DZIŚ JEST:   27   MAJA   2020 r.

Św. Augustyna z Canterbury
Św. Fryderyka, biskupa
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 57  >   FELIETONY

Grzegorz Braun

Nędza utylitaryzmu


Najwyraźniej nie niepokoi prawicowo‑konserwatywnej publiki ani jej „panów od historii” – że ich „polityka historyczna” tak odrywa się od realiów przeszłości i abstrahuje od tradycyjnej moralności, jak marksistowska „ekonomia polityczna” od realnej gospodarki i zwykłej uczciwości.

 

Tę przykrą przypadłość tłumaczy w jakiejś mierze fakt, że utylitarne traktowanie historiografii, polityczna instrumentalizacja studiów nad przeszłością w poszukiwaniu mniemanych „konieczności”, których samo rozpoznanie miało służyć jako legitymacja do władzy – to przecież przez długi czas było niepodzielną domeną lewicy. Marks piszący o kolejnych odsłonach rewolucji światowej (przy okazji także z uznaniem o polskiej irredencie), Engels monografizujący protestancką wojnę chłopską i Lenin odwołujący się do pionierskich dokonań komuny paryskiej – wszyscy oni całkiem udatnie prezentowali się jako eksperci od „praw dziejowych”. I to działało – jako narzędzie szantażu emocjonalnego wobec z reguły przecież słabo zorientowanej publiki.


Problem w tym, że postaci zakwalifikowane przez takich selekcjonerów do „awangardy postępowej ludzkości”, nadal (po przepoczwarzeniu się sowieckiej komuny w postkomunę, a wreszcie neoeurokomunę) utrzymują wysokie pozycje w rankingu wzorców osobowych i wyroczni politycznych. Nawet publiczność katolicka, ba, także liderzy jej opinii (purpuratów nie wyłączając) zdają się w znacznej mierze ten ranking akceptować i przyjmować za swój. Odziedziczeni w spadku po PRL szermierze „postępu” i „praw człowieka”, funkcjonariusze, pożyteczni idioci i kondotierzy rewolucji światowej odbierają dziś pośmiertne hołdy od tych, którzy w wypadku ostatecznego zwycięstwa tej rewolucji mieliby utracić prawo głosu, majątek, a może i życie. Co gorsza, „rewizjonistyczne” zakusy w tej dziedzinie spotykają się ze świętym oburzeniem i energicznym potępieniem ze strony patriotów‑utylitarystów – najczęściej bez odnoszenia się do bezspornych faktów, ale z uwagą, że od świętości narodowych wara, bo naród ma prawo do dumy i potrzebuje pozytywnych wzorców. Rzucanie jaśniejszego światła na przykład na postaci zawodowych agentów‑prowokatorów i agitatorów‑bezbożników w dziele polskiej irredenty może spotkać się z samoobronną agresją patrioty‑katolika‑narodowca, który zareaguje niczym dziecko wobec perspektywy odebrania ukochanej przytulanki.


Skądinąd nic w tym dziwnego – żyjemy przecież w kraju, w którym historia pozostaje czynnikiem silnie aktywnym politycznie (wedle diagnozy Orwella: Who controls the past controls the future). Paradoksalnie, temu przecież zawdzięczamy nieustanne zabiegi mające na celu eliminowanie niewygodnych faktów z pola widzenia i zasięgu łatwego sprawdzenia (jak nieustanne retuszowanie życiorysów dawnych tajnych współpracowników SB i byłych członków PZPR w Wikipedii). Bo i w odniesieniu do tak zwanej świadomości narodowej ma zastosowanie ludowa mądrość: co z oczu, to z serca. Wszak tym właśnie zajmowały się od rana do wieczora liczne instancje komunistycznej administracji i służb pełniących obowiązki orwellowskiego Ministerstwa Prawdy. W PRL na ten efekt pracowały rozmaite redakcje, ośrodki i instancje zależne od Wydziału Prasy i Propagandy KC PZPR i Głównego Zarządu Politycznego LWP – z Głównym Urzędem Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk jako komórką li tylko kontrolną, ale bynajmniej nie zwierzchnią czy zawiadowczą. Zniknięcie cenzury instytucjonalnej bynajmniej nie oznaczało kresu manipulacji przeszłością. Nie przypadkiem ideowy profil III RP określiło hasło jednej z pierwszych kampanii wyborczych: Wybierzmy przyszłość! (prezydent Kwaśniewski, TW „Kat”) i nie przypadkiem imperatyw ustalenia jednej wersji historii tak leżał na sercu „liderom opinii” (patrz: projekt historii konsensualnej Michnika‑Cimoszewicza).


Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

1871 – komunardzi zamordowali arcybiskupa Paryża Jerzego Darboy. Ciało złożono w masowej mogile na cmentarzu Père la Chaise. Już po upadku Komuny Paryskiej odbył się pogrzeb arcybiskupa w paryskiej katedrze Notre-Dame (ur. 1813).

 
 

Policja rozwiązała ostatecznie we wtorek jedną z najstarszych pielgrzymek na Jasną Górę. Grupa łowiczan kontynuujących od rana rozpoczęty w poniedziałek marsz, została zmuszona do jego zakończenia.

 

Gubernator Minnesoty, wbrew wcześniejszym wytycznym, zgodził się na wznowienie publicznych zgromadzeń religijnych. Ogłosił to kilka dni po tym, gdy biskupi zdecydowali się przywrócić odprawianie Mszy z udziałem wiernych wbrew zarządzeniom władz stanowych, które uznali za krzywdzące.

 

Prawne uznanie surogacji uderzy w ludzkie prawa – przestrzegają obrońcy życia wobec nasilenia w ostatnim czasie prób zalegalizowania tej praktyki na skalę światową. Zwolennicy tak zwanego macierzyństwa zastępczego zupełnie przemilczają fakt, że jest to nowa forma handlu dziećmi i wyzyskiwania kobiet będących w potrzebie. Coraz chętniej z tego procederu korzystają pary homoseksualne.

 

COVID-19 ma w Unii Europejskiej przyspieszyć cyfryzację sektora rolno-spożywczego. To ważny aspekt nowej wspólnotowej polityki żywnościowej i strategii Farm to Fork („od pola do stołu”), która podkreśla, że ​​wszystkie podmioty w łańcuchu żywnościowym powinny wykorzystywać rozwiązania technologiczne i cyfrowe, aby osiągnąć cele zrównoważonego rozwoju.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.