DZIŚ JEST:   12   LISTOPADA   2019 r.

Św. Jozafata Kuncewicza, męczennika
 
 
 
 

Marzec 1968 – demon, który zarżał

Marzec 1968 – demon, który zarżał
fot. Krzysztof Wojciewski / FORUM

22 marca 1968 roku rozpoczął się strajk na paryskim uniwersytecie Nanterre, a kulminacją protestu były późniejsze tzw. wydarzenia majowe na ulicach stolicy Francji. Kilkanaście dni wcześniej, za „żelazną kurtyną”, decyzja władz PRL o zdjęciu z afisza III części „Dziadów” Adama Mickiewicza w inscenizacji Kazimierza Dejmka wywołała sprzeciw studentów na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie na innych polskich uczelniach.

 

Obydwa wspomniane fakty są traktowane przez tzw. Nową Lewicę, obecnie panującą w politycznych gabinetach i świecie akademickim Zachodu, a także przez zajmującą prominentną pozycję w Grupie Trzymającej Władzę w III RP tzw. lewicę laicką jako swoisty „punkt zero”. Jako wydarzenia formacyjne, nie tylko w sensie wspólnego przeżycia pokoleniowego, ale i formacji intelektualnej. To wydarzenia kultowe.

 

Jeśli uwzględnić fakt, że protesty przeciw „zgniłej, zakłamanej moralności burżuazyjnej” i „amerykańskiemu imperializmowi” (objawiającemu swoją „krwawą naturę” podczas wojny w Wietnamie) zaczęły się parę lat wcześniej na amerykańskich kampusach, to należy uznać, że czyn rewolucyjny Nowej Lewicy ma dłuższą historię aniżeli wystąpienia paryskich studentów, z „czerwonym Danielem” (Cohn-Benditem) na czele. Jeśli zaś patrzeć na jej korzenie intelektualne, należałoby się cofnąć o kilkadziesiąt lat do Antonia Gramsciego, Zygmunta Freuda i twórców tzw. szkoły frankfurckiej.

 

Paryscy – a szybko do nich dołączyli również zachodnioniemieccy – studenci domagali się więcej wolności (zwłaszcza od pasa w dół) wymachując „Czerwoną książeczką”, autorstwa jednego z największych ludobójców w dziejach świata, przywódcy chińskich komunistów Mao Ze – Donga. Inną kultową postacią stał się wówczas kolejny komunistyczny zbrodniarz, Che Guevara. Po upadku Związku Sowieckiego, gdy na krótko otworzyły się post-sowieckie archiwa, można było przekonać się o skali dokonywanego przy tej okazji przez służby specjalne Kraju Rad „montażu” zachodniej opinii publicznej.

 

Jak zauważa niemiecki uczestnik „rewolucji ‘68 roku” Götz Aly w swojej głośnej książce „Unser Kampf”, studencka rewolta nosiła wszelkie znamiona podobieństwa do fascynacji niemieckich studentów na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku inną, „wolnościową” ideologią – narodowym socjalizmem.

 

Tak zresztą jakoś wyszło, że ci, którzy w 1968 roku zaczynali pod hasłem „zabrania się zabraniać”, dzisiaj – po odbyciu zwycięskiego marszu przez instytucje – stają w awangardzie kneblowania wolności słowa, wolności sumienia, a nawet wolności badań naukowych. Wszystko pod hasłami walki z „mową nienawiści”, promocji „równościowego ustawodawstwa” oraz nieprzyznawania grantów badawczych dla tych naukowców, którzy ośmielają się kwestionować oficjalną teorię o globalnym ociepleniu klimatu.

 

Marzec 1968 roku w Polsce to wydarzenie, które należy rozpatrywać na kilku płaszczyznach. Pierwszą z nich stanowi kontekst wewnątrzpartyjnej rozgrywki (w ramach PZPR), która miała zakończyć ostatecznym wypchnięciem z partii „rewizjonistów”. Wszystko wskazuje na to, że decyzja o zdjęciu z afisza „Dziadów” miała charakter prowokacji (charakterystyczne pod tym względem są raporty sowieckiego ambasadora w Warszawie, który będąc na przedstawieniu nie dopatrzył się w nim żadnych „antyradzieckich akcentów”).

 

Druga płaszczyzna, to kampania antysemicka („antysyjonistyczna”) rozpętana przez Gomułkę na potrzeby załatwienia z korzyścią dla siebie partyjnej dintojry. Wielu „rewizjonistów” miało żydowskie pochodzenie, udając się na przymusową emigrację na Zachód (czy do Izraela) wzięło z sobą obraz Polski jako kraju antysemickiego, rządzonego przez antysemitów. Nic to, że antysemicką czystkę urządziła nad Wisłą komunistyczna dyktatura narzucona siłą Polsce. Nic to, że wielu z tych, którzy emigrowali przed 1956 roku „umacniało podwaliny i kładło fundamenty” w Polsce, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Niemniej jednak gomułkowska kampania „antysyjonistyczna” w wydatny sposób przyczyniła się do ożywienia antypolonizmu wśród opiniotwórczych elit świata zachodniego po obu stronach Oceanu.

 

Wreszcie nie należy zapominać, że chociaż Marzec 1968 rozpoczął się jako rozprawa „towarzysza Wiesława” z „rewizjonistami” (oraz ich młodszym pokoleniem – „komandosami”), to szybko przekształcił się w kolejny protest Polaków przeciw kneblowaniu wolności słowa. W wielu ośrodkach akademickich poza Warszawą ludzie domagali się dostępu do nieocenzurowanej kultury bez konotacji wewnątrzkomunistycznych rozgrywek.

 

Wspomniani „rewizjoniści” zresztą rozpoczynali jako ortodoksyjni marksiści (vide słynny list Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego z 1964 roku), zarzucając Gomułce, że przez swoją twardogłową politykę szkodzi sprawie „socjalizmu realnego” w Polsce. Rzeczywistość społeczną i polityczną w Polsce po 1945 roku odbierali przez pryzmat marksistowskiej metodologii, w której nie było miejsca na dopuszczenie myśli np. o w pełni swobodnych, wielopartyjnych wyborach czy autonomicznej pozycji Kościoła katolickiego. To zaczęło się dopiero zmieniać po 1968 roku.

 

Jak wiadomo, „rewizjoniści” i ich młodsze latorośle zyskały pozycję dominującą zarówno w politycznym jak i medialnym establishmencie III RP, niekiedy – jak w przypadku Adama Michnika (posła w latach 1989 – 1991) łącząc te dwa aspekty sprawowania władzy.

 

Jak wspomniałem, dla tego środowiska Marzec 1968 – a nie rok 1956 czy tym bardziej Millenium roku 1966 – jest wydarzeniem formacyjnym, krystalizującym niejako postawy, mentalność całego środowiska. Zwraca przy tym uwagę swoista interpretacja wydarzeń, które miały miejsce czterdzieści pięć lat temu; interpretacja zaciemniająca prawdziwy stan rzeczy i kontekst historyczny.

 

Adam Michnik pisał już w III RP, że Marzec 68 „miał w sobie coś z ducha oświeceniowej rewolty encyklopedystów przeciw ortodoksji kościelnej”, ale był również „buntem przeciw antykomunistycznej ortodoksji, która widziała w strukturach PRL-u przedłużenie okupacji sowieckiej z lat 1939 –1941”. Komunikat jest więc jasny: między nami, prawdziwymi bojownikami o prawdziwą demokrację (znaczy socjalistyczną) a na przykład pokoleniem „żołnierzy wyklętych” (przecież ortodoksyjnie antykomunistycznych) nie ma i nie może być nic wspólnego. I trudno nie przyznać redaktorowi naczelnemu GW racji w tym względzie.

 

Zwraca uwagę czynienie paralel między komunistycznym  betonem a hierarchią Kościoła katolickiego. Jeszcze dalej poszedł Leszek Kołakowski – guru „rewizjonistów” – który już w 1956 roku zamykał podział na „lewicę” i „prawicę” w ramach PZPR, przy czym ta ostatnia była identyfikowana przez niego z radykalnymi stalinowcami.

 

W podobnie pokrętny sposób przedstawiciele post-rewizjonistycznej lewicy interpretują rozpętaną przez komunistyczny aparat antysemicką nagonkę. Adam Michnik stwierdzał w 1995 roku: „Dla mnie Marzec to było rżenie demona. Wtedy – pierwszy raz za mojego życia – w Polsce zarżał demon nacjonalizmu”. Ale o tym, kto był wtedy (w 1968 roku) woźnicą – już ani słowa.

 

Grzegorz Kucharczyk


DATA: 2013-05-16 11:23
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Kto jescze bredzi o polskim marcu radzę przeczytać J. Brochackiego "Rewoltę marcową". Sam brałem wówczas czynny udział w strajkach studenckich, za grosz nie rozumiejąc, o co chodzi. Dopiero duszpasterz akademicki próbował wyjaśnić czyje to zabawki. Ale nie dawałem wiary. Wierzyłem "komandosom". Trochę lat musiało przejść, aby to wszystko poskładać w logiczną całość.
ponad 6 lat temu / Tom
 
TO NIE BYŁ NASZ MARZEC.
ponad 6 lat temu / andrzej
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.