DZIŚ JEST:   22   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Salome
Św. Jana Pawła II
 
 
 
 

Mistrz z ograniczoną odpowiedzialnością

Mistrz z ograniczoną odpowiedzialnością
Kadr z filmu Popiół i Diament, reż. Andrzej Wajda
#HISTORIA    #POLSKOŚĆ    #SZTUKA    #ARTYSTA    #FILM    #KINO    #ANDRZEJ WAJDA

Czy damy sobie wmówić, że istnieją dwie Polski? – to nasz największy kulturowy problem początku XXI wieku. A że nie jest to sprawą błahą, świadczą choćby przepychanki co do miejsc pochówku osób znanych – np. Lech Kaczyński i Wawel, Wojciech Jaruzelski i Powązki. A jak poradzić sobie z pośmiertną retoryką dotyczącą ludzi sztuki? Niedawno zmarł Andrzej Wajda…

 

Wiemy wszyscy, że istnieje niepisana zasada, iż o zmarłych mówi się tylko dobrze albo w ogóle. Jak zrobić w tym przypadku? Nie da się przecież oddzielić człowieka od jego twórczości, a kreacji artystycznej od człowieka. Artysta, jak ksiądz, nie ma życia prywatnego, które by pozwalało mu wziąć urlop od jego obowiązków stanu. A te raczej jednoznacznie definiują się w dziełach, bo każde dzieło to większy lub mniejszy kawałek autobiografii. Także u reżysera Wajdy jego światopogląd, jego moralność i jego ewentualna polskość definiują się w kolejnych filmach – powiedzmy – od „Pokolenia” po „Wałęsę”.

 

Pamiętam taką starą anegdotę: rozmawiają dwie koleżanki i jedna pyta drugą: kim chciałbyś zostać w życiu? I ta druga, z jakże rozbrajającą ignorancją, odpowiada: ja, tak jak Joanna d'Arc, chciałbym potem zostać dziewicą. Tyle anegdota, bo w rzeczywistości nie da się tego zrobić „potem”. Cnota czystości, jak i cnota męstwa, to nie jest signum wybiórcze, ograniczone do jakiegoś etapu życia albo do czasu „na emeryturze”.

 

Niedawno, w kontekście państwowego pogrzebu Danusi Siedzikównej „Inki”, pisałem o rodzącej się nadziei na nowe, symboliczne zdefiniowanie się naszej Ojczyzny. Wizerunek tej młodej dziewczyny, zamordowanej przez komunistów, może być prawdziwą twarzą Polski. Polski odwołującej się do zatraconej przeszłości naszego narodu – dumnej i szlachetnej. Dzięki pokoleniu jej podobnych możemy odzyskać tożsamość konieczną dla przetrwania państwa w czas globalizacyjnej urawniłowki. To właśnie pokolenie Żołnierzy Wyklętych, walczących od 1944 roku aż po rok 1963, aż po śmierć Józefa Franczaka „Lalusia”, jest tym depozytem przeszłości przywróconym nam przez Opatrzność.

 

A co w roku obławy na Franczaka robił Mistrz Wajda? Co robił później? Jakie filmy podpisywał swoim nazwiskiem? Co lub kogo firmował swym talentem? To nie są głupie pytania. Jeżeli rodzice chcą wiedzieć jak najwięcej o kandydacie na męża ich córki, to jest jak najbardziej normalne. Jeżeli wyborcy mają prawo znać „od kołyski” życiorys kandydata na przywódcę kraju, to jest to bardzo rozsądne. Nauczyciel w szkole, czy katecheta z parafii muszą wykazać się nieposzlakowaną opinią, aby uczyć i wychowywać. W świecie, w którym emocjami ludzi rządzą igrzyska, artyści i sportowcy stają się demiurgami zbiorowej wyobraźni. To oni, dużo bardziej niż nauczyciele czy politycy, wpływają na to, jak ludzie żyją, a nawet jak myślą.

 

Andrzej Wajda od początku do końca swego twórczego życiorysu był takim demiurgiem. Brał udział w kształtowaniu tzw. polityki historycznej lub był do tegoż „używany”. Pamiętam jak „dobrzy Polacy” i „żarliwi patrioci” odsądzali „od czci i wiary” Władysława Hasiora za otwarcie autorskiej galerii w Zakopanem w czasie stanu wojennego, a także za jego pomnik na Przełęczy Snozka, na którym bez zgody Mistrza Władysława umieszczono prokomunistyczną sentencję. Wajda „będąc w pełni władz umysłowych i przez nikogo nie będąc przymuszanym” zbudował wiele takich filmowych pomników i przez dziesięciolecia był na różne sposoby obdarowywany przez władze, od sekretarza Gomułki po prezydenta Komorowskiego.   

 

Ktoś się oburzy, zapieni, ktoś zaskowyczy – „Jak tak można o Mistrzu? On przecież dostał Oscara!” To prawda. Powiem nawet więcej – on tego Oscara powinien dostać już dawno i to nie za tzw. całokształt, ale za fenomenalne kino, które robił, za niezwykłą i oryginalną pracę reżyserską, także za scenariusze. On na tego Oscara zasłużył swym filmowym kunsztem dużo bardziej niż wielu, wielu przed nim i po nim nagradzanych.

 

„Piłat i inni”, „Danton”, „Ziemia obiecana”, „Krajobraz po bitwie”, „Wesele”, „Bez znieczulenia” – każdy z tych obrazów to kino najwyższej próby. Każdy wart jest osobnego eseju i pewnie obok tych już napisanych, teraz powstaną nowe. Jest jeszcze jeden, niezwykły film Mistrza – „Wszystko na sprzedaż”. Film o robieniu filmu; taka konwencja jakby „teatru w teatrze”. Zaczyna się od sceny, w której reżyser (ten scenariuszowy) wciela się w postać aktora (tego prawdziwego), aby pokazać, jak tamten wpadł pod pociąg. Dokładnie tak, jak to się stało z aktorem Wajdy, Zbigniewem Cybulskim, na dworcu we Wrocławiu. Po tej scenie reżyser (ten z filmu – grał go Andrzej Łapicki) wyłażąc z torowiska na peron pyta kamerzysty: „Jak było? Widziałeś twarz?”. „Wszystko na sprzedaż” – jakże trafiony tytuł, jakże przerażająco wspaniałe kino wielkiego reżysera.

 

Ale jednocześnie broń nas Panie Boże przed nazywaniem teraz jego imieniem ulic czy sal kinowych, przed spiżowymi wizerunkami na jakichś miejskich „ławeczkach”, przed pomnikami czy nawet popiersiami.  Jeżeli nie chcemy żyć w narodowej schizofrenii, w tych wydumanych dwóch Polskach, to takie uhonorowanie musi być zarezerwowane tylko dla mężnych i czystych albo dla tych, którzy swe bezeceństwa i zdrady zmazali nie mniej chwalebnie, jak sienkiewiczowski Babinicz/Kmicic. Tymczasem czterokrotnie żonaty Mistrz niczego nie zmazał; chyba nawet nigdy nie próbował. A całkiem niedawno temu, bo w roku 2008, dołączył do specyficznego grona osób wyróżnianych tytułem Człowieka Roku przez „Gazetę Wyborczą”.

 

Mamy wiec problem kulturowy i edukacyjny zarazem, który nazwałbym oddzielaniem ziarna od plew. Najlepiej dla zilustrowania tego oczywistego procesu przywołać znane ewangeliczne „Tak – Tak, Nie – Nie”. Bo po pierwsze prawda nie jest relatywna, a po drugie nigdy nie leży po środku. Bycie wielkim artystą nie musi być równoznaczne z byciem dobrym Polakiem. Tak jak i bycie patriotą nie gwarantuje bycia dobrym artystą. Partykularne czy doraźne zacieranie tej granicy jest po prostu toksyczne, a bywa, że może być początkiem śmiertelnej choroby. Tak o tym śpiewał Bułat Okudżawa:

 

…a przecie mi żal
że nad naszym zwycięstwem niejednym
górują cokoły na których nie stoi już nikt.

 


Tomasz A. Żak




  


DATA: 2016-10-18 08:50
AUTOR: TOMASZ A. ŻAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Kwestionowanie "POLSKOŚCI" Andrzeja Wajdy przez autora w zasadzie powinno dyskredytować całość artykułu.Mnie bardziej interesuje moralność tych słabych politykierów, którzy wykorzystali "Inkę" 17-letnią dziewczyne do walki z wtedy niezwyciężalnym systemem a sami popijali kawkę w Londynie. Autorowi zalecałbym więcej pokory wobec tematu i zanim skrytykije Wajdę niech spróbuje chociaz w 10% zrobić coś równie znakomitego.
ponad 3 lata temu / edward
 
@tylda: A czy Pani zaczęła od końca czytać? Bowiem wcześniej było o "Babiniczu/Kmicicu".
ponad 3 lata temu / ma
 
Swego czasu zapytany na lotnisku przez media usłużnie opowiedział się za aborcją. Dziękuję za taki Autorytet. Uslużny raczej naszym okupantom. Te jego wypowiedzi powielano w mediach. Tak się tworzy opinie publiczna...
ponad 3 lata temu / PK
 
Przeczytałem artykuł i... nie bardzo wiem co chciał autor powiedzieć, przekazać - źle mówić nie można, ale coś powiem, ale nie do końca wiem co źle powiedzieć, to może coś dobrego, ale może jednak coś źle no i w sumie nic nie powiedziałem...
ponad 3 lata temu / td
 
Nie można też pisać, że nie da się oddzielić człowieka od jego twórczości. Da się. I jest to cały dział krytyki, która ocenia dzieło twórcy jako autonomiczne, bez szperania w życiorysie.
ponad 3 lata temu / DNA
 
Za scenariusze to raczej nie, bo w większości nie on je pisał, tylko je potem przerabiał.
ponad 3 lata temu / DNA
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.