DZIŚ JEST:   25   MARCA   2019 r.

Zwiastowanie Pańskie
Św. Prokopa
 
 
 
 

Nowy ład? Prawicowi komentatorzy o wyborach w USA

Nowy ład? Prawicowi komentatorzy o wyborach w USA
REUTERS/Carlo Allegri /Forum

Co prezydentura Donalda Trumpa zmieni w Stanach Zjednoczonych i na świecie? W kwestiach o szczególnym znaczeniu dla katolików, pozwala mieć nadzieję na odejście od radykalnie liberalnego podejścia do aborcji. „Homomałżeństwom” już się Trump jednak nie sprzeciwia. Dla Polski zaś kluczowa jest polityka zagraniczna. Na szeroko rozumianej prawicy przeważa pogląd, że rewolucji nie będzie. Najwyżej pewna korekta. Z drugiej strony nie lekceważmy gestów, takich jak spotkanie z Nigelem Farage’m.

 

Ojciec Mark Hodges na „Life Site News” zastanawia się nad podejściem przyszłego prezydenta USA do kwestii obyczajowo-moralnych. Już po wyborach Republikanin potwierdził wolę nominowania sędziów przeciwnych aborcji. Dopuścił możliwość odwrócenia wyroku w sprawie Roe versus Wade z 1973 roku. Wówczas to Sąd Najwyższy zalegalizował aborcję na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Zdaniem Donalda Trumpa sprawa ta powinna być rozstrzygana przez poszczególne stany. Niepokojąca jest natomiast wypowiedź przyszłego prezydenta w kwestii „homomałżeństw”, uznanych w 2015 roku za wymóg amerykańskiej Konstytucji. Zdaniem Donalda Trumpa należy pogodzić się z tym wyrokiem.

 

Christopher R. Barron na portalu „Fox News” twierdzi natomiast, że „Donald Trump jest bez wątpienia najbardziej pro-gejowskim nominatem Republikanów w historii”. Przywołuje jego wysiłki na rzecz równego traktowania mniejszości seksualnych w biznesie. A także „pełną pasji” obronę wspólnoty „LGBT” podczas republikańskiej konwencji.

 

Dwuznaczne podejście Trumpa do kwestii bliskich dla chrześcijan każe zastanowić się dlaczego poparli oni Republikanina. Tym bardziej, że miliarder jest rozwodnikiem, zarabiającym m.in. na kasynach. Jonathon Van Maren na portalu „Life Site News” twierdzi, że przyczyna poparcia chrześcijan dla Republikanina była prosta: chęć uniknięcia trzeciej kadencji Baracka Obamy - tym razem w spódnicy. Zagrożenie wynikające z politpoprawnej tyranii nabrało dla nich egzystencjalnego charakteru. Barack Obama forsował pomysły takie, jak wpuszczanie chłopców uważających się za dziewczynki do żeńskich toalet szkolnych. Sprzeciw wobec tych pomysłów demaskował zaś jako „transfobię”. Wybór Hilary Clinton nie dawał nadziei na poprawę sytuacji.

 

Pod rządami Obamy niepokojono fotografów czy piekarzy tylko dlatego, że nie chcieli obsługiwać „homo-ślubów”. Chrześcijańscy rodzice czy przedsiębiorcy głosujący na Donalda Trumpa zazwyczaj nie byli aktywistami, ani ludźmi nadmiernie upolitycznionymi. Chcieli tylko po swojemu żyć i zarabiać na życie. Jednak nie pozwolono im na to. Dlatego też, zdaniem Van Marena „nawet jeśli Donald Trump nie zrobi nic dla chrześcijan, przynajmniej zostawi ich w spokoju. Po ośmiu latach Baracka Obamy to także będzie ogromną ulgą”. Czy tak będzie w rzeczywistości – czas pokaże.

 

Zdaniem Michaela Vorisa z „Church Militant” do zwycięstwa Donalda Trumpa przyczyniła się pokuta i post katolickich wyborców. Republikanin odgrywa jego zdaniem rolę w Bożym planie, nawet jeśli nie jest tego świadomy. Katolicki dziennikarz wyraża nadzieję, że Donald Trump oprócz dokonania „moralnych” nominacji do Sądu Najwyższego zakończy finansowanie Planned Parenthood i powoła prokuratora do zbadania nadużyć tej organizacji, zaprzestanie wymagania od pracodawców finansowania środków antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych, a także skończy z haniebną praktyką nakłaniania państw Trzeciego Świata do niemoralnej polityki obyczajowej w zamian za pomoc finansową.

 

Z kolei Gavin Rice na „Catholic Herald” stwierdza, że o głosach chrześcijan na Republikanina zadecydowało ideologiczne, antychrześcijańskie zacietrzewienie jego kontrkandydatki. Zwolenniczka Planned Parenthood, przymusowego finansowania antykoncepcji i aborcji nawet w ostatnim okresie ciąży byłaby dla katolików zagrożeniem. Tym bardziej, że nominowani przez nią sędziowie do Sądu Najwyższego kontynuowaliby odgórną transformację ideologiczną Stanów Zjednoczonych. „Jastrzębie” wypowiedzi na temat Rosji szły u Clinton w parze z niejasnymi, ujawnionymi niedawno przez „Wiki Leaks” powiązaniami Fundacji Clintonów z Arabią Saudyjską i innymi podejrzanymi państwami. W efekcie, to Donald Trump sprzyjać będzie pokojowi światowemu, choćby poprzez odprężenie na linii amerykańsko-rosyjskiej.

 

Przełom w polityce zagranicznej?

Z kolei Stephen Fidler 9 listopada na łamach „Wall Street Jorunal” pisze, że zwycięstwo Donalda Trumpa oznacza wstrząs dla europejskiego ładu geopolitycznego – większy nawet, niż decyzja Brytyjczyków o wystąpieniu z Unii Europejskiej. Pisze o obawach europejskich przywódców związanych z oczekiwanym zbliżeniem amerykańsko – rosyjskim, negacją globalnych porozumień klimatycznych czy wolą odgrywania przez USA roli globalnego lidera.

 

Sumantra Maitra z „National Interest” zauważa natomiast, że zachodnie, w tym amerykańskie społeczeństwa są generalnie silnie antyimigracyjne i antyinterwencyjne w polityce zagranicznej. Te właśnie sentymenty, ignorowane przez liberalne elity, przyczyniły się do zwycięstwa kandydata Republikanów. Na biznesmena zagłosowali ludzie popierający kiedyś Baracka Obamę – gdy jeszcze żywiono nadzieję, że odejdzie on od nadmiernie interwencjonistycznej polityki George’a Busha.

 

Jak jednak twierdzi analityk, przyszły prezydent nie przewróci do góry nogami dotychczasowej linii amerykańskiej polityki zagranicznej. Po zwycięstwie wyborczym Republikanin skierował pojednawcze słowa do przywódców Korei Południowej, Japonii, a także Meksyku - krajów mających powody do szczególnego zaniepokojenia jego wyborem. To odejście od przedwyborczej retoryki widoczne jest także w zaangażowaniu do współpracy zdeklarowanych jastrzębi wpływających na amerykańską politykę jeszcze w czasach Zimnej Wojny. Z drugiej strony Republikanin usunął ze swej strony hasło zakazu wstępu dla muzułmanów i zapewnił (prywatnie) arabskich sojuszników USA, że do takiego posunięcia nie dojdzie. Kampania wyborcza to nie to samo co realne sprawowanie władzy. Stany Zjednoczone są zbyt uwikłane w światową politykę, by pozwolić sobie na nagłą woltę. Tym, czego możemy w najlepszym razie oczekiwać jest – wedle analityk – niewielkie ograniczenie interwencjonizmu oraz stonowane zwiększenie nacisku na interes narodowy.

 

Z kolei Jeffrey Burt, James Hitch, Peter Pettibone, Thomas Shillinglaw z „National Interest” twierdzą zaś, że relacje amerykańsko – rosyjskie to kwestia kluczowa dla przyszłego prezydenta USA. Liczą, że wykorzysta on swoje nabyte w biznesie umiejętności negocjacyjne do rozmów z Rosją. Rosyjska aneksja Krymu i działania w Donbasie, a z drugiej strony rozszerzenie NATO i amerykańskie działania na Bliskim Wschodzie oraz kolorowe rewolucje w postsowieckich republikach doprowadziły do zaognienia relacji amerykańsko-rosyjskich. Autorzy artykułu sugerują, by zarówno Amerykanie, jak i Rosjanie zgodzili się na nieokreślony status Krymu, utrzymanie Donbasu w granicach Ukrainy oraz pomoc ekonomiczną dla wschodniego sąsiada Rosji.

 

Zdaniem Stephen'a Turley'a z portalu „Imaginative Conservative” wygrana Donalda Trumpa świadczy o świcie ery „post-sekularnej”, ery odrodzenia religii. Republikanin wpisuje się w trend powrotu do historycznych tożsamości, takich jak religia, tradycja, obyczaj, postrzeganych jako źródło oporu przeciwko laickiemu globalizmowi.

 

Peter S. Rieth na tym samym portalu wskazuje na absurdalność oskarżania światowego, robiącego interesy w tak wielu krajach biznesmena o „rasizm”. Podkreśla, że zwykli Amerykanie, tak pogardzani przez liberalne elity, odrzucili politykę ciągłych wojen, lekceważenia „amerykańskiej krwi”, przelewanej w imię akademickich ideologii.

 

Donald Trump oczyma polskiej prawicy

Kwestia wyboru Donalda Trumpa nie jest obojętna także polskim konserwatystom. Filip Memches w tekście „Antyputinizm jak antyfaszyzm” na łamach „Rzeczpospolitej” z 14 listopada zwraca uwagę na nienawiść zachodniego establishmentu do Donalda Trumpa. Przy każdej możliwej okazji wytyka się mu jego mniej lub bardziej rzeczywistą sympatię do Władimira Putina. Zarzut ten ma go całkowicie kompromitować – odgrywa więc podobną rolę, co porównywanie do Adolfa Hitlera. Tymczasem, nawet jeśli za jego prezydentury nastąpi odprężenie w stosunkach z Moskwą, to nie będzie ono niczym wyjątkowym. Wszak do podobnego resetu doszło za początku prezydentury Baracka Obamy. Istotną rolę odegrała w nim Hilary Clinton.

 

Profesor Marek Cichocki we wspomnianym numerze „Rzeczpospolitej” zwraca zaś uwagę na brukselskie „fochy” pod adresem Amerykanów i „niemądre pouczenia” pod adresem USA płynące z Brukseli czy Paryża. Zauważa także rodzące się w Niemczech przekonanie, jakoby ich kraj, rządzony przez Angelę Merkel stanowił ostatnią wyspę liberalizmu na populistycznym oceanie.

 

„Wkurzenie salonów świata” związane z wyborem Donalda Trumpa wykpiwa na łamach „Do Rzeczy” Paweł Lisicki. W tym samym tytule profesor Marek Jan Chodakiewicz przekonuje, że „nie należy martwić się (…) podejściem prezydenta elektra do NATO. Będzie kontynuacja status quo, pewnie ze zmianami, ale nie wiadomo jeszcze jakimi. Retoryka wyborcza to nie to samo co praktyka polityczna”. Autor zwraca uwagę, że oskarżenia członków NATO o niewypełnianie zobowiązań nie dotyczą Polski. W efekcie istnieje szansa na dobre relacje amerykańsko – polskie.

 

Pamiętajmy też o spotkaniu spotkania Donalda Trumpa i Nigela Farage’a w Trump Tower 12 listopada. Świat obiegły zdjęcia dwóch pogardzanych polityków na tle złotych wnętrz siedziby miliardera. Spotkanie z prawicowym opozycjonistą, gorliwym przeciwnikiem Unii Europejskiej – a nie z brytyjską premier, to policzek wymierzony dotychczasowym liberalnym elitom. To swego rodzaju deklaracja nieuznawania odchodzącego do lamusa liberalnego nie – ładu. Czy świat będzie lepszy za prezydentury Donalda Trumpa? Zobaczymy. Jedno jest jednak pewne – będzie ciekawiej.



Marcin Jendrzejczak







DATA: 2016-11-20 14:21
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Prezydent elekt Donald Trump nie należy do żadnej partii niezadowoleni są Republikanie i Demokraci.Przestańcie czytać kłamstwa na temat Donalda Trumpa w większości rozsiewane przez lewicę zieloną różową czerwoną.Jeszcze nie rządzi już próbują nie dopuścić do objęcia władzy przez prezydenta elekta zieloni.
ponad 2 lata temu / Tomasz
 
Dokładnie. Trump jest hipokrytą jak polskie PiS. Dlatego kochający PiS tak kochają Trumpa.
ponad 2 lata temu / do Alex Wolf
 
Wiadomo, że Republikanie mogli mieć lepszego kandydata. Ale pocieszenie jest to, że może być tylko lepiej. Są spore szanse na co najmniej ograniczenie mordowania niewinnych dzieci. To sprawa najistotniejsza. Z drugiej strony nie jestem w 100 % pewien, czy aby Trump nie zmienił zdania o aborcji na potrzeby chwili. Przecież wcześniej był za. Wszystko pokaże czas. Jego poparcie dla homoseksualistów budzi niepokój. Mam nadzieję, że wokół znajdą się ludzie, którzy spróbują wybić mu to z głowy. Gra toczy się o dusze tych zagubionych, będących pod potężnym wpływem szatana ludzi. Dostrzegam też jednak plusy. Putin będzie mógł zrobić wreszcie porządek z banderowcami. Relacje polsko-amerykańskie mogą się poprawić. Zobaczymy, czy Trump dotrzyma swoich obietnic wobec Polaków. i przynajmniej nie będzie się wtrącał w polską demokrację. Mogło być lepiej, ale mogło być i znacznie gorzej, gdyby wygrała clinton.
ponad 2 lata temu / Oburzony
 
Trump nie jest prawicowcem, wcześniej popierał Hilary, Clintonowie byli nawet na jego ślubie, to jest tylko mydlenie oczu i stwarzanie pozorów, bądźcie wszyscy ostrożni co do tej osoby.
ponad 2 lata temu / Alex Wolf
 
Szkoda, że prezydent tak wielkiego kraju nie rozumie, że niemożna mylić szacunku do godności człowieka który grzeszy sodomią ze świętością związku małżeńskiego.
ponad 2 lata temu / Katolik
 
Do jego zaprzysiężenia aż trzy miesiące, do tego czasu Obama może wywinąc jakąś aferę ! Miejmy nadzieję, że Trump będzie silnym prawicowcem, a nie kukłą FEDu ! Dlatego należy się modlić za Trumpa i za Polskę byśmy stali się ostoją chrześcijaństwa i wartości Biblijnych ! Tylko Miłosierdzie Jezusa może Polskę uratować !
ponad 2 lata temu / Módlmy się za Polskę i Trumpa
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.