DZIŚ JEST:   24   SIERPNIA   2019 r.

Św. Bartłomieja Apostoła
Św. Emilii de Vialar
 
 
 
 

Antykatolicyzm wczoraj i dziś

Nienawiść, pogarda i bluzgi - antykatolicyzm wczoraj i dziś

Nienawiść, pogarda i bluzgi - antykatolicyzm wczoraj i dziś
MANIFA 2012. fot. Ł.D./ FORUM

Od sowieckiego „Bezbożnika” i narodowo-socjalistycznego „Sturmera” poprzez „Fakty i Mity” oraz „Nie” - mamy do czynienia z tym samym przedsięwzięciem, które ma jeden, wspólny cel: obrażać i poniżać. Dzisiaj zwolennikom rozmaitych ruchów poparcia bezbożnictwa nie chodzi o to, by polemizować na przykład z zasadnością katolickiego kultu maryjnego. Wystarczy ubrać w maskę przeciwgazową ikonę Czarnej Madonny lub wmontować w czcigodny wizerunek twarz skandalistki. A wszystkie argumenty przeciw Kościołowi można wykrzyczeć na „pokojowych” i „tolerancyjnych” manifach.

 

Zjawisko antykatolicyzmu w nowożytnych dziejach kultury Zachodu można po raz pierwszy zaobserwować w epoce reformacji. Oczywiście, Kościół już od chwili swojego powstania musiał stawiać czoła wrogim wobec jego nauki nurtom teologicznym i intelektualnym -  historia ruchów heretyckich średniowiecza jest tego wymownym przykładem - jednak ujawniający się począwszy od szesnastego wieku antykatolicyzm był czymś nowym, przede wszystkim z powodu skali zjawiska.

 

Kryzys reformacyjny był udziałem sporej części dawnej, zachodniej Christianitas sprzed 1517 roku. Pokaźny konglomerat antykatolickich fobii i stereotypów stał się odtąd udziałem całych społeczności w północnych Niemczech, Skandynawii czy na Wyspach Brytyjskich. Należy pamiętać także i o tym, że nigdy proces ten nie przebiegał bezboleśnie. Ludowe powstania w szesnastowiecznej Anglii w obronie Wiary Ojców były dowodem na to, że antykatolicka wizja, narzucana z góry, wymagała całej bezwzględności władzy państwowej – sprzymierzonej z programem protestanckim – by mieć szansę zagościć na dobre. Bez wsparcia państwa antykatolicyzm nie miał większych szans na utrzymanie się. Tak było w czasach arianizmu oraz ikonoklazmu, podobnie było w okresie reformacji.

 

Epoka reformacyjna uczyniła z antykatolicyzmu propozycję socjologiczną i kulturową. Tożsamość całych narodów – jak na przykład angielskiego w drugiej połowie XVI wieku – budowano właśnie w oparciu o antykatolickie fobie. Nowość tego okresu polegała również na tym, że w tym celu wykorzystano uprawianą odtąd na szeroką skalę antykatolicką propagandę historyczną. Powstaje wówczas cała seria „czarnych legend” Kościoła, służących jako propagandowy oręż w wojnie wytoczonej rzymskiej „Wielkiej Nierządnicy”. Inkwizycja, wyprawy krzyżowe czy kolonizacja Nowego Świata przez mocarstwa katolickie (Hiszpanię i Portugalię) były – i pozostają do naszych czasów - na podorędziu.

 

Jednym z najskuteczniejszych narzędzi każdej propagandy jest oddziaływanie za pomocą strachu. Także pod tym względem reformacja była okresem wzorcowym. Pierwsza wielka teoria spisku, która robi karierę w dziejach nowożytnej Europy, dotyczyła jezuitów. Zrodzona na przełomie XVI i XVII wieku w kręgu protestanckim, co rusz podawała kolejne rewelacje o właśnie odkrytych „tajnych radach” (Monita Secreta) Towarzystwa Jezusowego, manipulującego zza kulis kolejnymi papieżami i władcami świeckimi.

 

Kolejne wieki historii antykatolicyzmu to przede wszystkim utrwalanie tych stereotypów, które zrodziły się w epoce Lutra, Zwingliego i Kalwina. Zarówno w okresie oświecenia, rewolucji francuskiej czy dziewiętnastowiecznych „wojen o kulturę” katolicy byli przedstawiani jako: obcy (religijnie i – co akcentowano zwłaszcza podczas Kulturkampfów – kulturowo), skąpani we krwi niewinnych (inkwizycja etc.), kosmopolici (jezuici) ale jednocześnie wojujący nacjonaliści (Polacy i Irlandczycy), chciwi władzy manipulatorzy (Towarzystwo Jezusowe, ostatnio zdetronizowane w tej roli przez Opus Dei). Dokładano też co raz to nowe „dowody” do „czarnych legend” Kościoła.

W drugiej połowie dziewiętnastego wieku rysuje się nowe zjawisko w tej panoramie antykatolickich stereotypów – pogarda. W propagandzie mającej uzasadnić celowość odgórnie narzucanej laicyzacji pojawiają się „moherowe berety” avant la lettre. Zarówno w Niemczech, we Francji, Włoszech czy Portugalii społeczność katolicka coraz bardziej jest traktowana jako godna współczucia gromada osób starszych, słabiej wykształconych, z mniejszych miast (albo – co gorsza – z Bretanii, Wandei czy Bawarii).

 

Wiek dwudziesty do pogardy dorzucił niespotykaną w poprzednich stuleciach dozę wulgarności. Od sowieckiego „Bezbożnika” i narodowo-socjalistycznego „Sturmera” poprzez „Fakty i Mity” oraz „Nie” - mamy do czynienia z tym samym przedsięwzięciem, które ma jeden, wspólny cel: obrażać i poniżać. Dzisiaj zwolennikom rozmaitych ruchów poparcia bezbożnictwa nie chodzi o to, by polemizować na przykład z zasadnością katolickiego kultu maryjnego. Wystarczy ubrać w maskę p-gaz ikonę Czarnej Madonny lub wmontować w czcigodny wizerunek twarz skandalistki. A wszystkie argumenty przeciw Kościołowi można wykrzyczeć na „pokojowych” i „tolerancyjnych” manifach.

 

Grzegorz Kucharczyk


DATA: 2012-03-28 21:57
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Powstania ludowe w obronie katolicyzmu istniały TYLKO DLATEGO, że protestantyzm jest trudniejszy. W katolicyzmie nie trzeba myśleć. Wystarczy wierzyć w dogmaty. Protestanci są bogatsi (i inteligentniejsi) od katolików. Żałosna wiara katolicka.
ponad 5 lat temu / antykorwin
 
Tzw. "mohery" bluzgające w telewizji, wyzywające reporterów różnych telewizji od Żydów i masonów nie wzbudzają krytyki Kościoła, więc nie ma co się dziwić, że ludzie niewierzący odbierają Kościół przez ten pryzmat i idą z nim na wojnę. Nawet na tym forum, pod artykułem krytykującym napastliwość niewierzących pojawiają się określenia "liberlewackie hordy" i "lewacka barbaria", które zioną nienawiścią. Kościół nazywa zwolenników aborcji mordercami, homoseksualistów pederastami i dziwi się, że są do niego wrogo nastawieni. Nieistotna jest w tym momencie zasadność tych określeń, ale wystarczy odrobinia inteligencji emocjonalnej, żeby zrozumieć, że taka retoryka może wywołać tylko eskalację konfliktu. Jestem przeciwny aborcji, nie zgadzam się z roszczeniami homoseksualistów, ale żeby prowadzić dialog trzeba się najpierw szanować. To Kościół uważający się za mądrzejszy, powinien zacząć, skoro druga strona nie wykazuje takich chęci.
ponad 7 lat temu / huher
 
Czyli nie przejmować się tym co gadają tylko robić swoje. Oni nie chcą porozumienia.
ponad 7 lat temu / kickboxer
 
Te liberlewackie hordy nie potrafią same z siebie wytworzyć jakichkolwiek wartości i dlatego żerują wyłącznie na antykatolicyzmie. Muszą burzyć bo nie umieją budować. Zaś co do przedmiotu i sposobu tych lewackich ataków to już św.Maksymilian przewidział przed wojną, że wrogowie Kościoła nie będą umieli polemizować z katolicką nauką więc będą starali się zniszczyć Kościół przez atak na moralność.
ponad 7 lat temu / Ignaś
 
?(...) Kiedy więc wiernie służyliśmy Bogu, Jego Kościołowi, wówczas zachowywaliśmy troskę o Ojczyznę i potrafiliśmy stać niewzruszenie jak twierdza, o którą rozbijały się tatarskie hordy, szwedzkie oddziały, tureccy janczarzy i moskiewskie pułki. Gdy zaś gasło pragnienie służby braciom, a grzechy królów, osób powołanych do przewodzenia narodowi, lub egoizm mieszkańców Rzeczypospolitej się wzmagały, wówczas przychodziła sprawiedliwa odpłata. Tak się stało, gdy król Bolesław Śmiały zamordował św. Stanisława biskupa krakowskiego, za co musiał uciekać z kraju, a Polska na 150 lat weszła w czas rozbicia dzielnicowego. (?) Gnuśność i ospałość wielu powołanych do służby Kościołowi katolików otwiera pole do działania zła.? W Polsce AD 2011 mamy całą masę ?letnich katolików?, wyznawców katolicyzmu ?bezobjawowego? - bez dogmatów, bez ?klepania modlitw?, bez ?odprawiania obrzędów?. I bez wiary... Tak ukształtowany ?katolik? zyska aprobatę wrogów chrześcijaństwa, bo nie zareaguje, kiedy Kościół będzie bezpardonowo atakowany. Ze swoiście pojętą miłością będzie usprawiedliwiał najgorszą nawet kreaturę, byle była osoba wpływowa, przebojowa i obecna na ekranach TV. Taki ?tolerancyjny katolik? ( a co najgorsze czynią to nawet księża z ambon) będzie wyśmiewał ?dewotki klepiące różaniec? i ?nawiedzonych?, pod który to termin często podpadają osoby traktujące swą wiarę serio. Taki też ?katolik? będzie uważał, żeby ?nie przesadzać z tym patriotyzmem?, bo to ?prowadzi do nazizmu?. Każdy z nas chyba spotyka się z takimi postawami. Aprobując taki ?katolicyzm?, nic trwałego nie zbudujemy. Damy za to przyzwolenie na nurzanie Polski w błocie ?praw? tak dalekich od Ewangelii, jak odległe jest piekło od Nieba. Sto lat przed objawieniami w Fatimie, błogosławiona Elżbieta Canori Mora otrzymała wizje przypominające te dane przez Matkę Bożą trójce pastuszków w Portugalii w 1917 roku. Bł. Elżbieta (?.)24 lutego 1814 pisała: Widziałam wielu kapłanów, którzy wściekle zrywali szaty liturgiczne. Widziałam, jak bezczeszczone były święte ołtarze przez bardzo złe sługi naszego Pana... 16 stycznia 1815 r. aniołowie pokazali jak wielu duchownych, którzy prześladowali Jezusa Ukrzyżowanego i naruszali Świętą Ewangelię pod pozorem czynienia dobra. Ujrzała jak wściekłe wilki planowały strącić przywódcę Kościoła z tronu. Potem pozwolono mi zobaczyć, jakie straszne oburzenie Boga wzbudza zachowanie tych wilków. (?) Najbardziej we wszystkich wizjach przeraził ją gniew Boży. Samo spojrzenie Boga wystarczyło, by spalić cały świat. (?) Biada ! Biada tym duchownym, którzy de facto są niewierzący i którzy gardzą Prawem Bożym. Wszyscy oni zginą wskutek straszliwej kary razem ze wszystkimi tymi, którzy oddają się rozpuście i postępują zgodnie z fałszywymi zasadami współczesnych filozofii ! (?) Chociaż bł. Elżbieta Canori Mora zmarła 5 lutego 1825 roku, swoje objawienia wydaje się kierować bardziej do naszych czasów niż do czasów sobie współczesnych. Jej wizje stanowią interesujące uzupełnienie Orędzia Fatimskiego, ponieważ mówią zarówno o apostazji i grzeszności, które wywołują gniew Boga, o karze i powszechnej destrukcji.?
ponad 7 lat temu / Prawdziwy Polak
 
Kilku przewrotnych reżyserów i opętanych szaleńców steruje tłumami zagubionej i rozleniwionej młodzieży i mamy obraz kolejnej "manify".
ponad 7 lat temu / chłopzewsi
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.