DZIŚ JEST:   26   MAJA   2019 r.

VI Niedziela Wielkanocy
Św. Filipa Neri
 
 
 
 

Maryja, łaski pełna. O historii kultu Matki Bożej

Maryja, łaski pełna. O historii kultu Matki Bożej
By Zyance (Own work) [CC-BY-SA-2.5 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)], via Wikimedia Commons

Pismo Święte, oprócz tego, że przedstawia Maryję jako wzór życia duchowego, zawiera także wskazówkę praktyczną, którą każdy chrześcijanin powinien przyjąć: mianowicie chodzi o cześć, jaka jest Jej należna, zgodnie z Jej własnymi proroczymi słowami: Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia – mówi dla portalu PCh24.pl o. dr Szczepan T. Praśkiewicz OCD, konsultor watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, przeor klasztoru w Lublinie.

 

PRZYPOMINAMY WYWIAD OPUBLIKOWANY W 2013 R.

 

Ojcze, czy w Piśmie Świętym Nowego Testamentu znajdujemy informacje o szerzeniu się kultu Najświętszej Maryi Panny?

Pierwotne przepowiadanie apostołów zawarte w Dziejach Apostolskich, skupia się na centralnym wydarzeniu zbawczym śmierci i zmartwychwstania Jezusa, bez żadnej bezpośredniej wzmianki o Jego Matce. Apostoł Paweł wspomina tylko jeden raz Matkę Mesjasza, ale w sposób anonimowy, nie mówiąc nic o osobie Kobiety, która dała Chrystusa rodzajowi ludzkiemu.

 

A co znajdujemy w Ewangeliach?

Ewangelia według św. Marka traktuje Matkę Zbawiciela na równi z innymi Jego krewnymi i zaznacza, że do duchowej rodziny Jezusa przynależeć można tylko poprzez pełnienie woli Bożej. Św. Mateusz umieszcza Maryję w planie zbawczym i ukazuje jej dziewicze macierzyństwo przez działanie Ducha Świętego, ale czyni to raczej koncentrując się na osobie św. Józefa, co sprawia, że chociaż przedstawia wiele wydarzeń z dzieciństwa Jezusa i używa pięć razy wyrażenia dziecko i jego Matka, nie akcentuje jednak osobistego udziału Maryi w tych kluczowych wydarzeniach. Dopiero ewangeliści św. Łukasz i św. Jan pozwalają Maryi zaistnieć bezpośrednio na scenie wydarzeń biblijnych i ukazują Jej misję i Jej duchowość.

 

W jaki sposób przedstawiają Maryję?

Najświętsza Dziewica zostaje przez nich doceniona jako Ta, która została powołana przez Boga do spełnienia misji zbawczej wobec ludzkości. Ona jest służebnicą Pańską (Łk 1,38), błogosławioną między niewiastami (Łk 1,42). Pozostaje nadto włączona w jedyny i niepowtarzalny sposób w zbawczą misję Syna (Łk 2,35), a także w Jego Godzinę (J 19,26-27), kiedy to realizuje się nowe i definitywne przymierze oraz kiedy staje się Ona Matką rozproszonych dzieci Bożych.

 

Św. Łukasz i św. Jan nie ograniczają się do ukazania obecności i roli Maryi w dziele odkupienia, ale kreślą także jej duchową osobowość, czyniącą z Matki Zbawiciela doskonały pierwowzór Kościoła. Wszystkie cechy, które charakteryzują ubogich Jahwe (anawim) Starego Testamentu, i które zostaną zawarte w błogosławieństwach ewangelicznych samego Jezusa, zbiegają się w Maryi, tworząc jej duchową sylwetkę: ubóstwo (Łk 1,48), służba bliźnim (Łk 1,38.48; J 2,5), bojaźń Boża (Łk 1,29.50), świadomość własnej kruchości (Łk 1,52), poczucie sprawiedliwości (Łk 1,3), solidarność z ludem Bożym (Łk 1,52-55), radość (Łk 1,28.47), otwartość i dyspozycyjność wobec planów Bożych (Łk 1,38.51), zaufanie Bogu, który realizuje swoje obietnice (Łk 2,19.51).

 

Wszystkie te aspekty świadczą o głębokiej duchowości Maryi harmonizującej z pobożnością Starego Przymierza. Maryja jest nie tylko ubogą Dziewicą i radosną Córą Syjonu, ale i Służebnicą Pańską, pielgrzymującą w wierze oraz modlącą się Matką.

 

W jaki sposób Pismo święte mówi o czci dla Matki Bożej?

Pismo Święte, oprócz tego, że przedstawia Maryję jako wzór życia duchowego, zawiera także wskazówkę praktyczną, którą każdy chrześcijanin powinien przyjąć: mianowicie chodzi o cześć, jaka jest Jej należna, zgodnie z Jej własnymi proroczymi słowami: Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia (Łk 1,48). Ta cześć oddawana Maryi przez ludzi jest uznaniem Jej wybrania przez Boga jako osoby pomagającej miłosiernemu Ojcu zrealizować Jego odwieczny plan zbawienia ludzkości. Lud Boży, za przykładem Elżbiety (Łk 1,42) natchnionej przez Ducha Świętego, winien ogłaszać Maryję błogosławioną, dlatego, że Bóg poprzez swojego Anioła (Łk 1,28) nazwał Ją pełną łaski i wybrał Ją spośród wszystkich niewiast na Matkę swojego Syna.

 

Oprócz zapowiedzi o tym, że Maryję będą błogosławić wszystkie pokolenia, dla kultu maryjnego ważne również było wydarzenie z Kalwarii…

Do postawy czci dochodzi przyjęcie Maryi przez Jana, umiłowanego ucznia Jezusa: I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (J 19,27). Słowa te dotyczą wszystkich wierzących, ponieważ uczeń ma znaczenie typologicznie reprezentatywne: jest on widziany, w najgłębszym znaczeniu, jako ten, który zachowując przykazania Ewangelii, znajduje się w obszarze miłości Ojca i Syna (J 14,21). Właśnie teraz, do swoich dóbr, do rzeczy, które pochodzą z faktu bycia w łączności z Jezusem, uczeń z wiarą przyjmuje Matkę, zgodnie z ostatnią wolą Mistrza. Ta więź z Maryją jest więc częścią duchowego przekazu Jana: ci którzy są wiernymi i dojrzałymi uczniami Jezusa, przynagleni są do uczynienia miejsca dla Maryi w ich życiu, przyjmując Ją do siebie, przyjmując Jej macierzyństwo jako największy dar Chrystusa.

 

Jakie są pierwsze świadectwa kultu maryjnego oprócz przytoczonych przez Ojca słów z Nowego Testamentu?

Pierwsze świadectwa kultu maryjnego, jeszcze przed Soborem Efeskim (431 r.), przyniosły wykopaliska archeologiczne w Nazarecie, przede wszystkim budynek wzniesiony nie później niż w III wieku przez wspólnotę judeochrześcijańską, na którego murach znajdujemy wyryte słowa: Ave Maryja i Święte Miejsce Maryi. W 1938 roku opublikowano papirus egipski z tekstem oracji podobnej do znanej nam modlitwy Pod Twoją obronę. Papirus ten pochodził także z III wieku. Nadto św. Grzegorz z Nazjanzu potwierdza w 376 roku istnienie zwyczaju uciekania się do wstawiennictwa Maryi Panny, opisując jak jedna z chrześcijańskich dziewic – Justyna, prosiła o pomoc Matkę Jezusa w niebezpieczeństwie dla swego dziewictwa.

 

W IV wieku imię Maryi zostaje włączone do kanonu we wschodniej liturgii i Jej kult przejawia się w postawie czci i podziwu (św. Efrem), ufnej modlitwy i naśladowania (św. Ambroży, św. Augustyn). Świadectwem pobożności maryjnej pierwszych wieków są także niektóre pisma apokryficzne, spośród których wybija się na czoło Protoewangelia Jakuba. Nie mogą pozostać przez nas niezauważone słynne Ody Salomona (z pierwszej połowy II w.), paschalna homilia Melitona czy Hipolitowa Traditio Apostolica (ok. 212 r.). Są to wystarczające dowody na to, że nie tylko przed soborem w Efezie, ale już wcześniej, przed Soborem Nicejskim z 325 roku, istniały zalążki kultu maryjnego.

 

Dużą rolę w szerzeniu i pogłębieniu kultu Maryi odegrał właśnie sobór powszechny w Efezie w 431 roku.

Sobór Efeski, jakkolwiek zajął się głównie kwestiami chrystologicznymi, to jest proklamował jedność dwóch natur w Chrystusie, miał także charakter maryjny i jako taki przeszedł do historii. Biskupi obecni na soborze ogłosili dogmat Bożego Macierzyństwa – Theotokos, znieśli z urzędu Nestoriusza, który Boże Macierzyństwo Maryi negował, i otoczeni przez zadowolony Lud Boży wzięli udział w procesji ku czci Bogarodzicy.

 

Wieki V-VII stanowią czas szczególnego kultu i refleksji nad wymową dogmatu. Ojcowie Kościoła, głównie Ezychiusz z Jerozolimy, Bazyli z Seleucji, Modest z Jerozolimy, Prokol z Konstatynopola, Andrzej z Krety, Jan Damasceński, w swoich homiliach, pełnych obrazów, tłumaczą teologiczne treści wypływające z kontemplacji tajemnicy Theotokos. Maryja – stwierdzają – jest nie tylko Matką Bożą, lecz także początkiem nowego stworzenia, uwieńczeniem Izraela, współpracownicą w dziele odkupienia rodzaju ludzkiego.

 

A kiedy rozpoczęło się obchodzenie pierwszych świąt o charakterze maryjnym?

Był to V-VI wiek. Do najstarszych obchodów należą: Hypapante (Gromniczna lub Ofiarowanie Jezusa w świątyni), Dormitio (Zaśnięcie, które potem stanie się świętem Wniebowzięcia), Zwiastowanie i Narodzenie. Pojawiają się też pierwsze nabożeństwa maryjne, jak np. miesiąc Maryi w Egipcie (chodzi o grudzień, w przygotowaniu do Bożego Narodzenia), czy Akathistos (tzn. hymn do recytowania na stojąco), będący głębokim wyrazem czci wobec Maryi, wychodzącym od tajemnicy chrystologicznej, skoncentrowanej na Bożym Narodzeniu i eksplodującym niejako w uwielbianiu Matki wydanego na świat Chrystusa.

 

Jaki charakter miała pobożność maryjna średniowiecza?

Począwszy też od V wieku kult maryjny przybiera formę służby wobec Najświętszej Dziewicy, która zaczyna być nazywana Królową. Analogicznie do przedstawiania Chrystusa jako Pantokratora – Sędziego i Władcy siedzącego na tronie, pojawiają się obrazy Maryi odzianej w królewskie szaty. Z tego okresu pochodzi też zwyczaj zwracania się do Niej jako do Naszej Pani (Notre Dame). Jan VII, ówczesny papież, nazwie się sługą Maryi, a św. Ildefons z Toledo przeżyje bardzo osobistą relację z Matką Jezusa, w której na czoło wybija się służba jako permanentna postawa: „jakże bardzo pragnę być sługą tej Pani, jakże dogłębnie rozkoszuję się w jarzmie tej służby […] i tak naprawdę trwam bez przerwy na Jej usługach”. Ponadto w okresie karolińskim, zwłaszcza dzięki Odonowi z Cluny, rozszerza się też nabożeństwo do Maryi, które podkreśla Jej wymiar macierzyński i ludzki. Matka Boża jest postrzegana jako Matka łagodna i miłosierna, słodka wobec Syna, a zatem i wobec swoich czcicieli.

 

W takim razie jakie epoki, związane z kultem maryjnym, możemy wyodrębnić w historii Kościoła?

Możemy wyróżnić sześć jasno wyodrębnionych epok, które wyraźnie kształtują kult maryjny w ciągu wieków: od początków chrześcijaństwa do Soboru Efeskiego (431), charakteryzującą się wejściem Maryi do kultu chrześcijańskiego; od Soboru Efeskiego do wieku XI, którą cechuje przejście od postawy uwielbienia Maryi do postawy służby wobec Niej; od wieku XI do Soboru Trydenckiego (1563), kiedy to przewodnictwo w kulcie maryjnym przejął od Wschodu Zachód; od Trydentu do połowy wieku XVII, z powstaniem szkół maryjnej duchowości; od drugiej połowy wieku XVII do „ery Maryi”, czyli od kontestacji do apogeum kultu maryjnego w okresie przedsoborowym; i w końcu od reformy soborowej do naszych dni, w których to szczególnie Jan Paweł II – „Totus Tuus” nadał kultowi maryjnemu nowe tchnienie i zwielokrotniony zapał.

 

 

Bóg zapłać za rozmowę!

Rozmawiał Kajetan Rajski


DATA: 2019-05-07 15:35
AUTOR: ROZMOWA PCH24.PL
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Andy: Maryja może nazywać Boga Zbawcą, bo przecież"wybawił" ją od grzechu pierworodnego. Ona sama siebie nie uczyniła niepokalaną, zrobił to Bóg, dał jej tej przywilej.
ponad 1 rok temu / emm
 
Janusz: to są pytania które wielu ludzi sobie zadaje. Protestanci używają wręcz tego jako argumentu przeciwko Maryi, mówiąc że my katolicy nie rozumiemy, że ona wcale nie musiała być zawsze dziewicą, i tak dalej. Jednakże samo Pismo Święte daje nam pośrednio odpowiedzi na te pytania. Otóż, Maryja zawsze pozostała dziewicą, ponieważ to od początku był Jej zamiar. Ona była konsekrowaną dziewicą. Skąd to wiemy? Otóż, żadna młoda kobieta przygotowująca się do zamążpójścia nie zdziwi się słysząc "oto poczniesz i porodzisz syna". Maryja powinna się cieszyć z zapowiedzi, ale nie dziwić. Gdy Maryja pyta się, "jakże to się stanie, skoro nie znam męża?", to w domyśle jest "i nigdy nie będę go znała". Więc św. Józef nie miał z Nią współżyć, miał być dla Niej opiekunem - takie musiało być założenie z góry, przed ślubem. Tradycja katolicka mówi że św. Józef był wdowcem i był znacznie starszy od Maryi - co też dobrze pasuje do takiej roli.
ponad 4 lata temu / Jakub Majewski
 
@Janusz Przeczytaj "Mistyczne miasto boże" bł. Marii z Agredy. To opis życia Matki Bożej, jest tam wytłumaczenie dlaczego Józef i Maryja byli nieskazitelni. Podstawowym powołaniem czy też celem człowieka jest służba i powrót do Boga, a nie prokreacja. Nigdy nie słyszałem by św. Józef się zakochał w Matce Bożej, skąd to przypuszczenie? No i zdanie nie tyle heretyckie, co płynące z niewiedzy. @Andy - mylne wnioski wyciągasz. Była na pewno bez grzechu, bo tak uczy Święty Kościół Katolicki. Zresztą można samemu takie wnioski wyciągnąć. Dalej, zdanie które przytoczyłeś można także rozpatrzeć w ten sposób: Maryja reprezentuje cały Kościół, jako pierwsza spośród wybranych, by poznać naukę Chrystusa. Mówi za wszystkich wiernych te błogosławione i święte słowa. Nadto imię Jezusa w hebrajskim oznacza "Bóg zbawia", czyli jest Zbawcą. A więc już w tamtym momencie radowała się w duszy z przyszłych narodzin swojego Syna i jednocześnie Boga.
ponad 4 lata temu / M.
 
@Andy - Jeżeli człowiek potrzebuje Zbawiciela, aby grzech pierworodny zgładzić, o ile bardziej Maryja potrzebowała Go, aby go nie zaciągnąć?
ponad 4 lata temu / pawelek1
 
@Andy - Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego łaską Chrytusa. Jeżeli człowiek potrzebuje łaski odkupienia, aby mu przebaczono grzechy, o ile bardziej Maryja potrzebowała, aby nie zaciągnęła tegoż grzechu.
ponad 4 lata temu / pawelek1
 
W Tradycji kościoła Katolickiego Maria jest osobą bezgrzeszną! A co Ona sama o sobie powiedziała? Łk 1:46-47 "Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy". Maria, miała ZBAWCĘ, a to oznacza, że nie była osobą bezgrzeszną bo osoba bezgrzeszna nie potrzebuje zbawcy! Czy ktoś może mi wytłumaczyć tę sprzeczność?
ponad 5 lat temu / Andy
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "20173"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.