DZIŚ JEST:   20   SIERPNIA   2018 r.

Św. Bernarda z Clairvaux, Doktora Kościoła
 
 
 
 

Ksiądz Dziewiecki: rozpad rodzin i nieważnie zawarte małżeństwa to też porażka kapłanów

Ksiądz Dziewiecki: rozpad rodzin i nieważnie zawarte małżeństwa to też porażka kapłanów
Fot. Karol Bialkowski / Foto Gosc / FORUM

Rozpad małżeństw czy nieważnie zawarte małżeństwa to nie tylko dramat małżonków. To także bolesna porażka kapłanów, którzy przygotowywali narzeczonych do ślubu i mieli moralny obowiązek weryfikować ich dojrzałość – powiedział duszpasterz rodzin ksiądz dr Marek Dziewiecki, który gościł w Bydgoszczy.

 

Spotkania z autorem kilkudziesięciu książek na temat wychowania, małżeństwa i rodziny, a także z zakresu komunikacji międzyludzkiej, zostały zorganizowane przez Akademię Rodziny, prowadzoną przez Siostry i Rodziny Szensztackie oraz Duszpasterstwo Rodzin.

Jeden z tematów, który został zaprezentowany przy Sanktuarium Zawierzenia na bydgoskich Piaskach, dotyczył przezwyciężania trudności małżeńskich i rodzicielskich. Według ks. dr. Marka Dziewieckiego, głównym celem duszpasterstwa małżonków w kryzysie jest pomaganie im, by szukali rozwiązań zgodnych ze złożoną przed Bogiem przysięgą i by nie wikłali innych osób w grzechy nieczyste. 

Kapłan podkreślił dalej, że głównym celem duszpasterstwa dzieci, młodzieży i narzeczonych powinno być przygotowanie do miłości małżeńskiej i rodzicielskiej oraz ochrona przed wszystkim, co oddala od Boga lub niszczy wolność do dobra, czystość, uczciwość, świętość. - Z kolei celem duszpasterstwa małżonków jest pomaganie im, by trwali we wzajemnej miłości aż do śmierci i by nie niszczyli swojej płodności, na przykład poprzez antykoncepcję, nieodpowiedzialny tryb życia czy odkładanie rodzicielstwa na późniejsze lata - przestrzegał.

Ks. Marek Dziewiecki stwierdził, że ważnym elementem przygotowania narzeczonych do sakramentu małżeństwa jest wyjaśnianie im, jakie są przejawy początkowej fazy kryzysu małżonków. – Im wcześniej bowiem dostrzeżemy oznaki pojawiającego się kryzysu w relacji mąż-żona, tym łatwiej jest ów kryzys przezwyciężyć – mówił. 

Według duszpasterza, istnieją trzy niepokojące znaki, które powinny stać się sygnałem alarmowym. Pierwszy przejaw nadchodzącego kryzysu ma miejsce wtedy, gdy któreś z małżonków przestaje okazywać miłość, czułość i wsparcie. Drugim znakiem jest brak miłości do dzieci i/lub zaniedbanie ich katolickiego wychowania. Trzeci znak to zaniedbywanie przez któregoś z małżonków więzi z Bogiem, gdyż mąż i żona publicznie przyrzekli, że będą szukać u Boga pomocy w wypełnianiu przysięgi małżeńskiej.

Jak zaznaczył ks. Dziewiecki – duszpasterstwo małżonków w kryzysie, prowadzone zgodnie z zasadami Ewangelii, ma chronić męża i żonę przed najbardziej skrajnymi formami kryzysu, jakim jest nie tylko rozpad małżeństwa i rodziny, lecz wikłanie się jednego czy obojga małżonków w grzechy nieczyste i w związki pozamałżeńskie. – Zwykle, chociaż w różnym stopniu, za kryzys odpowiadają obydwoje małżonkowie. Kapłani powinni uwzględniać owo zróżnicowanie sytuacji oraz pamiętać o tym, że oceny co do winy moralnej danej osoby mogą dokonywać wyłącznie w konfesjonale, gdy dana osoba odsłania nie tylko swoje czyny, lecz także motywy działania, stopień znajomości zasad moralnych i wolności – dodał. 

Według ks. Dziewieckiego, w obliczu każdego kryzysu małżonków ksiądz ma przypominać, że Kościół nigdy nie zaakceptuje rozwodów, bo respektuje wolę Jezusa (por. Mt 19,3-12) i poważnie traktuje człowieka, który składa przysięgę miłości aż do śmierci. – Z drugiej strony duszpasterz wierny Ewangelii przypomina, że Kościół daje prawo małżonkowi do skutecznej obrony – do separacji włącznie – gdyż równie poważnie, jak przysięgę małżeńską, traktuje cierpienia krzywdzonej żony czy krzywdzonego męża, a także cierpienia krzywdzonych dzieci – podkreślił. 

Kapłan gościł jeszcze w bydgoskiej parafii Chrystusa Króla, gdzie wygłosił konferencje zatytułowane „Miłość małżeńska i rodzicielska” oraz „Boża wizja małżeństwa i rodziny”.

 

Źródło: KAI

RoM

 

 

 

Zobacz także:

 

Jak żyć po katolicku w XXI wieku. Małżeństwo

 

Jak żyć po katolicku w XXI wieku. Małżeństwo


DATA: 2018-07-17 18:57
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
4
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Na początku stworzenia Bóg powiedział: ?... dwoje będą jednym ciałem...? Czy tylko w czasie aktu małżeńskiego? A w przerwach już nie? Komórki rozrodcze męskie pozostają w kobiecie. Po pierwszym (dziewiczym) stosunku płciowym DNA z męskiego nasienia jest jakby matrycą i programuje wszystkie komórki jajowe kobiety, przekazując wiele cech pierwszego partnera seksualnego na późniejsze dzieci tej kobiety z innym mężczyzną (na tym opiera się biblijne prawo Lewiratu). Męskie DNA umiejscawia się też mózgu kobiety. Wywiera wpływ na organizm kobiety, m.in. powoduje silną więź emocjonalną z jej pierwszym mężczyzną. Czyli dziewictwo ma najgłębszy sens ? jest najlepszym lekarstwem na trwałość małżeństwa i zdrowe potomstwo. Wiadomo jednak jakie jest tzw. życie ? dlatego powiedział Pan Jezus: ?Musicie się na nowo narodzić...? Wtedy zostaną przecięte więzi z grzeszną przeszłością. To jest elementarz wiary katolickiej. O tym należy przypominać i tego nauczać. Znikną, daj Boże,niec
3 miesiące temu / RyszArt
 
Niewątpliwie zauważenie kryzysu jest ważne. Ale ważniejsza jest profilaktyka. Od małego trzeba dzieci uczyć, po co jest małżeństwo. W przeciwieństwie do klubu szachowego małżeństwo ma za zadanie zrodzić i wychować dzieci. Tego dziś znaczna część ludzi nie wie. Wobec czego trzeba tego z ambon nauczać. I oczywiście z ambony własnego domu też, lub przede wszystkim. Aby spełniło swą rolę, musi być w nim miłość, wierność, uczciwość i pozostanie ze sobą do końca życia. O tym mówi dziś, choć cicho, elementarna psychologia. Bóg te nakazy dał, bo się orientuje znacznie lepiej niż najlepsi psychologowie. Aby było trwałe, to badania naukowe wskazują, że: należy wziąć ślub kościelny, razem chodzić w niedzielę do kościoła, razem się codziennie modlić, i nie stosować antykoncepcji, bo chemia tamże zawarta zmienia upodobania zarówno mężczyzny i kobiety. A miłość to poświęcenie się dla siebie nawzajem. Czyli praca - jedno poza domem, jedno w domu, tak aby sobie nawzajem
3 miesiące temu / Alek
 
nino...apropo Odnowy w Duchu Świętym, zapewne wiesz, że HGW była w odnowie i swego czasu jako katoliczka formowana przez wspólnotę OwDŚ chełpiła się tym, a dzisiaj dowiadujemy się, o jej niegodnym życiu, które wyrządziło tysiące KRZYWD w Warszawie, to za jej rządów Bogu Ducha winnych ludzi z dnia na dzień pozbawiano dachu nad głową i w bestialski sposób wyrzucano z mieszkań...To robiła Hanna GW należącą do Odnowy w Duchu Świętym!!!!
3 miesiące temu / Megi
 
nino...Rozpad małżeństwa w KK nie zapoczątkowało krytykanctwo i likwidacja poradni rodzinnych...Rozpad jest OWOCEM przyzwolenia na życie w związkach niesakramentalnych, które mają swój początek w nauce FC,gdzie JP2 nakazał właśnie ORGANIZACJĘ DUSZPASTERSTWA opartej na terapii praktykowanej w poradniach psychologicznych,które nie ratowały ROZPADAJĄCEJ się rodziny,ale koncentrowały się na EGOtyzmie pacjentów,którzy otrzymywali i otrzymują od psychologów wsparcie w subiektywnym ROZEZNANIU kryzysu małżeńskiego...Owocem czego jest REALATYWIZM i PRAWO do SAMODECYDOWANIA
3 miesiące temu / Megi
 
Fzisiejszy świat (Państo Polskie, Kościół też) nie uczą Odpowiedzialność za swoje czyny. Śuby małżeńskie-".. nie opuszczę aż do śmieci", akt seksualny- możliwe poczęcie Człowieka.
3 miesiące temu / Godność
 
tak sobie rozważam - w latach 90-tych zaczęła intensywnie rozwijać się terapia rodzin, otwierano Poradnie Rodzinne w strukturach Służby Zdrowia (restrukturalizacja w placówkach Sł. Zdrowia była przyczyną likwidacji tych poradni) )W tym czasie pracownicy, profesjonaliści - w wielu miejscach w kraju - byli napiętnowani przez księży, bez próby zapoznania się z warsztatem pracy profesjonalisty; szczególnie publicznie straszyli wiernych księża charyzmatycy np. "chodzicie do psychologa a nie do Pana Jezusa" itp. Osoby wrażliwe były zdezorientowane, np. " jak będę chodziła do psychologa to będę miała przechlapane u księdza" wypowiedź jednej z pacjentek należącej do Odnowy w Duchu Św. Przy parafiach w Poradniach Rodzinnych zatrudniano ludzi z wykształceniem średnim, bez przygotowania terapeutycznego. Mamy zaniedbania w zakresie świadczenia pomocy w sytuacjach kryzysowych w miejscowościach mniejszych i nawet średnich.
3 miesiące temu / nina
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.