DZIŚ JEST:   31   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Alfonsa Rodrigueza
Św. Wolfganga, biskupa
 
 
 
 

„Nie hukiem, ale skomleniem”: Śmierć amerykańskiego uniwersytetu

„Nie hukiem, ale skomleniem”: Śmierć amerykańskiego uniwersytetu
Eustress / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)
#UNIWERSYTET    #USA    #ŚMIERĆ    #PEARCE    #UNICESTWIENIE    #NAUKA    #DYKSRYMINACJA    #BLM

„I tak się właśnie kończy świat – napisał T. S. Eliot – nie hukiem, ale skomleniem”[1]. Obojętnie, czy świat skończy się lub nie w sposób, jaki przepowiedział Eliot, możemy bezpiecznie przepowiedzieć nieuchronnie zbliżający się upadek amerykańskiego uniwersytetu. Tak naprawdę tego właśnie lata, lata niszczycielskiego niezadowolenia, jesteśmy świadkami, jak na naszych oczach popełnia on mizdrzące się i skomlące samobójstwo.

 

Tę apokaliptyczną perspektywę obwieszcza nagłówek artykułu Boba Zeidmana, który został opublikowany 15 lipca w „The Epoch Times”: „Śmierć liberalnego uniwersytetu amerykańskiego nastąpiła w tym miesiącu”. Powodem apokaliptycznego obwieszczenia pana Zeidmana była decyzja Uniwersytetu Cornella, jego alma mater, by rozpocząć praktykę systematycznej dyskryminacji rasowej. Pana Zeidmana oburzyło, że ów uniwersytet ogłosił stypendium dla studentów, które opiera się na jednym kryterium – kolorze skóry danej osoby. Te nowe stypendia są dostępne jedynie dla czarnoskórych studentów. „Pierwsze pytanie, jakie mi się nasuwa, to: kto jest czarnoskóry? – pisze pan Zeidman. – Czy to ktoś wywodzący się od niewolnika w Ameryce? Czy to ktoś, kto ma przynajmniej jednego rodzica, jednego dziadka albo jednego pradziadka, który ma wyraźnie czarną skórę na fotografii? Czy dotyczy to studentów z Afryki, czy tylko Afroamerykanów? Czy dotyczy to ludzi z Indii? Z Jamajki? Czy administratorzy stypendium zrobią testy DNA?”

 

Wywodzący się z robotniczej żydowskiej rodziny i piszący o antysemickiej dyskryminacji, której doświadczył jako młody człowiek, pan Zeidman mimo to osiągnął sukces jako przedsiębiorca w środowisku nowoczesnej technologii Doliny Krzemowej. „Wierzyłem w motto Uniwersytetu Cornella, że nawet żydowski student z robotniczej rodziny – taki jak ja – może tam uczęszczać i wyróżniać się – pisze. – Wysoko sobie ceniłem środowisko na Uniwersytecie Cornella, gdzie studiowałem i gdzie zaprzyjaźniłem się z ludźmi z każdego środowiska etnicznego, religijnego i klasowego, gdzie rozmawiałem, debatowałem i bawiłem się na równej stopie, bez kwestionowania tego, w jaki sposób którykolwiek z nas został przyjęty, lub czy faktycznie którykolwiek z nas tam należał. Jeśli chodzi o mnie, tamto uczucie dumy minęło”.

 

Następnie ubolewa: „opinie takie, jak moje w tym artykule, są rzadko tolerowane w dzisiejszych czasach, szczególnie przez instytuty wyższej edukacji” i przytacza niedawny przykład bojkotu i protestów wobec profesora Williama A. Jacobsona ze Szkoły Prawa Uniwersytetu Cornella, które wywołała jego krytyka ruchu Black Lives Matter.

 

Pan Zeidman, długoletni darczyńca Uniwersytetu Cornella, poinformował administrację tej uczelni, że nie będzie już wspierał finansowo alma mater. Kontaktuje się także z innymi darczyńcami, mając nadzieję na przekonanie ich, by wycofali swoje wsparcie. „Być może presja finansowa sprawi, że Uniwersytet Cornella powróci do swoich korzeni, czyli polityki niezwracania uwagi na rasę, religię i płeć, i gdzie prawdziwa wolność oraz równość ponownie stanie się główną wartością, tak jak zamierzali jego założyciele”.

 

Chociaż łatwo jest solidaryzować się z perspektywą pana Zeidmana, to należy zauważyć, że forma pozytywnej dyskryminacji albo akcji afirmacyjnej, która budzi w nim sprzeciw, istniała już od dłuższego czasu. To kwestia dyskusyjna, czy dyskryminacja rasowa na korzyść grup pokrzywdzonych ma uzasadnienie. To, co nie ma uzasadnienia, to sugestia, że nie jest to kwestia dyskusyjna. To, co jest równie nieuzasadnione, to nietolerancja, która uzasadnia bojkoty i groźby wobec tych, którzy pragną takie kwestie dyskutować. To, co jest także nieuzasadnione, to tchórzostwo tych, którzy nie robią nic w obliczu nietolerancji, która nie chce debatować pewnych kwestii i która prześladuje tych, którzy chcą je debatować.

 

Tak naprawdę – i pomijając chandrę pana Zeidmana – stypendia dla „jedynie czarnoskórych studentów” na Uniwersytecie Cornella to rzecz względnie trywialna, jeśli porównać ją do rzeczywiście radykalnego obłędu na innych uczelniach w całym kraju, obłędu, który staje się obowiązkowy.

 

Weźmy na przykład sytuację na Uniwersytecie Vanderbilta.

Petycja rozpowszechniana tego lata oskarża tę szkołę o rasizm z tego powodu, że w ciągu ostatnich dziesięcioleci nie posiadała ona wystarczającej ilości czarnoskórych studentów i czarnoskórej kadry. Sugeruje ona, że czarnoskórzy studenci w rzeczywistości składali podanie i byli odprawiani odmownie z powodu swojej rasy, podczas gdy tak naprawdę istniało ogromne zapotrzebowania na czarnoskórych studentów i czarnoskórą kadrę w ramach polityki akcji afirmacyjnej, w którą Uniwersytet Vanderbilta, jak większość instytucji, czynnie się angażuje. Mimo najlepszych i pełnych inicjatywy wysiłków uczelni, by przyciągnąć czarnoskórych studentów i czarnoskórą kadrę, udało się to w przypadku względnie niewielu osób. Tych niewiele osób, które faktycznie złożyły podanie, zostało przyjętych przed bardziej wykwalifikowanymi studentami i często otrzymało pełne stypendia. Petycja wydaje się domagać, by Uniwersytet Vanderbilta machnął magiczną różdżką i zmienił demografię, nie rozumiejąc, że można jedynie przyjąć ludzi, którzy faktycznie złożyli podanie i że nie można przyjąć tych, którzy tego nie zrobili.

 

Inne oznaki tej obsesyjnej manii na punkcie rasy można zauważyć w żądaniach, by wydział muzyczny Uniwersytetu Vandebilta praktykował „równość”. Ma to polegać na zagwarantowaniu, by wszystkie recitale dla kadry i studentów oraz koncerty przy udziale wielkich zespołów muzycznych spełniały wymóg układania programu, w którym 50 procent muzyki to kompozycje czarnoskórych i kobiet. Być może powinniśmy poświęcić jakość na rzecz równości, ograniczając wykonania Bacha czy Beethovena, by ustąpić nieznanym utworom nieznanych kompozytorów jedynie na podstawie ich płci czy koloru skóry. Jednak wniosek jest taki, że po prostu nie ma wystarczającej ilości kompozycji czarnoskórych kompozytorów, by to umożliwić, nawet gdyby to było pożądane. Muzyka napisana przez czarnoskórych kompozytorów na pewne instrumenty nie istnieje i nie ma wystarczającej liczby żyjących czarnoskórych kompozytorów muzyki klasycznej, by mogli oni napisać wystarczająco szybko nową muzykę w celu dostarczenia wymaganego kontyngentu kompozycji na te instrumenty. Fakt jest taki, że ci kierujący się swoją agendą fanatycy oczekują, iż dziwaczne założenia ich ideologicznego dogmatyzmu będą pasować do rzeczywistości, tak jak stroik do skrzypiec.

 

Ten rodzaj post-racjonalnego szaleństwa może w istocie sygnalizować ostateczną śmierć amerykańskiego uniwersytetu. Jednakże umiera on tak już od dłuższego czasu i wielu mogłoby powiedzieć, że spodziewany zgon nadchodzi od dawna. Ci, którzy dostrzegli porzucenie przez akademię swoich racjonalnych fundamentów, na której została zbudowana, wiedzieli, że upadek był nieunikniony. Tracąc rozum, straciła rozumowe powody do istnienia. Stwierdzając, że wszystko jest ostatecznie bezsensowne, wyznała, że sama jest ostatecznie bezsensowna. Potępiając zbiór dzieł cywilizacji zachodniej, potępiła siebie samą. Zdradzając ten zbiór dzieł, stała się zbiorowym rozkładem. Po „uświadomieniu” następuje przebudzenie, a po przebudzeniu skomlenie.

 

Joseph Pearce

Źródło: theimaginativeconservative.org

Tłum. Jan J. Franczak

 

[1] „Wydrążeni ludzie” T.S. Eliota w tłumaczeniu Czesława Miłosza.


DATA: 2020-09-07 10:40
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
11
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ameryka nie jest wieczna ! Starsi bracia Ja wykoncza max dwa polkolenia !
1 miesiąc temu / aaaaaaaaaaaa
 
Weźmy dla przykładu taki KUL, w czym on jeszcze pozostał katolicki?! To co dopiero cała reszta sytemu grantowo-politycznego?! Gdzie tak pozostała jeszcze NAUKA? Pseudo naukowy bełkot i i wykonywanie poleceń tych, którzy dają kasę na te szkółki, reszta sie nie liczy. Broniąc tego upadłego i upodlonego współczesnego naukoffca, to różowe okulary, i ignorancja w galopie.
1 miesiąc temu / AndrzejBR
 
Ciekawe kiedy wprowadzą system kwotowy w przyznawaniu nagród Nobla poza pokojową i literacką, bo tu brak w miarę obiektywnych kryteriów? Jak widać, czarnoskórych tam malutko. Chyba zero.
1 miesiąc temu / ZorcaFive
 
Jeżeli uniwersytety wywieszaja flagę kolorową to nie jest to upadek ludzi nauki i brak odpowiedzialności za młode pokolenie?
1 miesiąc temu / Mona
 
Drogi AndrzejuBR: zapewniam Cię, że na uniwersytetach w RP nie jest gorzej. Jak długo - nie wiadomo. Ale w tej chwili mamy jeszcze czas na zejście ze ścieżki, na której Cornell i U. Vanderbilta już są. Więc nie przesadzajmy. Potrzeba jednak stanowczości w obronie normalności. Miłej niedzieli.
1 miesiąc temu / Jerzy
 
Jaki jest stan? Czy PiS całkowicie wspiera linię naukową polskich uniwersytetów i polskiej nauki CZY WALCZY O PRAWDĘ,chociaż równe punkty widzenia? Jeżeli NIE - to jest raczej za późno na cokolwiek wobec tego że BardzoWielu z KK też nie walczy, nie chce znać Prawdy. Czekamy na Upadek, pełny Upadek. Może jak jeszcze nie wszystko zginęło to po upadku Szybciej nastąpi Powstanie ???
1 miesiąc temu / Stan Jaki
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.