DZIŚ JEST:   20   STYCZNIA   2021 r.

Św. Sebastiana, męczennika
Św. Fabiana, papieża, męczennika
 
 
 
 

Meksyk: powrót wyleniałych postrewolucjonistów

Meksyk: powrót wyleniałych postrewolucjonistów
fot.bonus1up/wikimedia.commons

Polityczna mapa Meksyku to jaskrawa kalka partyjnych propozycji w Polsce. Kraj ten targany jest przez siły albo nijakiej centroprawicy, albo sodomicko – lewackiej bandy, albo pospolitych złodziei i oszustów.

 

Od 1928 do 2000 roku Meksykiem rządziła nieprzerwanie – mając za narzędzia najpierw głównie terror, potem już „tylko” fałszerstwa i wszechobecną korupcję – partia wyrosła z Rewolucji Meksykańskiej, zinstytucjonalizowanej w 1917 roku konstytucją z Querétaro, której najważniejszą cechą była faktyczna delegalizacja Kościoła katolickiego.

 

Do jej „szczytowych osiągnięć” należało wprowadzenie w latach 30. ubiegłego wieku tzw. edukacji socjalistycznej na wszystkich szczeblach, czyli przymusowej ateizacji za pośrednictwem monopolu szkolnego państwa, które zupełnie oficjalnie przyznawało się, że stanowi „jedną sprawę” z masonerią. Partia ta, nazywająca się zrazu Partią Narodowo-Rewolucyjną, następnie (od 1938) Partią Rewolucji Meksykańskiej, od 1946 roku nazywa się Partią Rewolucyjno-Instytucjonalną (PRI).

 

Przez dziesięciolecia panowania przeszła ona zresztą pewną ewolucję ideologiczną: dawno już „wyparował” z niej socjalizm, mający się najlepiej za prezydentury (1934-40) gen. Lazara Cardenasa del Río (przyjaciela Lwa Trockiego, któremu udzielił azylu), a w latach 80. stała się ona ugrupowaniem wręcz typowo neoliberalnym (oficjalnie: „liberalno-społecznym”); również laicyzm, choć pozostał nadal oficjalną doktryną, stał się bardziej „letni”. Przede wszystkim jest to jednak „partia władzy” i powiązanego z nią biznesu, która przez dziesięciolecia doprowadziła do perfekcji system „republiki kolesiów”: nasza Platforma Obywatelska to przy PRI zaledwie freblówka tego procederu.

 

Oba „zdradzone” wątki Rewolucji Meksykańskiej – socjalistyczny i agresywnie antyreligijny – przejęła odtąd zasadniczo Partia Rewolucji Demokratycznej (PRD). Jej z kolei „zasługą” (jako partii rządzącej w Dystrykcie Federalnym) jest legalizacja związków dewiacyjnych w 2009 roku. Można by więc ją uznać za syntezę „palikotyzmu” z demagogią socjalną.

 

W 2000 roku udało się w końcu przełamać monopol władzy PRI na szczeblu federalnym (Meksyk ma ustrój typowo prezydencki, wzorowany na północnoamerykańskim, gdzie obdarzony dużymi kompetencjami prezydent jest zarazem szefem rządu i ma nawet dłuższą, bo sześcioletnią, kadencję – nie może jednak być wybrany ponownie). Do władzy doszła wówczas Partia Akcji Narodowej (PAN), charakteryzująca się tak samo jak PRI dużą zmiennością swojej ideologii. Założona w 1939 roku, i mająca wówczas charakter konserwatywno-narodowy, od lat 50. ewoluowała w kierunku chadeckim, aby pod koniec XX wieku znaleźć się również na pozycjach neoliberalnych, okraszonych retoryką chrześcijańską i humanistyczną. Pierwszym prezydentem z ramienia PAN był w latach 2000-2006 Vicente Fox Quesada, a obecnie jest nim Felipe Calderón Hinojosa.

 

Sukces PAN nie okazał się jednak trwały, i po dwunastu latach sprawowania władzy na szczeblu centralnym partia ta właśnie ją utraciła. W wyborach prezydenckich, przeprowadzonych, zgodnie z kalendarzem elektoralnym, 1 VII 2012 roku, wygrał z wynikiem 38,21% kandydat PRI – występujący w koalicji z partią zielonych pn. Porozumienie dla Meksyku (Compromiso por México) – dotychczasowy gubernator stanu Meksyk, Enrique Peña Nieto (ur. 1966), zaś kandydatka PAN, b. sekretarz edukacji publicznej a następnie rozwoju społecznego, Josefina Vázquez Mota (ur. 1961), zajęła dopiero trzecie miejsce, z wynikiem 25,41%. Co warto podkreślić, jej kampanię wyborczą wręcz ostentacyjnie sabotował wpływowy kolega partyjny, b. prezydent Fox, zachęcający do głosowania na kandydata PRI, aby nie dopuścić do przekształcenia Meksyku w „drugą Wenezuelę” – co, jego zdaniem, mogłoby nastąpić, gdyby zwyciężył kandydat lewicowej PRD, Andrés Manuel López Obrador (ur. 1953), występujący pod szyldem Ruchu Postępowego (Movimiento Progresista). Skądinąd, Hugo Chávez już zdążył złożyć gratulacje kandydatowi PRI, wystawiając tym samym do wiatru swojego (domniemanego) meksykańskiego „towarzysza podróży”.

 

López Obrador z kolei, który zajął drugie miejsce z wynikiem 31,59%, „tradycyjnie” już zakwestionował rezultat wyborów (sześć lat wcześniej przegrał z Calderonem minimalną liczbą głosów i ogłosił się prezydentem, urządzając blokadę głównego placu w stolicy), oskarżając PRI o kupienie głosów ponad pięciu milionów wyborców, m.in. za pośrednictwem kart podarunkowych sieci supermarketów Soriana, a także o fałszerstwa przy urnach, akty przemocy i inne przestępstwa wyborcze.

 

Jeżeli jednak Trybunał Wyborczy nie uzna zasadności skargi Movimiento Progresista i jego kandydata oraz oddzielnie PAN (na co ma czas do 5 września), to od 1 grudnia, po dwunastoletniej przerwie, PRI znów będzie rządzić Stanami Zjednoczonymi Meksyku. Perspektywa ta już zyskała sobie miano „powrotu dinozaurów” i przekształcenia kraju w Park Jurajski. Można by ją również nazwać powrotem wyleniałych (post)rewolucjonistów w cadillacach.

 

Jak widać, zestaw relewantnych propozycji politycznych w Meksyku jest bardzo podobny do tego, który mamy w Polsce: albo nijaka (i projankeska) „centroprawica”, albo sodomicko-lewacka banda z piekła rodem, albo pospolici złodzieje i oszuści.

 

Jacek Bartyzel


DATA: 2012-08-20 12:16
AUTOR: JACEK BARTYZEL
 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Człowiek sam sobie Bogiem, Królem i Papieżem. To naczelne zadanie masonerii. To oświecenie przyniósł im Lucyfer. Nienawidzą kleru, królów i posiadaczy. Monarchię już zniszczyli (I wojna światowa po to była aby Austrowęgry upadły). Władzę doczesną Papieża już znieśli (to dzieło Garibaldiego). Teraz pozostaje mi władzę duchową Papieża zniszczyć. Ale mamy zapewnienie Pana: bramy piekielne Kościoła nie przemogą. Prędzej będzie więc tzw. koniec świata tj. Paruzja niż się im to uda (a nad czym usilnie pracują również rękami duchowieństwa, tej części którą udało im się przekształcić w klasę polityczną). ps. powyższe na podstawie Chiesa Viva, Czy kościół... (wyd. Antyk)
ponad 8 lat temu / PK
 
Artykuł jest pozbawiony politycznej poprawności, dlatego odważne przedstawia podobieństwa historyczne dwóch narodów! Głębia spojrzenia wywodzi się z kryteriów opartych na odwiecznej prawdzie o ludzkiej naturze, która bez ?duchowej obróbki? przejawia krwiożercze zapędy do zdobycia władzy, jest uciemiężeniem dla narodów, w tym również Kościoła, któremu niestety, nie obca jest masoński model władzy. Cyt:? ?jedna sprawa? z masonerią. - to utożsamienie świeckiej władzy politycznej z władzą obecną w strukturach Kościoła, która de facto przeciwna jest naśladowaniu ofiarnej miłości Trójjedynego Boga. Stąd też zawsze aktualne jest ostrzeżenie Jezusa: Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. (zob. Mt 23, 1-12) Wyrazy szacun
ponad 8 lat temu / Anna
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.