DZIŚ JEST:   17   LISTOPADA   2019 r.

XXXIII Niedziela zwykła
Św. Grzegorza z Tours
Św. Elżbiety Węgierskiej
Św. Grzegorza Cudotwórcy
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 55  >   NASZE DZIEDZICTWO

Jacek Kowalski

Nauka historii dla nowoczesnej


Słowo „demokracja” odmienia się ostatnio na wszelkie sposoby. Coś jest anty-, coś znów prodemokratyczne. Co w takim razie z liberum veto? Albo z Rejtanem? Czyli z zablokowaniem sali obrad? No bo co, kurcze blade (żeby zacytować Mikołajka), kto tu rządzi?

 

 

U schyłku mocarstwowej Rzeczypospolitej Wespazjan Kochowski pomieścił w Psalmodii polskiej specjalny Psalm XI na mięszania i rozrywania sejmów:

1. Rzekł niesprawiedliwy sam w sobie aby grzeszył: a zmrużywszy oczy, nie chciał się oglądać na bojaźń Bożą.

2. Nie chciał zrozumieć przewrotności umysłu swego, ani uważał że w zgubie ojczyzny, i samemu zginąć przyjdzie.

3. I tak zdradliwie mówił przeciwko matce własnej; a gorszy pasierba, piersi te lżył, które go karmiły.

Literackim pendant tego posępnego obrazu mógłby być pochodzący niemal z tego samego czasu łaciński dialog , pióra marszałka Stanisława Herakliusza Lubomirskiego O daremności wszelkich rad, w którym Prawda obnaża sejmową Złudę:

ZŁUDA: Jutro za Boską pomocą zacznie się sejm (…)

PRAWDA: Jutro‑ć wprawdzie zacznie się, jeśli Bóg da, ale dobrze się nie skończy, jeśli ty nie dasz (…)

ZŁUDA: Wszyscy wprzód słuchali mszy wielkiej o Świętym Duchu.

PRAWDA: A przecie nie widzę, żeby co odebrali z darów Ducha Świętego oprócz różności języków (…)

ZŁUDA: Ale obiorę sobie konsyliarzów doświadczonych (…)

PRAWDA: Obaczysz wybornie poziewających, drzymiących, pokaszlujących (…) uczujesz ciężkie słów wydania (…) i wnosić będziesz roztropnie, aby jak najprędzej wszyscy przestali (…)

Za owym nieśmiertelnym senatorskim poziewaniem kryje się niewątpliwa, lecz cicha pewność własnych interesów: żeby było, jak było.

A przecież żaden z tych tekstów nie atakuje „demokracji szlacheckiej” jako takiej. Czyż którykolwiek z autorów wnosi o likwidację senatu albo zniesienie liberum veto? Bynajmniej! Lubomirski dowodzi pewnej nieuchronności, Kochowski zaś wciąż wierzy w system, pretensję mając tylko do zdeprawowanych jednostek, źródła „błędów i wypaczeń”.

Błąd myślenia? Ależ za każdym systemem faktycznie stoją ludzie. Na przykład monarchowie, którzy z początku – no, od Zygmunta I aż do Zygmunta III – bywało, że przy niektórych posunięciach o przychylność sejmu nie dbali, i jakoś im to uchodziło, nieraz z pożytkiem dla państwa. Także liberum veto przez wiele dekad funkcjonowało dobrze, bo… było możliwością nierealizowaną. Było teoretycznym zabezpieczeniem praw mniejszości. Zamiast przegłosowywać przeciwnika, większość musiała przekonać resztę, „ucierając” głosy. Aż do chwili, gdy ktoś nadużył prawa i zamiast „ucierać”, użył jednego głosu do zerwania obrad. Czy był to Janusz Radziwiłł? Tak powiadają, ale pewności brak. Promotorowie liberum veto działali przez „słupy”. Pierwszy z takowych to poseł upicki Władysław Wiktoryn Siciński, który miał działać na Radziwiłłowskie zlecenie. W roku 1652 nie zerwał wprawdzie obrad, tylko nie pozwolił ich przedłużyć poza przepisowy termin – i wyszedł, aby „zarejestrować” protest w odpowiednim urzędzie. Izba poselska mogła przejść nad tym do porządku dziennego, znalazł się jednak krzykacz, który rzecz rozdmuchał i – pisze Wespazjan Kochowski w swych Annales – po raz pierwszy przez zerwanie sejmu: ojczyzna bez obrony, Ukraina bez pokoju, żołnierze bez zasług, a Rzeczpospolita bez należytego bezpieczeństwa zostając, wydana była na łup nieprzyjacielowi, stała się pośmiewiskiem.

Gdybyż istniał wówczas Trybunał Konstytucyjny (i konstytucja)! Ten orzekłby zapewne… to, co byłoby zgodne z interesem mocodawców zasiadającej w nim większości.

 

Sejm (głucho)niemy

 

Wkrótce zrywanie sejmów stało się praktyką notoryczną. Z wyjątkami. Niedawno słyszeliśmy, jak współczesny polityk przywołał sejm „niemy” (jako głuchy…) z roku 1717, uważając go za wydarzenie zgoła straszne. Otóż niezupełnie straszne! Sejm nazwano niemym, bo brzmienie uchwał obie strony konfliktu (zbuntowani konfederaci i stronnictwo króla) uzgodniły jeszcze przed otwarciem obrad, po czym marszałek – w trosce o to, aby nikt nie przeszkodził zawartemu już porozumieniu – nikomu nie udzielił głosu. Prócz tragicznych precedensów o wymiarze międzynarodowym sejm ten przyniósł jednak pozytywny, doraźny skutek dla Rzeczypospolitej. Zauważmy, że nawet przy tej okazji nikt nie podważał zasady liberum veto (w tym ościenne mocarstwa, którym na takim stanie rzeczy zależało) – postanowiono ją tylko obejść.

A Trybunał Konstytucyjny (gdyby wtedy istniał) orzekłby… to, co byłoby wówczas wygodniejsze dla mocodawców zasiadającej w nim większości.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

„Musimy wprowadzić – już o tym myślimy – do Katechizmu Kościoła Katolickiego grzech wobec ekologii, ekologiczny grzech wobec naszego wspólnego domu, ponieważ wymaga tego obowiązek” – powiedział papież Franciszek podczas 20. Światowego Kongresu międzynarodowego Stowarzyszenia na rzecz Prawa Karnego w Rzymie.

 
 

Podczas Kongresu Kobiet dyskutowano nad kwestiami wynagrodzeń dla kobiet zajmujących się nieodpłatną pracą. Jednak zamiast doskonale znanych pojęć: macierzyństwo czy małżeństwo, użyto sformułowania „prace reprodukcyjne”. O temacie dyskusji poinformowała na Twitterze europoseł Sylwia Spurek.

 

Władze gminy Avelgem w Zachodniej Flandrii podjęły decyzję o kupnie od rady parafialnej neogotyckiego kościoła z 1872 r. w celu zburzenia świątyni. W jego miejscu zostanie wybudowane nowoczesne „neutralne dla klimatu centrum spotkań”.

 

PiS zdaje się sądzić, że skoro nadchodzi rewolucja - np. w kwestii podejścia do środowiska i zmian klimatycznych - to lepiej stanąć na jej czele, niż zostać przez nią zmiecionym – przekonuje na łamach wPolityce, dziennikarz i publicysta Jacek Karnowski.

 

– Nie mogę zrozumieć jednego: w jaki sposób Paweł VI mógł sądzić, że zmiana liturgii, której dokonał – a  warto pamiętać, że chociaż formalnie papież nie zakazał wtedy odprawiania dawnej mszy, to faktycznie robił wszystko, by to uniemożliwić i by wiernym wydawało się, że jest ona już nieaktualna – nie pociągnie za sobą buntu i odrzucenia w ogóle autorytetu papieskiego. Autorytet papieża wyrasta z Tradycji, na niej jest oparty, w niej zakorzeniony. Doskonale pokazał to Roberto de Mattei w książce Apologia Tradycji. Jeśli zatem papież uznaje, że stoi ponad Tradycją – a tak można było odbierać jego decyzję o reformach liturgicznych – to w konsekwencji podcina korzenie swojej władzy – mówi Paweł Lisicki (redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”) w rozmowie z Tomaszem D. Kolankiem.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.