DZIŚ JEST:   17   LISTOPADA   2018 r.

Św. Grzegorza z Tours
Św. Elżbiety Węgierskiej
Św. Grzegorza Cudotwórcy
 
 
 
 

Marsz Niepodległości między PiSowskim młotem a Platformerskim kowadłem

Marsz Niepodległości między PiSowskim młotem a Platformerskim kowadłem
FOT.Simona Supino/FORUM

Rządzący Polską od 13 lat PO-PiS wziął narodowców w kleszcze i dąży do ich politycznego zniszczenia. Istnieje ryzyko, że główną „pamiątką” po 100. rocznicy odzyskania niepodległości będzie zupełne wyeliminowanie z życia publicznego środowiska otwarcie odwołującego się do myśli ojców owej niepodległości.

 

Gdy w środowe popołudnie Hanna Gronkiewicz-Waltz zakazała Marszu Niepodległości, można było odnosić wrażenie, że to zwykła gra pod publiczkę, zyskiwanie punktów u liberalnego elektoratu wierzącego w dramatyczne przekazy TVNu o grożącej Polsce brunatnej fali. Ciężko przecież nie pamiętać politycznej histerii, jaką wywołał materiał o wafelkowych nazistach, którzy zorganizowali urodziny Hitlera. Wtedy też politycy różnych opcji walczyli w konkursie na najmocniejsze odcięcie się od grupki leśnych czcicieli III Rzeszy. Co bardziej wrażliwi postępowcy mogli czuć przerażenie widząc dokument TVNu, jednak – jak podał portal wPolityce.pl – uczestnicy imprezy zeznali, że zorganizowali wydarzenie… za pieniądze od „tajemniczych mężczyzn”.

 

Ponadto, nie dalej jak miesiąc temu, władze Lublina zdecydowały o zakazie homoseksualnej parady równości – i choć prawnie była to sytuacja nieco odmienna od tej z Warszawy – to i tak sąd cofnął decyzję miasta i lewicowa impreza doszła do skutku. Można było się więc spodziewać podobnego scenariusza w Warszawie: zakaz marszu, złożenie odwołania i wycofanie przez sąd decyzji ratusza.

 

Prawdziwą rewolucję wywołała więc nie tyle Hanna Gronkiewicz-Waltz, co dopiero Prawo i Sprawiedliwość. Oto bowiem w środę wczesnym wieczorem, w błyskawiczny sposób, do akcji wkroczył prezydent Andrzej Duda. Chociaż jeszcze kilka dni temu z powodu napiętego grafiku i braku czasu odmówił udziału w Marszu Niepodległości, to nagle, w kilka godzin po decyzji prezydent Warszawy, władza obwieściła światu, że zorganizuje oficjalny, państwowy marsz z okazji 11 listopada, a patronat nad nim obejmie prezydent.

 

Decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz została ogłoszona około godziny 14, natomiast już po 17 doszło do spotkania premiera Morawieckiego i prezydenta Dudy – tak się akurat złożyło, że najważniejsi w Polsce politycy mieli wolne terminy i mogli spotkać się od razu. To właśnie po tym spotkaniu, około godziny 18, poinformowano, że „prezydent i rząd przejęli inicjatywę” (tytuł z prorządowego portalu wPolityce). Skuteczność, dynamika, determinacja, umiejętność działania w sytuacjach stresowych. PiS – chyba pierwszy raz od kiedy rządzi – pokazał, że dysponuje takimi cechami. Oczywiście jeżeli ufamy oficjalnej narracji, zgodnie z którą decyzja rządzących była odpowiedzią na działania warszawskiego ratusza.

 

Spora część internautów nie chce jednak uwierzyć w baśniowy obraz złej Hani i dobrych PiSowskich rycerzy na białych koniach ratujących marsz, niczym bohaterowie ratujący księżniczki zamknięte w wieży. Rządzący wykorzystali bowiem okazję, by sięgnąć po potencjał istniejącej od kilku lat oddolnej, społecznej inicjatywy Marszu Niepodległości i w ten sposób usunąć główne koło zamachowe działalności narodowców. A to przecież w nich część opinii publicznej widzi główną nadzieję na stworzenie ruchu mogącego zagrozić PiSowi od prawej strony. Tymczasem to nie kampanie wyborcze, akcje internetowe czy kampanie medialne, a właśnie Marsz Niepodległości przywrócił ideę narodową do debaty publicznej. Stąd też w sieci nie brakuje opinii, że działania polityków – tak zaplecza Hanny Gronkiewicz-Waltz jak i ludzi PiSu – to ustawka wymierzona w środowisko narodowe.

 

Pewnie nigdy nie dowiemy się jak było naprawdę, wszak scenariusze mogły być też inne. Pierwszy z nich to naiwność stojącego za Hanną Gronkiewicz-Waltz środowiska liberalnego, które już raz – poprzez zachęcanie w „Gazecie Wyborczej” do blokowania Marszu Niepodległości 2010 – dało inicjatywie narodowców wiatr w żagle. Inny, iście makiaweliczny, to świadome powtórzenie tamtego scenariusza. Zgodnie z nim postępowcy, wyciągając wnioski z roku 2010 i ponownie blokując marsz narodowców, de facto lansują ich imprezę, gdyż wiedzą, że jeśli ktoś może odebrać głosy PiSowi, to nie będzie to Biedroń czy Zandberg, ale raczej ugrupowania na prawo od PiS.

 

We wszystko wszedł jednak nieoczekiwanie PiS, co spowodowało, że narodowcy znaleźli się w fatalnej sytuacji. Dramatyzm potęguje fakt, że rządowy marsz organizowany przez MON ma przejść trasą Marszu Niepodległości. Impreza firmowana przez prezydenta rozpocznie się ledwie godzinę po oddolnym wydarzeniu.

 

Jeśli dojdzie do jakichkolwiek zawieruch na marszu narodowców, to możemy spodziewać się zupełnej destrukcji organizatorów imprezy zarówno przez liberalne jak i prorządowe media. Dla postępowców każda, nawet mała awantura, będzie bowiem dowodem na „faszyzm” narodowców – i przy okazji powodem do atakowania PiS za „zgodę” na ową „faszyzację”. PiS z kolei zaprezentuje się jako jedyna opcja niepodległościowa, która „potrafi świętować z klasą”, zaś PO w tej narracji zostanie bez trudu przedstawiona jako środowisko antyniepodległościowe, bo niepodległościowego marszu zakazujące.

 

Krótko mówiąc: istnieje olbrzymie zagrożenie politycznego zniszczenia organizacji pozostających na prawo od PiS, a wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, cokolwiek by się nie stało, skorzysta na tym nieformalna koalicja PO-PiS.

 

Nacjonalizacja Marszu Niepodległości powoduje, że PiS – oprócz szansy na wyeliminowanie politycznej konkurencji z prawej strony – wychodzi obronną ręką z problemu, jakim stała się setna rocznica odzyskania niepodległości. Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że o tym, kiedy owa rocznica wypadnie, wiedziano zarówno pięć, dziesięć jak i sto lat temu. PiS natomiast miał na zorganizowanie obchodów aż trzy lata. Tymczasem wszystko dzieje się na ostatnią chwilę: od organizacji przez polityków swojego marszu (niejako w zastępstwie lub nawet kontrze do organizowanego od lat społecznego marszu) do wprowadzania na kilkadziesiąt godzin przez 12 listopada dnia wolnego od pracy (co z pewnością nie wyrabia w obywatelach nawyku szacunku wobec prawa i tych, którzy prawo stanowią).

 

Trzeba jednak dokonać również innej, smutnej konstatacji: wszelkie święta państwowe stanowią dla administracji Rzeczypospolitej – i to wszystkich jej rządów – ogromny problem. Nikt bowiem dotąd nie wypracował atrakcyjnego modelu celebrowania ważnych państwowych rocznic. Zamiast w końcu znaleźć modus operandi, postanowiono wyciągnąć ręce po imprezę społeczną, oddolną i zarazem atrakcyjną – co widać po jej doskonałej frekwencji.

 

W roku 2014 Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało pod Wawelem własne obchody 11 listopada. Sprzyjający partii Jarosława Kaczyńskiego dziennik „Gazeta Polska Codziennie” na okładce z 12 listopada konfrontował wtedy imprezę narodowców i własne wydarzenie pisząc: „Warszawa PŁONIE, Kraków ŚWIĘTUJE”. Dziś jednak, za sprawą działalności polityków, możemy żywić obawy, że setnej rocznicy odzyskania niepodległości świętować nie będzie nikt. Świątecznego nastroju brak. Ale przynajmniej wiemy, komu podziękować.

 

 

Michał Wałach

 

 


DATA: 2018-11-08 22:01
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
17
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Czytam te komentarze i nadziwić się szczujni nie mogę. Zamiast cieszyć się z objęcia przez prezydenta patronatem całej idei marszu 100- lecia, skoro wszyscy widzieliśmy co się dzieje- to tu sie na Głowę Państwa Polskiego pluje i na elektorat Prawa i Sprawiedliwości. Bez nas nie byłoby 60 tys uczestników marszu (2017r),ani ponad 250 tym w tym roku, a bez nadania tej pięknej uroczystości 11.11.2010 rangi państwowej nie byłoby ani za bardzo pięknie, ani tak bezpiecznie.Mieliśmy możliwość widzieć mundurowych, wojsko, sprzęt, rekonstruktorów, a dopiero potem tłumy ludzi, facetów z racami i morze biało- czerwonych flag. Marsz choć ma swoich stałych organizatorów, ale dotyczy zawsze Polski i nie jest niczyją własnością.
2 dni temu / KTOŚ
 
Jeżeli rzeczywiście PO-PIS chce zniszczyć narodowców, to trzymam kciuki
5 dni temu / Gilgamesh
 
W bardzo podobny sposób zniszczono w USA oddolny ruch polityczny Tea Party powstały powtórnie w okresie kryzysu finansowego sprzed ponad 10 lat. Angentura federalna (głównie partia republikańska) wprowadziła swych troli w ten ruch przejmując go i rozbijając całkowicie. Dziś pozostały po nim już tylko wspomnienia i naklejki na półciężarówkach (pick-up trucks) właścicieli miszkających głównie w rejonach oddalonych od miast i nie-inkroporowanych miejscowościach (rural countryside). Ta metoda jak widać zostaje wcielona na polską scenę polityczną. Pan Michalkiewicz słusznie próbuje uświadomić naród jak jest manipulowany, ale ślepa statolatria większości prostego społeczeństwa nie jest w stanie ani uwierzyć że może być oszukiwany przez sympatycznie wyglądających polityków i inne "autorytety" mówiących i modlących się po polsku.
6 dni temu / Krzysiek
 
Oczywiście, że kazali to Panu napisać za 1,75zł od wpisu, ale jest to stronnictwo amerykańskie, popierające dzieciobójstwa, invitro, konwencje stambulskie. Żaden z przestępców poliycznych nie poszedł do więzienia, za to podpisali ustawę 1066.
6 dni temu / Do płatnego Adama cyberPodkarpacia
 
Wszyscy mówią o wolności, a w rzeczywistości nas zniewalają. Jak zawsze najważniejsze decyzje podejmowane są poza obiektywami kamer. W chwili gdy w mediach oglądamy kolejny spektakl "teatrzyku lalek', sejm przyjął ustawę o e-dowodach Nowe e-dowody będą zawierały wszystkie dane pozwalające w łatwy sposób kontrolować każdego Polaka, w każdym miejscu i o każdej porze: na ulicy, w sklepie, w pracy gdzie tylko są kamery monitoringu. Wczytany wizerunek twarzy, oraz dane biometryczne, które będą w posiadaniu służb będą wykorzystywane do kontroli obywateli. Zadziwiająca jest jednomyślność rządzących, oraz opozycji, podczas głosowania nad w/w ustawą (za było 413 posłów, 1 był przeciw). Według podanej informacji dzięki wprowadzonej ustawie nie przepadnie Polsce 297 mln zł ze środków KE, jednak wprowadzenie e-dowodów będzie Polskę kosztować 2,23 miliarda zł. https://video.wp.pl/i,e-dowod-i-mdokumnety-nowe-uslugi-cyfrowe-polakow,mid,2001353,cid,8051,klip.html?ticaid=11c55f
7 dni temu / Adam
 
Każdy, kto dziś atakuje obóz patriotyczny związany z władzą, wpisuje się w scenariusz rozbijania prawicy, a tym samym blokowania dalszej dekomunizacji.
7 dni temu / Adam z Podkarpacia
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.