DZIŚ JEST:   20   LUTY   2020 r.

Św. Franciszka i Hiacynty Marto
Św. Zenobiusza
 
 
 
 

Nienawiść zwana rewolucyjną sprawiedliwością

Nienawiść zwana rewolucyjną sprawiedliwością
Joseph Duplessis [Public domain]

21 stycznia 1793 roku został zgilotynowany król Francji i Nawarry Ludwik XVI. Egzekucję poprzedził trwający niespełna miesiąc proces „obywatela Ludwika Kapeta” przed rewolucyjnym parlamentem. Słowo „proces” może być zresztą mylące, bowiem rozpoczęta 26 grudnia 1792 roku przed Konwentem Narodowym procedura bardziej przypominała zorganizowany seans nienawiści w stylu orwellowskim, pierwowzór znanych z czasów komunistycznych procesów pokazowych, aniżeli rzetelną rozprawę sądową. Konwent był jednocześnie prokuratorem i sędzią. Zgromadzony na galeriach „lud” (czyt. paryski motłoch) wygrażał wszystkim tym deputowanym, którzy zgłaszali swoje wątpliwości, co do „winy” Ludwika XVI.

 

Nie chodziło zresztą w tym przypadku o osądzenie rzekomych win Ludwika XVI, ale o osądzenie w jego osobie monarchii jako takiej. Postawienie władcy zaopatrzonego w sakrę (Boży Pomazaniec) przed „przedstawicielami narodu” miało w zamyśle organizatorów tego spektaklu skutecznie delegitymizować samą ideę monarchii. Wątpliwości niektórych deputowanych co do uprawnień Konwentu osądzania władcy Francji, rozwiewał jeden z przywódców jakobinów, Saint-Juste: „Nie można królować niewinnie, oszustwo kryjące się za tym jest nazbyt wyraźne. Wszyscy królowie są buntownikami i uzurpatorami”.

 

A i tak wielu posłów-sędziów miało wątpliwości. 17 stycznia 1793 roku większością jednego głosu (361 do 360) Ludwik XVI został skazany na karę śmierci za „zbrodnie przeciw narodowi”. Do śmierci swojego królewskiego kuzyna przyłożył rękę również obywatel Filip Egalite – poprzednio książę Filip Orleański, wielki mistrz wolnomularskiego Wielkiego Wschodu, właściciel Palais Royal, gdzie w ostatnich latach przed 1789 rokiem systematycznie uprawiano rewolucyjną propagandę. Jako członek Konwentu głosował za śmiercią Ludwika XVI. Parafrazując słowa Churchilla, miał do wyboru śmierć albo hańbę. Wybrał hańbę, a i śmierć go nie ominęła. Został zgilotynowany rok później.

 

Król Ludwik XVI umierał jak chrześcijański władca. Rano, w dniu egzekucji król wysłuchał Mszy Świętej odprawionej w celi więzienia Temple przez jego spowiednika („niezaprzysiężonego” księdza Edgewortha de Firmont) i przyjął Komunię Świętą.  Do końca towarzyszył mu spowiednik, który w momencie gdy Ludwik XVI wstępował na szafot, krzyknął: „Synu Świętego Ludwika, wstępuj do nieba!”.

 

Zamordowany władca w pozostawionym przez siebie testamencie pisał: „Powierzam moją duszę Bogu, memu Stwórcy (…). Umieram w jedności z naszą Świętą matką, Kościołem Katolickim, Apostolskim i Rzymskim (…) Z całego serca przebaczam tym, którzy uczynili się moimi nieprzyjaciółmi, chociaż nie dałem im ku temu żadnego powodu. Modlę się do Boga, aby im przebaczył, modlę się też za tych, którzy powodowani fałszywą lub źle rozumianą gorliwością, uczynili mi wiele zła”.

 

Słowa przebaczenia Ludwik XVI wypowiadał również tuz przed egzekucją. Nikt jednak poza najbliżej stojącymi ich nie usłyszał, bowiem przemówienie „krwawego tyrana”, zagłuszyły werble otaczających szafot oddziałów wojska.

 

Egzekucja Ludwika XVI nie zakończyła jednak dramatu rodziny królewskiej. Rewolucyjna „sprawiedliwość” zamordowała w latach 1793-1794 królową Marię Antoninę oraz siostrę króla- Madame Elizabeth. W 1795 roku w więzieniu Temple zmarł dziesięcioletni król i jedyny syn zgilotynowanego władcy – Ludwik XVII.

 

Należy zauważyć, że tym sądowym morderstwom towarzyszyło to, co współcześni kontynuatorzy „rewolucyjnej wrażliwości” nazywają „uderzeniem w podstawy godnościowe”. Marię Antoninę podczas jej „procesu” przedstawiano jako rozpustnicę, niecofającą się przed żadną dewiacją (nie wyłączając kazirodztwa wobec swego syna). Ten sam cel wobec króla-dziecka Ludwika XVII starano się osiągnąć za pomocą „republikańskiej edukacji”. Preceptorem królewskiego syna został szewc Simon – reprezentujący „zdrowy rdzeń ludu francuskiego”, uczący Ludwika XVII nienawiści do swoich rodziców i jawnie demoralizujący młodego władcę. Przemysł pogardy à la francais.

 

Monarchia miała zostać zamordowana i jednocześnie poniżona. Miała zniknąć ze współczesności i historii Francji. Temu celowi służyła przecież akcja bezczeszczenia grobów królewskich w Saint-Denis i zniszczenie Świętej Ampuły z krzyżmem koronacyjnym królów Francji.

 

Jak zawsze w przypadku rewolucji pogarda szła w parze z nienawiścią wobec zdanych na jej łaskę wrogów. Nienawiść do Ludwika XVI wyrażała się w rewolucyjnej nowomowie, która przedstawiała go jako „krwawego tyrana”. Jej przejawem były również systematycznie organizowane po 1793 roku obchody w dniu 21 stycznia egzekucji „króla krzywoprzysięzcy” jako ciągłego mobilizowania nienawiści „nowych Francuzów” do „zdradzieckiego Kapeta”.

 

A przecież ten sam władca zaraz na początku rewolucji, w październiku 1789 roku, po tym, gdy motłoch (na czele z paryskimi „pannami stojącymi”) przemocą sprowadził rodzinę królewską z Wersalu do Paryża, w jednym ze swoich listów stwierdzał: „Francuz nie jest zdolny do królobójstwa”. Pamiętając o zbrodniczej egzekucji Ludwika XVI nie sposób jednak zapomnieć i o tym, że nie tylko rewolucyjna nienawiść przywiodła go na szafot, ale również jego zbytnia dobroduszność, brak roztropności, miękkość wobec zła.

 

Król Ludwik XVI umierał jak władca chrześcijański, ale trudno w ten sam sposób określić jego rządy. Przysięga koronacyjna obligowała go przecież do strzeżenia pokoju w królestwie i wolności Kościoła. Miękka postawa wobec rewolucji była zaprzeczeniem tych zobowiązań. Szczególnym wyrazem tego było podpisanie przez Ludwika XVI w 1790 roku tzw. konstytucji cywilnej kleru, która de facto była próba ustanowienia we Francji schizmatyckiego wobec Rzymu „Kościoła rewolucyjnego”. Trudno sądzić na ile odgrywały tutaj rolę masońskie powiązania króla; jedno pozostawało wszakże bezsporne – uprawiany przez Ludwika XVI appeasement tylko coraz bardziej rozzuchwalał rewolucjonistów.

 

Jeden z francuskich emigrantów już po egzekucji Ludwika XVI wyraził trafną opinię: „Gdybyż Ludwik XVI był takim królem, jakim był świętym!”. Pozwólmy sobie na pewną korektę – święty król to nie taki, który pobożnie umiera, ale taki, który potrafi panować jako król chrześcijański, dzierżący berło władzy i miecz sprawiedliwości.

 

 

Grzegorz Kucharczyk

 

 


DATA: 2020-01-21 10:46
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Rewolucję wywołało paru arystokratów, którzy chcieli się dorwać do władzy i trochę zabawić i filozofów, którym się wydawało, ze zjedli wszystkie rozumy,bo sklecili encyklopedie o jej poziomie świadczy wyjaśnienie hasła: Francja, które brzmiało- jaka jest, każdy widzi. Do tego zbyt łagodny król, który nie chciał robić krzywdy rozbójnikom i edukowany paszkwilami, plotkami i plugawymi rysunkami francuski "lud". To musiało się źle skończyć.
29 dni temu / Ell
 
Tak się kończy miękka postawa. Obecnie rządzącym pod rozwagę.
30 dni temu / chinaski
 
Nasze polskie reformy z czasów Sejmu Wielkiego też były wzorowane na reformach francuskich. Dlatego państwa ościenne dokonały całkowitej likwidacji RP. Pamiętajmy o tym. Polscy reformatorzy to byli masoni, powiązani z rewolucjonistami francuskimi.
30 dni temu / Tom
 
Taka czysto mordercza nienawiść do prawowitej władzy ma w sobie zawsze podobieństwo do buntu szatańskiego, odzwierciedlonego najjaskrawiej w procesie i egzekucji Jezusa Nazarejczyka Króla Żydowskiego.
30 dni temu / sp
 
Krol byl roztropnym krolem mniej roztropna byla krolowa MA, ktora popelnila wiele bledow w swojej mlodosci, co ciagnelo sie za nia az do smierci i bylo m.in jej przyczyna.Krol byl dobrodusznym czlowiekiem , kochajacy swoja rodzine,byl ofiara niespodziewanych zdarzen, ktorych nie mogl przewidziec.Rewolucjonistow rozloscila ucieczka Ludwika jak i przekazanie tajnych informacji przez MA wojskom austriackim.Glownym zarzutem byla zdrada oraz lekkomyslne wydatki krolowej.Kiedy nastal kryzys i zapanowal glod,paryzanie przypomnieli sobie o nadmiernej rozrzutnosci krolowej,poza tym dla nich zawsze byla nie francuzka tylko austriaczka.Jednym slowem bylo kilka przyczyn rewolucji francuskiej.Nieszczescie jednych zamienilo sie w nieszczescie drugich.
ponad 6 lat temu / Paris
 
Hitler brał przykład ze swoich socjalistycznych przodków.
ponad 7 lat temu / Stefciu
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.