DZIŚ JEST:   12   SIERPNIA   2020 r.

Św. Joanny Franciszki Frémyot de Chantal
Św. Euzebiusza, biskupa
 
 
 
 

Niemieccy biskupi demontują Kościół, żeby… załatać dziurę w budżecie?

Niemieccy biskupi demontują Kościół, żeby… załatać dziurę w budżecie?

Pustoszejące Kościoły, to także pustoszejąca kasa – ludzie wykreślają bowiem słowa „Kościół katolicki” z rubryki „przynależność wyznaniowa” w formularzu podatkowym, a ci którzy pozostają, płacą podatek na stałym poziomie. Przychód nie wzrasta, niemieccy biskupi muszą więc otwierać się na wszystkich – wyjaśnia w rozmowie z PCh24.pl Edward Pentin, autor książki „The Rigging of the Vatican Synod”. W Rzymie z watykanistą rozmawiał Krystian Kratiuk.


Pisze Pan w swej książce o ciemnej stronie Synodu. Wśród antybohaterów wymienia Pan m.in. kardynała Lorenzo Baldissierego, sekretarza Zgromadzenia. Dlaczego?


Kardynał Baldissieri odegrał kluczową rolę podczas poprzedniej sesji Synodu biskupów. Warto uzmysłowić sobie mechanizmy, które firmował: chociażby uniemożliwienie dystrybucji głośniej książki autorstwa pięciu kardynałów: „Pozostać w prawdzie Chrystusa” pośród ojców synodalnych. Dochodziło nawet do blokady watykańskiej poczty. To przypominało działanie według przyjętego z góry planu mającego pomóc przeforsować pomysły „postępowych” hierarchów. Chodzi oczywiście o Komunię Świętą dla rozwodników. To nie były jakieś makiaweliczne wyczyny kardynała – ale niechlubna praktyka mająca ułatwić ewentualne przyjęcie zmian.


Jaka jest więc obecna rola kardynała na Synodzie? Wszak obsada stanowiska sekretarza zgromadzenia nie uległa zmianie.


Mam wrażenie, że kardynał Baldissieri podczas aktualnej sesji Synodu nie skupia na sobie uwagi, nie wydaje się robić problemów. Myślę, że jeśli teraz również dochodzi do podobnych manipulacji co rok temu – choć trzeba podkreślić, że jest zbyt wcześnie, by o tym mówić – są one dokonywane w bardzo subtelny sposób. Dokonuje się, jak sądzę poprzez zmianę metodologii obrad i kwestii dotyczących przygotowania raportu końcowego. To skandaliczna sprawa, gdyż wygląda na to, że dokument był gotowy jeszcze przed ostatecznym zakończeniem obrad. Te manipulacje teraz są powtarzane. Ale wiem, że o tym pisali już państwo na portalu PCh24.pl.


W polskich mediach niewiele mówi się o Pana książce. Jednak internauci, którzy mieli okazję ją czytać, zwracają największą uwagę na poruszoną przez Pana kwestię finansów. Wygląda bowiem na to, że wielka batalia o Komunię Świętą ma także swoją ekonomiczną stronę…


Tak. Uważam, że dla niemieckich biskupów forsujących zmiany w nauczaniu Kościoła jedną z ważniejszych motywacji są właśnie pieniądze. Warto zdać sobie sprawę, że niemiecki Kościół nie utrzymuje się z datków, ale z państwowego podatku, tzw. podatku Kościelnego. Pustoszejące Kościoły, to także pustoszejąca kasa – ludzie wykreślają bowiem słowa „Kościół katolicki” z rubryki „przynależność wyznaniowa” w formularzu podatkowym, a ci którzy pozostają, płacą podatek na stałym poziomie, przychody więc maleją. Nie będzie czym za załatać dziury budżetowej.


To sprawia, że niemieccy biskupi szukają różnych rozwiązań na zatrzymanie ludzi w Kościele. Na przykład próbują przystosowywać się do laickiego świata. Efekty tej praktyki obserwujemy na synodach.


Oprócz niemieckich biskupów na synodzie są jednak także wierzący hierarchowie. To dwie zupełnie różne frakcje. Niektórzy komentatorzy piszą o swoistym „meczu piłkarskim” odbywającym się w Auli Pawła VI. Czy obrady te można rzeczywiście porównać do prób strzelenia gola przeciwnikowi?


Wiele osób tak uważa, ale papież wciąż podkreśla, że Synod nie może być traktowany jak zawody sportowe, jest bowiem sprawą o wiele poważniejszą niż jakakolwiek rywalizacja tego typu.


Problem polega na tym, że mamy wiele wiadomości płynących z synodu, od osób prowadzących go. Mówią oni, że jest pełen konsensus, harmonia, że ludzie są bardzo szczęśliwi i panuje braterska atmosfera. Jednocześnie jednak obrady utajniono. Sprawia to, że ludzie nie wierzą, że wszystko jest w porządku. A przecież idzie tu o bardzo poważne sprawy.


Kto głównie stosuje narrację kompromisową, opowiadając o tym, co dzieje się w trakcie obrad?


To zwykle moderniści mówią o konsensusie, podkreślając, że wszystko jest w porządku, że choć toczy się debata, podążamy w dobrą stronę, w kierunku zmian. Jednak w rzeczywistości podczas obrad liczni biskupi twardo stawiają opór propozycjom rozmiękczenia Magisterium. Wielu spośród uczestników synodu jest także mocno zaniepokojonych tym, co może znaleźć się w końcowym dokumencie zgromadzenia biskupów.


A co może w nim być?


Z moich informacji wynika, że nastąpi zmiana, która na pozór będzie niewidoczna – a więc będzie to zmiana subtelna. Doktryna oczywiście przetrwa, bez wątpienia, ale słynna już praktyka duszpasterska zostanie zreformowana. Biskupi otrzymają zielone światło na udzielanie rozwiedzionym żyjącym w powtórnych związkach Komunii Świętej w pewnych sytuacjach, jeśli dokładnie rozważy się konkretny przypadek. Jest to wielka manipulacja – nie można mieć innej doktryny i innej praktyki. To niewyobrażalna sytuacja, one muszą być spójne i stałe.


To jest oczywisty krok ku regionalizacji, decentralizacji Kościoła – ku przyznaniu większych niż dotychczas uprawnień krajowym konferencjom episkopatów.


Wracając do Pańskiej książki – postawił Pan wiele tez obciążających liberalnych biskupów, ujawnił pan manipulacje i wykazał oszustwa mające pomóc przeprowadzić zmiany niejako „na siłę”. Czy wymienieni przez Pana biskupi zareagowali na Pana publikację? Dementowali? Oskarżali?


Nic z tych rzeczy. Książkę zamilczano, zignorowano. Nikt nawet nie próbował się z nią zmierzyć, co rozumiem – jest ona bowiem całkowicie oparta na faktach i sprawdzonych źródłach. Bardzo trudno byłoby jej zaprzeczyć. Tak więc publikacja skazana jest na zapomnienie.


Ale mechanizmy, które opisałem funkcjonują i na tym synodzie, chociaż – być może i dzięki mojej książce – sprawiono, że są odrobinę bardziej subtelne.



 

 


  Rozmawiał Krystian Kratiuk,

  Rzym










DATA: 2015-10-25 16:24
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Swieta prawda!!! Sprawa ta ma jeszcze drugie dno, polityczne, bo ustepstwa sa robione jak juz autor wspomnial przez kase, wygodnictwo i leniswo niemieckich hierarchow, ktorzy przywykli do luksusow, ktore daje im uklad polityczny z partyjaka z Berlina zwana CDU!!! Faktem jest, ze z kosciola wedlug statystyk wystepuje w niemczech coraz wiecej ludzi! A pobory z podatkow wciaz rosna (bo panstwo niemieckie wyrownuje straty). Ta rzecz ma jeszcze inne oblicze, niz chec pomocy kosciolowi katolickiemu, bo wlasnie przez te doplaty nasza ukochana Pani z Berlina wywiera nacisk na niemieckich biskupow, ktorzy nie maja checi na zmiany finansowania kosciola w Niemczech! A chodzi tu glownie o uznanie malzenstw jednoplciowych!Niemiecki rzad nie moze pod plaszczykiem nazwy chrzescijanski przeprowadzic takowych zmian w parlamencie, bo nie sa one zgodne z nauka kosciola katolickiego! Dlatego wywiera sie w tak ohydny i nachalny sposob naciski na niemieckich hierarchow by dokonac zmian!
ponad 4 lata temu / okirex
 
Dziwię się, że żaden z ojców synodalnych nie miał na tyle cojones, żeby powiedzieć kardynałom z krajów niemieckojęzycznych, w których równocześnie Kościół najbardziej dogorywa i jest najwięcej nadużyć, żeby "spadali na drzewo" ? Praktyka pokazuje, że jeśli dany kościół (nawet nie chrześcijański) zaczyna "rozmywać" doktrynę, to ludzie odchodzą. Dlaczego? Bo co w takim Kościele jest niezwykłego? Co odróżnia go od pozostałych? Nic...
ponad 4 lata temu / OFS
 
Wszystkim, którzy znają niemiecki polecam dyskusję na ORF pt: Franciszek - rewolucja seksualna w Kosciele? ("Franziskus - Sexuelle Revolution in der Kirche? "). Dyskusja odbyła się z udziałem ks. Pradera biskupiego wikariusza i to w głównym programie telewizji austriackiej. Sama dyskusja nie za bardzo była na temat. Jednak tytuł jest znamienny i ciekawe, że pojawił się w tak ważnej telewizji. Czy ktoś postanowił trochę odsłonić karty w "postępowej" Austrii? Np ostatnio kard. Schunborn powiedział, że czystość nie może być wymagana od ludzi żyjących w ponownych związkach. Czy nominacje Franciszka i grono ludzi, którymi się otacza, nie świadczą, że forsuje rewolucję seksualną na sposób instytucjonalny? Jest to metoda marszu przez instytucje pomysłu Gramsiego, a polegająca na obsadzaniu ich przez zwolenników rewolucji. Tak maszerują dzisiaj skrajny feminizm, gender, ekoreligia itp. Czy nie powinniśmy się przed tym bronić w KK?
ponad 4 lata temu / NiDl
 
Nazywajmy rzeczy po imieniu. Niemieccy biskupi mają oczywiście swoją agendę, ale sprowadzenie wszystkiego do pieniędzy to nieporozumienie, bo wpływy nie zmniejszyłyby się, gdyby tamtejsi biskupi nie podważali praktyki duszpasterskiej i Magisterium KK. Tutaj chodzi o znacznie więcej. Czy tylko pieniądze każą im lobbować na rzecz akceptacji cudzołożników i homoseksualizmu przez KK? przecież jest to robione na wielką skalę i znajduje wsparcie. Oni w Kościele powszechnym nie zdziałali by wiele, gdyby nie ich patron Bergolio. Przyjrzyjcie się jego nominacjom. Jak kogoś mianuje, to z reguły jest to człowiek o wspomnianych preferencjach: czy to Cupich mianowany na ord. Ch, czy inni. Taki skład ma rada 8 kardynałów powołana przez Franciszka na początku jego pontyfikatu. Taki skład ma też grupa 10 przedstawicieli synodu, wybranych przez Bergolio, nie przez ojców synodalnych do zredagowania dokumentu końcowego. Przecież trudno nie zauważyć, że jest to h...-lobby.
ponad 4 lata temu / Tek
 
@Niktoś: no tak.. co tam wiara? Wszystko, co Syn Człowieczy znajdzie, gdy wróci - to czyste wyrachowanie
ponad 4 lata temu / voxclamantis
 
Z tego wynika, że bóstwo mamony zaćmiło niemieckim biskupom umysły i za wszelka cenę chcą więcej pieniędzy niż Jezusa w Kościele.
ponad 4 lata temu / Niktoś
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.