DZIŚ JEST:   28   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Szymona i Judy Tadeusza, apostołów
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 55  >   PRAWDA, DOBRO, PIĘKNO

Marcin Jendrzejczak

Nadzieja w prawdziwej rodzinie


Współczesna para małżeńska z dziećmi to jedynie cień tradycyjnej familii, która od wieków stanowiła fundament cywilizacji chrześcijańskiej. My, wydziedziczeni ludzie XXI wieku, żyjemy w bladych pozostałościach takich rodzin.

 

 

Prawda o społeczeństwie znajduje się na antypodach utopii demokratycznej – pisał ongiś w książce Duch rodzinny w domu, społeczeństwie i państwie francuski ksiądz Henri Delassus (1836–1921). Ta utopia głoszona przez encyklopedystów i rozpowszechniana w świecie począwszy od rewolucji francuskiej, opiera się na całkowitej równości. Marzy się jej państwo społeczne, które uznaje jedynie jednostki i to jednostki społecznie równe. Nie tego chciał Bóg.

Tradycyjne chrześcijańskie społeczeństwo opierało się nie na jednostce, lecz na rodzinie. W spisach ludności nie liczono poszczególnych osób, ale tak zwane ogniska – czyli domy. Stanowiły one swego rodzaju królestwa w miniaturze. Zarządzane przez ojca posiadały niewyobrażalną dziś niezależność. Zgadzało się to z naturalnym porządkiem. Jak bowiem pisał w encyklice Rerum novarum Leon XIII, Rodzina, czyli społeczność domowa, jakkolwiek bardzo mała, jest jednak prawdziwą społecznością i jest starsza od wszelkiego państwa; winna też mieć prawa i obowiązki swoje niezależne od państwa.

Niezależność ta nie prowadziła bynajmniej do anarchii. Poszczególne rody współtworzyły społeczeństwo oparte na jedności w różnorodności i przypominające żywy organizm. Zniszczyli to rewolucjoniści – emancypując jednostkę i stawiając ją nagą wobec potężnego państwa‑Lewiatana.

Dziś przez rodzinę rozumiemy rodziców mieszkających razem z dziećmi. Jako taka cieszy się ona zasłużonym szacunkiem i wsparciem Kościoła. Pamiętajmy jednak, że tradycyjna, rodowa rodzina to coś o wiele większego i wspanialszego. I nie chodzi tylko o wielopokoleniową familię z licznymi i wzajemnie wspierającymi się kuzynami – więź rodzinna bowiem obejmuje również nieżyjących już przodków i praprzodków. A także potomków.

Członek rodu nie skupia się tylko na swym obecnym życiu. Przeciwnie: zdaje sobie sprawę, że – jak trafnie zauważa ksiądz Delassus – jego pradziad dostrzegał go z daleka wśród mgieł, gdy pracował, robił oszczędności i zachowywał tradycje. Z drugiej zaś strony, on teraz patrzy w tym samym kierunku, do przodu: myśli, zamierza i buduje dla prawnuka, dla tych, którzy są jeszcze gdzieś daleko, na linii horyzontu.

 

Rodzinny majątek

Utrzymanie i powiększenie rodzinnego majątku to główny obiekt starań osób należących do rodu. Nie ma mowy o sprzedaży rodzinnego domostwa. Kto tak czyni, okrywa się hańbą. To złodziej ograbiający kolejne pokolenia. Zarządzający rodowym majątkiem zdaje sobie sprawę, że odpowiada za jego wartość przed poprzednimi i przyszłymi pokoleniami. Świadomość tej odpowiedzialności motywuje go do ciężkiej pracy i oszczędności. Postawa taka, dziś rzadko spotykana, była – dowodzi ksiądz Delassus – powszechna w przedrewolucyjnej Francji. Stanowiła przeciwieństwo kastowej sztywności – umożliwiała bowiem awans społeczny. Awans oparty nie na mirażach kredytu i zadłużenia, lecz na wytrwałości, pracowitości i oszczędności.

We Francji czasów księdza Delassusa taki model już niemal nie istniał. Kłody pod nogi podkładało mu bowiem państwo, a konkretnie Kodeks Napoleona, ze swoim wymogiem równego podziału spadku między dzieci. Prowadziło to do parcelacji posiadłości i konieczności rozpoczynania w każdym pokoleniu niemal od nowa.

Także my, współcześni Polacy, musimy zgłaszać fiskusowi spadki i darowizny, nawet od najbliższej rodziny. Kto nie zrobi tego w ciągu pół roku, musi płacić podatek. Podobnie jeśli sprzeda nieruchomość w ciągu pięciu lat od nabycia spadku. Wątpliwe jednak, by celem władzy było utrzymanie domu w rękach jednego rodu. Raczej chodzi o jego złupienie.

Co więcej, do obowiązującej w czasach księdza Delassusa zasady równego podziału spadku zbliża się nieco obecna zasada „zachowku”. Pewna część majątku przypada każdemu z dzieci czy innych bliskich – nawet jeśli zostali oni pominięci w testamencie (wyjątek stanowi formalne wydziedziczenie). Tego typu ograniczenia utrudniają zachowanie trwałego majątku rodzinnego.

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Po kilku dniach milczenia prezydent Andrzej Duda zabrał głos w sprawie trwających od kilku dni, mocno „nakręcanych” przez media, polityków opozycji oraz korporacje i celebrytów, demonstracji zwolenników swobody zabijania dzieci poczętych.

 

 
 

Arcybiskup Andrzej Dzięga w swym „Liście do Kapłanów” zachęcił katolickich mężczyzn do wstępowania w szeregi straży broniących kościołów przed atakami barbarzyńców.

 

„Pojawienie się na Kaponierze kontrmanifestacji kibiców Lecha (mówiących nie uciekajcie, nie będziemy bić spowodowało sporą panikę krzyczących to jest wojna. Przemarsz kibiców był spokojny, bez agresji mimo to interweniowała policja”, poinformował na Twitterze Wojciech Wybranowski.

 

Pakistański sąd uznał małżeństwo uprowadzonej 13-letniej chrześcijańskiej dziewczynki z muzułmaninem. Matka przed sądem płakała za swoją córką z otwartymi rękoma, błagając o zmianę werdyktu. Kościół stanowczo potępił decyzje sądu i wzywa do dalszych protestów w sprawie małej Arzoo Raja.

 

Prosimy wszystkich wierzących o post, jałmużnę i modlitwę o pokój społeczny, w intencji ochrony życia, zakończenia trwającego kryzysu, a także o ustanie rozwijającej się pandemii – napisali biskupi w Apelu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, która obradowała w środę.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.