DZIŚ JEST:   21   SIERPNIA   2018 r.

Św. Piusa X, papieża
Św. Apolinariusza
 
 
 
 

220. rocznica śmierci Stanisław Augusta Poniatowskiego

Kto był ostatnim polskim królem? Sprawdź!

Kto był ostatnim polskim królem? Sprawdź!
Stanisław II August, Mikołaj I, Franciszek Józef I. [Public domain], via Wikimedia Commons

220 lat temu w Petersburgu zmarł król polski i wielki książę litewski Stanisław II August. Kilka lat wcześniej doszło do ostatniego z trzech rozbiorów, zaś sam monarcha na życzenie rosyjskiej carycy Katarzyny II abdykował. Czy jednak na pewno to Poniatowski – jak powtarza się w szkołach – był ostatnim polskim królem?

 

Poważne wątpliwości w sprawie wzbudzają wydarzenia z późniejszej, XIX- a nawet XX-wiecznej historii Polski – szczególnie koronacje w Warszawie rosyjskich carów dynastii Romanowów. O opinię na temat personaliów ostatniego polskiego króla zapytaliśmy trzech profesorów-monarchistów.

 

Profesor Grzegorz Kucharczyk: ostatni polski król to Stanisław August Poniatowski

Prof. Grzegorz Kucharczyk nie ma wątpliwości, że ostatnim polskim królem był Stanisław August Poniatowski. I to pomimo faktu, że wolna elekcja z roku 1764 była „nie do końca wolna”. Zdaniem naukowca prawosławni, a więc schizmatyccy władcy z rosyjskiej dynastii Romanowów jedynie mienili się królami Polski, zaś o rządzących istotnymi terenami dawnej Rzeczypospolitej katolickich Habsburgach nie można mówić w tym kontekście z powodu braku koronacji.

 

Habsburgowie nie byli koronowani na polskich królów. Dwóch Romanowów z kolei koronowało się w Warszawie, ale nie byli – jak wiemy – katolikami. Więc w obu przypadkach dwa warunki, które musiały być spełnione, żeby stać się prawowitym którem Polski: czyli być koronowanym w rycie katolickim i samemu być katolikiem, nie zostały spełnione ani przez jedną ani przez drugą dynastię – tłumaczy historyk.

 

Profesor Roman Kochnowski: ostatni polski król to Mikołaj I

Prof. Roman Kochnowski nie ma zaś wątpliwości, że ostatnim koronowanym polskim królem był Mikołaj I. – Niestety tak zostaliśmy ustawieni przez kongres wiedeński – zauważa naukowiec dodając, że w XIX wieku Rosja „była jedną z nielicznych barier przeciwko ekspansji idei rewolucji francuskiej”. – Jeśli mam do wyboru prawosławnego monarchę czy francuskiego masona, wybiorę prawosławnego monarchę – mówi.

 

Zdaniem politologa nie można jednak nazywać wszystkich rosyjskich carów polskimi królami. – Mikołaj I został oficjalnie koronowany w katedrze warszawskiej, ale jego następcy na tronie rosyjskim – Aleksander II, Aleksander III i Mikołaj II – nie, chociaż używali tytułu – tłumaczy odnosząc się również do panujących nad południową Polską cesarzy austriackich.

 

Franciszek Józef, który tak dobrze zapisał się w pamięci Polaków (i nie ma się czemu dziwić, bo bez tego galicyjskiego „Piemontu” odbudowa państwa byłaby o wiele trudniejsza, a może nawet niemożliwa) uważał się za króla Galicji i Lodomerii, a więc tylko części Polski. Ale trzeba pamiętać, że jednym z ostatnich aktów politycznej woli, jaki cesarz wyraził, był list do austriackiego premiera doktora Ernesta von Koerbera. Mówił w nim o powstającym na mocy jego podpisu złożonego pod Aktem 5 listopada niepodległym Państwie Polskim. Franciszek Józef niewątpliwie unieważnił I i III rozbiór Polski – tłumaczy prof. Roman Kochnowski. – Gdyby losy I wojny światowej przybrały nieco inny obrót, to być może mielibyśmy Habsburga na tronie – dodaje.

 

Profesor Jacek Bartyzel: między Rzecząpospolitą i Królestwem Kongresowym brakuje ciągłości

Prof. Jacek Bartyzel w rozmowie z PCh24.pl zwraca z kolei uwagę, że w sensie legitymistycznym nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o ostatniego polskiego króla. Przedrozbiorowa Rzeczpospolita była bowiem monarchią elekcyjną.

 

Gdyby podejść do kwestii ściśle, to należy powiedzieć, że ostatnim królem Rzeczpospolitej, państwa którego składowymi była Korona Królestwa Polskiego i Wielkie Księstwo Litewskie, był Stanisław August Poniatowski – zauważa historyk zwracając uwagę na problematyczną kwestię, jaką jest numerowanie rosyjskiego cara Aleksandra w gronie polskich królów. W Rosji jest on Aleksandrem I, ale „gdyby chcieć w sensie luźnym omawiać królów Polski, to wtedy Aleksandrem II”.

 

Aleksander i Mikołaj I byli monarchami nowego tworu politycznego, który został utworzony w 1815 roku pod nazwą Królestwo Polskie – mówi prof. Bartyzel podkreślając, że „jeżeli będziemy traktowali rzecz literalnie i formalnie ściśle”, to Królestwo Kongresowe oraz przedrozbiorowa Rzeczpospolita stanowią „dwa odrębne byty”.

 

Jeżeli zaś będziemy sensu largo mówić o monarchicznej państwowości polskiej w jakiejkolwiek formie, to wtedy znów mamy dylemat kto był ostatnim królem Polski: albo Mikołaj I, który był koronowany na króla Polski i został nielegalnie zdetronizowany został przez Sejm w czasie powstania listopadowego i wojny polsko-rosyjskiego, albo nawet Mikołaj II, który jako ostatni używał tego tytułu – mówi monarchista.

 

Z kolei przeciwko temu, aby kolejnych władców Rosji używających tytułu uznawać za rzeczywistych królów Polski przemawia argument, który moglibyśmy określić jako legitymizm celu. Władcy niszczący królestwo, którego formalnie są zwierzchnikami, tracą prawowitość wykonywania. Nie można działać przeciwko własnemu królestwu – dodaje prof. Jacek Bartyzel.

 

 

Rozmawiał Michał Wałach

 

 

POLECAMY RÓWNIEŻ

Piotr Doerre: Ostatni król Polski. Stanisław II August, Mikołaj I, a może ktoś inny?

 

 


DATA: 2018-02-13 11:42
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
2
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Król Polski to rzymski katolik. Podobnie ma się rzecz z polskim szlachcicem. Król i szlachcic mieli przywilej służyć do katolickiej Mszy a nie do protestanckiego teatru czy francuskiego expose pracownika socjalnego gminy żydowskiej.Fundamentem polskiej szlachty była ochrona i obrona katolickiego nabożeństwa. Wraz z ustaniem Katolickiej Ofiary umarła polska szlachta.Krew i pochodzenie stały się równoważne z rasą psów czy koni.Ustał powód bycia szlachtą.Pozostała żydowska optyka szukania korzeni. Dziś rodzi się nowiutka polska szlachta choć jest tego jeszcze w większości nieświadoma.Amen.
6 miesięcy temu / Leo
 
I jeszcze jedno - piszesz, że człowiek z powodu tego, że ma wolną wolę, to (podkreślasz) ma PRAWO działać według niej nawet wbrew woli Boga. Nie do końca rozumiesz etykę katolicką, jeśli tak uważasz, albo nie za bardzo zdajesz sobie sprawę z tego, co właśnie napisałeś. Człowiek nie ma prawa działać działać wbrew woli Boga. Człowiek ma jedynie możność/możliwość takiego działania, bo tylko możność wynika z wolnej woli. Możność/możliwość tym się różni od prawa do działania, że faktycznie możliwość mamy np. popełnienia grzechu, zaś takiego prawa nie mamy - po to mamy przykazania, czyli właśnie prawo (moralne), w obrębie którego mamy funkcjonować. To z powodu tego prawa i woli Boga będziemy sądzeni. Co za tym idzie - poniekąd stwierdziłeś, że Bóg dał człowiekowi PRAWO do grzeszenia. Nic bardziej mylnego. Bóg dał człowiekowi wolną wolę, ale nie uprawnił go do czynienia zła (ze względu na swoje atrybuty - dobro i miłosierdzie oraz stworzenie na obraz i podobieństwo).
6 miesięcy temu / Akwin
 
Nic nie imputuję. W kontekście dyskusji o monarchii napisałeś przytoczone przeze mnie zdanie ("Naród musi mieć głos decydujący (...) etc."), które jest jasne - naród musi mieć możliwość głosu i to głosu decydującego. Taka teza nie ma nic wspólnego z monarchią. Jeśli miałeś coś innego na myśli, to zwyczajnie nie wynikało to z tego, co napisałeś. Zresztą teraz również przechodzisz gładko od wolnej woli i możliwości działania wbrew Stwórcy do obalenia tyrana. Co ma jedno do drugiego? Nic, bo obalenie tyrana po pierwsze, jest zgodne z wolą Stwórcy, po drugie nie jest wyrazem woli ludu, a dążenia do sprawiedliwości. I to bynajmniej nie przez rewolucję, bo tylko takie narzędzie ma lud, stąd też żadna "wola ludu" nie może mieć miejsca w monarchii i katolicko rozumianym systemie. Dlatego też to nie lud ma w razie czego obalać tyrana. Czasami dobrze jest uporządkować sobie pewne pojęcia, bo to o nie jest większość sporów :)
6 miesięcy temu / Akwin
 
Imputujesz mi po raz kolejny coś, czego w mojej wypowiedzi nie ma. Nigdzie nie napisałem o wyższości woli ludu nad wolą Boga, napisałem tylko, że człowiek ma wolną wolę i MA PRAWO działać według niej, nawet jeśli nie jest zgodna z wolą Stwórcy, której człowiek najczęściej nie widzi i nie rozumie. To właśnie wola ludu stanowi w dojrzałym społeczeństwie (dojrzałym - nie starczym! proszę mi tu nie wyjeżdżać z dzisiejszą europejską "demokracją sondażową" czy z liberum veto) zabezpieczenie przed szaleństwem władcy. Nie dojdziemy prędko do porozumienia, a na długie dyskusje tu nie ma miejsca. Pozostaje tylko protokół rozbieżności. Over and out.
6 miesięcy temu / cogito
 
@cogito - to, co przedstawiasz, to nie są fakty, tylko wyobrażenie o nich. Monarchia nie polega na żadnym głosie narodu - to jest demokratyczno-lewicowe zaczadzenie, a nie żadne chrześcijańskie rozumienie. Zresztą widać to po Twoim drugim zdaniu - fetysz woli ludu wyżej od woli Boga (sic!). Odsyłam do "De regno" św. Tomasza, bo Twoje rozumienie monarchii nie ma nic wspólnego z klasyczną koncepcją monarchii - nawet elekcyjnej, gdzie głos mają wybrani, co jest związane z feudalną strukturą rzeczywistości. Przykłady przez Ciebie podane nie uderzają w przedstawianą przez Kościół koncepcję monarchii tylko pokazują, że nie zawsze mamy do czynienia z dobrym władcą a to dotyczyć może każdego ustroju. Nie ma żadnego znaczenia sposób wyboru - błąd jest trwale wpisany w ludzką naturę. Czy to będzie monarchia czy demokracja - nie ma znaczenia, bo despotyczna władza może się pojawić w każdym ustroju.
6 miesięcy temu / Akwin
 
Królem Polski, nieważne, czy ostanim, przedostatnim, czy następnym, BYŁ, JEST i BĘDZIE zawsze i wszędzie JEZUS CHRYSTUS!! KRÓLUJ NAM CHRYSTE!
6 miesięcy temu / Monarchista
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.