DZIŚ JEST:   05   GRUDNIA   2020 r.

Pierwsza Sobota
Św. Saby Jerozolimskiego
Bł. Filipa Rinaldiego
 
 
 
 

Niemieckie media: Publikacja Benedykta XVI może mieć wpływ na przyszłość Kościoła

Niemieckie media: Publikacja Benedykta XVI może mieć wpływ na przyszłość Kościoła
Fot. ZUMA Press / Forum

Publikacja Benedykta XVI i kardynała Roberta Saraha na temat kapłaństwa może mieć bardzo duże znaczenie dla przyszłości Kościoła – uważają niemieckie media. Zarówno katolickie jak i świeckie tytuły postrzegają rzecz jako nie tylko bezprecedensową, ale i potencjalnie niezwykle brzemienną w skutki.

 

„Fakt, że emerytowany papież ostrzega przed złamaniem surowości reguły celibatu, kryje w sobie dynamikę trudną do przecenienia” – pisze na łamach konserwatywnego katolickiego „Die Tagespost” dziennikarz Guido Horst. „Papież Franciszek musi teraz zdecydować, jak postąpi z zaleceniem Synodu Amazońskiego w sprawie wyświęcania – w poszczególnych przypadkach – diakonów na księży” – dodaje. Według Horsta, nawet gdyby książkę na ten temat zaprezentował wyłącznie prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kardynał Robert Sarah, to i tak byłaby to już „sensacja”; hierarcha przestrzegł przecież urzędującego papieża przed „krokiem w fałszywą stronę”. Tym większe jest znaczenie tego ostrzeżenia, że przyłączył się do niego Benedykt XVI. Dziennikarz zwraca uwagę, że publikacja jest wyrazem „obecnych zmagań o kurs Kościoła”, a „duża część kardynałów i światowego episkopatu obawia się, iż Franciszek w swoim zatroskaniu o rozwiązania duszpasterskie narusza istotę katolicyzmu”. Jak podkreśla Horst, to naprawdę poważna sytuacja.

 

Zupełnie inaczej rzecz ocenił niemiecki teolog Albert Biesinger. Jak podaje półoficjalny portal Episkopatu Niemiec, Katholisch.de, ten tybiński uczony zarzucił „grupie zebranej wokół kard. Roberta Saraha” „rozgrywanie Benedykta XVI jako antypapieża”. – Mam nadzieję, że doprowadzi jedynie do tego, iż papież Franciszek jeszcze bardziej zdecydowanie pójdzie za swoją intuicją – stwierdził Biesinger.

 

Według teologa, zmiany w celibacie są konieczne, bo w przeciwnym razie wiele rodzin nie będzie mieć w przyszłości dostępu do Komunii świętej. W ocenie uczonego dotyczy to nie tylko dalekiej Amazonii, ale także Niemiec. Przełom jest, jego zdaniem potrzebny, by młodzi ludzie dalej angażowali się w życie kościelne.

 

Do publikacji kardynała Saraha i Benedykta XVI odniósł się też Centralny Komitet Niemieckich Katolików – organizacja, która wraz z krajowym episkopatem prowadzi aktualnie program reform w Kościele za Odrą, znany jako Droga Synodalna. Szef Komitetu, prof. Thomas Sternberg, zalecił „poważne potraktowanie” przedstawionych w publikacji poglądów na temat celibatu. Zaznaczył przy tym, że idzie tu jednak o opinię „emerytowanego papieża”, a tę można porównać do „prywatnego stanowiska emerytowanego biskupa”.

 

Głos Benedykta XVI krytycznie ocenił portal Domradio.de, należący do archidiecezji kolońskiej kardynała Rainera Marii Woelkiego. W udzielonym temu medium wywiadzie teolog Ulrich Nersinger stwierdził, że byłoby o wiele lepiej, gdyby Benedykt „zrezygnował z symboli ściśle związanych z papiestwem, w tym z białej szaty oraz ze zwrotu Ojciec Święty”. Według Nersingera, duże problemy stwarza też pojęcie „emerytowanego papieża”, bo to całkowite novum w historii Kościoła, którego nie można tak naprawdę ściśle zdefiniować. Rozmówca Domradio.de podkreślił, że lepszy byłby powrót Benedykta do stanu kardynalskiego; innym rozwiązaniem mogłoby być jasne zadeklarowanie, że jest teraz zwykłym emerytowanym biskupem i nie będzie zabierał już w sprawach kościelnych głosu. Według Nersingera, Benedykt mógłby nadal tworzyć dzieła teologiczne, te jednak winno wydać się dopiero po jego śmierci; dzisiaj bowiem każde jego słowo odczytywane jest w kontekście obecnego pontyfikatu, a to jest sprzeczne z „interesem Kościoła” i szkodzi samemu urzędowi papieża. – Nie chciałbym używać słowa „schizma”, ale zmierza to właśnie w tym kierunku. W kierunku, który czyni całą rzecz nieznośną dla zwykłych katolików. Tak nie można działać w Kościele i trzeba to jasno i wyraźnie powiedzieć – stwierdził Nersinger.

 

Podobnie rzecz ocenił sam redaktor naczelny Domradio.de, Ingo Brüggenjürgen. Dziennikarz podkreślił, że opinia publiczna zna Benedykta XVI jako wielkiego teologa, a przy tym człowieka wielkiej odwagi i siły duchowej, który podjął brzemienną w skutkach decyzję o rezygnacji. Według Brüggenjürgena, byłoby zdecydowanie lepiej, gdyby papież „emeryt” zachowywał milczenie. Jego najnowsza publikacja sugeruje w ocenie redaktora, że Benedykt może być „wykorzystywany przez swoje otoczenie”. – Być może ci, którzy nie mogą już o wszystkim współdecydować, stracili wraz z papieżem Benedyktem swojego rzecznika i chcą teraz ponownie znaleźć się na czele. Takiemu nadużyciu [Benedykta] trzeba zapobiec – ocenił.

 

O wykorzystywaniu „emerytowanego papieża” napisał też na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” dziennikarz Matthias Rüb. Przywołał oceny zwolenników Franciszka twierdzących, że „konserwatywne kręgi w Kurii wokół [kardynała] Saraha wykorzystują sędziwego Benedykta XVI do swojej własnej agendy politycznej”. Jak relacjonuje Rüb, miałoby to służyć „storpedowaniu reformistycznego kursu Franciszka”. Na łamach tego samego tytułu podobnie ostrą opinię przedstawił też dziennikarz Daniel Deckers, pisząc o „przekroczeniu granicy” przez Benedykta. Jego zdaniem, „emerytowany papież” wypuścił z butelki „ducha podziału Kościoła” oraz „stanął na drodze Franciszka”. „Zasiew samozniszczenia, zawarty w upartym trwaniu Benedykta przy tytule papieża emeryta, wyrósł po siedmiu latach” – dodał.

 

Z kolei dziennik „Die Welt” w anonimowym komentarzu zwraca uwagę, że wypowiedź Benedykta jest bardzo problematyczna dla Kościoła katolickiego w Niemczech. Wszystko za sprawą rozpoczętej w grudniu ubiegłego roku Drogi Synodalnej, której jednym z celów są zmiany w formie życia kapłanów. „Konserwatywni ludzie Kościoła w Niemczech patrzą na cały ten proces sceptycznie. Głos Benedykta może doprowadzić do wzmocnienia podziałów wewnątrz Kościoła” – czytamy w tekście.

 

Tymczasem dziennikarz Alan Posener w komentarzu opublikowanym na łamach tego samego tytułu wskazuje, że stanowisko Benedykta, wyrażone w „ostrym” tonie, jest na pozór zaskakujące. To przecież on jako papież dokonał reformy w sprawie byłych duchownych anglikanów, tym samym „czyniąc więcej niż jakikolwiek inny papież naszych czasów na rzecz poluzowania celibatu”. Posener przekonuje, że na tamten krok Benedykt zdecydował się licząc na poważne osłabienie anglikanizmu i wzmocnienie trendu porzucania swojej wspólnoty przez tych anglikańskich duchownych, którzy są rozczarowani liberalizmem. Według dziennikarza, Benedykt był gotowy na „odejście od ważnych elementów Katechizmu w celu rozszerzenia władzy [Watykanu] i osłabienia przeciwników”. Najnowsze wystąpienie Benedykta miałoby, twierdzi Posener, wynikać z tego samego ducha: chodzi o „rzucenie swojemu następcy dogmatycznych kłód pod nogi”. Zdaniem dziennikarza, rzeczywistość Kościoła jest zupełnie różna od tej, jaką przedstawił niedawno film „Dwóch papieży” Netflixa. „Benedykt w żadnym razie sam nie wybrał sobie następcy – i nigdy się z tym nie pogodził”, twierdzi Posener. W jego ocenie, „emerytowany papież” postrzega się raczej jako „duchowe centrum wewnątrzkościelnej opozycji wobec modernizacji Kościoła, do której zmierza Franciszek”. Dziennikarz uważa przy tym, że ze względu na błędną politykę w sprawie kryzysu nadużyć seksualnych, Benedykt nie ma jednak odpowiedniego autorytetu moralnego, by przeprowadzić swoje zamiary.

 

Pach

 

 

 


DATA: 2020-01-16 09:25
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
16
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@realistka Myślę że gdyby tylko chodzilo o życie Benedykta XVI to oddałby je ciesząc się z dołączenia do grona Świętych Męczenników. Tam musiało być coś większego. Nie chcę zgadywać co, ale z pewnością jakiś poważny cios w Kościół
10 miesięcy temu / ProBro
 
Widziałam to, straszne, szczerze się popłakałam, a co pomyślałam o tych niby wyznawcach Pana Jezusa, nie nadaje się do powtarzania. Podłość i fałsz do potęgi n.
10 miesięcy temu / @Gość
 
Piszesz: "podobający się wszystkim na świecie", ale chyba tak nie myślisz, raczej podobający się światowym mediom, przedstawicielom new age i części ludzi, którzy nie znają jego poczynań.
10 miesięcy temu / @Tradycjonalist
 
@ProBro - oczywiście, że Benedykt XVI był zmuszony do rezygnacji! I nie tylko A. Socci /+ ważna książka "Tajemnica Benedykta XVI/ i Malachi Martin ale i inni ważni ludzie na ten temat pisali. "PRAWDA - granicą wszelkiej władzy" I rację ma Ewa wątpiąc - czy Benedykt XVI by żył, gdyby nie abdykował....był przecież "jak baranek na rzeź prowadzony"
10 miesięcy temu / realistka
 
Papież Franciszek powinien kierować się intuicją..."to z Duchem św, który kieruje Kościołem tylko " pic"- wg Episkopatu Niemiec????
10 miesięcy temu / Darius
 
W Księdze Daniela jest opis końca świata i panowania zła przed przyjściem Chrystusa, a wszystko ma się zacząć "gdy odejdzie ten, który o powstrzymuje" może się mylę, ale coraz częściej mam wrażenie, ze tylko obecność i jasność umysłu Benedykta powstrzymuje Franciszka przed robieniem wszystkiego, co zechce...
10 miesięcy temu / Polka
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.