DZIŚ JEST:   17   LISTOPADA   2019 r.

XXXIII Niedziela zwykła
Św. Grzegorza z Tours
Św. Elżbiety Węgierskiej
Św. Grzegorza Cudotwórcy
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 10  >   Dossier: Czarna legenda Inkwizycji

Piotr Toboła-Pertkiewicz

Mity w świetle faktów


Współczesny człowiek wiele wie o Inkwizycji. Już samo słowo kojarzy mu się z mentalnością inkwizytora, łamaniem sumień, sądem bez prawa do obrony, torturami, a przede wszystkim z płonącymi stosami. Problem w tym, że źródłem tej wiedzy nie są fakty, lecz popularne mity płodzone w niedouczonych lub żądnych sensacji umysłach twórców, dziennikarzy czy polityków. I co gorsza, niewielu ludzi zadaje sobie trud, by poznać prawdę i posłuchać głosu historyków. Jak zatem w świetle faktów wyglądają najbardziej rozpowszechnione mity o Świętej Inkwizycji?

Zadanie obrony przed herezjami, czyli strzeżenia czystości wiary stało przed społecznością chrześcijańską już od czasów apostolskich. Realizowano je różnymi metodami. Odkąd jednak chrześcijaństwo uznano za podstawę organizacji życia państwowego, herezja stawała się wykroczeniem przeciwko porządkowi świeckiemu. Szczególne zagrożenie ze strony ruchów heretyckich zaistniało w wieku XII. Potrzebne było również okiełznanie zapędów władców świeckich, którzy nader chętnie zabierali się za wykorzenianie herezji, ale nie zawsze czynili to uczciwie. I właśnie w takich okolicznościach zrodził się pomysł powołania do życia Inkwizycji.

Nie jest prawdą, że Inkwizycja istniała po to, by szpiegować, torturować i palić ludzi na stosie, zatruwając im na wszelkie sposoby życie. Gdyby tak było, nie cieszyłaby się tak szerokim poparciem społecznym, i to w państwach katolickich, gdzie działała.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

1370 – w katedrze wawelskiej arcybiskup gnieźnieński Jarosław z Bogorii koronował na króla Polski Ludwika Węgierskiego. Nowy władca bardziej czuł się władcą Węgier niż Polski i wkrótce wrócił do Budy. Państwem nad Wisłą postanowił zarządzać przez namiestnika. Początkowo funkcję tę pełniła jego matka Elżbieta Łokietkówna, potem książę opolski Władysław, następnie pięcioosobowa rada z biskupem krakowskim Zawiszą Kurozwęckim na czele. Brak władcy odbił się fatalnie na stanie państwa. Za panowania Andegaweńczyka Królestwo Polskie utraciło Santok i Drezdenko na rzecz Brandenburgii oraz Ruś Halicką, przyłączoną w 1377 roku do Węgier.

 
 

Bohaterowie, którym zawdzięczamy wolność, zasługują na godne miejsce w historii Polski. „Żołnierze Wyklęci” przez lata byli go pozbawieni. Nie mieli pochówków, ani honorów. Dziś przywracamy ich pamięć. Dziękujemy za ich postawę i modlimy się, by godni byli dostąpić niebieskiej chwały.

 

„Niech świat dowie się, jak łamana jest u nas wolność religijna”. To słowa ks. Edwina Romana, proboszcza jednej z parafii w mieście Masaya w Nikaragui, zarejestrowane na filmie, pokazującym jak siły rządowe blokują mu wejście do świątyni. W ostatnim czasie w kraju tym nasiliły się represje sił porządkowych wobec Kościoła katolickiego.

 

Rok po pierwszych protestach „żółtych kamizelek” Paryż ponownie zapłonął. W mieście wybuchły zamieszki, a tłumy protestujących wzniosły barykady i dewastowali miasto. Interweniowała policja.

 

Ks. Teofil Ndulue został porwany przez grupę uzbrojonych mężczyzn, w piątek wieczorem, w pobliżu swojej parafii, w nigeryjskim stanie Enugu. - Nie znamy na razie żadnych szczegółów, czekamy na wyniki śledztwa policji. Modlimy się za porwanego i jego rodzinę – napisał rzecznik diecezji Enugu, ks. Benjamin Achi.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.