DZIŚ JEST:   22   LUTY   2018 r.

Katedry św. Piotra Apostoła
Św. Małgorzaty z Kortony
 
 
 
 

Multi kulti. Zmutowany wirus komunizmu

Multi kulti. Zmutowany wirus komunizmu
fot.REUTERS/Nir Elias/FORUM

Nowymi zdominowanymi są imigranci, kobiety, homoseksualiści, osoby LGBT, nieeuropejskie grupy etniczne. To prowadzi do sakralizacji różnorodności, która stanowi aktualizację zmutowanego wirusa komunizmu – mówi Jean-Pierre Maugendre, przewodniczący francuskiego stowarzyszenia Renaissance Catholique (Odrodzenie Katolickie), dziennikarz i publicysta.

 

Co pozostało w umysłach zwolenników marksistowskiej wizji społeczeństwa i świata po upadku Związku Sowieckiego oraz fiasku socjalistycznej ekonomii?

By odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przypomnieć, czym był komunizm w latach 1917-1960, zwłaszcza w sferze intelektualnej. W tym okresie przeszliśmy od jego hegemonii – którą François Furet nazywa w książce pt. Przeszłość Iluzji „uniwersalnym urokiem Października” – do oczywistego uznania porażki tego systemu. Począwszy od lat pięćdziesiątych komunizm podlegał mutacji: od formułowanej wobec ustroju kapitalistycznego krytyki, która była bazą marksizmu, poprzez kwestionowanie cywilizacji zachodniej, aż do obserwowanej obecnie sakralizacji „różnorodności”, czyli aktualnej odmiany komunizmu.

 

Po intelektualnej fascynacji ideami marksistowskimi, które opanowały lewicę europejską, nastąpiła praktyczna realizacja zasad komunizmu w Rosji, zwłaszcza w latach 1917-1950 r. W tym okresie Związek Sowiecki został „ukoronowany” zwycięstwem nad nazizmem, ale przybrał też przesadnie pozytywne oblicze poprzez udział Partii Komunistycznej we francuskim ruchu oporu.

 

W latach 1920-1930 przedstawiciele francuskiej, lewicowej inteligencji prześcigali się w wyjazdach do Moskwy. Wracając w większości byli zauroczeni Związkiem Sowieckim, oprócz kilku wyjątków, takich jak Raymond Aron, który krytykował „opium intelektualistów”.

 

Już od 1917 roku można mówić o kleszczach marksizmu, postawa sympatyzowania z komunizmem opanowała praktycznie całą lewicę. Fenomen ten przerodził się w praktyczną akceptację tej ideologii. W powojennym rządzie francuskim znalazło się aż pięciu komunistycznych ministrów.

 

W obliczu kryzysów, począwszy od lat pięćdziesiątych komunizm podlegał jednak pewnej ewolucji. Czy nie miało to wpływu na francuskich, w większości marksistowskich intelektualistów?

Od 1950 roku komunizm wszedł w okres kryzysów, zwłaszcza po trzech wydarzeniach, do których doszło w 1953 r. – powstaniach na Węgrzech i w Berlinie oraz śmierci Stalina. Tajny raport Breżniewa na XX kongresie Partii Komunistycznej ZSRS ukazał, że król jest nagi. Upubliczniono okrucieństwa reżimu, zaś za oskarżonego uznany został nie system, tylko Stalin.

 

Później przyszły represje związane z wybuchem w Budapeszcie roku 1956. Ocenia się, że ofiarami padło wtedy 200 tysięcy ludzi. Dla części francuskich, lewicowych intelektualistów był to argument by otworzyć oczy. „Radosna przyszłość” ciemnieje, „raj” nabiera piekielnego oblicza i każdy odkrywa, że komunizm to w rzeczywistości system biurokracji policyjnej, praktykującej masowy terror.

Oczywiście stara się bronić – przeprasza, znajduje usprawiedliwienia, wytłumaczenia, preteksty, które można by sformułować w zasadę głoszącą, iż aspiracje rewolucji nigdy nie powinny być negowane z racji praktycznego sposobu wprowadzania ich w życie. To stalinizm został obarczony odpowiedzialnością za wszystkie okrucieństwa dokonane od czasu rewolucji październikowej.

 

Jednakże, to niepowodzenie praktyczne, które oznaczało jednocześnie fiasko gospodarcze, sprawiło, że część intelektualistów zastanawiało się nad stosownością i wartością teorii, która doprowadziła do katastrofy. Dla tych ludzi celem była już obrona tego, co stanowi rdzeń marksizmu, co możnaby zdefiniować, jak uczynił to Sartre, jako „materializm historyczny i dialektyczny”. Dla tego myśliciela marksizm pozostaje „nieprzekraczalnym horyzontem naszych czasów”. Jest on spójnikiem scjentyzmu i proroctwa. To podejście profetyczne ogranicza się do utopii, której niebezpieczeństwo wykazał Thomas Molnar w swoim dziele: „Utopia – odwieczna herezja”.

 

Marksistowcy i lewicowi intelektualiści musieli też stanąć przed rzeczywistością sytuacji klasy robotniczej – diametralnie różnej od tej opisanej przez Marksa, twierdzącego, że jej jedynym bogactwem są dzieci.Okazało się, czego nie przewidział twórca komunizmu, że klasa robotnicza systematycznie się bogaci, korzystając z dobrodziejstw konsumpcyjnego społeczeństwa i proletariat nie jest już gotowy do przeprowadzenia rewolucji. Czy to nie podważało istoty marksizmu oraz jego społecznego przesłania?

Trzeba zgodzić się z Jeanem Ousset, który w książce „Marksizm i rewolucja” twierdził, że celem rewolucji nie była obrona interesów proletariatu. Marks i Lenin interesowali się nim, bo potrzebowali mas do przeprowadzenia Rewolucji”. Teoretyk marksizmu, Henri Lefebvre pisał natomiast: „Marksizm nie przejmował się tym, że proletariat jest biedny, tak jak czynili to niektórzy utopiści, ludzie zaangażowani w akcję charytatywną, uświadomieni lub nie, paternaliści. Proletariat interesował go jako siła”. W latach 60. intelektualista Herbert Macrus będzie mówić z pogardą o „ludowej klasie konserwatywnej”, na którą nie można już liczyć dla zmiany społeczeństwa. Pogląd ten zaczynają podzielać wszyscy zwolennicy i sympatycy marksizmu.

 

Jacy więc są nowi aktorzy rewolucji, liczący się w oczach obecnych marksistów?

Maj 1968 roku był okresem, kiedy zmienił się paradygmat. Jacgues Ellul w książce „Od rewolucji do rewolty”, twierdził: „brak woli rewolucyjnej klasy robotniczej, jej postawy rewolucyjnej, a nawet bycia nią samą, jasno ujawnił się w maju 1968”. Sprawa była pewna – francuscy robotnicy nie wywołają rewolucji.

 

Marksiści nie mogli jednak zrezygnować z idei „uszczęśliwiania świata”.

Polaryzacje, które do tego momentu miały charakter ekonomiczny, zgodnie z marksistowskim schematem opresji proletariatu przez burżuazję, zmieniły formę. Stały się elementem domeny społecznej, kulturalnej i politycznej. Pytanie, przed jakim stanęli marksiści brzmiało: Jakie antagonizmy zastąpią dawną walkę klas ?

 

Od lat 60. zeszłego wieku mówi się jedynie o koncepcji alienacji. Dawniej klasy ludowe były alienowane przez burżuazję. Dzisiaj dla marksistów świat alienacji zmienił się – to, co alienuje człowieka, nie jest efektem jego samodzielnego wyboru, lecz zostało mu przekazane. Trzeba więc go wyzwolić, wyemancypować ze wszystkich form transmisji i determinizmu. Irving Kristol syntetyzował tę mutację w formule: „nowym paradygmatem dzisiaj jest wrogość filozoficzna do cywilizacji zachodniej”. Paradygmat ten, dzięki swej naturze zawiera wszystkie czynniki alienacji. Jean-François Revel pisze w tej kwestii: „Metamorfoza obyczajów, czarna rewolta, feministyczna napaść przeciw męskiej dominacji, odrzucenie przez młodzież celów społecznych lub osobistych, jedynie ekonomicznych i technicznych, powszechne przyjęcie nieprzymusowych metod w kształceniu dzieci, poczucie winy w obliczu biedy, wzrastający apetyt równości, eliminacja kultury autorytatywnej przez kulturę krytyczną i różnorodną – bardziej wymyśloną niż przekazaną – pogarda blasku siły narodowej jako celu polityki zagranicznej, większa potrzeba ochrony środowiska naturalnego niż interesów gospodarczych. Żaden z tych gorących punktów w powstaniu Ameryki przeciw niej samej nie separuje się od pozostałych. Żadna z tych grup tematów protestu, żaden z tych nurtów ewolucji nie mógłby posiąść tyle siły, gdyby nie był – przez liczne połączenia – związany z innymi”. I to dzieje się na naszych oczach.

 

Kim są nowi alienowani?

Według Michela Foucault – w stosunkach społecznych wszędzie występuje dominacja. „Cały determinizm społeczny zobowiązuje każdego do odmowy zaakceptowania tych determinizmów, by w sekrecie wynaleźć się, odkryć się w sobie”. Nie chodzi teraz przede wszystkim o przejęcie władzy, ale o przekształcenie życia. Chodzi o dekonstrukcję transmisji kultury.

 

Nowymi zdominowanymi są więc imigranci, kobiety, homoseksualiści, osoby LGBT, nieeuropejskie grupy etniczne. To prowadzi do sakralizacji różnorodności, która jest aktualizacją zmutowanego wirusa komunizmu. Wrogiem jest zachodni, biały człowiek, którego traktuje się systematycznie, być może zbyt szybko, jako chrześcijanina. Główną zaletą dugiego człowieka jest to, że nie jest jednym z nas. Istnieje więc równość między wszystkimi grupami. Dlatego twierdzi się, że korzenie Francji są tak samo muzułmańskie jak i chrześcijańskie. Mer Paryża, Anne Hidalgo głosi nawet, iż „ramadan jest świętem stanowiącym część dziedzictwa kulturowego Francji”. Nie ma więc już tradycji ani jej transmisji. Potwierdziła to Terra Nova (think tank) Partii Socjalistycznej wiosną 2011 r., biorąc pod uwagę zmianę bazy elektoratu tego ugrupowania. Jasno ogłoszono, że przyszłością partii są kadry kierownicze, bogata burżuazja, margines kulturowy i imigranci. Jesteśmy we Francji w okresie wprowadzania w życie tego procesu antynaturalnego, którego domaga się autorytarne państwo, oświecone przez „dobrą” doktrynę.

 

Jak wdrażana jest nowa walka przeciw wszelkim formom „prześladowania zdominowanych”?

Robi się to sądownie, w oparciu o ustawy nazywane antyrasistowskimi. Teraz dyskryminacja to samo życie. Nie ma życia społecznego bez dyskryminacji i zróżnicowania etnicznego. Prawa narodowe nie są dla obcokrajowców, prawa właściela mieszkania nie dotyczą tych, którzy bezprawnie je zasiedlili i je niszczą, itd. Według tej nowej komunistycznej filozofii, powinniśmy zwalczać nie nierówności, nie dyskryminację, ale niesprawiedliwości.

 

Stąd bierze się sympatia do islamu?

Tak, bo islam przeciwstawia się białemu, zachodniemu człowiekowi.

 

Jakie inne niebezpieczeństwa niesie ze sobą ta ideologia?

W jej imieniu odmawia się też procedur demokratycznych, takich jak referendum, które zdaniem Anne Hidalgo, „nie jest udaną formą wypowiedzi demokratycznej”. Neguje się determinizm i ograniczenia naturalne. Caroline Fourest deklarowała: „Prawo naturalne jest faszystowskie!”. Ma obowiązywać wieczna pokuta, permanentna i ciągła egzaltacja różnorodnością. Stąd też bierze się obserwowana obojętność na los chrześcijan Wschodu.

 

Wielokulturowość stała się nową religią polityczną. Jest ona zmutowanym wirusem komunizmu, który został wymyślony przez lewicę po dostrzeżeniu przez nią niemożności użycia mas do przeprowadzenia rewolucji.

 

Wobec tego, w czym upatruje Pan siły dzisiejszych francuskich katolików?

My nie bronimy idei, bronimy rzeczywistości, jak wiemy, wciąż gotowej by wypłynąć ze źródła. Nasza nadzieja jest nadprzyrodzona. Stajemy przede wszystkim w służbie prawdy – tej, o której święty Jan mówi nam, że nie jest ona źródłem alienacji, ale przeciwnie – jedyną, prawdziwą wolnością.

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Franciszek Ćwik

 

 

 

 


DATA: 2018-02-07 09:51
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

> Zmutowany wirus komunizmu < , zabija nie tylko narody ale Kościół Katolicki i jego pasterzy.
14 dni temu / iskierka
 
Jean Pierre Maugendre to jeden z nielicznych prawych i bardzo madrych Francuzow. Jest odpowiedzialny miedzy innymi za program poswiecony kosciolowi katolickiemu we Francji i na swiecie na internetowej telewizji TV Liberté. Dobrze sie stalo ze PCH przeprowadzilo z nim wywiad i przyblizylo polskim czytelnikom sylwetke tego naprawde wybitnego dziennikarza.
14 dni temu / Janko
 
a czego można się spodziewać po marksizmie ,którego twórca był satanistą
14 dni temu / kropek
 
"To, co alienuje człowieka, nie jest efektem jego samodzielnego wyboru, lecz zostało mu przekazane. Trzeba więc go wyzwolić, wyemancypować ze wszystkich form transmisji i determinizmu." - doprawdy pokrętnie pomyślane...nie powstanie więc w takim społeczeństwie człowiek spójny, zintegrowany wewnętrznie - bo normalny, zintegrowany = wyalienowany...nie będzie już wartości, które można zintegrować ze swoją osobowością - gdyż wszelkie wartości staną się subiektywne...nie będzie osób, które będą przekazywać wartości - gdyż stałyby się przyczyną powstawania wyalienowanego obywatela, a nawet jego zdeterminowania = czyli pozbawienia samodzielnego wyboru...społeczeństwo tworzyć będą zebrane do kupy - granicami już nie kraju, narodowości ale świata, chorągiewki na wietrze...pytanie - kto zaplanował sobie być tym wiatrem?
15 dni temu / kwiatek77
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.