DZIŚ JEST:   21   LUTY   2019 r.

Św. Piotra Damianiego, Doktora Kościoła
Św. Roberta Southwella
 
 
 
 

Nie jesteśmy zwierzętami. Kilka słów o obscenicznych zabawach weselnych

Nie jesteśmy zwierzętami. Kilka słów o obscenicznych zabawach weselnych
Kadr z filmu pt. „Wesele” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. / Materiały Prasowe
#OBSCENICZNOŚĆ    #PARTY    #IMPREZA    #ŚLUB    #WESELE    #ZABAWA

Polskie wesela to temat na wiele tomów rozpraw. Z jednej strony są tak różne, że trudno o zabawę na dwóch takich samych; z drugiej jednak strony mają coś, co łączy zbyt wiele z nich – często zmieniają się w festiwal żenady nieprzystającej do rozumu i godności człowieka.


Wesele. Do mało której sytuacji tak bardzo pasuje powiedzenie nie szata zdobi człowieka. To właśnie tutaj pięknie wystrojone kobiety uczesane jak w żadnej innej sytuacji i ubrani w najlepsze garnitury mężczyźni przekraczają normy, które poza obszarem weselnej sali nie są akceptowane przez jakiekolwiek środowisko pragnące uchodzić za wysmakowane lub po prostu przyzwoite.


Ciotki i przyjaciółki jeszcze przed kilkudziesięcioma minutami robiły wszystko, by łzy wzruszenia nie zniszczyły ich mozolnie przygotowywanego makijażu. Technik jest wiele, od przygryzania warg przez wznoszenie oczu ku górze, aż po nieśmiertelne wachlowanie ręką twarzy. Te, którym się ta trudna sztuka nie udała ocierają chusteczką kąciki oczu i policzki zostawiając na niej tym samym brązowe ślady fluidu mającego zakryć niedoskonałości cery. Trudno dziwić się ich emocjom, przecież właśnie w tym momencie, w tej oto przecudnej chwili nasza ukochana, tak niewinna – dajmy na to – Krysia składa przysięgę miłości, wierności i uczciwości na wieki.


Dlatego tym bardziej trudno się nie dziwić, że ta podniosła, spowita niesamowitą estymą chwila odchodzi w zapomnienie niczym zeszłoroczna choinka w momencie przekroczenia progu sali weselnej. Tam dochodzi do scen, w których żaden dojrzały człowiek w innych okolicznościach nie brałby udziału. A jednak jest w weselach coś takiego, że ludzie pozwalają sobie na więcej, ich granice wstydu i poczucia żenady niebezpiecznie się poszerzają uwypuklając głęboko skrywane atawizmy.


Któż nie widział na własne oczy (choćby przeglądając YouTube) niezwykle „śmiesznych” zabaw polecających na tym, że kobieta przeciąga surowe jajko z jednej nogawki swojego partnera do drugiej? Albo kto choćby nie słyszał o niesamowicie „zabawnej” konkurencji weselnej, kiedy to panowie rywalizują ze sobą w przepychaniu pomarańczy za pomocą banana uwieszonego między nogami? Kogo nigdy nie przeszły ciarki żenady wywołane widokiem weselnych wujków oraz bliższych i dalszych kuzynów stających w szranki w zawodach picia wódki na czas?


Czy wątpliwej jakości nagroda (zazwyczaj butelka wódki) lub kilkuminutowa tania popularność są warte podeptania własnej godności? Skąd wzięła się powszechność wszędobylskiej weselnej obsceniczności? I dlaczego mało kto na to reaguje?


Jest coś demonicznego w tych wulgarnych zabawach, mających miejsce chwilę po przepięknym i niezwykle głębokim akcie składania przez samym Bogiem przysięgi bezwarunkowej miłości do końca życia. Jakby sam szatan już w pierwszych chwilach starał się splugawić tę niesamowitą rzeczywistość miłości sprowadzając ją jedynie do sfery seksualnej, mało tego – przejawiającej się w najbardziej plugawy sposób.


Ruchy frykcyjne, symulacje stosunków seksualnych, niedwuznaczne nawiązania do erotyki, „łamanie tabu”, a to wszystko przy donośnym rechocie i afirmacji zgromadzonych gości. Czy można sobie pozwolić na większą niestosowność?


Jak do miłości ma się „taniec” w pozycji leżącej, który w wykonaniu pijanych już najpewniej gości kończy się na udawanej kopulacji? Co wspólnego z wiernością ma bieganie po sali w celu rozebrania losowych mężczyzn z poszczególnych, wskazanych przez wodzireja, elementów garderoby? Czy uczciwe ze strony Pana Młodego jest uprzedmiatawianie swojej świeżo poślubionej żony i wskakiwanie pod jej suknię w ramach tzw. oczepin?

Dlaczego tak mało jest osób, które wprost potrafiłyby powiedzieć stanowcze „nie”? Dlaczego nawet mężowie i ojcowie Panien Młodych przyzwalają na te wszystkie obsceniczne gesty i ruchy w ich kierunku?


Winny jest przede wszystkim strach przed ostracyzmem. Lęk przed reakcją bliskich (najczęściej pełną presji i wyrzutu) potrafi być paraliżujący, dlatego instynkt stadny nie pozwala na interwencję nawet osobom z gruntu przekonanym o naganności bezwstydnych zabaw.


Warto jednak pamiętać, że nie jesteśmy zwierzętami żyjącymi w stadach, dającymi ponosić się atawizmom, tylko ludźmi osadzonymi w konkretnym, cywilizowanym – zdawałoby się – społeczeństwie. 



Mateusz Ochman


DATA: 2017-08-23 13:07
AUTOR: MATEUSZ OCHMAN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"... zwłaszcza że teraz prawie nikt, a już szczególnie młodzi, nie umie tańczyć." Bardzo trafne spostrzeżenie co odzwierciedla fakt że młodzi nie umieją ani śpewać and komponować muzyki. Dziadowiejąc zostało im już tylko Dico-Polo. A co po Disco-Polo?
ponad 1 rok temu / Krzysiek
 
W punkt. Zenujacych zabaw jest tak wiele, ze w glowie sie nie miesci. Do tego zawsze ale to zawsze na sile ludzie sa do tego zmuszani.
ponad 1 rok temu / Rudy
 
Przebieg wesela, rodzaje zabaw, ustalają z prowadzącymi Państwo Młodzi. Byłem na wielu weselach (liczna rodzina)i zawsze było z kulturą.Śwetnie się bawią dzieci: jedzie pociąg z daleka..., kaczuszki...itp.Jeść i pić można z umiarem.
ponad 1 rok temu / rozweselony
 
Ciekawy problem poruszył artykuł. Jak widać wesele może być okazją do różnych rzeczy pijatyki, bijatyki itp. Nie wszędzie ale są takie "przaśne" wesela opisane jak wyżej. ALE WSZYSTKO ZALEŻY OD LUDZI.
ponad 1 rok temu / trooper
 
Myślę ze weselnicy zazwyczaj nie protestują, bo nie chcą psuć wesela nowożeńcom. Skoro zabawy są na weselu, znaczy, że nowożeńcy je u wodzireja zamówili. To państwo młodzi powinni dopilnować, aby takich zabaw nie było. Gościowi weselnemu niezręcznie jest sztorcować wodzireja lub młodych że zabawy są niestosowne. Jedyne co można zrobić, to chyba wyjść "na papierosa" i wrócić po zakończeniu kretyńskich zabaw.
ponad 1 rok temu / zdzich115
 
Przypomniał mi się film "Wesele" ten którego akcja toczy się na Podkarpaciu ;)
ponad 1 rok temu / zabba
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.