DZIŚ JEST:   25   LUTY   2020 r.

Św. Cezarego z Nazjanzu
Św. Modesta z Trewiru
 
 
 
 

Niewiara jest grzechem!

Niewiara jest grzechem!
Fot. Wojciech Barczyński/Forum
#GRZECH    #ATEIZM    #NOWY    #ATEIZACJA    #ZGORSZENIE

Jesienią na ulicach kilku miast pojawiły się ogromne plakaty z napisami „Nie zabijam. Nie kradnę. Nie wierzę.” oraz „Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam.”. To główny element zorganizowanej przez lubelską Fundację Wolność od Religii „ateistycznej kampanii billboardowej”, której celem  ma być „wywołanie ogólnopolskiej dyskusji na temat obiegowego postrzegania wartości uniwersalnych jako przynależnych religii, w szczególności katolickiej”.

 

Akcja ta faktycznie wywołała szereg komentarzy, również w mediach katolickich, gdzie między innymi dopatrywano się powiązań pomiędzy organizatorami kampanii a konkretnymi ugrupowaniami politycznymi, czy też próbowano wskazywać na jakieś rzekome korzyści, które miałyby z tej kampanii wynikać dla katolików. Zabrakło natomiast jednoznacznej oceny moralnej tej kampanii w perspektywie etyki katolickiej. Jaka więc powinna być ta ocena?

 

Po pierwsze, według tradycyjnej etyki katolickiej niewiara (łac. infidelitas), o ile jest zawiniona (tzn. o ile polega na świadomym i dobrowolnym odrzuceniu wiary, a nie na niezawinionym jej braku, jak u kogoś, kto o Bogu i o wierze nigdy nie słyszał), jest grzechem. Co więcej, „grzech niewiary jest najgorszym spośród występków moralnych” (św.  Tomasz z Akwinu, Summa Theologiae, II-II, 10, 3). Miarą ciężkości grzechów jest bowiem to, na ile oddalają one człowieka od Boga, niewiara zaś oddala od Boga najbardziej. Jeśli więc treść plakatów potraktować jako osobiste wyznanie organizatorów kampanii, to ich postępowanie w dziedzinie wiary należy ocenić jako w najwyższym stopniu niegodziwe. A ponieważ „wiara jest naszą przewodniczką na ziemi” i „wiara (…) przedstawia wszystko to, co trzeba wiedzieć, aby życie przeżyć dobrze” (św. Tomasz z Akwinu, Expositio ad Symbolum Apostolorum, Prooemium), więc można podejrzewać, że konsekwencją odrzucenia wiary będą uchybienia w zakresie innych cnót moralnych. W tym kontekście symptomatyczne wydaje się na przykład, że twórcy „ateistycznych billboardów” przywołują na nich piąte i siódme przykazanie, pomijają zaś szóste – „Nie cudzołóż!”; „Czcij ojca swego i matkę swoją!” czy „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu!” też nie są im najbliższe.

 

Po drugie, z punktu widzenia etyki katolickiej hasło „Nie zabijam. Nie kradnę. Nie wierzę.” stanowi przykład werbalnej manipulacji. Identyczna forma gramatyczna trzech kolejnych zdań tego hasła sugerować ma identyczną kwalifikację moralną odpowiadających tym zdaniom uczynków, podczas gdy kwalifikacja ta jest zupełnie inna: oczywiście pozytywna w przypadku przestrzegania przykazań Dekalogu,  a zdecydowanie negatywna w przypadku niewiary. Manipulacja kryje się też w haśle „Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam.”, sugeruje ono bowiem, że bez Boga i bez wiary w Niego równie dobrze można stworzyć jakąś ludzką tylko wspólnotę, pozwalającą niewierzącej jednostce na przezwyciężenie wyobcowania i samotności. Tymczasem doświadczenie uczy, że próby stworzenia takiej ateistycznej wspólnoty na wielką skalę kończą się katastrofalnie, w mikroskali zaś wspólnoty (np. rodziny) religijne okazują się być statystycznie trwalsze i szczęśliwsze niż odpowiednie społeczności bez Boga (zob. np. http://www.familyfacts.org/briefs/38/religion-and-family). W każdym razie ateistyczna „wspólnota”, której jedyną podstawą miałoby być odrzucenie wiary w Boga, to projekt z gruntu chybiony! Obecny w prezentowanych billboardach moment manipulacji, czyli oszustwa albo kłamstwa po prostu, dodatkowo wzmacnia negatywną ocenę całej akcji, stanowi bowiem naruszenie normy prawdomówności.

 

Po trzecie, „ateistyczna kampania billboardowa” zasługuje na zdecydowanie negatywną ocenę również dlatego, iż stanowi poważne zgorszenie – może skłonić innych do porzucenia wiary, utwierdzić w złu tych, którzy wiarę już porzucili lub zniechęcić tych, którzy jej szukają. Organizatorzy tej kampanii – jej pomysłodawcy, osoby bezpośrednio ją realizujące (np. projektanci i wykonawcy plakatów czy właściciele i pracownicy firm rozwieszających te plakaty w poszczególnych miastach), ale też osoby udzielające jej moralnego czy finansowego wsparcia – proporcjonalnie do wniesionego wkładu zaciągają na swoje sumienia poważną winę narażenia innych na utratę najwyższego dobra, jakim jest zbawienie i życie wieczne, albowiem „bez wiary nie można podobać się Bogu” (Hbr 11, 6).

 

Na zakończenie trzeba zauważyć, iż fakt, że władze publiczne zezwalają na przeprowadzenie tej skandalicznej (w źródłowym sensie tego słowa: gr. skándalon – pułapka, obraza, zgorszenie) kampanii, świadczy o tym, że w naszym kraju panuje daleko idąca tolerancja (znów w źródłowym sensie: łac. tolerantia – cierpliwe znoszenie, wytrzymywanie błędów czy występków). Niech ta tolerancja władz publicznych nie zniechęca katolików do przeciwdziałania na wszelkie moralnie dopuszczalne i zgodne z prawem sposoby tej gorszącej, szkodliwej kampanii!

 

Łukasz Nysler

 

Artykuł ukazał się w piśmie „Opcja na Prawo” nr 1/130 (2013)


DATA: 2013-01-09 10:10
AUTOR: ŁUKASZ NYSLER
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"Uważam też, że można być ateistą, a jednocześnie przestrzegać wartości moralnych i, co ważne, szanować poglądy innych. I nikt tu nikogo nie skłania do porzucenia wiary ? wiara, to prywatna sprawa każdego z nas." Ogłaszana na bilbordzie, najzupełniej prywatna. Ale cóż, widać ateiści tez muszą czymś zapełnić pustą przestrzeń obok? zamiast? krzyża. :)
ponad 7 lat temu / Uffka
 
"wiara, to prywatna sprawa każdego z nas" Czyli bilbord to taki odpowiednik krzyża? Nie wierzę, nie odpuszczam, muszę manifestować?
ponad 7 lat temu / Magda
 
?według tradycyjnej etyki katolickiej niewiara (?) jest grzechem? ? a czy kogoś, kto nie wierzy w ogóle to obchodzi? ?konsekwencją odrzucenia wiary będą uchybienia w zakresie innych cnót moralnych? ? mocne nadużycie, na jakiej podstawie ten wniosek? (pomijając nadinterpretację dzieł św. Tomasz z Akwinu). Nie interesuję mnie, kto zorganizował przedmiotową kampanię, ale nie sądzę, żeby miała ona na celu stworzenie jakiejkolwiek ?ateistycznej wspólnoty? Uważam też, że można być ateistą, a jednocześnie przestrzegać wartości moralnych i, co ważne, szanować poglądy innych. I nikt tu nikogo nie skłania do porzucenia wiary ? wiara, to prywatna sprawa każdego z nas.
ponad 7 lat temu / margeritta
 
łysy, widocznie nie spotkałeś zbyt wielu ateistów w życiu, skoro to oni nie potrafili podjąć dialogu. Niemniej jednak, jeśli Ty sam nie potrafisz go poprowadzić, to nie możesz liczyć że ktoś będzie chciał z Tobą rozmawiać - to oczywiste. Ja, jako ateista, chętnie rozmawiam z ludźmi wierzącymi (nie tylko katolikami) na temat ich wiary, chcąc zrozumieć pobudki, którymi się kierują, ale bardzo często ich wiara nie ma wystarczająco mocnej logicznej podstawy, aby mogli obronić swoje stanowisko, nie używając przy tym zwrotów typu "bo tak właśnie jest".
ponad 7 lat temu / Kacper
 
Ateizm=Satanizm
ponad 7 lat temu / Pan NIKT
 
Na zakończenie pragnę tylko zauważyć, że dla osoby wierzącej nie istnieją dwie równorzędne wartości wiary i niewiary. To fajnie, tylko że dla mnie, osoby niewierzącej, takie wartości istnieją. Albo wierzę, że Bóg mnie złapie gdy skoczę z dziesiątego piętra, albo nie.
ponad 7 lat temu / Jakub
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.