DZIŚ JEST:   22   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Salome
Św. Jana Pawła II
 
 
 
 

Michał Wałach: czy popiół z Notre-Dame użyźni jałową glebę europejskich serc?

Michał Wałach: czy popiół z Notre-Dame użyźni jałową glebę europejskich serc?
Fot. Alexandre Minguez / Wostok Press / Maxppp / FORUM

Popiół użyźnia glebę. Ale czy popiół ze spalonej katedry Notre-Dame może użyźnić jałową glebę posteuropejskiej cywilizacji i ludzkich serc?

 

Zniszczenia jakich doznała niezwykła średniowieczna katedra Notre-Dame, przywodzą na myśl liczne skojarzenia historyczne. Poszerzając naszą perspektywę i patrząc zarówno na spaloną świątynię, jak i na kondycję Starego Kontynentu, widzimy jeszcze więcej.

 

Barbarzyńcy za limesem

W noc sylwestrową roku 406 przez zamarznięty Ren weszli w granicę Cesarstwa Rzymskiego germańscy barbarzyńcy. Imperium nie miało siły, by wyprzeć agresywnych przybyszów. Ono! Imperium, które rozciągało się od surowej Brytanii na północy, po rozgrzane piaski Górnego Egiptu na południu, od Słupów Heraklesa na zachodzie, po Armenię i Mezopotamię na wschodzie. Imperium-wzór. Potęga, która stworzyła skuteczne metody zarządzania państwem, organizacji społeczeństwa i kontroli oraz asymilacji podbitych narodów.

 

Choć resztki dawnej chwały odżyły na moment na Polach Katalaunijskich w roku 451 w bitwie przeciw Hunom i innym barbarzyńcom, to ledwie 4 lata później w stolicy świata, w sercu cywilizacji, pojawili się germańscy Wandale, których imieniem do dziś określamy ludzi owładniętych żądzą destrukcji. W decydującej chwili zabrakło odważnej i stanowczej władzy państwowej, zaś ludność cywilną przed zagładą uchronił święty papież Leon I Wielki. Mimo, że wandalski król Genzeryk nie wymordował mieszkańców, Miasto zostało splądrowane i ograbione, a życie Italii zdezorganizowane.

 

Rok 476 historiografia uznaje za upadek Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie. Wtedy bowiem germański wódz Odoaker zdetronizował Romulusa Augustulusa. I chociaż ówcześni nie musieli nawet traktować tych wydarzeń jako przełomowe (szczególnie że Odoaker odesłał insygnia cesarskie do imperatora w Konstantynopolu), to koniec V wieku uznać należy za koniec i zarazem początek. Pax Romana nie obowiązywał już od bardzo dawna. Teraz na Zachodzie przestało istnieć państwo, które przez lata zapewniało ów Rzymski Pokój narodom zamieszkującym imperium. Nastała era barbarzyńców.

 

„Ostatni Rzymianie” i cywilizowanie barbarzyńców

Przez cały ten czas nie brakowało ludzi chcących ochronić Rzym przed upadkiem. Niejeden światły mąż pragnął zachować to, co najcenniejsze – cywilizację rozumianą na wielu płaszczyznach: jako Wiarę, myśl i państwo. W szeregu „ostatnich Rzymian” znajdziemy cesarzy, dowódców, namiestników, pisarzy, teologów, filozofów. I chociaż ostatecznie Imperium upadło, to istotne części swojego dziedzictwa przekazało spadkobiercom.

 

Dlatego też nie możemy powiedzieć, że nowe czasy były złe. Początek – owszem – do łatwych nie należał. Germanie utrwalali swoje wpływy w dawnym Imperium i toczyli między sobą liczne wojny. Również bizantyjskie próby odzyskania utraconych prowincji przynosiły (chociażby Italii) wiele bólu. Ostatecznie jednak na gruzach zachodniej części Cesarstwa powstała wspaniała, średniowieczna Europa. Wielka w tym zasługa jednego z ludów uczestniczących w niszczeniu rzymskiego państwa – Franków.

 

Frankowie już w pierwszych latach po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego przejawiali w północnej Galii znaczną siłę – w ciągu kilku dekad na przełomie V i VI wieku podbili większą część niegdysiejszej rzymskiej prowincji. Ich znaczenia nie można jednak ograniczyć do sukcesów militarnych. Rola tego germańskiego ludu dla historii świata związana jest z ich odmiennością względem innych plemion. Frankowie bowiem, w morzu pogaństwa i ariańskiej herezji, byli wyznawcami prawdziwej Wiary – ich władca Chlodwig I jeszcze w V wieku przyjął katolicki chrzest. To właśnie na fundamencie tryumfów katolickiego królestwa zbudowana została Europa, co pięknie unaocznia późniejsza maksyma: „Dei gesta per Francos” – czyny Boga przez Franków. To na tym filarze powstała najwspanialsza jak dotąd cywilizacja ludzka – Christianitas, której jednym z symboli była katedra Notre-Dame. Dziś ta wspaniała cywilizacja znajduje się w stanie rozkładu.

 

Nowy upadek Rzymu i nowi Germanie

Współczesna Europa przypomina świat rzymski z przełomu antyku i średniowiecza, z czasu wielkiej wędrówki ludów. Lato roku 2015, gdy na Stary Kontynent przybywali niekontrolowani przez nikogo obcokrajowcy w większości wyznający islam, to nasza sylwestrowa noc roku 406. Wtedy w granice Imperium wdarli się Germanie, dziś – muzułmanie, którzy obecnie, niczym barbarzyńscy z V wieku, tworzą niekiedy własną, alternatywną wobec państwa organizację społeczną (strefy „no go”). Z kolei zamachy terrorystyczne porównać możemy do plądrowania starożytnego Cesarstwa.

 

Jak – patrząc z tej perspektywy – rozumieć pożar w katedrze Notre-Dame? Ciężko dziś mówić o przyczynach katastrofy, ale niezależnie od okoliczności warto mieć w pamięci słowa: „nie ma przypadków, są tylko znaki”. Co może oznaczać ten znak?

 

Spalona świątynia – nawet jeśli pożar nie był czyimś działaniem celowym – jest zbieżna z intencjami niejednego profanatora. Tych zaś we Francji nie brakuje. Co chwilę słyszymy o antykatolickich ekscesach. Skala nienawiści sprawiła, że profanacje stały się nad Sekwaną niemal codziennością, a kreatorzy przemocy nie okazują się „łaskawi” nawet dla zabytków najwyższej klasy. Nie tak dawno, bo na początku marca, napastnik wykorzystał zamieszanie związane z remontem wokół innego niezwykle istotnego francuskiego kościoła – bazyliki w Saint-Denis, gdzie spoczywają monarchowie – i zniszczył witraże.

 

Profanacyjny szał nad Sekwaną to jednak tylko jeden z objawów choroby. Święty papież Jan Paweł II pytał Francję, najstarszą córę Kościoła, co zrobiła ze swoim chrztem. Pytanie to możemy jednak postawić w zasadzie każdemu narodowi Europy Zachodniej, bowiem powszechność antychrześcijańskich, a nawet antyludzkich praw, poraża. Niemal wszędzie akceptuje się mordowanie nienarodzonych dzieci, zaś niezgodne z naturą relacje określa się mianem „małżeństw”. Moralną degenerację mieszkańców Europy widać było także przy okazji pożaru niezwykłej paryskiej świątyni. Znaleźli się bowiem tacy – również w Polsce – którym widok płonącej katedry Notre-Dame sprawiał… radość. Podobną reakcję zaobserwowano ponadto u części internautów o nieeuropejskobrzmiących nazwiskach.

 

Kryzys narasta, a ludzie pozbawieni odpowiedzi na fundamentalne pytania rzucają się w wir poszukiwań. Niestety często nie docierają do Prawdy, bowiem kryzys dotyka także wielu członków Kościoła, którzy – jak się zdaje – zagubili własną tożsamość i zapomnieli o swojej misji.

 

Christianitas 2.0?

Kondycja współczesnej Europy wydaje się więc być gorsza niż sytuacja starożytnego Imperium w schyłkowej fazie, gdyż dekadencja dotyczy dziś całych narodów. Wtedy, mimo zagubienia części elit, postępowała chrystianizacja. Dziś – ateizacja połączona z promocją degradującego człowieka stylu życia. Podobna do reakcji „ostatnich Rzymian” jest natomiast postawa „ostatnich Europejczyków”. Nie brakuje bowiem – i Bogu niech będą dzięki! – współczesnych Boecjuszy i Kasjodorów. Cały czas Christianitas żyje w sercach wielu duchownych, teologów, myślicieli. Ciągle też miliony wsłuchują się w głos Ewangelii.

 

I to od wiernych Stwórcy wielkich umysłów oraz od każdego z nas, katolików, zależy przyszłość Europy. Dzierżymy bowiem w rękach niezwykłe dziedzictwo, na które składa się prawdziwa Wiara, realistyczna filozofia oraz poczucie prawdy, dobra i piękna.

 

Stary Kontynent w znanej nam formie może przestać istnieć, mogą upaść funkcjonujące od wieków państwa, a wyludniającą się ziemię mogą wziąć w posiadanie przybysze z Bliskiego Wschodu i Afryki. Ale i tak – mimo wielkiego prawdopodobieństwa początkowego kryzysu i chaosu – nowa cywilizacja, oparta na nieznanej wcześniej, europejsko-arabskiej strukturze etnicznej, może być cywilizacją wspaniałą. Warunek jest tylko jeden: musimy – wzorem „ostatnich Rzymian” – zachować i wiernie przekazać kolejnym pokoleniom naszą Wiarę i myśl. Refleksja nad historią starożytnego Rzymu może być dla nas zarówno ostrzeżeniem, jak i ukojeniem – pokazuje bowiem, że militarni zwycięzcy poddają się kulturze wyżej rozwiniętych przegranych. Rzym przyjął kulturę grecką, zaś germańscy barbarzyńscy język, filozofię i Wiarę Rzymian. Czemu tym razem miałoby być inaczej?

 

 

Michał Wałach

 

 


DATA: 2019-04-16 22:08
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ten kryzys narasta jak ciśnienie wewnątrz wszystkich wulkanów, z których, zaledwie niektóre na razie wylewają... Według słów św.O.Pio, wszyscy szatani są teraz na ziemi... Czy ta spalona katedra Najświętszej Maryi Panny nie jest znakiem, przed ostateczną bitwą pod dowództwem Maryi? Zapowiedziane zwycięstwo jest bliskie, ale wielu czeka męczeństwo i krzyż. Krzyż który ocalał jest jednym ze znaków. Innym znakiem jest 14 krzyży usuniętych nad stacjami Drogi Krzyżowej w mojej parafii przez proboszcza. Prośby i modlitwy na niego już nie działają. A mrok gęstnieje w umysłach adwersarzy krzyża, wśród których jest i biskup w tej diecezji, który nie nosi już krzyża na piersi, bo kamienne serce go nie chce. Teraz, czas się szybko wypełnia. Króluj nam Chryste!
6 miesięcy temu / ry.janszarmach3
 
To wszystko obserwuje tzw III Rzym i może dojść do wniosku że czas na scenariusz Sacharowa?!!!!!
6 miesięcy temu / Nauczyciel
 
@O, masowe, praktycznie nieskrępowane forsowanie bram miast przez najeźdźców nazywać "dowodem tryumfu", zamiast dowodem indolencji? Zaiste pokrętna to logika.
6 miesięcy temu / sp
 
Mówicie "jałowa glebę" o zachodzie, a S.Hołownia uważa, że to zachód triumfuje: "uniwersytety na tym upadającym Zachodzie są wyżej notowane niż te rosyjskie i nasze, nowe technologie rodzą się dziwnym trafem na zgniłym Zachodzie a nie w Rosji i nie u nas, największe banki należą nadal do amoralnego Zachodu i nawet Noble cały czas zgarniają uczeni z Zachodu. I nawet uchodźcy z najgłębszego afrykańskiego buszu szturmują bramy Zachodu a nie Rosji i nie Polski, co jest dowodem tryumfu a nie klęski Zachodu".
6 miesięcy temu / O
 
do niepodpisanego, sądzisz, że po Frankach ktoś się spodziewał tego, czego dziś Ty się kategorycznie nie spodziewasz po Rosji w przyszłości? Albo sądzisz, że pisałem o kolejnym Iwanie Sierioznym, Leninie, Stalinie, albo Putinie? No to jesteś w grubym błędzie, przyjacielu. I drobna prośba: podpisz się, jeśli wchodzisz z komentarzem do dyskusji.
6 miesięcy temu / sp
 
...ponieważ żyjemy w czasach "przed potopem" a najeźdźca, czciciel szatana "chce naszą ziemię obracać w ruinę, dzikością buntu zastąpić wszelkie prawo"P. Włodkowic. Co zbudowali muzułmanie? Meczety? Że przechowali zrabowane księgi? przypadek a raczej niedopatrzenie...jakich mieli naukowców? Avicenna Pers? tak, do czasu i może jeszcze kilku jakichś...Ale największe dzieło ostatnich czasów to "Szatańskie wersety". Oni nic nie są w stanie tworzyć. Potrafią tylko niszczyć. Zobaczcie co stało się z Persją po opuszczeniu jej przez szacha będącego zresztą przyjacielem Polski i Polaków. Potrzebują bata i terroru a bat i terror niosą ze sobą by upodlić i podporządkować słabszych, bo panem jest ten, kto bije i biją zdegenerowanych Europejczyków bezkarnie.
6 miesięcy temu / Noe
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.