DZIŚ JEST:   26   CZERWCA   2019 r.

Św. Zygmunta Gorazdowskiego,
Św. Jana i Pawła, męczenników
 
 
 
 

Lincz zamiast debaty, czyli „sprawa”
ks. prof. Tadeusza Guza

Lincz zamiast debaty, czyli „sprawa”  ks. prof. Tadeusza Guza
PCh24 TV
#KS. PROF. TADEUSZ GUZ    #DEBATA    #NAUKA    #PRAWDA    #OBIEKTYWIZM    #MEDIA    #LINCZ    #KUL    #DYSCYPLINA    #RZECZNIK    #HISTORIA    #PRAWO    #OBRONA    #OSZCZERSTWO

Obiektywizm, prawda i wolność badań. O tym zapomniano medialnie linczując ks. prof. Tadeusza Guza, odmawiając mu prawa do równego głosu obrony w swej sprawie. Tego rodzaju naganne praktyki – niestety – nie dziwią już nikogo, jeśli wychodzą od lewicowo-liberalnych mediów. Jednakowoż wciąż muszą budzić sprzeciw, gdy ulegają im media czy instytucje z nazwy katolickie. Naukowiec stanąć ma właśnie przed rzecznikiem dyscyplinarnym KUL. Trzeba mieć nadzieję, że choć tu orzeczenie nie zostało już „wydrukowane”.

 

Czy historia Polski została przebadana już tak dokładnie, że nie należy powracać do wydarzeń z przeszłości? Czy świat nauki nie ma prawa na nowo badać dokumentów już raz zbadanych? Jeśli tak, to dotyczy to całej historii, a może tylko historii Polski? Czy może wybierzemy takie elementy przeszłości Narodu Polskiego, których ruszać nie wolno? Nigdy!?

 

Owszem, możemy tak uczynić, ale wówczas musimy liczyć się z tym, że polska nauka nie będzie poważana – zabraknie jej obiektywizmu, prawdy. A wolność badań naukowych w oparciu o istniejące źródła, ale wybiórczo wykorzystywane, będzie nic nie wartym, wyświechtanym sloganem, figowym listkiem ledwo zakrywającym rzeczywistość.

 

W historii każdego narodu zdarzają się wstydliwe fakty. Polakom nagminnie przypisuje się – niemal jako regułę – to, czego w czasie II wojny światowej dopuszczali się szmalcownicy. Oczekuje się od całego Narodu przyznania do błędów, bicia w piersi… Ale… „co kraj to obyczaj”. Bo okazuje się, że są takie elementy historii dziejącej się na terenach Polski, do których wracać nie wolno, choć znajdują one odzwierciedlenie w źródłach historycznych.

 

Już samo przywoływanie ich – nawet bezkontekstowe – traktowane jest jako atak, jako formowanie ocen ogólnych, niesprawiedliwych dla całego narodu, religii… A przecież nikt takich uogólnień nie poczynił.

 

Co więcej, także próba podjęcia debaty o przykrych, ale zaistniałych w przeszłości i znajdujących odzwierciedlenie w źródłach historycznych, prawnych faktach, okazuje się niemożliwa. Powód? Dopuszczenie do takiej dyskusji już byłoby uwiarygodnieniem stawianej tezy(!). Sęk w tym, że owa „teza” jest wymysłem tych, co nie chcą mówić o przykrych sprawach. Jak w tym kontekście mówić o wolności badań naukowych? Więcej, można zastanowić się w jakim punkcie rozwoju bylibyśmy, gdyby taką praktykę „badań” przełożyć na inne nauki, choćby ścisłe? Czy w nauce może być coś „niedopuszczalne” – jeśli tylko podnoszone jest w sposób uporządkowany, rzetelny, naukowy, z poszanowaniem Praw Bożych i w zgodzie z Prawdą?

 

A jak winien zachować się katolik? Czy może godzić się na czynienie wyłomu w Prawdzie poprzez tchórzliwe milczenie? Przecież jeśli raz zgodzimy się na ustępstwo, nawet w małej sprawie, to ruszy lawina żądań. W efekcie będziemy mieli do czynienia z relatywizacją każdego elementu naszego życia. Tego przecież nie chcemy.

 

Ponadto w każdym państwie prawa jest przyjęta zasada, że prawomocne wyroki sądu są uznawane i szanowane. Owszem, istnieje możliwość ich kasacji z uwagi na ich nieprawość, ale te pozostałe w mocy – właśnie takimi są. Obowiązują. A ich poszanowanie jest elementem tworzenia całej kultury i porządku prawnego.

 

A jeśli już do owego porządku się odwołujemy, warto pamiętać, że w cywilizowanym świecie każdy ma prawo do sprawiedliwego procesu oraz do obrony. Tyczy się to nie tylko postępowań w sądzie, ale przecież i struktur kościelnych czy uniwersyteckich. W przypadku ks. prof. Guza tego wyraźnie zabrakło. Ocena jednego gremium nadała ton medialnej narracji „głównego nurtu”. Media podjmujące atak na naukowca nie czyniły starań o to, by ten mógł odnieść się do stawianych zarzutów. To pierwsze zaniedbanie. Potem pośpiesznie zadziałali przełożeni ks. prof. Guza, którzy bez rozmowy z oskarżanym sformułowali wnioski i oceny. Bo takie było oczekiwanie oskarżających?

 

W środę (19 grudnia 2018 roku), naukowiec ma stawić się przed rzecznikiem dyscyplinarnym KUL. Czy będzie to (jakże spóźniona) okazja do odniesienia się do oszczerstw? A może tyko odczytany zostanie wydany już w mediach „wyrok”?

 

Nagonka na ks. prof. Tadeusza Guza w wykonaniu lewackich mediów ma miejsce nie po raz pierwszy. Tym razem jednak obiektywizmu nieco zabrakło także i mediom katolickim, które o sprawie informowały, ale z tylko punktu widzenia przyjętego a priori przez oskarżających. Tak oto rozprawiono się z faktami w sposób, który z pewnością lewicowi ideolodzy nagrodziliby serdecznym uściskiem ręki. Bo czy katolicką postawą było uniemożliwienie wypowiedzenia się ks. prof. Guzowi, przy jednoczesnej publikacji stanowisk przeciwnych? Kto i jak zdecydował co jest prawdą? Ponadto, czy właściwym jest publiczne ruganie i przywoływanie do uznania podległości człowiekowi, zamiast Prawdzie? (Inną kwestią jest to, że Ksiądz Profesor – wbrew sączącej się medialnej narracji – był zawsze lojalny wobec przełożonych). Zdaje się, że Prawo Boże wciąż jest aktualne i obowiązuje, przynajmniej powinni o tym pamiętać katolicy, nawet ci na stanowiskach.

 

Ks. prof. Tadeusz Guz jest znany z tego, że nie unika debaty, wręcz namawia do niej i zawsze gotów jest zweryfikować swoje badania, jeśli tylko służyłoby to Prawdzie. Bo też i Prawda wyznacza jego naukowe ścieżki. Choć czasem – co właśnie zdaje się obserwujemy – oznaczać może skazanie na banicję. Z pewnością Prawdzie nie służy jednostronny atak z pozycji mędrca – bez prawa do obrony przez atakowanego. To z pewnością nie jest cechą cywilizowanej debaty w duchu chrześcijańskim. To… lincz! Zaś uleganie przez katolickie instytucje narzucanym przez lewicowy liberalizm regułom na pewno nie przysłuży się dobru Kościoła. Bo – nie oszukujmy się – to Kościół – poprzez niszczenie jego najwierniejszych sług – jest tutaj głównym celem.

 

Marcin Austyn


DATA: 2018-12-18 11:52
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
37
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Prawda jest zawsze,cząstkowym,osobistym spojrzeniem na oczywistą rzeczywistość."Punkt widzenia jest zależny od punktu siedzenia"(klasyk-relatywizmu).Zależnie od umiejętności przekonywania do własnego poglądu tego kto ją głosi.Ileż to razy w historii już zmieniano prawdy o faktach niby oczywistych.Nawet faktach religijnych. Zależna od edukacji o prawdzie.Tak mówią filozofowie.A prawdy ks.Guza są także prawdami własnymi można to zauważyć gdy się wsłucha w jego wywody i argumenty,które często są mylące prawdzie obiegowej.Elokwencja ks.Guza często zagłusza prawdę o faktach oczywistych,a słuchacze są zauroczeni zamętem różnych nieistotnych nie dotyczących tematu zdarzeń.Trzeba jednak wiedzieć,że KUL jest uczelnią o tradycjach,które należy uznać.
5 miesięcy temu / nn
 
Przestańmy dawać pieniądze na KUL, bo przyczyniamy się tylko do podtrzymywania tam jakiejś poprawnej politycznie grupki wzajemnej adoracji. Albo się jest w Prawdzie, albo w bagienku.
5 miesięcy temu / praste
 
Święty Kapłan więc nie dziwią ataki lewactwa. Jezeli Bog z nami, któż przeciwko nam ?
6 miesięcy temu / Konrad
 
Ks. Prof. otrzymał wielka łaskę od Pana Boga gdyż jest mu dane przejrzeć na oczy i zobaczyć KTO KIM JEST w Jego środowisku naukowym. Nadto może złożyć świadectwo przynależności do Pana Jezusa Chrystusa a NIE do salonowego świata naukowych >klerykałów
6 miesięcy temu / iskierka
 
Czyżby istniała PRAWDA, CAŁA PRAWDA i OŚWIECENI???...
6 miesięcy temu / opty
 
@Jazzz - bardzo dobry pomysł! A podstawa, to samemu być dokształconym.
6 miesięcy temu / Brad
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "64894"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.