DZIŚ JEST:   19   WRZEŚNIA   2019 r.

NMP z La Salette
Św. Januarego, męczennika
Św. Alfonsa de Orozco
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 22  >   PRAWDA, DOBRO, PIĘKNO

Jerzy Wolak

Lekcja hiszpańskiej historii


Prezentowana od lipca do października w salach Muzeum Narodowego w Krakowie wystawa Skarby korony hiszpańskiej stanowi bezsprzecznie czołowe wydarzenie kulturalne bieżącego roku (a kto wie czy nie jedyny plus polskiej prezydencji w Unii Europejskiej?). Wystarczy bowiem uzmysłowić sobie, że przecież indywidualną wizytę niejednego z tworzących ją eksponatów setnie by w niejednym z polskich muzeów fetowano, a tu cała kolekcja – El Greco, Veronese, Tycjan, Tintoretto, Velazquez, de Ribera, Zurbarán, Breughelowie, Goya – wszyscy razem na przestrzeni kilkuset metrów kwadratowych.
 

Jednakowoż krakowska ekspozycja hiszpańskich skarbów sprawia wrażenie nieco chaotycznej, dobór wydaje się przypadkowy, jak gdyby skompletowany z „odrzutów” Patrimonio Nacional, a przy tym choć wielu goszczących na wystawie twórców jest istotnie pierwszej klasy, to ich dzieła już, niestety, drugiej. Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że u genezy takiego zbioru legła następująca scena:

Señores, robimy wystawę w Polsce, trzeba im coś posłać, ale bez przesady.

Bien, mamy trochę rzeczy w sam raz. O, tego Kobera im poślemy, co to ichnich infantów malował, a i te relikwiarze z Czech, to przecież gdzieś tam koło nich, i tę porcelanę miśnieńską, to też blisko…

– A może jeszcze portret Wettynówny, oni tam chyba kiedyś u nich panowali…

– Pewnie! A do tego Sittowa, no, wiecie, tego nadwornego malarza królowej Izabeli, to przecież Estończyk, rozumiecie, Kurlandia, te sprawy… Kiedyś to była część ich Rzeczypospolitej…

– Słusznie, to będzie ładny gest, zresztą Portret szlachcica z perłą nieduży jest, więc nikt jego braku w pałacu nie zauważy…

Señor director, proszę spojrzeć, tu jest coś ciekawego!

– W rzeczy samej! Carramba, nie wiedziałem, że w ogóle mamy takiego Carracciego!

– No, myśmy też nie wiedzieli, ale Miguelowi przypadkiem rozlała się kawa w magazynie i trzeba było powycierać. Odwijamy, patrzymy…

– Nada się, zapakujcie i to. Dodajcie też trochę figurek, mebli, naczyń, porcelany i będzie excelente.

Podobną scenę mógłby naszkicować ktoś złośliwy, nam jednak daleko do takiej postawy, przeto zauważymy istotny pozytyw, aczkolwiek zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż zaistniał on poza intencją twórców ekspozycji. Ot, po prostu tak wyszło. A chodzi o to, że dobór eksponatów na krakowską wystawę niezwykle celnie odzwierciedla koleje losu hiszpańskiej monarchii. Od Izabeli do Izabeli – taki tytuł mogłaby nosić. Dokładnie cztery stulecia dzielące rok 1469 (ślub Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda Aragońskiego) od roku 1870 (abdykacja Izabeli II z Burbonów) ujrzały bowiem proces gwałtownego a krótkotrwałego rozkwitu Królestwa Hiszpanii, po którym bezpośrednio nastąpił powolny uwiąd zakończony degeneracją, która o mało nie doprowadziła do całkowitego upadku państwa.
(...)

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

1846 - we Francji dwojgu pastuszkom: 15-letniej Melanii Calvat i 11-letniemu Maksyminowi Giraud na górze wznoszącej się nad La Salette w Alpach ukazała się Matka Boża. Dzieci ujrzały kulę świetlną. Wewnątrz siedziała Piękna Pani. Twarz miała zakrytą dłońmi i płakała. Przekazała dzieciom tajemnice przestrzegające przed upadkiem wiary oraz zachęcała do modlitwy. Zapowiadała kary w postaci wielkiego głodu, klęski nieurodzajów oraz śmierci małych dzieci na rękach bezsilnych matek.

 
 

Następcą Johna Boltona na stanowisku doradcy do spraw bezpieczeństwa prezydenta Stanów Zjednoczonych został Robert O'Brien. O tej nominacji poinformował w środę osobiście Donald Trump.

 

Martwię się, ale nie jestem zdesperowany, ponieważ Kościół nie pochodzi od Bergoglio ani od biskupów, ale tylko od Chrystusa, i On rządzi nim z mądrością – powiedział Vittorio Messori, włoski pisarz i publicysta katolicki, komentując obecną kryzysową sytuację w Kościele.  

 

Władze Chińskiej Republiki Ludowej nakazują księżom i zakonnikom cytować na kazaniach myśli rodzimego filozofa Konfucjusza. To kolejny przykład ingerencji w sferę wiary. Katoliccy duchowni widzą w tych naciskach przykład działań zmierzających do erozji chrześcijaństwa na obszarze Państwa Środka.

 

Według włoskiego watykanisty Sandro Magistra, ceną za porozumienie chińsko-watykańskie jest milczenie Stolicy Apostolskiej w drażliwych kwestiach. Chodzi o ciszę wobec trwających w Hongkongu protestów, w których istotną rolę odgrywają katolicy, stanowiący 8 procent ludności regionu.

 


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.