DZIŚ JEST:   02   GRUDNIA   2020 r.

Św. Blanki Kastylijskiej
Bł. Rafała Chylińskiego
 
 
 
 

Lawendowa mafia trzyma się mocno

Lawendowa mafia trzyma się mocno

Stolica Apostolska opublikowała niedawno obszerny, kilkusetstronicowy raport o działaniach byłego kardynała Theodore’a McCarricka. Dokument pokazuje tak naprawdę tylko jedno, o czym zresztą wiemy już od dawna z wielu rozmaitych przykładów: lawendowa mafia jest w Watykanie niezwykle silna i mimo wypływania na światło dzienne kolejnych skandali bynajmniej nie traci wpływów.

 

Opublikowany we wtorek 10 listopada watykański raport o byłym kardynale Theodorze McCarrick został przyjęty przez media z dużym zaciekawieniem, ale według czołowych watykanistów nie przynosi żadnych naprawdę przełomowych informacji, których nie znalibyśmy wcześniej, choćby z relacji abp. Carlo Marii Vigano czy odpowiedzi na jego oskarżenia udzielonej przez Andrea Torniellego i Gianni Valentego w książce „Dzień sądu”. Oczywiście ten osąd może się jeszcze zmienić, bo mamy do czynienia z bardzo obszernym dokumentem; wnikliwa analiza może przynieść jakieś odkrycie. Nie ma jednak mowy o tym, by raport wprost uderzał w jakiekolwiek wpływowe kręgi. W tej optyce widać, że dokument pokazuje przede wszystkim jedno: że lawendowa mafia jest w Kościele katolickim cały czas niezwykle silna. Gdyby było inaczej, raport musiałby pogrążyć wielu wpływowych hierarchów i urzędników z Rzymu, którzy przez lata tuszowali nadużycia McCarricka lub udawali, że o niczym nie wiedzą. Lawendowa mafia potrafiła wytrzymać kolejne spadające na nią ciosy.

 

Mogłoby się wydawać, że jej władza jednak się kruszy, także w Polsce. Poważne oskarżenia pod adresem kard. Henryka Gulbinowicza, sprawa bp. Edwarda Janiaka, wielkie niejasności wokół kard. Stanisława Dziwisza… Problem polega na tym, że wszystkie te skandale łączy przestępstwo pedofilii – idzie albo o molestowanie nieletnich (przypadek kard. Gulbinowicza), albo o ukrywanie sprawców czy tuszowanie takich przypadków (pozostałe przypadki).

 

Nie inaczej było w przypadku Theodore’a McCarricka. Realne sankcje spotkały go dopiero wówczas, gdy w czerwcu 2017 roku pojawiły się publiczne oskarżenia o nadużyciach wobec osoby nieletniej. Przez całe lata, ba, dziesięciolecia krążyły „plotki” o ohydnych czynach wpływowego hierarchy popełnianych wobec dorosłych seminarzystów – i nie wywoływały żadnej albo tylko niewielką reakcję. Owszem, św. Jan Paweł II badał sprawę, Benedykt XVI nałożył na McCarricka nieformalne ograniczenia, ale ostatecznie Amerykanin cieszył się faktyczną bezkarnością. Dopóki problem dotyczył „jedynie” jego homoseksualnych relacji z dorosłymi, głównie kandydatami do kapłaństwa, sprawa niemal nikogo specjalnie nie interesowała.

 

To niestety nie przypadek, ale reguła. Dowodnie świadczy o tym sprawa abp. Juliusza Paetza. O jego homoseksualnych skłonnościach wiedziano dobrze w Watykanie już w latach 70. „Za karę” uczyniony został biskupem Łomży; w Stolicy Apostolskiej postanowiono zatem powierzyć jego pieczy diecezję, a co za tym idzie – los wielu młodych mężczyzn pragnących zostać kapłanami. Dobrze wiedziano, czym może się to w praktyce skończyć. I tak się właśnie skończyło, najpierw w Łomży, a później w Poznaniu, gdzie abp Paetz został metropolitą. Na ujawnione skandale Kościół zareagował bardzo słabo, opieszale, jakby od niechcenia. Nic lepiej nie obrazuje niechęci do ukarania Paetza niż jego pogrzeb – nie pochowano hierarchy w katedrze tylko pod silną presją grupy znanych polskich duchownych i świeckich. Dlaczego? Czy nie dlatego, że w jego sprawie nie chodziło o dzieci, ale o kleryków?

 

Czy zatem molestowanie seksualne młodych mężczyzn i stosunki homoseksualne między księżmi to we współczesnym Kościele coś wprawdzie potajemnego, ale jednak powszechnego i – to straszne słowo – normalnego? Niestety, wszystko, co powyżej, świadczy o tym, że tak. Ten fatalny stan rzeczy niejako przypieczętował watykański synod o nadużyciach w lutym 2019 roku, na którym mówiono jedynie o pedofilii, całkowitym milczeniem zbywając kwestię tak zwanych „wrażliwych dorosłych”, czyli kleryków oraz zakonnic. Obecny papież nie wykazuje większej determinacji w tej sprawie zresztą od samego początku pontyfikatu. Gdy w roku 2013 wypowiadał swoje słynne słowa „kim jestem, aby osądzać”, nie mówił o abstrakcyjnych homoseksualistach. Został zapytany o ocenę czynów, jakich dopuszczał się ks. Battista Ricca, jego współpracownik, obecnie prałat Banku Watykańskiego, którego homoseksualne relacje opisywała szeroko włoska prasa. Trzeba jednak podkreślić, tu nie chodzi o papieża, tego, czy innego – chodzi o cały nieformalny system, powiedzielibyśmy: o klimat przyzwolenia.

 

Tak, Kościół katolicki walczy dziś z plagą pedofilii, z tuszowaniem przestępstw, z ukrywaniem sprawców. To bardzo dobrze, każdy się z tym zgodzi. I nawet jeśli uderza tym samym w część interesów lawendowej mafii, to bynajmniej nie narusza jej rdzenia. Tym pozostaje szeroka akceptacja dla homoseksualnych czynów między dorosłymi w Kościele, zwłaszcza księżmi i klerykami. I nic nie wskazuje na to, by ta akceptacja miała się ku końcowi.

 

Paweł Chmielewski

 

Czytaj także:




DATA: 2020-11-13 15:53
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
31
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ja mocno wierzę w to, że Pan Bóg się tym zajmie.
12 dni temu / Ula Ż.
 
Jak mawia o.R. z Radia "M" w Toruniu , ten kto pozostaje bierny na zło jest współwinnym. Dzisiaj 16.11.br mieliśmy okazję poznać w Programie "Warto rozmawiać" p. Pośpieszalskiego w jaki sposób działaja struktury Neokościoła w Watykanie i było to spojrzenie bardzo KRYTYCZNE i obnażające nie tylko braki ale nawet "jakąś" bezsilność Papieża a nawet LĘK przed patologią mafią lawendową i grzechem PODWŁADNYCH. Dziwne, że zaproszeni Goście z dużym ZNAWSTWEM opowiadali o tych nieprawidłowościach, co wskazuje że WIEDZA jaką posiadają jest od dawna wiadoma. Zatem należy domniemywać, że NIE BYŁO i nadal NIE MA ODWAŻNYCH do jednoznacznego rozwiązania problemów bo NIE MA TAKIEJ WOLI u kolejnych ZARZĄDCÓW kościoła/ czyli papieży .
13 dni temu / iskierka
 
Dopóki Kościół nie wróci do zasady NT, żeby biskup był mężem jednej żony i sprawdził się w kierowaniu swoim domem, i będzie obowiązywał celibat, a do seminariów będą przyjmowani wyłącznie niedojrzali życiowo młodzieńcy, dopóty homomafia będzie kwitła, jak robi to przez wieki przecież. Celibat jest parawanem dla dewiantów, przyciąga określone towarzystwo, co w połączeniu z odrębnym stanem prawnym duchowieństwa skutkuje jego patologią. Proste zjawiska socjologiczne.
14 dni temu / Hanka
 
@W-Sawa: A może różnica polega na tym, że aktorzy,producenci, biznesmeni i inni świeccy, NIE SKŁADALI ŚLUBÓW CZYSTOŚCI? Nie mędrkują z ambony,nie wchodzą nikomu pod kołdrę i nie straszą potępieniem wiecznym, które ich samych najwyraźniej NIE DOTYCZY? Może w tym jest różnica, że do seminarium idą ludzie młodzi, wierzący w Dar Powołania, a nagle wpadają w sidła starych, obleśnych zwierzchników, którzy jakoś się Jezusem nie przejmują za życia, umierają namaszczeni i pochowani z honorami...
16 dni temu / Michael Wolf
 
Niech się to pieronstwo już oczyści! Nie chcemy was w Kościele, lawendowa "pasterze"!
16 dni temu / Aga
 
Jakby tego nie nazwać kościół podąża ku ukrytemu totalitaryzmowi.
16 dni temu / z
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.