DZIŚ JEST:   26   WRZEŚNIA   2020 r.

Św. Wawrzyńca Ruiz i Towarzyszy
Św. Kosmy i Damiana
 
 
 
 

Nielegalna „Golgota Picnic” w Teatrze Nowym

Nielegalna „Golgota Picnic” w Teatrze Nowym
fot. Mariusz Lemiecha/wikimedia.commons

Z dwóch niezależnych źródeł wiemy, że krakowski Teatr Nowy wydawał wejściówki na imprezy promujące bluźnierczy spektakl „Golgota Picnic” nielegalnie przetwarzając dane osobowe. Dotarliśmy do relacji, w której wydający wejściówki podawali informacje jakim zdecydowanie zaprzecza policja.

 

Teatr Nowy w Krakowie. Jedna z osób – nazwijmy ją Ania – przychodzi po wejściówkę na piątkowe odczytywanie spektaklu „Golgota Picnic” i dyskusję z Janem Hartmanem. Jest nieco zaskoczona, bo panowie wydający wejściówki chcą dostać do ręki jej dowód osobisty. Co więcej, Ania chciałaby wziąć wejściówkę dla innej osoby – swojej znajomej. By ją dostać musi podać jej dane. Osoba przyjmująca dokument zapisuje wszystko w komputerze. O co jakie dokładnie dane chodzi? Imię, nazwisko, adres zameldowania, numer dowodu.

 

Informacje dla bezpieczeństwa

 

Ania nie może się nadziwić tej procedurze. – Dlaczego spisujecie dowód? – pyta. Wydający wejściówki (nazwijmy go Pracownik 1) odpowiada: - Ze względów bezpieczeństwa. Do rozmowy włącza się inna osoba zza biurka (nazwijmy ją Pracownik 2): - Ze względu na to, że mogą być jakieś zakłócenia. Chcemy zaprosić tylko osoby, które rzeczywiście są zainteresowane. Tak robią wszystkie teatry.

 

Ania nie jest jednak naiwna i nie odpuszcza. Wie, że przekazywanie komuś danych nie jest procedurą „od tak po prostu”, bo „wszyscy tak robią”.– Ale chyba potrzebny jest do tego ochroniarz z licencją – drąży dziewczyna. – To wszystko będzie – bagatelizuje Pracownik 2. Ania nie daje za wygraną: - Ale on musi być tutaj. Pracownik 2 zaczyna się gubić: - Ale… i tak jest policja, więc… Ania: - Policja może zebrać te dane, ale państwo nie mogą. Tak mówił mi znajomy prawnik. Pracownik 2: - Proszę? Ania: - Kolega mi mówił, że państwo nie mają uprawnienia, by gromadzić moje dane.

 

Wydający wejściówki są trochę pogubieni. Rozwiązanie znajduje Pracownik 1, który włącza się do rozmowy. – To jest pani decyzja. Jeśli chce pani przyjść na spektakl… - mówi. Ania: - No tak, ale czy państwo macie pozwolenie na przetwarzanie danych? Pracownik 1: - Te dane i tak zbierane są na prośbę policji. To jest potem przekazywane, żeby było wiadomo, kto w tym uczestniczy. Ania: - A kiedy, gdzie i jak? Pracownik 1: - Wie pani, te dane nie są u nas przetwarzane, one zostaną usunięte. Ania: - Ale uprawnień nie macie państwo? Pracownik 1: - Nie, nie. Informujemy każdego o tym, że dla bezpieczeństwa pobieramy takie informacje.

 

Bezprawie

 

Czy osoby wydające wejściówki mogły zbierać – czyli przetwarzać – dane osobowe tych, którzy chcieli wziąć udział w odczytaniu spektaklu „Golgota Picnic” lub dyskusji nad tą pseudosztuką? Jak twierdzi w rozmowie z nami prawnik z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, Bartosz Lewandowski – nie. Zwraca uwagę, że najważniejszym warunkiem jest uzyskanie zgody na przetwarzanie danych osoby, której te dane dotyczą. – Zgoda ta musi być wyraźna, a niedomniemana lub dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści. W przypadku nabycia biletu kupujący powinni podpisywać odpowiednie oświadczenie o tym, że zgadzają się na przetwarzanie – w tym zbieranie – ich danych osobowych. Jeśli tak nie było, mamy do czynienia ze sposobem przetwarzania danych osobowych niezgodnie z prawem – mówi PCh24.pl Bartosz Lewandowski.

 

Wiemy z dwóch niezależnych źródeł, że osoby wydające wejściówki w Teatrze Nowym nie przedstawiały pisemnego oświadczenia do podpisania dla chcących zobaczyć spektakl.

 

Jak twierdzi Lewandowski, jest jeszcze inna sytuacja dająca możliwość przetwarzania danych osobowych. Ma ona miejsce, gdy przetwarzanie danych jest konieczne dla realizacji umowy między stronami. – Warunkiem zastosowania omawianego przepisu jest istnienie umowy łączącej tego, czyje dane są przetwarzane, z tym, kto te dane przetwarza. Poza tym dane mają być przetwarzane jedynie w celu wykonania umowy – mówi PCh24.pl prawnik z Ordo Iuris.

 

Przyznaje jednak, że w przypadku umowy zawieranej między oferentem usługi artystycznej a nabywającym taką usługę przesłanki dla tego przepisu nie są realizowane. – Wynika to z faktu, że dysponowanie danymi osobowymi osoby nabywającej bilet nie jest konieczne do realizacji umowy o wykonanie usługi artystycznej. Bilet może zostać podarowany innej osobie, lub kupiony dla innej osoby. Nie istnieje żaden związek miedzy konkretną osobą oglądającą spektakl a faktem wystawienia przedstawienia przez teatr. Dane osobowe kupującego po prostu nie są elementem koniecznym do wystawienia sztuki – twierdzi Lewandowski. – Stąd gromadzenie danych osobowych w tej sprawie jest niezgodne z prawem – dodaje.

 

Ale to nie wszystko. Lewandowski zaznacza, że na osobie przetwarzającej dane spoczywa szereg obowiązków. – A w tym przypadku nie zostały one zrealizowane – mówi.

 

Wydający wejściówki powoływał się na kontakty z policją. – Te dane i tak zbierane są na prośbę policji – stwierdził. Trudno powiedzieć, co może oznaczać „prośba policji”. – Orientowałem się w tej sprawie, pytałem osoby, które ewentualnie mogłyby wydać tego typu zgodę i nic mi o tym nie wiadomo. Nie potwierdzam, że taka zgoda została wydana – powiedział PCh24.pl rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, podinsp. Mariusz Ciarka.

 

Lewandowski: - W opisywanym przez Państwa przypadku – w mojej ocenie – istnieją podstawy do stwierdzenia, że doszło do oczywistego naruszenia prawa. Powinien w takiej sytuacji zainterweniować Generalny Inspektor Danych Osobowych przeprowadzić kontrolę. Ponadto pamiętać należy, że za naruszenie przepisów ustawy grozi odpowiedzialność karna.

 

Wszystko wskazuje więc na to, że Ania miała nosa. Jej dane przetworzono bezprawnie. Warto jednak dodać na koniec, że jeden z wydających wejściówkę po prostu mijał się z prawdą, twierdząc, że w innych teatrach obowiązują podobne zasady. W krakowskim Teatrze Starym wejściówkę na projekcję spektaklu „Golgota Picnic” można było otrzymać bez okazywania dowodu tożsamości. Podobnie w białostockim Teatrze TrzyRzecze.

 

 

Krzysztof Gędłek


DATA: 2014-06-27 23:17
AUTOR: KRZYSZTOF GĘDŁEK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Proponuję nie chodzić na spektakle reżyserowane i promowane przez osoby które chcą wystawiać takie spektakle, i namawiajmy do tego znajomych
ponad 6 lat temu / Jacek
 
Pani Środa, Szczuka i kilka innych osób podpisały petycję do ministra aby katolickie oszołomy nie blokowały takich spektakli(ja to tak rozumiem), więc proponuję bojkot tych osób. Nie chodźmy na filmy, spektakle przez nich reżyserowane i promowane, i namawiajmy do tego znajomych.
ponad 6 lat temu / Jacek
 
Wiem o tworzonych listach "non grata" polskiej kultury. Pozbędziemy się tego anty polskiego, czarciego miotu skutecznie. Nie pomogą zmiany nazwiska. Będziemy tym razem pamiętać kto na poniżeniu polskiej duszy robił karierę. Pohańcom hańba do trzeciego pokolenia.
ponad 6 lat temu / Leo
 
Było "Tylko świnie siedzą w kinie, a bogatsze to w teatrze" ;)
ponad 6 lat temu / Karol
 
Art. 196 Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. A w Krakowie policja nie reagowała na łamanie prawa(cytat z konstytucji RP powyżej)nawet można było wjechać autem bez identyfikatora!!!!!
ponad 6 lat temu / Jacek
 
nie zgadzamy się na publiczne obrażanie naszych uczuć religijnych
ponad 6 lat temu / Monika i Jarek Lagowie
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.