DZIŚ JEST:   22   LUTY   2019 r.

Katedry św. Piotra Apostoła
Św. Małgorzaty z Kortony
 
 
 
 

Nowy cykl PCh24.pl: Dlaczego Trydent?

We Mszy „trydenckiej” urzeka piękno i jej bogactwo teologiczne

We Mszy „trydenckiej” urzeka piękno i jej bogactwo teologiczne
Fot. Instytut Dobrego Pasterza

"Liturgia rzymska współtworzyła cywilizację, jest - można tak powiedzieć - jej pewną formą przetrwalnikową. Jest ziarenkiem cywilizacji – ksiądz celebrujący Mszę i rozumiejąc jej sens może, jeśli ma swobodę działania, odbudowywać życie religijne tam gdzie posługuje"- mówi ks. Grzegorz Śniadoch IDP w rozmowie z PCh24.pl.


Dlaczego odprawia Ksiądz Mszę trydencką?

Najpierw urzekło mnie jej piękno i precyzja teologiczna. Kto chociaż raz był na Mszy Trydenckiej łatwo zauważy, że cechuje ją niezwykła staranność wykonania liturgii przez kapłana jak i usługujących. Widać pozytywną wartość gestu, znaku, muzyki sakralnej, znaczenie paramentów, słowem: przez piękno liturgii można dojść do wspaniałości Boga. Kiedy miałem 18 lat pierwszy raz przeczytałem Ordo Missae, czyli cały tekst Mszy świętej w starym rzymskim rycie, to od razu zachwyciłem się jego doskonałością, głębią teologiczną i odniesieniami do Pisma świętego. Mimo iż jej wtedy jeszcze nie widziałem starej Mszy „na żywo”, to już samo bogactwo modlitw mnie urzekło. Ze smutkiem jednak zobaczyłem jak ubogi jest nowy porządek Mszy, w której przecież wtedy uczestniczyłem niemalże każdego dnia.

 

Co stara Msza daje księdzu od strony duchowości?

Msza to źródło i sedno mojego kapłaństwa, które skupia się na Ofiarze Chrystusa z której narodził się Kościół. Codzienne jej sprawowanie konstytuuje i wyraża główne rysy posługi kapłańskiej, rozumianej jako stawanie się żywą żertwą dla tych, którym się posługuję. Mogę z całą pewnością stwierdzić, że ryt Mszy kształtuje sprawującego ją. To jak się celebruje określa jakim się jest kapłanem. Codzienne stawane przed ołtarzem, życie liturgią. jej rytami i tekstami kształtuje duszę i serce. Oczywiście, każdą liturgię można sprawować bezrefleksyjnie i mechanicznie i należy tego unikać, jednak rozważając teksty liturgii i czytań, żyjąc nią - nie ma siły, by nie wywierała ona wpływu na psychikę, duszę kapłana i sposób jego myślenia. Co tu dużo mówić? Msza trydencka akcentuje aspekt ofiarny i uczy tej ofiarności w życiu czyli poświęcenia się dla innych.

 

Często pojawiają się zarzuty pod adresem rubryk - szczegółowych przepisów regulujących sposób odprawiania i zachowanie celebransa.

To nie Msza jest dla rubryk ale rubryki dla Mszy. Dawniej wielu księży o tym zapominało, stąd we wspomnieniach pojawia się często jej skrzywiony obraz. Mi osobiście rubryki pomagają się modlić, nie muszę kreować rzeczywistości, jestem jej sługą. By służyć, potrzebuję precyzji i to zawsze było cechą liturgii rzymskiej. Rzymskie ryty i ceremonie od zawsze miały dokładne opisy jak należy je celebrować, to było właśnie „rzymskim duchem” w odróżnieniu od „bizantyjskiego”, który cechuje liturgie wschodnie. Przez swój codzienny wysiłek staram się to sprawować jak najpiękniej i jak najstaranniej, a rubryki nie są w tym przeszkodą a pomocą. Wielu księży z którymi rozmawiam narzeka, że w nowej Mszy zostawia się celebransowi tak dużo wolności, że już trudno powiedzieć, jak powinno się ją celebrować poprawnie – a tak by właśnie chcieli. Zazdroszczą, że stara Msza ma „Ritus servandus” – czyli opis, jak należy sprawować Służbę Bożą.


Z jakimi nieporozumieniami spotyka się Ksiądz najczęściej w przypadku Mszy „trydenckiej”?

Najczęściej powtarzany zarzut dotyczy tego, że ludzie niczego nie rozumieją. Mieszane jest tu jednak literalne rozumienie słów ze zrozumieniem obrzędów i samej Tajemnicy. Nie chodzi  tu tylko o literalne rozumienie słów gdyż tajemnica i misterium daleko wykracza poza język liturgii. Zarzut ten wynika z zupełnie oświeceniowego myślenia, a takie podejście jest nieadekwatne wobec liturgii. Dobrze jest rozumieć język liturgii, temu służą różne książeczki i mszaliki, ale nie należy z tego robić jakiegoś dogmatu. Inaczej bowiem musielibyśmy przyznać, że Kościół „mylił się” przez całe wieki zachowując jeden język świętych obrzędów.

 

Drugim nieporozumieniem jest rzekoma elitarność tej liturgii. Przedstawia się ją jako taki „high level” katolicyzmu, jako liturgię dla ludzi wykształconych, znających łacinę i wrażliwych na sztukę i piękno. To nieprawda. W takiej Mszy uczestniczyły nasze babcie i pradziadkowie, korzystali z niej zupełnie prości ludzie. Ona nie powinna być przedstawiana jako coś elitarnego. To też zadanie duszpasterzy, którzy powinni korygować takie nieporozumienia i tak kierować apostolatem, by usuwać spośród wiernych uczestniczących w starej liturgii pokusy bycia elitarną grupą.

 

Czy liturgia rzymska nie była do tej pory raczej czynnikiem uniwersalizującym? Źródłem i przejawem powszechności Kościoła?

Liturgia rzymska współtworzyła cywilizację, jest - można tak powiedzieć - jej pewną formą przetrwalnikową. Jest ziarenkiem cywilizacji – ksiądz celebrujący Mszę i rozumiejąc jej sens może, jeśli ma swobodę działania, odbudowywać życie religijne tam, gdzie posługuje. Cała konstrukcja liturgii uczy wszystkiego, co powinno być cechą katolickiej cywilizacji. Sakralność, prymat tego, co duchowe nad tym, co doczesne, ład, porządek, hierarchia a dalej rola kobiet i mężczyzn, piękno, sztuka, rodzina, duch poświęcenia i walki etc. To najpiękniejsza rzecz, jaką odziedziczyliśmy po przodkach. Wystarczy tylko takie ziarenko posadzić a szybko zacznie rosnąć i staje się niebawem tak duże, że wiele ptaków czyni sobie gniazda w gałęziach tego drzewa. Owymi ptakami są katolickie rodziny, i tak rośnie i odbudowuje się Christianistas.

 

Jakimi argumentami zachęca Ksiądz innych duchownych do celebrowania w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego?

Ta liturgia uczy jak właściwie postrzegać Ofiarę Mszy świętej. Uczy, jak kształtować własnego ducha i pozwala lepiej zrozumieć tożsamość kapłańską. Tej tożsamości widzę dzisiaj wielki brak. Ludzie już z domu rodzinnego wynoszą wykrzywiony obraz posługi kapłańskiej przez kontakt z księżmi, którzy żyją duchem tego świata, albo wg ducha tego świata próbują szerzyć Ewangelię. Nawet nie wiedzą, kiedy stają się modernistami. Celebrowanie tak doskonałej liturgii, która jest bastionem przed wszelką herezją, często pozwala uchwycić właściwą perspektywę postrzegania świata i zrozumieć, kim jest kapłan. Oczywiście, liturgia nie jest jakimś zawsze działającym środkiem, jeśli się mogę tak wyrazić, ale poprzez najlepsze ukazanie celu pomaga uchwycić właściwy punkt odniesienia dla kapłanów, którzy do tej pory nie mogą go znaleźć.

 

Co stanowi dziś przeszkodę dla upowszechnienia tej liturgii? Czy powinna wrócić do zwykłych parafii?

Oczywiście, że powinna wrócić. Choć sam prowadzę duszpasterstwo, to nie jestem zwolennikiem zamykania celebracji do kilku „wyspecjalizowanych” miejsc. Nie można chować świecy pod korcem, ale przeciwnie na świeczniku. Stara Msza powinna świecić takim blaskiem w naszych diecezjach jak miasto położone na górze.

 

Odkrycie starego rytu jest konieczne dla zachowania katolickiej tożsamości?

Czy jest konieczne? To pytanie jest retoryczne. Jestem gotów wszystko poświęcić, aby bronić twierdzenia: „Stary ryt jest konieczny dla zachowania katolickiej tożsamości”. Tożsamości także w wymiarze kulturowym, a my jesteśmy Polakami i spadkobiercami najlepszych tradycji Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, która była Antemurale Christianitatis i cieszyła się dewizą Polonia semper fiedelis. Aby wyjaśnić to przełożenie potrzebowałbym jednak osobnego wywiadu. Wracając do sedna. Ja na każdym kroku i niemalże każdego dnia widzę jej cudowne owoce. Wie Pan, gdzie najlepiej je widać a raczej słychać? W konfesjonale. Nie można oddzielić ołtarza od konfesjonału. Jak stara katolicka liturgia kształtuje tożsamość i ducha wiernych, mogę stwierdzić właśnie przez posługę spowiednika. Oczywiście kazania też są bardzo istotne, gdyż przybliżają i tłumaczą doktrynę katolicką,  przekładając ją na zasady codziennego życia, ale duch kaznodziei kształtuje się przez intymna więź z ołtarzem i mszą i tu wracamy do początku. To zamknięte koło. Jest jednak jeszcze jeden miernik tożsamości katolickiej pośród wiernych, którzy stale uczęszczają na starą Msze. Miernik prosty, ale mówiący bardzo wiele: liczba dzieci w rodzinach i powołania. Jeśli nie będzie dzieci w katolickich rodzinach to nie będzie Polski, a to czego nam wkrótce będzie bardzo potrzeba to wielu bardzo dobrych księży i oficerów.

 

Dziękuję za rozmowę.


Ksiądz Grzegorz Śniadoch - duszpasterz, członek Instytutu Dobrego Pasterza - stowarzyszenia życia apostolskiego na prawie papieskim, powołanego w 2006 roku.

 

Rozmawiał Mateusz Ziomber


DATA: 2012-12-05 12:13
AUTOR: KS. GRZEGORZ ŚNIADOCH IDP
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

zawsze mówiłem (lata 90)że jak JPII umże to ci nasi hierarchowie (Rydzyk) zrobią Schizmę.
ponad 1 rok temu / ankmak
 
Kazda Msza to Ofiara bezkrwawa. Osobiscie jestes zwolennikiem rytu Vaticanum II. Tyle...
ponad 2 lata temu / Onikt
 
Valde gavisus sum Missam Tridentinam denuo celebrata esse. Beatissimus Pater Benedictus XVI decesorem suum Pium V honoravit. Inter cetera monet Benedictus XVI: "Inter duas Missalis Romani editiones nulla est contradictio. In historia liturgiae incrementum et progressus inveniuntur, nulla tamen ruptura. Id quod maioribus nostris sacrum erat, nobis manet sacrum et grande, et non licet ut repente omnino vetitum sit, neque ut plane noxium judicetur". Propter venerabilem et antiquum usum forma extraordinaria debito honore est servanda. Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo.
ponad 5 lat temu / Andreas
 
Msza Trydencka uczy pokory, cierpliwości, umożliwia myślną adorację i modlitwę, skupienie. Jest jak egzorcyzm, odtrutka na ten świat.Uzmysławia wielkość Boga,Jego nieskończoność, gdzie my jesteśmy owcami w Jego ręku. I ten przepiękny chorał gregoriański...
ponad 6 lat temu / pat
 
Każda sprawowana przez kapłana Msza Święta jest ofiarą Jezusa Chrystusa składaną Bogu Ojcu. To nie kapłan składa tę ofiarę, kapłan jest tylko widzialnym narzędziem w rekach Najwyższego Kapłana Jezusa Chrystusa. Żeby oddać cały sens i istotę tej ofiary posłużę się tutaj cytatem z pieśni ?To ten, co zstąpił z nieba, co życie za mnie dał. I pod postacią Chleba pozostać z nami chciał? . To przez ręce kapłana zstępuje Bóg na Ziemię, to na jego żądanie tak się dzieje. Niesamowita władza, ale i odpowiedzialność. Dlatego módlmy się za kapłanów żeby byli święci, módlmy się o nowe powołania kapłańskie żeby ich nie zabrakło, resztę pozostawmy Bogu.
ponad 6 lat temu / pepe6
 
Nie jestem katolikiem. Zyje w Polsce juz pare dobrych lat, moja matką była Polka. Widzialem w Warszawie starą i nowa Msze i dzieki temu wiem juz, ta trydencka przyciagala konwertywow. Na zdrowy rozsadek, trudno zgadnac dlaczego wprowadzono reforme. Ale jak ktos mnie kiedys zapyta, czemu katolicy fascynuja sie Prawoslawiem, to bede wiedzial co powiedziec.
ponad 6 lat temu / TimothyMcCain
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.