DZIŚ JEST:   28   MAJA   2020 r.

Bł. Lanfranka z Bec
 
 
 
 

Weźmy za przykład świętych, którzy nie zwątpili w obozach i łagrach

Weźmy za przykład świętych, którzy nie zwątpili w obozach i łagrach
Fot. Daniel Dmitriew/ Forum

Nie bójmy się tych Świąt! Pan Bóg rzeczywiście jest z nami, nawet jeśli zostajemy pozbawienie znaków tej obecności. Paradoksalnie może to być dla nas czas pogłębienia wiary. Mamy przecież przykłady wielu świętych, którzy nie zwątpili w więzieniach, obozach i łagrach, gdzie nie mieli możliwości udziału w nabożeństwach. Ta „pustynia” ma jeszcze jeden wymiar – solidaryzuje nas z chrześcijanami będącymi w podobnej sytuacji na co dzień – mówi w rozmowie z PCh24 ks. dr Grzegorz Wąchol z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, kapelan Szpitala Klinicznego im. dr. Józefa Babińskiego, pomagający duszpastersko w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie.

 

Czasami żeby docenić znaczenie jakiegoś wydarzenia warto zastanowić się, jak wyglądałby świat bez jego zaistnienia. Czego nie byłoby więc bez ostatniej wieczerzy Chrystusa Pana z Apostołami, bez śmierć Pana Jezusa na krzyżu oraz czy bez wydarzeń Wielkiej Soboty nasza Wiara byłaby taka sama?
Misterium Paschalne jest wyjątkowym momentem w ciągu całego roku – i to nie tylko liturgicznego. Wpisuje się ono w sposób szczególny pomiędzy wszystkie doświadczenia przeżywane także w sferze codzienności. Również wyjątkowe były wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa wspominane i aktualizowane dzisiaj podczas Świąt Wielkiej Nocy.

 

Zastanawiając się nad tym, czego by nie było, gdyby bieg historii potoczył się inaczej, trzeba zaznaczyć na początku, że to my – rodzaj ludzki – potrzebowaliśmy przyjścia Pana Jezusa dla odkupienia z grzechu właśnie poprzez mękę i śmierć. To dość oczywiste, ale wciąż wielu osobom, także wierzącym, wydaje się, że to Pan Bóg musiał coś uczynić i teraz wymaga od nas uczestniczenia w obrzędach liturgicznych, aby Go nie obrazić, albo żeby oddać Mu należną chwałę. Tak naprawdę to my, grzeszni i słabi ludzie, potrzebujemy doświadczenia odkupienia jakie Bóg nam daje. Świadomość swojego grzechu, słabości i bezsilności sprawiają, że człowiek pragnie ratunku i wybawienia z tego stanu, a Pan Bóg w Swoim Miłosierdziu odpowiada na to pragnienie.

 

Nie chodzi o to, żeby skupiać się na grzechu i widzieć tylko swoją niedoskonałość, a raczej o to, żebyśmy dostrzegali siebie w prawdzie. Epidemia koronawairusa przypomina nam o naszej słabości i bezsilności. Na naszych oczach giną setki osób – także w najbardziej rozwiniętych gospodarczo krajach świata, o których mogliśmy jeszcze niedawno pomyśleć, że nic nie może naruszyć ich struktury i potęgi. Ta szerząca się choroba biologiczna może być doskonałym obrazem chorób duchowych, jakie toczą nasze sumienia: naszego grzechu, naszych nadwyrężonych relacji z innymi ludzi, poczucia gniewu, złości, pychy, fałszywego przekonania o własnej sile oraz naszych ograniczeń w walce z nimi. Dlatego tak bardzo potrzebne było Odkupienie, które przyniósł nam Chrystus i potrzebne jest także dzisiaj doświadczenie tego Odkupienia na nowo. Celowo mówię o doświadczeniu, gdyż Wielkanoc ma sens tylko wtedy, jeśli będziemy ją przeżywać wraz z Bogiem, a nie tylko patrzeć jak na spektakl, przyjmując do naszej pamięci kolejne obrazy.

 

Oczywiście Bóg mógł zaplanować inaczej sposób w jaki pokaże ludzkości, że można wygrać z grzechem. Jednak dzięki obecności Chrystusa na ziemi mamy jasny obraz: Bóg jest na sposób fizyczny między nami i przeżywa ból, cierpienie, a nawet pokusę odrzucenia drogi krzyżowej podczas modlitwy w Ogrojcu – i to pokusę tak silną, że sam anioł z nieba Go umacnia (wcześniej przecież też był kuszony przez szatana podczas czterdziestodniowego postu na pustyni). Dzięki temu otrzymujemy od Zbawiciela jasną odpowiedź na nasze tęsknoty i ograniczenia, jakie nas dotykają. Pierwszą z nich są sakramenty Eucharystii i kapłaństwa ustanowione w Wielki Czwartek, dzięki którym możemy przeżywać głęboką relacje z Bogiem – Komunię. Obmywając nogi apostołom Chrystus uczy nas, na czym polega wielkość człowieka: na bezwzględnej miłości i służbie innym.

 

Drugą odpowiedź otrzymujemy na Drodze Krzyżowej i podczas samej śmierci Jezusa, gdy sam potwierdza, że można kochać bez ograniczeń każdego – nawet swoich wrogów. Moment przebicia boku Jezusa, z którego wypłynęły Krew i Woda, stał się symbolem Bożego Miłosierdzia. I wreszcie trzecia odpowiedź, najbardziej paradoksalna, to Zmartwychwstanie. Paradoksalna, bo cicha, spokojna, bez spektakularności. Jezus realizuje swoje słowa wypowiedziane kiedyś do uczniów: Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (Mt 6, 6). Świadkami w tej izdebce byli tylko najbliżsi Chrystusa, ci, co ocalili wiarę do końca. To niezwykłe, gdyż daje nam szansę na prawdziwą, autentyczną wiarę – nie na bierną informację, że coś się wydarzyło, ale na wiarę i zaangażowanie swojego serca w to, że On pokonał śmierć.


Co oznacza Zmartwychwstanie Pańskie i czy w ogóle można sobie wyobrazić chrześcijaństwo bez Chrystusowego Zwycięstwa nad śmiercią?

Święty Paweł Apostoł mówi, że jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach (1 Kor 15, 17). Zmartwychwstanie jest centralnym wydarzeniem naszej Wiary i ukazuje w ten sposób nasze najbardziej podstawowe powołanie: życie w zjednoczeniu z Panem Bogiem, już bez grzechu, w doskonałej miłości. Śmierć pokonana przez Chrystusa weszła na świat właśnie w wyniku złego wyboru ludzi, pomylenia wolności z samowolą. Bóg chcąc przywrócić pełną wolność człowiekowi przekroczył barierę śmierci i pozwolił ją przekraczać nam, którzy urodziliśmy się w grzechu.

 

Ta sytuacja ma dla nas dwie bardzo ważne i zarazem piękne konsekwencje. Po pierwsze daje nadzieję na powrót do doskonałej Komunii z Bogiem, której zadatek mamy w sakramencie Eucharystii. To zjednoczenie odbędzie się również przez zmartwychwstanie ciał przy końcu czasów. Nie możemy podać zbyt wielu szczegółów na ten temat, gdyż jest to swego rodzaju misterium – tajemnica. Jednak przykład samego Jezusa żyjącego po śmierci pokazuje, że właśnie to jest naszym głównym celem. Także teksty Świętego Pawła Apostoła (szczególnie przytoczony wyżej piętnasty rozdział Pierwszego Listu do Koryntian), czy Apokalipsa Świętego Jana podkreślają prawdę o życiu wiecznym i o zmartwychwstaniu. Warto zauważyć, że ludzie wierzący często zatrzymują się w myśleniu o życiu wiecznym na poziomie egzystencji duszy oddzielonej od ciała, tymczasem naszym ostatecznym celem jest coś więcej: powstanie do życia w ciele chwalebnym.

 

Druga konsekwencja powołania do zmartwychwstania jest związana z pierwszą. Otóż jeśli nasz cel jest poza zasięgiem śmierci, to nie musimy się bać niczego. Dosłownie niczego. Choroby, bankructwo, odrzucenie, upokorzenie, nawet śmierć nie są w stanie zagrozić osobie wierzącej, która korzysta z sakramentów, buduje swoją relacje z Panem Bogiem i nawraca się w ziemskim życiu. Być może dlatego wierzący łatwiej znoszą trudne doświadczenia życiowe, co doskonale widać po pacjentach w szpitalach, osobach samotnych, a także tych, którzy mierzą się obecnie z epidemią. Oczywiście Chrystus nikogo nie zachęca do lekceważenia własnego życia i zdrowia, będących darami od Niego, ale jasno pokazuje, żeby nie bać się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą (por. Mt 10, 28).


W tym roku, choć ciągle trudno w to uwierzyć, w trakcie Triduum Paschalnego i świąt Wielkiej Nocy kościoły nie będą pełne wiernych. Jak, mimo tych okoliczności, dobrze przeżywać święty czas? Jak radować się ze Zmartwychwstania Pańskiego?

Niełatwo zrozumieć tę sytuację, gdyż do niedawna widzieliśmy spore grupy ludzi w sklepach i innych miejscach publicznych. I to pomimo obostrzeń. A przecież z pewnością wiele osób chciałby zjednoczyć się z Panem Jezusem w Komunii świętej także podczas trwania epidemii. Z drugiej strony jednak mamy do czynienia z kwestią zdrowia swojego i bliźnich. Czas Wielkanocy nie powinien jednak stać się momentem rozliczania za decyzje, czy okazją do wyrzutów i rozgoryczenia, nawet jeśli czujemy jakąś niesprawiedliwość.

 

Powinien to być czas radości niezależnie od tego jakie będziemy mieć możliwości gromadzenia się w kościołach. Ta uroczystość powinna skupić się wokół Chrystusa obecnego pośród nas. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich (Mt 18, 20). Jezusa zapewnia nas o swojej obecności pośród nas. Przyzwyczailiśmy się do ogólnodostępnych świątyń, gdzie właściwie o każdej porze można przyjść, modlić się, brać udział w liturgii i przystąpić do spowiedzi. W tym roku musimy poszukać Chrystusa w naszych domach. Możemy korzystać z transmitowanych Mszy świętych, słuchać nagrań rekolekcji, docierać do informacji na temat znaczenia obrzędów Triduum Paschalnego. To kwestie związane z organizacją tego czasu, jednak o wiele ważniejsze jest wzbudzenie w naszych domach głębokiej tęsknoty za Jezusem i wiary w Jego obecność między nami. Święty Jan Paweł II pisał w swojej adhortacji Familiaris Consortio (nr 49) o tzw. „domowych Kościołach”. Świadectwami świadomości obecności Pana Boga w naszych rodzinach będą: wspólna modlitwa, rozważanie słowa Bożego, posługa miłości i oddania wobec siebie oraz duch pokuty za popełnione grzechy. Także przyziemny wymiar radości ze Zmartwychwstania Jezusa spełniany przez odświętny strój, lepsze jedzenie, uśmiech na twarzy, czy śpiew pieśni Wielkanocnych, pomoże nam nie zapomnieć o tym, że nasz Zbawiciel pokonał śmierć.

 

Nie bójmy się tych Świąt! Pan Bóg rzeczywiście jest z nami, nawet jeśli zostajemy pozbawienie znaków tej obecności. Paradoksalnie może to być dla nas czas pogłębienia wiary – jeśli dobrze przeżyjemy Święta. Być może zweryfikujemy, czy potrafimy wierzyć, kiedy znajdujemy się na duchowej pustyni – pozbawieni dostępu do wydarzeń religijnych, które również na poziomie emocjonalnym wzmacniają nasze przeżywanie uroczystości. Mamy przecież przykłady wielu świętych, którzy nie zwątpili w więzieniach, obozach i łagrach, gdzie nie mieli możliwości udziału w nabożeństwach. Ta „pustynia” ma jeszcze jeden wymiar – solidaryzuje nas z chrześcijanami będącymi w podobnej sytuacji na co dzień. Mieszkańcy krajów misyjnych, wierni z Europy Zachodniej, gdzie odnotowuje się drastyczny brak kapłanów czy chrześcijanie w Azji Centralnej codziennie doznają „postu” od sakramentów świętych.

 

Owocem dobrze przeżytej Wielkanocy, nawet bez udziału w celebracjach liturgicznych, może być większe docenienie wartości Chrystusa zamieszkującego na sposób Eucharystyczny nasze świątynie, a kiedy sytuacja wróci do normy: bardziej świadomy udział w wydarzeniach religijnych i odkrycie, że Jezus Chrystus Zmartwychwstały jest codziennie z nami. I tego życzę wszystkim czytelnikom!

 

Bóg zapłać za rozmowę!

Michał Wałach

 

 

 

Polecamy także nasz e-tygodnik.

Aby go pobrać wystarczy kliknąć TUTAJ.

 

 

Czytaj także:




DATA: 2020-04-09 14:20
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
3
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Co kolwiek by nie powiedziec od jednego nie da sie wymigac.Dzisiaj jest zazucane zycie wieczne na konto zycia doczesnego.Tyle sie mowilo by nic nie przedkladac nad zycie wieczne bo smierc to brama,wejscie do wiecznosci.Czlowiek powinien jedynie grzechow sie obawiac.Sa wierni ktorzy woleli zginac zamiast sprofanowac Rozaniec.Gdyby w telewizorni oglosili ze wrocila dzuma to by zwiali wszyscy.Asia Bibi tyle lat w kamiennej trumnie bez okien siedziala,kazdy sie zastanawial dlaczego Bog to dopuscil ano zdaje sie ze na wstyd dla wspolczesnych.Gdyby zapytac Siostry zakonne kto jest za krata to by odpowiedziala ze swiatowi.Tak sie odizolowano od Pana Boga zamykajac Koscioly.Trzeba sie okreslic Maryja Niepokalanie Poczeta czy drewniana pachamama.
1 miesiąc temu / Nick
 
Świetnym przykładem takiego świętego jest ojciec Maksymilian Kolbe. Nawet w celi śmierci spowiadał współwięźniów, uwielbiał Boga modlitwą i śpiewem, pociągając za sobą innych, zawierzał Matce Niepokalanej. Są świadkowie, którzy opowiadali, że z tej celi dochodziły odgłosy religijnych śpiewów i modlitw. Święty Maksymilianie Kolbe, módl się za nami, a szczególnie za osobami duchownymi z hierarchią na czele, o Ducha Pobożności, o nieugiętą wiarę.
1 miesiąc temu / L
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.