DZIŚ JEST:   04   LIPCA   2020 r.

Pierwsza Sobota
Św. Elżbiety Portugalskiej
Bł. Piotra Frassatiego
 
 
 
 

Niezwykły list konwertytów do ojców synodalnych

Niezwykły list konwertytów do ojców synodalnych
REUTERS / FORUM
#RODZINA    #SYNOD PASEK    #PRACE SYNODU    #NAWRACANIE    #FORTE    #ERDÖ    #KONWERTYCI    #ROZWODNICY    #FRANCISZEK    #SYNOD    #LIST    #WATYKAN    #PAPIEŻ    #BISKUPI    #HOMOSEKSUALIŚCI    #KATOLICYZM    #KOŚCIÓŁ    #NAWRÓCENI

Stu nawróconych na katolicyzm przedstawicieli amerykańskich elit napisało list do uczestników synodu biskupów. Świadczą w nim, że tym co ich przyciągnęło do Kościoła było niezmienne nauczanie prawdy o człowieku, małżeństwie, rodzinie, seksualności i różnicy płci. Nawróceni proszą duchownych, by nie zmieniali fundamentu nauki Chrystusowej.


„Wszyscy przeszliśmy drogę nawrócenia na wiarę katolicką. Niektórzy z nas kiedyś należeli do innych wspólnot chrześcijańskich. Niektórzy nie byli ochrzczeni, wywodzili się z innych religii lub uważali się za agnostyków albo ateistów. Pomimo różnorodności środowisk, z których pochodzimy, łączy nas wspólna cecha: weszliśmy do wspólnoty Kościoła katolickiego jako osoby dorosłe” – czytamy w liście.


Autorzy zaznaczyli, że tym, co ich zachęciło do nawrócenia była niezmienna nauka Kościoła na temat płci, seksualności, małżeństwa oraz rodziny. „Na początku większość z nas sprzeciwiała się przynajmniej niektórym elementom nauczania Kościoła w tych kwestiach. Jednak, gdy zaczęliśmy dostrzegać, jak szkodliwe są skutki popularnych koncepcji na temat ludzkiej seksualności i po tym, jak niektóre nasze zbory zaczęły ustępować w obliczu dominującej kultury – jej wyobrażeń o wolności, równości, postępie i zyskujących na znaczeniu idei gnostyckich - każdy z nas zaczął dostrzegać, że jednak Kościół ma rację w swoim nauczaniu” – stwierdzili konwertyci.


Wyjaśnili, że po uświadomieniu sobie tego faktu, nauczanie Kościoła stało się dla nich „dziwnie atrakcyjne”. Po zgłębieniu doktryny z czasem przekonali się, że „wyraża ono najgłębszą prawdę o nas samych. Prawdę, która jest zarówno dobra  jak i piękna, jakkolwiek wymagająca".


„Co więcej, niezachwiana pewność Kościoła w nauczaniu – czytamy – i zdecydowane głoszenie tej prawdy, nawet w obliczu wrogiej opozycji, było dla nas dowodem na to, że możemy odnaleźć w niej Jezusa takim, jakim On był naprawdę.”


Autorzy dodali, że to właśnie nauka o ludzkiej egzystencji głoszona przez Kościół w szczególny sposób ich pociągała, ponieważ zyskiwali pewność, iż płynie od samego Jezusa Chrystusa. Chrystusa Wcielonego, który przyjmując postać ludzką "objawił człowiekowi samego siebie”. Ujawnił prawdę o znaczeniu ciała, różnicy płci, seksualności, małżeństwa i rodziny.


Co więcej Chrystus wniósł jeszcze coś nowego do wspólnoty ludzkiej: godność, miłosierdzie, „udział w Jego własnej wierności Kościołowi.” „To nie był przypadek – czytamy w liście – że pierwsi chrześcijanie zaczęli wstępować do Kościoła pociągnięci przykładem życia uczniów Chrystusa, promieniujących życzliwością i dobrocią, zajmujących unikalną postawę wobec kobiet, dzieci, ludzkiej seksualności i małżeństwa. I to nie był przypadek, że wiele wieków później my też – z tych samych powodów – nawróciliśmy się” – podkreślili konwertyci.


Dodali, że są w pełni świadomi trudnej sytuacji duszpasterskiej, jaka panuje obecnie i wszystkich wyzwań stojących przed ojcami synodalnymi, zwłaszcza w kwestii udzielania sakramentów dla rozwiedzionych katolików. – „Niektórzy z nas – zwracają uwagę – doświadczyło bólu rozwodu i praktycznie każdy z nas ma znajomych lub bliskich krewnych, którzy zostali dotknięci rozwodem.  Dlatego jesteśmy wdzięczni, że zwrócono uwagę na problem, który wyrządza tak ogromne szkody mężom i żonom, dzieciom i kulturze w ogóle”.


Nawróceni wyjaśnili, że piszą list ze względu na obawy dotyczące niektórych propozycji zmiany dyscypliny Kościoła na rzecz udzielania Komunii dla katolików, którzy są rozwiedzeni i ponownie ożenieni. „Jesteśmy szczerze zaskoczeni – czytamy – wnioskami tych, którzy proponują drogę pokuty, która będzie tolerować to, na co Kościół nigdy nie pozwalał. W naszej ocenie nie da się usprawiedliwić propozycji, które wyrządzą szkodę nierozerwalności więzi małżeńskiej".


Autorzy listu dodali, że jakiekolwiek zmiany w tym zakresie będą niezgodne z doktryną o małżeństwie. Konwertyci przestrzegli duchownych, którzy chcą wprowadzić „nowinki” pod pretekstem okazania większego miłosierdzia osobom mającym nieuregulowaną sytuację życiową. Wyjaśnili, że „dobre intencje pasterskie,” które nie uwzględniają prawdy o tym, jak mają się rzeczy, jedynie pogorszą sytuację i przysporzą jeszcze więcej bólu oraz cierpienia tym, którym rzekomo starają się to cierpienie i ból złagodzić.


Autorzy listy podkreślają, że nie można zapominać o opuszczonych małżonkach i dzieciach, które wchodząc w wiek dorosły nie będą miały motywacji, by wspierać piękno nierozerwalności więzi małżeńskich.

Konwertyci uważają, że ci, którzy składają propozycje o udzielaniu sakramentów rozwodnikom żyjącym w kolejnych związkach nie rozumieją albo nie biorą pod uwagę prawdziwego źródła kryzysu rodziny, wynikającego właśnie z upowszechnienia rozwodów, antykoncepcji, współżycia pozamałżeńskiego i akceptacji dla związków tej samej płci.


Przywołują słowa Benedykta XVI z grudnia 2012 roku, wygłoszone z okazji Bożego Narodzenia dla członków Kurii Rzymskiej. Papież mówił o „fałszywym rozumieniu ludzkiej wolności, która podważa samo pojęcie bytu.”  

Autorzy listu przestrzegają przed kapitulacją wobec „kultury rozwodu.” W ich opinii kapitulacja taka dokonałby się wtedy, gdyby ojcowie synodalni podważyli niezmienną doktrynę o małżeństwie. Konwertyci proszą, by duchowni zdecydowanie bronili idei nierozerwalności małżeństwa, by pozostali wierni Prawdzie, której nauczał Chrystus i z tym samym zapałem jak uczniowie Chrystusa wiele wieków temu odważnie o niej świadczyli.


„Niech Kościół po raz kolejny przypomni światu o pięknie wierności małżeńskiej, gdy małżonkowie żyją w jedności z Chrystusem – apelują. Dodali, że „teraz bardziej niż kiedykolwiek świat potrzebuje proroczego świadectwa Kościoła!”


Pod listem podpisali się między innymi: Bryan Atkinson, były anglikanin, prof. Francis J. Beckwith, były członek kościoła ewangelickiego, prof. Philip Bess, wykładowca architektury na uniwersytecie Notre Dame, prof. J Budziszewski z uniwersytetu stanowego w Teksasie, liczni byli członkowie wspólnoty episkopalnej, pielęgniarki, nauczyciele, uczeni z renomowanych uniwersytetów np. Thomas F. Farr – dyrektor Religious Freedom Project, The Berkley Center for Religion, Peace, and World Affairs, Georgetown University, prof. John Finnis − Professor Emeritus of Law and Legal Philosophy, University of Oxford, dr Sherif Girgis, związany z Yale Law School i Princeton University. 



Źródło: dads.org., AS.



DATA: 2015-10-20 08:33
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@Gosc Prawda jest uniwersalna, a Kościół jeden. Grecki przymiotnik "katolicki" to właśnie wyraża. A skoro Ty, jak mniemam, jesteś "prawdziwym chrześcijaninem", to powiedz mi, proszę, która wspólnota/denominacja protestancka - a jest ich kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy - to "prawdziwi chrześcijanie"? Bo każda z tych tysięcy denominacji i wspólnot protestanckich twierdzi, że to ona jest właśnie "prawdziwa", że do niej należą "prawdziwi chrześcijanie". Proszę bardzo, poucz mnie o tym, która jest tym "prawdziwym kościołem" Chrystusa. Bo mnie z prostego rachunku wychodzi, że ŻADNA. A propos nauczania - ja nie nauczam, po prostu opisuję rzeczywistość. Ujęte metaforycznie "narodziny na nowo" oznaczają przyjęcie sakramentu chrztu - tak Kościół nauczał od początku. U protestantów to swego rodzaju magiczne zaklęcie, które oznacza akurat to, co dana wspólnota czy nawet pojedynczy protestant w danej chwili uzna za stosowne - najczęściej zestaw osobistych przeżyć.
ponad 4 lata temu / Murem
 
Do Murem Coz bycie katolikiem niestety nie jest rownoznaczne z byciem chrzescijaninem. "narodzić się na nowo" - jezeli nie wiesz co to znaczy to jakim prawem nauczasz innych?
ponad 4 lata temu / Gosc
 
Do 123 A tam smiej sie i placz. Co mi zalezy. Mysle ze ty sam nie wiesz o czym piszes.
ponad 4 lata temu / Gosc
 
3/3 Bujny rozwój protestanckiej idei "osobistego doświadczenia Boga" zauważyć można np. w ruchach pseudocharyzmatycznych, tak protestanckich, jak i w - pochodzących bezpośrednio od protestanckich - katolickich wspólnotach pseudocharyzmatycznej "odnowy". Komentujący Pan Stefan zgodnie z prawdą wskazał na przejęcie przez katolików protestanckiego magicznego myślenia i protestanckiego aktywizmu. Sakramenty Kościoła nie są magią, gdyż konkretną łaskę Bóg trwale przypisał do konkretnego znaku. Sakramentalnej łaski nie można sobie "osobiście" wytworzyć, za pomocą "magicznej" deklaracji. Można za to deklarować dowolnie i frywolnie "osobiste doświadczenie Boga", np. w formie prywatnego "kanału komunikacyjnego" z Duchem Świętym. Kościół odrzuca tego rodzaju fałszerstwa, zachęca do autentycznego życia sakramentalnego, autentycznej modlitwy w autentycznej wspólnocie Kościoła, która jest dziełem Chrystusa i apostołów, a nie tworem samozwańczych aktywistów i liderów.
ponad 4 lata temu / Murem
 
2/3 Protestanci, odchodząc od Kościoła, porzucili wiarę i środki do zbawienia. Projektują więc własne substytuty zbawienia, np. "osobisty kontakt z Bogiem", który z autentycznym nawróceniem i wiarą nie ma nic wspólnego. Do zbawienia konieczne jest zasługujące trwanie w łasce (sakramenty Kościoła). Stąd autentyczna wiara nie jest rezultatem deklaracji. Gdy Św. Piotr w trudnej chwili wyznał swą wiarę w Chrystusa ("Ty jesteś Mesjasz"), Jezus błogosławił mu i wyjaśnił, że to nie doświadczenie ludzkie "ciała i krwi" (możliwość oglądania Go na co dzień) wygenerowało wiarę Piotra, lecz łaska od Boga Ojca. Chrystus, owszem, wskazywał na to jak wielkim przywilejem jest bycie naocznym świadkiem Jego dzieł ("Wielu chciało ujrzeć to, co wy widzicie"), ale też jak wielkim szczęściem jest świadectwo wiary ("Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli"). Protestanckie "osobiste doświadczenie Boga" to efekt błędnego pojmowania wiary i zbawienia, imitacja nawrócenia.
ponad 4 lata temu / Murem
 
1/3 Powstały tumult i padające oskarżenia wymagają reakcji. Przyrównywanie protestanckiego projektu "osobistego doświadczenia Boga" do łaski otrzymanej przez świadków ziemskiego życia Chrystusa lub łaski otrzymanej przez mistyków jest po wielokroć błędne. Wynika albo z ignorancji, albo jest celową manipulacją. Protestanckie "osobiste doświadczenie Boga" różni się zasadniczo od życia sakramentalnego, modlitewnego czy mistycyzmu. Protestanci odrzucili sakramenty, zaś wiarę wyznają fałszywie. Fałszywa wiara wygenerowała fałszywe metody "osiągnięcia relacji z Bogiem". Metody niemal magiczne, bo traktują Boga magicznie, tj. przedmiotowo, mając na celu np. egoistyczne zaspokojenie przez wymuszenie na Bogu stanu rzekomego z Nim obcowania (protestancka realizacja "zbawienia"). Metody te operują specyficznym językiem deklaracji rzekomego nawrócenia, np. "przyjąć Boga do serca", "uznać Jezusa Panem życia", "narodzić się na nowo", "przyjąć Jezusa", "odnaleźć prawdę", itp.
ponad 4 lata temu / Murem
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.