DZIŚ JEST:   19   LIPCA   2018 r.

Św. Symmacha, papieża
Św. Jana Plessingtona
 
 
 
 

Myśliwy – wróg nr 1 „zrównoważonego rozwoju”

Myśliwy – wróg nr 1 „zrównoważonego rozwoju”
Fot. Daniel Dmitriew / FORUM

– Myśliwy to człowiek bliżej natury, potrafiący zabijać własne pożywienie, więc bardziej odporny na pewną część współczesnej propagandy o miejscu człowieka w środowisku naturalnym. Do tego człowiek posiadający broń i szanujący tradycję. Trudno nawet w sposób teoretyczny wymyślać grupę społeczną bardziej szkodliwą z perspektywy lewicowej ideologii, czy propagandy zrównoważonego rozwoju – mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl Jacek Hoga, prezes Fundacji Ad Arma.

 

Skąd u lewicy ta wręcz niemożliwa do opisania „miłość” do zwierząt? Przez zwykłych ludzi jest ona, mówiąc najdelikatniej, odbierana jako coś co najwyżej niepoważnego, i najlepiej widać to na przykładzie wycinki w Puszczy Białowieskiej. „Obrońcy przyrody” sprzeciwiali się jej, ponieważ... kornik to też zwierzę i ma prawo żyć.

Jest to prosty błąd filozoficzny wynikający z braku zrozumienia miejsca człowieka na Ziemi. Jego Przyczyny istnienia i Celu istnienia.

 

Jeśli wyrzucimy Boga lub Go zniekształcimy, to zaczyna się od tego momentu przebóstwienie stworzenia, w tym przypadku zwierząt. Człowiek jako korona stworzenia ma prawo i obowiązek „czynić sobie Ziemię poddaną”.

 

Ten tak często również w naukach społecznych przywoływany stan naturalny/pierwotny/dziki jest niczym innym jak konstruktem intelektualnym, który nie ma podstaw w obserwacji świata. Natomiast istotnie wpływa na kształt prawa stanowionego – niestety.

 

Dlaczego myśliwi są aż tak niebezpieczni dla ekologistów?

Myśliwy to człowiek bliżej natury, potrafiący zabijać własne pożywienie, więc bardziej odporny na pewną część współczesnej propagandy o miejscu człowieka w środowisku naturalnym. Do tego człowiek posiadający broń i szanujący tradycję. Trudno nawet w sposób teoretyczny wymyślać grupę społeczną bardziej szkodliwą z perspektywy lewicowej ideologii, czy propagandy zrównoważonego rozwoju.

 

Dlatego nawet silne umocowania myśliwych w oligarchii III RP nie uchroniło ich od ataku ze strony rządu Mateusza „zrównoważony rozwój” Morawieckiego i uległej większości Sejmu zarówno opozycji jak i partii rządzącej.

 

Należy pamiętać, że nasz aktualny premier jest uosobieniem ministra w oczach obu tych „stron” politycznego sporu, jak i środowiska międzynarodowych bankierów.

 

Kiedy rozpoczęło się „polowanie na myśliwych”? Czy jest Pan w stanie wskazać jakiś „punkt krytyczny”, po którym rozpoczął się atak na myśliwych i łowiectwo w mediach, kulturze, edukacji etc.

Tym punktem krytycznym była zmiana premiera rządu. Miała ona sprawić, jak publicznie mówiono, że na nasz kraj agendy wpływu międzynarodowego spojrzą „przychylniejszym wzrokiem”. Niestety kosztem Polaków zaczynając od myśliwych. Jeśli ich interesy padły tak szybko i łatwo powinniśmy drżeć, gdyż nikt nie jest bezpieczny.

 

Patrząc na niektóre struktury Polskiego Związku Łowieckiego widać, że nie wszyscy myśliwi są „nieskazitelni”, jak niektórzy próbują ich przedstawiać i w tych środowiskach rzadko, ale jednak – również dochodzi do nieprawidłowości. Czym są one spowodowane i jak można by je wyeliminować?

Polskie łowiectwo jest strukturą z czasów głębokiego komunizmu i jako takie jest zamkniętą, prawie idealnie kastą. Dlatego należałoby je zmienić. Niestety zachodzi obawa, że w aktualnym układzie politycznym czy możliwym w przyszłości zmiany będą szły w jeszcze gorszym kierunku. Dlatego ewentualne postulaty zmian należy traktować ze szczególną ostrożnością.

 

Prawidłowym kierunkiem zmian byłoby na pewno poszerzenie dostępu do polowań do większej liczby obywateli, oraz powiązanie prawa do polowania z prawem do własności – przynajmniej w przypadku niektórych gatunków jak np. zwierzyna drobna czy dziki.

 

Jak ocenia Pan podpisaną przez Prezydenta Andrzeja Dudę nowelizację prawa łowieckiego?

Nowelizacja została wprowadzona z naruszeniem konstytucji. Po pierwsze w ramach prac nad nią w Senacie zmieniono ustawę o broni i amunicji - bez wcześniejszych prac w tym kierunku, więc w ramach jednaj nowelizacji anonsowanej zmieniono inną. Jak widać nie przeszkadza to opozycji. Po drugie naruszono prawo do wychowywania dzieci w sposób wybrany przez rodziców. Sama nowelizacja zwiększa władzę centralną nad polskim łowiectwem z poziomu ministerialnego. PZŁ stanie się więc kolejną konfiturą władzy. Nie usuwa się licznych patologii, a dodaje się utrudnienia administracyjne. Kierunek bolszewia jest więc stały i wspólny, ponieważ zmiany wprowadziła ręka w rękę opozycja ze stroną rządową.

 

Zmiany obejmują m.in. zasad szacowania szkód rolniczych wyrządzonych przez zwierzynę czy w trakcie polowania. Czy Pańskim zdaniem rozwiążą one dotychczasowe problemy rolników?

Zmiana sposobu szacowania szkód jest tylko próbą przezwyciężenia przeszkód znanych w socjalizmie. Problem leży w oderwaniu prawa do polowań od prawa własności.

 

Kontrowersje wzbudziły również zapisy mówiące, że obszary, na którym mogą odbywać się polowania muszą być oddalone od zabudowań mieszkalnych o co najmniej 150 metrów oraz zakazujące udziału w polowaniach osobom poniżej 18 roku życia. Czy krytyka, jaka spadła na obóz rządzący, w związku z ich wprowadzeniem jest uzasadniona, a jeśli tak to dlaczego?

Tak odległość jest mała i znacznie utrudniająca ochronę pól rolniczych w wielu regionach Polski. Znowu - oderwanie prawa do polowania od prawa do własności powoduje kwadraturę koła. „Wolnoć Tomku w swoim domku” jest trudne, jeśli w aspekcie prawa łowieckiego nie istnieje właściwie prawo własności. Co do wieku granicznego. Jesteśmy ideologicznie obrabiani w bezwolną i niesamodzielną masę. Przypominam, że w Anglii czy innych krajach można posiadać broń już mając 12 lat i polować. My nie możemy nawet pojechać na polowania z synem...

 

W dyskusji na temat nowego prawa łowieckiego umyka zapis mówiący o zwiększonym nadzorze ministra środowiska nad Polskim Związkiem Łowieckim, polegającym m.in. na tym, że to właśnie szef resortu środowiska będzie on mógł powoływać zarząd, mianować lub odwoływać Łowczego krajowego oraz zatwierdzać statut związku. Czy oznacza to, że PZŁ zostanie upolityczniony? A może partia rządząca po raz kolejny łudzi się, że pozwoli to go odpolitycznić poprzez wprowadzenie „własnych ekspertów”?

Oczywiście, że tak.  Tak jak mówiłem PZŁ będzie kolejną konfiturą dla środowisk rządzących. Niestety ten kierunek myślenia w polskiej polityce jest trwały od początku „demokracji”. I nic nie wskazuje, że jest możliwa szybka zmiana w tym temacie.

 

Nowe prawo łowieckie przewiduje również, że w organach związku nie będą mogły zasiadać osoby związane z organami bezpieczeństwa w czasach PRL…

Które w większości już dawno nie polują. W międzyczasie pojawiły się nowe układy, których nie zwalczy się metodami administracyjnymi. Potrzebne jest poszerzenie dostępu do łowiectwo. Niestety dla większości Polaków jest ono niedostępne. Stąd też Nic dziwnego, że większość ludzi nie rozumie łowiectwa, a słysząc o patologicznych przypadkach cześć bierze za całość i staje się przeciwnikami łowiectwa jako takiego.

 

Jak ocenia Pan nowe przepisy łowieckie pod względem zapowiadanych od dwóch lat zmian w prawie o dostępie do broni? Czy można powiedzieć, że są one de facto zapowiedzią kolejnych obostrzeń ze strony władzy w tej kwestii?

Tak myśliwi będą mieli zwiększone koszty polowań. Dodatkowo, istnieje poważne zagrożenie zagrożenia de facto wywłaszczeniem starszych myśliwych. Jeśli nie przejdą badań, stracą podstawę do posiadania broni i będą musieli sprzedać poniżej wartości swoją broń. Nie mniej znaczący jest fakt upokarzania w ten sposób ludzi starszych. Wpisuje się to w zachodni model „troski” o starsze osoby, którym odbiera się prawo jazdy czy inne uprawnienia.

 

Czy istnieje jakiś zapis w nowych przepisach, który zasługuje na pochwałę?

Wszelkie próby rozwiązania problemów szkód i prawa do polowania na prywatnym terenie bez powiązania ich z prawem własności spalą na panewce, a te punkty są rzeczywiście trudne i wymagały rozwiązania. Jednak metody wybrane do tego nie rozwiązują ich.

 

Co należałoby zrobić, aby przywrócić łowiecką „normalność”?

Tak jak wskazałem wcześniej. Upowszechnić prawo do polowań, zlikwidować przymus członkostwa w PZŁ, zlikwidować wiek minimalny do wykonywania polowań – niech rodzice o tym decydują, w końcu powiązać w przypadku zwierzyny drobnej i dzików prawo do polowań z prawem własności.

 

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Tomasz D. Kolanek

 

 

Zobacz także:

 

Polonia Christiana nr 38

 

Polonia Christiana 38 Prawo do broni


DATA: 2018-04-18 15:43
AUTOR: ROZMOWA Z JACKIEM HOGĄ
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
14
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Bardzo mi przykro ale musze dodac swoja opinie niepochlebna mysliwym. Wszystko byloby super gdyby naprawde byli oni tacy tradycyjni, blisko przyrody, samowystarczalni, itp. Niestety tak nie jest. Studiowalam z wieloma mysliwymi, gajowymi i lesnikami na Wydziale Lesnictwa SGGW. Byly to studia dla doroslych a wiec wiekszosc osob byla juz dobrze w swojej karierze umiejscowiona. Ludzie ktorych poznalam, w duzej liczbie naduzywali alkoholu i po nim strzelali do czego popadlo wlaczajac w to gatunki chronione. Chwalili sie tym potem, tym jaka to impreze mieli. Wielu pracowalo w lesnictwie bo dziadek pracowal, tata pracowal to i oni mieli kariere ulatwiona nawet jezeli nie mieli zadnego do tego powolania. Wielu odznaczalo sie pogarda dla osob zyjacych w miescie i uwazali ze tacy nie powinni zblizac sie do lasu ani sie na temat przyrody wypowiadac. Domyslam sie ze nie kazdy mysliwy jest typem czlowieka ktory opisalam ale, niestety, bardzo wielu jednak jest.
2 miesiące temu / Magnified
 
@lex Ja piszę o producentach żywności, którzy posiadają ziemię na własność i racjonalnie nią gospodarują. W tym racjonalnie gospodarują zasobem leśnym. A Ty słyszysz Sapieha, Czartoryski... Mnie chodzi o to, żeby nie stawiać wozu przed koniem. Najpierw nasze państwo powinno pozwolić wzbogacić się pracowitym i wybitnym jednostkom, a potem można gadać o myślistwie. Co zaś do czerwonej arystokracji, to Ty nie wiesz jak ona się reprodukuje i jak wyglądają "polowaneczka" pod względem pochodzenia społecznego jego uczestników. Zapoznaj się najpierw z faktami, a potem pisz na forum.
3 miesiące temu / empiryk
 
Polacy to jednak wspaniały naród. Znają się na wszystkim. Żaden nie powie-może by myśliwych zapytać jak to jest z tymi polowaniami, może mają coś do powiedzenia w tej sprawie i chcieliby to przekazać...Po co? Przecież każdy Antek i Zosia byli w lesie na jagodach więc wiedzą jak polować na dziki, ile odstrzelić saren i czy dokarmiać je czy nie. Ekolodzy powiedzieli że dokarmianie jest ,,be" więc wszyscy to powtarzają bo wiedzą najlepiej.Jeśli na polach jest warstwa śniegu 30 cm i mróz -10 to brak pomocy dla saren może spowodować, że wszystkie padną. Dlatego dzisiaj mamy obowiązkowe badania dla myśliwych co 5 lat - choć wypadków z bronią myśliwską w skali kraju jest kilka rocznie a nie ma badań dla kierowców co 5 lat choć wypadków samochodowych są tysiące. Dlatego osoby do 18 roku życia nie mogą uczestniczyć w polowaniach choć nie słyszałem ani o jednej osobie która będąc myśliwym stałaby się seryjnym zabójcą, gwałcicielem czy znęcałaby się nad zwierzętami domowym.
3 miesiące temu / JamNick
 
AD AQQPanieKruq Jako obywatel bardzo często przebywasz na cudzym terenie: wychodzisz z domu i już za uliczką jesteś na cudzym, chodzisz po mieście jesteś na cudzym, wejdziesz do sklepu jesteś na cudzym, pojedziesz do lasu na grzyby jesteś na cudzym, jedziesz drogą jesteś na cudzym, staniesz na parkingu jesteś na cudzym.... Ad Miko A jeśli pole jest nad lasem i ma tylko 30 m szerokości a jest kilometr długie i nigdzie nie ma 50 m od lasu? A jeśli zwierzyna wychodzi na pole z trzcin a nie z lasu, a kto sprawdzi czy rolnik zjada wszystko co upoluje a nie daje zwierzyny świniom do jedzenia a jak każdy rolnik kupi sobie broń i tak bez przeszkolenia będzie miał strzelać do zwierzyny to dopiero będzie jazda :)
3 miesiące temu / JamNick
 
Łowiectwo jest dostępne dla każdego zdrowego na umyśle. Jednak trzeba najpierw skończyć roczny staż. Jeśli ma się problem ze znalezieniem odpowiedniego koła łowieckiego to zarząd okręgowy skieruje na bezpłatny staż. Później trzeba iść na kurs i zdać bardzo trudny egzamin. Bardzo dużo materiału. Ja w jeden dzień przeszedłem pięć komisji z różnych dziedzin i każda zadała mi po trzy pytania. Należy skończyć szkolenie posługiwania się bronią i zdać egzamin. Strzela się na trzech stanowiskach z broni gładkolufowej i gwintowanej. Aby zdobyć minimum trzeba trochę poćwiczyć. Szczególnie zwraca się uwagę na wiedzę o broni i bezpieczne posługiwanie się z bronią. Następnie trzeba przejść badania lekarskie i psychologiczne. Abu otrzymać pozwolenie na broń policja prześwietli cię na wszystkie strony. Jeszcze przed pozwoleniem wniosek o przyjęcie do PZŁ a później przyjęcie do koła łowieckiego. Z bronią szykuj jakieś skromnie 20000zł. A później obowiązki, składki i 1 dzik w roku.
3 miesiące temu / myśliwy
 
Dobry wywiad, dużo prawdziwych problemów, byłoby o czym podyskutować. Ale tych urobionych przez lewacką ("ekologiczną") propagandę nic nie przekona. Musieliby zacząć myśleć, biedaki.
3 miesiące temu / Traper
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.