DZIŚ JEST:   21   WRZEŚNIA   2020 r.

Św. Mateusza Ewangelisty
Bł. Marka z Modeny
 
 
 
 

Rozmowa z Tadeuszem Płużańskim

Kto zamordował księdza
Jerzego Popiełuszkę?

Kto zamordował księdza Jerzego Popiełuszkę?
FOT.Anatol Chomicz/FORUM

Dygnitarze III RP nigdy nie chcieli do końca wyjaśnić wszystkich faktów związanych z tragiczną śmiercią ks. Jerzego. Przypomnę tylko dramatyczne okoliczności zaistniałe wokół prób podejmowanych przez prokuratora Andrzeja Witkowskiego, któremu dwukrotnie niemalże w przededniu skierowania do sądu aktów oskarżenia w tej sprawie odbierano śledztwo – mówi Tadeusz Płużański, prezes Fundacji „Łączka”.

 

Czym była i kogo rekrutowała do swoich szeregów Samodzielna Grupa „D” IV Departamentu MSW, zwana również „Komandem Śmierci”?

 

Była to zbrodnicza jednostka komunistyczna, zatrudniająca największych przestępców i drani „czerwonego reżimu”, w dodatku współpracująca z KGB. Jej głównym zadaniem było mordowanie i represjonowanie „wywrotowych” Polaków, stanowiących zagrożenie dla ówczesnej władzy oraz zniszczenie Kościoła Katolickiego w Polsce.

 

Ludzie wchodzący w skład „Komanda Śmierci” nie mieli żadnym zahamowań przed „finezyjnym” torturowaniem i mordowaniem swoich ofiar. Co gorsza, nigdy nie widzieli niczego złego w swoim działaniu ani też nie czuli żadnej skruchy.

 

Trzeba również dodać, że mimo podkreślenia w nazwie „samodzielności” całej tej bandy zbrodniarzy, w rzeczywistości sterowali nią ludzie z najwyższych szczebli komunistycznej władzy. Przykładem jest przebieg procesu toruńskiego, kiedy to „czerwoni włodarze” zrzucili pełnię winy na towarzyszy Piotrowskiego, Pękalę, Chmielewskiego i Pietruszkę, sugerując że działali oni na własną rękę.

 

Nie jest jednak tajemnicą, że o ich działaniach wiedzieli: Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak i Władysław Ciastoń. Powiem więcej – towarzysze generałowie nigdy nie staliby się przywódcami komunistycznej dyktatury, gdyby takie sprawy były poza ich zasięgiem.

 

Oczywiście, świetnie zdawali oni sobie sprawę z tego, co się dzieje w PRL i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że to właśnie oni inspirowali swoich podwładnych z Grupy „D” do dokonywania zbrodni.

 

Najsłynniejszą z nich było zamordowanie w wyjątkowo barbarzyński sposób księdza Jerzego Popiełuszki...

 

To prawda. Pomimo upływu 33 lat od tej tragedii, nadal nie znamy okoliczności śmierci błogosławionego męczennika. Mimo oficjalnego „wyjaśnienia” sprawy podczas procesu toruńskiego, przez lata namnożyło się wiele wątpliwości w związku z tą sprawą.

 

Pierwsza z nich dotyczy daty zgonu ks. Jerzego Popiełuszki. Zdaniem prokuratora Andrzeja Witkowskiego, któremu dwukrotnie w tzw. wolnej Polsce odbierano śledztwo w sprawie śmierci kapelana „Solidarności”, nie został on zamordowany 19 października 1984 roku, tylko kilka dni później, a w mordzie uczestniczyli oficerowie GRU.

 

Już samo ciało zabitego, odnalezione 30 października 1984 roku, to najtragiczniejszy dowód, że dla prześladujących go komunistów nie był człowiekiem, tylko jakby rzeczą, jakimś workiem, który można z przywiązanymi kamieniami utopić.

 

Oczywiście, skazani w procesie toruńskim nie byli bez winy. Przez lata zajmowali się oni niszczeniem Kościoła, represjonowaniem duchownych i organizowaniem brutalnych zbrodni przeciwko Polakom, które propaganda komunistyczna przedstawiała jako działanie „nieznanych sprawców”. Nie zmienia to jednak faktu, że sterowali nimi towarzysze generałowie: Jaruzelski, Kiszczak i Ciastoń.

 

Do wymienionych przez Pana nazwisk dopisałbym jeszcze jednego „zasłużonego towarzysza”, czyli Jerzego Urbana – człowieka odpowiedzialnego za zapewnienie „parasola ochronnego” komunistycznym zbrodniarzom. Kiedy przypomni się jego podłe zabiegi propagandowe, szkalujące ofiary komunistycznych morderców, łzy same napływają do oczu...

 

Od zawsze powtarzam, że rozliczenie zbrodni komunistycznych nie może ograniczać się tylko do ich bezpośrednich wykonawców, ponieważ wówczas pomijana jest cała reszta.

 

Zbrodnie komunistyczne to bestialstwa całego aparatu PRL z Jaruzelskim, Kiszczakiem i Urbanem na czele. Ten ostatni do dzisiaj maskuje i zaprzecza wszystkim faktom w sprawie mordu ks. Popiełuszki oraz chroni oprawców sugerując, że kapłan sam jest sobie winien, ponieważ się „prosił” o to, co go spotkało.

 

Już niedługo Jerzym Urbanem zajmie się Społeczny Trybunał Narodowy. Mam nadzieję, że przyczyni się to – jeszcze w życiu doczesnym – do osądzenia i przykładnego ukarania tego zbrodniarza komunistycznego przez wymiar sprawiedliwości Rzeczpospolitej. Zabijać można bowiem na różne sposoby – przez bestialskie tortury, strzał w tył głowy, ale także wyrok sądowy czy zbrodniczą propagandę, jak robił to Jerzy Urban.

 

Jaki był cel całej Urbanowskiej propagandy wymierzonej przeciwko ks. Popiełuszce jeszcze przed jego zamordowaniem?

 

Podstawowym celem było zastraszenie, a ostatecznym – likwidacja Kościoła Katolickiego, który komuniści uważali za jednego ze swoich największych wrogów i wszelkimi możliwymi sposobami próbowali zniszczyć. Dlatego właśnie przez lata prowadzono akcje szkalujące duchownych, m.in. księdza Jerzego.

 

Propaganda wymierzona w Kościół miała uderzyć także w wiernych. Komuniści uważali, że dzięki zastraszaniu i mordowaniu kapłanów uda im się osłabić wiarę i postawy patriotyczne Polaków. Jakże bardzo się mylili.

 

Dlaczego zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki jest dzisiaj przez wielu nazywane „zbrodnią założycielską III RP”?

 

Ponieważ jest to zbrodnia de facto nieosądzona. Mimo wyroków, jakie zapadły podczas procesu toruńskiego, Piotrowski i reszta morderców szybko wyszli na wolność dzięki amnestii, a potem robili kariery w „wolnej Polsce”.

 

Po drugie, o czym już wcześniej wspominałem: zamordowanie ks. Jerzego przez lata nazywano „prywatną inicjatywą” oficerów Grupy „D”. Dopiero kilkanaście lat po procesie toruńskim zaczęto mówić o zbrodni komunistycznej.

 

Po trzecie, mocodawcy morderców księdza Popiełuszki nigdy nie odpowiedzieli za swoje zbrodnie, z wyjątkiem kilku symbolicznych wyroków.

 

W końcu wreszcie: dygnitarze III RP nigdy nie chcieli wyjaśnić wszystkich okoliczności związanych z tragiczną śmiercią ks. Jerzego. Przypomnę tylko dramatyczne próby podejmowane przez prokuratora Andrzeja Witkowskiego, któremu dwukrotnie, niemalże w przededniu skierowania do sądu aktów oskarżenia w tej sprawie, odbierano śledztwo. A prokurator Witkowski był na tropie rzeczy fundamentalnej – na drodze do stwierdzenia tego, że za śmiercią kapelana „Solidarności” stoi związek przestępczy o charakterze zbrojnym, z towarzyszami Jaruzelskim i Kiszczakiem na czele. I to właśnie ci czerwoni dyktatorzy powinni w pierwszej kolejności odpowiadać za tę oraz inne zbrodnie PRL.

 

Dopóki sprawa zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki nie zostanie rozwikłana, dopóty nie będziemy mogli mówić o normalnym, niepodległym państwie polskim, a tylko o PRL-bis. Dopóki nie zostanie zatrzymana przyklepana przy okrągłym stole abolicja dla komunistycznych zbrodniarzy, obowiązująca po dzień dzisiejszy, dopóty męczeńska śmierć ks. Jerzego pozostanie skazą na naszej narodowej tożsamości.

 

Aktualnie sprawę śmierci ks. Popiełuszki prowadzi prokurator Mieczysław Góra z bydgoskiej delegatury IPN. Czy Pana zdaniem, tym razem sprawa zostanie doprowadzona do końca?

 

Jeśli nadal nie będzie ku temu woli politycznej, to moim zdaniem, zostanie zakończona tak jak w przypadku śledztwa prokuratora Witkowskiego. Widać wyraźnie, że w Polsce wciąż są potężne siły, które mogą zablokować każdą walkę o prawdę.

 

Z drugiej strony, to istne kuriozum, że w roku 2017, po tylu latach ciężkiej pracy Andrzeja Witkowskiego, zostaje wyznaczony nowy prokurator do tej sprawy. Musi on wertować kilometry akt. Nie podważam oczywiście pracy i zaangażowania prokuratora Góry – uważam, że jest on świetnym specjalistą i na pewno zrobi wszystko, abyśmy dowiedzieli się, co takiego stało się w październiku 1984 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że nasuwa się pytanie: dlaczego sprawy nie oddano po raz trzeci prokuratorowi Witkowskiemu, który już dwukrotnie był bliski jej zamknięcia?

 

Wygląda to na celowe utrudnianie, żeby nie powiedzieć – tuszowanie śmierci ks. Jerzego: „niech sprawcy i świadkowie umrą, żeby całą sprawę pozostawić do osądzenia historykom”. Nie! Nie tędy droga!

 

Trzymajmy kciuki za prokuratora Górę, ale powtórzę: nie tak to wszystko powinno wyglądać!

 

Ksiądz Jerzy nie był ostatnim duchownym zamordowanym przez komunistów. W styczniu 1989 roku, gdy w najlepsze trwały obrady okrągłego stołu, czerwony reżim zabił ks. Stanisława Suchowolca i ks. Stefana Niedzielaka. Z kolei w lipcu 1989 roku, już po „wolnych wyborach” z 4 czerwca, zakatowano ks. Sylwestra Zycha. Dlaczego?

 

Ponieważ komuniści nigdy nie wybaczali, również kapłanom. Wszyscy trzej księża zamordowani w 1989 roku byli niezłomni duchownymi i walczyli o wolną, katolicką ojczyznę.

 

Ksiądz Niedzielak został zamordowany za działalność w AK, wspieranie WiN-u i mówienie prawdy o pomordowanych przez komunistyczny reżim.

 

Ksiądz Suchowolec zginął, ponieważ odprawiał Msze Święte za ojczyznę.

 

Ksiądz Zych był kolejnym patriotą i antykomunistą z krwi i kości, dlatego „należało” go zgładzić.

 

Żadna z tych spraw nigdy nie została wyjaśniona, ale wierzę, że w końcu uda się to zmienić i postawić przed sądem wszystkim mocodawców i „nieznanych sprawców”. Na takie rzeczy nigdy nie jest za późno, ponieważ jest to obowiązek państwa polskiego.

 

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tomasz D. Kolanek

 

 


DATA: 2017-10-26 07:27
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Powinny być podane imiona i nazwiska tych morderców i ich zdjęcia,obecne do publicznej wiadomośći,żeby wszyscy wiedzieli kto to był i jak wygląda.Pozatym to w Polsce do tej pory niema sprawiedliwośći,jesteśmy ciągle okłamywani i manipulowani.
10 miesięcy temu / San
 
Przecież to są czasy nie zbyt odległe.Ten człowiek został pozbawiony życia że szczególny okrucieństwem a oprawcy i potwory jeszcze żyją. Zawsze są ludzie poza prawem.a tak jest ładnie napisane kodeks karny jest jeden i równy dla każdego.
11 miesięcy temu / Pol
 
Skoro nie zabili Popiełuszki oficerowie SB to nie są winni tej zbrodni, a skoro zabili Popiełuszkę inni niż ci co siedzieli za tę zbrodnię- to dlaczego ten sprawiedliwy i dążący do prawdy PiS przez 3 lata swoich rządów nie chce wyjaśnić sprawy przy pomocy swoich sprawiedliwych prokuratorów z IPN lecz nadal przekłamuje prawdę i tłoczą propagandę nienawiści do PRLu pomimo że ten PRL a zwłaszcza Jaruzelski i Kiszcak uratowali życie wielu ludziom przed inwazją ZSRR i pogromem siepaczy Kraju Rad jak uczynili to Niemcy Warszawiakom w ich bezmyślnym i zbrodniczym Powstaniu warszawskim w 1944 r. Dziś siepacze też mordują i nie wiadomo co szykują na Polaków bo historia kołem się toczy i jest nieprzewidywalna zwłaszcza dla Polski i Polaków. Sprawa Popiełuszki nie będzie nigdy wyjaśniona bo wstrząsnęłaby nie tylko Polakami ale i Kosciołem katolickim. Obecne ofiary z SB są wygodne dla przypisania im całej winy za zło PRLu -zwłaszcza ci którym odebrano śiadczenia
ponad 2 lata temu / Obiektywny
 
Skoro nawet ks. Rydzyk się ich boi, to jest coś na rzeczy... Coś dużego i baaardzo nieprzyjemnego dla wielu.
ponad 2 lata temu / Golden
 
Te same metody i ci sami ludzie nadal, od dekad, niszczą ludzi którzy są niepokorni i chcą prawdy i Boga w życiu. Mamy niezbite dowody.
ponad 2 lata temu / nic sie nie zmieniło
 
Jeszcze przed wyborami w 2015 roku rozmawiałem ze starszym panem, który mocno orientował się w polskiej polityce, tej zakulisowej, nieoficjalnej. Byłem wówczas podbudowany rewelacjami, o których pisał Wojciech Sumliński o WSI, Komorowskim i o tym, kto tak naprawdę rządzi Polską. Podbudowany wiarą w to, że przyjdzie PiS i wszystkich zmiecie z powierzchni ziemi i zaczniemy w końcu oddychać polskich powietrzem. Tenże człowiek tonował jednak mój niepoprawny optymizm i twierdził, że "Służby" są jeszcze na tyle silne, że to potrwa jakieś kilkanaście lat. Niestety miał rację.
ponad 2 lata temu / man
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.