DZIŚ JEST:   22   LUTY   2020 r.

Katedry św. Piotra Apostoła
Św. Małgorzaty z Kortony
 
 
 
 

Lewica i pedofilia – niebezpieczne związki

Lewica i pedofilia – niebezpieczne związki
źródło: pixabay.com

Paryska prokuratura wszczęła niedawno śledztwo w sprawie aktów pedofilii pisarza Gabriela Matzneffa. Chodzi o wydaną niedawno książkę „Zgoda”, w której edytor Vanessa Springora opisała swoje relacje z pisarzem w latach 80. Ona miała wówczas lat 14, on 50. Sprawa została wszczęta z urzędu, chociaż zapewne skończy się umorzeniem ze względu na przedawnienie. To tylko wierzchołek góry lodowej.

 

Po latach książki Matzneffa są wycofywane ze sprzedaży, ale to tylko kolejny przykład na to, że lewicowe przemiany społeczne zainicjowane buntem 1968 roku, łącznie z rewolucją seksualną, szły bardzo daleko w kierunku akceptacji libertynizmu, w tym także pedofilii.

 

Dzieci roku 1968

Właśnie na fali buntu 1968 roku rodziła się popularność pisarstwa Nabokova, autora „Lolity”, a także ekscesy pedofilskie Polańskiego czy Cohn-Bendita. Wspomniany Matzneff w latach 70. podpisał razem z m.in. Jean-Paul Sartre'em i Michelem Foucaultem list otwarty, w którym domagali się zniesienia limitu wieku w podejmowaniu współżycia seksualnego.

 

Nieoczekiwanie, wraz z zainicjowaniem akcji „MeeToo”, po lewej stronie pojawił się obecnie silny nurt swoistego „purytanizmu”. Dawni idole lewicy chcieliby pewnie o ekscesach młodości zapomnieć, ale przeszłość powraca. Niegdysiejsi zwolennicy rewolucyjnych haseł o „dekryminalizacji miłości” i o tym, że „zabrania się zabraniać”, dzisiaj okazują się patronami zboczeń.

 

Sprawa pisarza Gabriela Matzneffa, dandysa i libertyna, pozwala jednak postawić pytania o związki nowej lewicy wyrosłej na buncie 1968 roku z pedofilią. Hasłami tego czasu były: komunizm, maoizm, trockizm, LSD, wolna miłość, ale też... pedofilia. Czasami zresztą te elementy o siebie zahaczały.

 

Fronty Wyzwolenia Pedofilów

Opiniotwórcze gazety jak „Le Monde” i „Liberation” w latach 70. uparcie broniły pedofilów. Domagały się nawet dekryminalizacji takich czynów. Kiedy przed sądem w Wersalu toczyła się sprawa trójki pedofilów i zażądano dla nich kar więzienia, pisarz oraz publicysta Gabriel Matzneff oburzał się na łamach „Liberation” za tak „wysokie” wyroki z powodu „uścisków i pocałunków”. Wśród 69 sygnatariuszy listu w obronie sieci zwyrodnialców znaleźli się m.in.: Louis Aragon, Francis Ponge, Roland Barthes, Simone de Beauvoir, Patrice Chéreau, Gilles Deleuze, André Glucksmann, Guy Hocquenghem, Bernard Kouchner, Jack Lang, Catherine Millet, Jean-Paul Sartre, René Schérez i Philippe Sollers – śmietanka intelektualna francuskiej lewicy. Pedofile otrzymali wówczas wyroki… w zawieszeniu i stał za tym także nacisk owych „intelektualistów”, a chodziło o orgie i akty sodomii na dzieciach w wieku 12 i 13 lat. Dzisiaj żyjący jeszcze sygnatariusze listu chcieliby pewnie o tym zapomnieć.

 

W 1979 roku „Liberation” ponownie opublikował petycję, tym razem wspierającą Gérarda Roussela, pedofila, który został „zamknięty w więzieniu za miłość”. Zboczeniec wykorzystywał dziewczęta w wieku od 6 do 12 lat. Według autorów apelu, to jednak on był „ofiarą”. Pod listem podpisani byli: Gabriel Matzneff, Tony Duvert, Georges Moustaki, Luc Rosenzweig, Guy Hocquenghem, René Schérez, Catherine Millet i… Pascal Bruckner. Ten ostatni to pisarz i eseista, który współpracuje z „Le Nouvel Observateur” i „Le Monde”.

 

Z kolei „Liberation” wspierało w imię rewolucji 1968 roku permisywizm moralny. Na łamach gazety opisywano pedofilię jako rodzaj „wyzwolenia”. Daniel Cohn-Bendit mówił w jednym z wywiadów: „Dzięki doświadczeniom z dziećmi, zabawie z nimi, stosunkom emocjonalnym, a nawet seksualnym, seksowi emocjonalnemu, pieszczotom itp., wiele się nauczyłem o sobie”.

Owocem atmosfery przyzwolenia była tragedia wielu dzieci.

 

Kolejne „dziecko 1968 roku”, dziennikarz i pisarz Jean-Luc Hennig wykpiwał przeciwników pedofilii: „Nie dostaliśmy wyzwolenia poprzez politykę, dostaniemy go przez d..ę”. „Liberation” stało się nawet trybuną założonego przez libertynów „Frontu Wyzwolenia Pedofilów” (FLIP). Wszystko, co służyło „do zburzenia burżuazyjnego porządku moralnego i jego wstecznych wartości, jak sprawiedliwość, rodzina i kapitalizm”, było dla francuskiej lewicy dobre i uznawane za słuszne.

 

Sprawa Henionna

Dobrym przykładem jest tu sprawa molestowanego seksualnie od 10. roku życia Francka Demulesa. Jego prześladowcą był przez 8 lat dziennikarz Christian Hennion z… „Liberation”, a jego koledzy z redakcji doskonale wiedzieli, jakie stosunki łączą go z chłopcem. Przypadek był podobny do sprawy Matzneffa. Po latach, bo w 2009 roku Demules napisał książkę (Un petit tour en enfer), w której opisał swoją historię.

 

Christian Hennion był w latach 1977-1986 cenionym redaktorem lewicowego dziennika. W wieku 10 lat Franck Demules zamieszkał ze swoją matką w Paryżu, w komunie maoistów. Tutaj poznał Henniona, w którym matka chłopca widziała „zastępczego ojca”. Dziennikarz szybko przeniósł się do pokoju Francka. Gwałcił chłopca przez 8 lat. Pedofil został nawet jego prawnym „opiekunem”.

W 2015 r. były szef „Liberation” Serge July pisał, że wszyscy byli świadomi relacji małego Francka z Hennionem, który przedstawiał go oficjalnie w redakcji jako przybranego syna lub siostrzeńca: „Christian powiedział nam, że co wieczór kąpał się z Franckiem i żartowaliśmy z tego, pytając co wyrabia z tym dzieckiem?”. July przyznał po latach, że „akceptacja pedofilii była zgodna z libertyńskim duchem ówczesnej linii gazety”.

 

Pedofilskie sympatie lewicowych mediów

„Liberation” broniło Romana Polańskiego, skazanego w Stanach Zjednoczonych za narkotyki i stosunki z 13-letnią dziewczyną. Przedstawiało racje pedofila Jacques'a Dugué, który twierdził, że 11-letni chłopiec „sam poprosił o sodomizację”. Mężczyzna został aresztowany za wykorzystywanie seksualne nieletnich i oskarżony także o dostarczanie dzieci innym zboczeńcom. Wykorzystywał to, że był trenerem juniorów koszykówki. Na ślad tej siatki pedofilów wpadli Amerykanie. Kiedy policjanci wpadli do domu zwyrodnialca, organizował właśnie „pornosesję fotograficzną” z udziałem dzieci.

 

W jego obronie stanęła prasa prohomoseksualna i lewicowa. Twierdzono, że atakuje go „skrajna prawica”, udowodniano, że dzieci były z seksu zadowolone, a sam Dugué publikował na łamach prasy pochwały sodomii.

 

Na kanwie jego sprawy w artykułach pojawiały wówczas się postulaty ograniczenia bariery wieku dla „uprawiania seksu” do lat… 4. Były nawet ubrane w formę literacką opisy molestowania 5-latki. Obrońcy pedofilii uskarżali się na prześladowania, „linczowanie” i „polowania na czarownice”. Porównywali nawet sytuację pedofilów do sytuacji... Żydów prześladowanych podczas II wojny światowej.

 

Związki pedofilii z homoseksualizmem

W 1981 roku gazeta homoseksualistów „Gai Pied” pisała, że „pedał”, który odrzuca pedofila, jest „taki sam”, jak „Murzyn, który potępia Żyda”. „Filozof” René Schérez porównywał w magazynie odtrącenie przez społeczeństwo pedofilów do... „ostatecznego rozwiązania” sprawy żydowskiej. Pojawił się nawet termin „pedofobia”, a krytycy stosunków z nieletnimi byli nazywani „purytanami”, „reakcjonistami”, a nawet „faszystami” i „nazistami”. Okazuje się, że pewne schematy na lewicy pozostają niezmienne.

 

Idea dekryminalizacji pedofilii jednak zbankrutowała. Dzisiaj środowiska LGBT mocno protestują przeciw łączeniu pedofilii z homoseksualizmem. Trudno jednak zapomnieć, że niecałe pół wieku wcześniej aktywiści „gejowscy” takich oporów nie mieli i stawali na pierwszej linii frontu obrony pedofilów. „Front Homoseksualny Akcji Rewolucyjnej” (FHAR), utworzony w 1971 r., wzywał do uznania „innych seksualności” i uznawał za nie także relacje z nieletnimi i dziećmi.

 

Podczas pierwszego marszu dumy LGBT we Francji w 1977 r., w Paryżu, w kinie „Olympic”, zorganizowano wydarzenia odnoszące się do „seksualności dzieci” i „seksu z dziećmi”. Pismo „Gai Pied”, które założono dwa lata później, krytykowało zaś „moralistyczne społeczeństwo judeochrześcijańskie” i jego tezy, o tym, że „dziecko jest święte!”. Magazyn otwarcie promował pedofilię. Filozof Guy Hocquenghem, komunista i kolejne „dziecko 1868”, który jako 15-latek został kochankiem swojego nauczyciela, otwarcie stawiał znak równości pomiędzy pedofilią i homoseksualizmem. Poglądy te podzielała wówczas większość lewicowych „intelektualistów”.

 

Odkrywanie „zakazanych lądów”

 „Dziecięca seksualność jest nadal zakazanym kontynentem, chociaż odkrywcy XXI wieku zbliżają się do jego brzegów” – pisał Frank Arnal, twórca francuskiego aktywizmu LGBT w magazynie „Gai Pied” jeszcze w 1991 roku. Filozof Michel Foucault proponował usunięcie terminu „wieku zgody” na seks. „Le Monde” w 1977 r. publikował skierowaną do parlamentu petycję, która wzywała do depenalizacji stosunków seksualnych między osobami dorosłymi i nieletnimi w wieku poniżej piętnastu lat. Félix Guattari, francuski psychoterapeuta i filozof, opublikował w 1975 roku pracę „Trzy miliardy perwersów”, w której twierdził, że „nie ma czterdziestoletniego mężczyzny, który nie chciałby oglądać czternastoletniego chłopca nago”.

 

Teraz chcieliby o tym zapomnieć. Pedofilia zeszła do podziemia, „stała się” znowu „grzechem”. Lewica dzisiaj wrabia w nią najchętniej... katolickich księży. Nie zapominajmy jednak, że przez lata nie tylko dostarczała do takich ohydnych aktów filozoficznego uzasadnienia, ale traktowała to zboczenie jako element walki z systemem kapitalistycznym czy burżuazyjną i wsteczną ideą rodziny. Dzisiaj te same gazety wspierają już „purytański” ruch „MeeToo”…

 

Źródło: Valeurs Actuelles i Amaury Brelet

Bogdan Dobosz


DATA: 2020-01-15 16:12
AUTOR: BOGDAN DOBOSZ
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
14
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

owszem ale kto łamie ? nie parafianie przecież ,papież Franciszek tez gwardii nie przysyła ale i nominacji tez nie ,i wiadomo za co
1 miesiąc temu / lil do Bondare
 
@lil: To nie jest tłumaczenie na potrzeby chwili, tylko fakty. Kościół został zinfiltrowany przez różnego rodzaju służby, m.in. komunistyczne, przy użyciu wszelkiej maści dewiantów, którzy są bardzo podatni na szantaż. Po SVII wszystko stanęło na głowie. Czy byli ślepi? Przecież Benedykt XVI wydał kategoryczny zakaz przyjmowania zboczeńców do seminariów, który to zakaz jest notorycznie łamany. Co miał zrobić? Gwardię szwajcarską wysłać i odstrzelić jednego z drugim?
1 miesiąc temu / Bondaree
 
skala zjawiska i dowody mówią inaczej 20 państw zgłosiło problem KK w Irlandii wypłacił 123 miliony euro odszkodowań raczej na podstawie dowodów a nie plotek
1 miesiąc temu / do Bondaree
 
to nadal świadczy o przyjmujących i złym systemie ,to nowe tłumaczenie na potrzeby chwili, tyle lat byli ślepi kogo maja u siebie ,to marne wytłumaczenie,nie prościej się uderzyć w piersi i próbować naprawy zamiast obwiniać innych ?
1 miesiąc temu / @ Bondaree
 
No właśnie KK "bierze to na klatę" atakując pedofilię. A co, popierasz pedofilię?
1 miesiąc temu / @chichot
 
@lil: Problem pedofilii w Kościele jest wynikiem przyjmowania pederastów do seminariów - w większości są to pedofile homoseksualni.
1 miesiąc temu / Bondaree
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.