DZIŚ JEST:   20   KWIETNIA   2019 r.

Wielka Sobota

Św. Agnieszki z Montepulciano
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 30  >   TEMAT NUMERU: CO MIESIĄC POWSTANIE

Grzegorz Kucharczyk

Nierealistyczny realista i Żelazny Kanclerz


W czerwcu 1862 roku Naczelnikiem Rządu Cywilnego w Królestwie Polskim został Aleksander Wielopolski, margrabia Gonzaga-Myszkowski. Uczestnik powstania listopadowego (na polecenie rządu powstańczego pełnił między innymi misję dyplomatyczną do Londynu), autor słynnego Listu szlachcica polskiego do księcia Metternicha (1846), jeden z przywódców krajowego obozu konserwatywnego.

Na początku lat sześćdziesiątych XIX wieku Aleksander Wielopolski stał na czele stronnictwa ugody, którego program opierał się na kontrakcie: ustępstwa Rosji wobec Polaków w zamian za gwarancje panowania ładu w Warszawie. Cały problem polegał na tym, że dość szybko okazało się, że Wielopolski nie zamierzał podjąć starań, by to stronnictwo ugody poszerzyć o inne środowiska konserwatywne, które zbiorczo określa się stronnictwem „białych”. Nie ma tu miejsca, by analizować przyczyny takiego stanu rzeczy (winy, acz nierównomiernie rozłożone, leżały po obu stronach). Skutek był zaś taki, że Wielopolski był zdany tylko i wyłącznie na dobrą wolę Petersburga, a właściwie jednej z dworskich koterii, która akurat wówczas miała najpoważniejsze wpływy nad Newą (chodzi o stronnictwo kanclerza i ministra spraw zagranicznych Aleksandra Gorczakowa).

Z drugiej strony jednak polityka Wielopolskiego, realizowana już od 1861 roku (gdy został szefem Komisji Wyznań Religijnych w administracji Królestwa), przynosiła wymierne korzyści: przywrócenie Rady Stanu, stopniowa polonizacja administracji i sądownictwa, przywrócenie w Warszawie polskiego uniwersytetu (pod nazwą Szkoły Głównej). Jednak to wszystko odbywało się przy jednoczesnym podejmowaniu przez margrabiego wysiłków w kierunku wygaszania odbywającej się na ziemiach polskich „rewolucji moralnej”...

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Wielkanoc to niezwykły czas dla każdego katolika, co w niedościgniony sposób przedstawia liturgia. Jednak nasi przodkowie nie zamykali wielkanocnego nastroju w murach kościoła. Przepajał on całe ich życie. W efekcie wszystkie obyczaje – od poważnych modlitw rodzinnych – po śmigus-dyngus i szukanie zajączka przypominały o wyjątkowości wielkanocnego czasu. Niektóre z nich  trwają po dziś dzień, inne zostały zapomniane. Tym bardziej zatem warto je poznać – i odnowić.

 
 

 Jezus Chrystus po męce i śmierci zstąpił do piekieł – jak głosi piąty artykuł apostolskiego wyznania wiary. Wydarzenie owo teologia chrześcijańska od najdawniejszych czasów uznaje za jeden z kluczowych elementów historii zbawienia. Mesjasz bowiem przyszedł otworzyć bramy Raju, zamknięte przez grzech Adama i Ewy, nie tylko dla swoich wyznawców, ale również dla tych, którzy od tysięcy lat oczekiwali wyzwolenia z okowów śmierci

 

W Wielką Sobotę my, kapłani, duszpasterze stajemy w obliczu wielkiego dylematu. Nasze kościoły zapełniają się wiernymi i rytualistami. Przychodzą ludzie wierzący i ludzie, którzy traktują życie magicznie, wykazując niezwykły jak na ten etap cywilizacji prymitywizm myślenia. Ludzie wierzący w zajączka, w święconkę, w rytuał, obrzędowość... To bardzo przejmujący i bolesny widok. Dodatkowo bolesny, że nie uświadamiany sobie przez tych rytualistów – mówi w rozmowie z PCh24.pl ks. Paweł Bortkiewicz, profesor nauk teologicznych.

 

Dzięki swojemu Zmartwychwstaniu Pan Jezus dał nam nadzieję na wieczne życie, a naszą doczesność wypełnił szczęściem i radością. W szczególny sposób dzielimy się nimi z naszymi najbliższymi w trakcie uroczystego Śniadania Wielkanocnego spożywanego po Rezurekcji. Jako że jest ono silnie wpisane w nasza wiarę, należy się przed nim pomodlić, dziękując Chrystusowi za Jego zbawczą mękę. Jak to robić?

 

Artykuł Benedykta XVI o kryzysie nadużyć w Kościele katolickim ma olbrzymią wagę. Papież-emeryt wskazał, że gdy w naszym życiu brakuje wiary w realną obecność Boga, do głosu dochodzi subiektywizm. Wiara traci wówczas swoją istotę, którą jest gotowość do męczeństwa – pisze bp Stefan Oster, biskup niemieckiej Pasawy.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.