DZIŚ JEST:   21   LISTOPADA   2019 r.

Ofiarowanie NMP
Św. Gelazego I, papieża
Św. Alberta, biskupa
 
 
 
 

Ks. Piotr Glas: Bóg jest sprawiedliwy, dlatego może być miłosierny [POBIERZ E-BOOK „KARA BOŻA”]

Ks. Piotr Glas: Bóg jest sprawiedliwy, dlatego może być miłosierny [POBIERZ E-BOOK „KARA BOŻA”]
PCh24 TV

Boże miłosierdzie stanowi integralną całość z Bożą sprawiedliwością. Nie można nam tych dwóch rzeczy rozdzielić. To są dwie strony tej samej monety. Bóg jest sprawiedliwy, dlatego może być miłosierny. Jeżeli jest miłosierny, to z uwagi na swą sprawiedliwość – mówi ks. Piotr Glas.

 

Wielu ludzi woli dziś mówić o Bożym miłosierdziu, pozostawiając niejako gdzieś poza sobą to, że może nas czekać kara Boża. Jak właściwie rozumieć czym jest owa kara?

Słuchając wielu homilii, szczególnie w Roku Miłosierdzia, odnosiłem wrażenie, że istnieje jakiś trend uspokajania katolików (i nie tylko katolików) tym niezwykłym przymiotem Boga, jakim jest Jego miłosierdzie. To, co dało się słyszeć w tych naukach – tak niestety bywało –miało niewiele wspólnego z Bożym miłosierdziem takim, jakim w rzeczywistości ono jest.

Dobrze, gdy w tych naukach zgłębiana była Boża łaska, odbierana zgodnie z zamysłem Bożym – jako wezwanie do nawrócenia, jako wyzbycie się lęku, jako motywacja powrotu do Domu Ojca i uznania Jego praw. Niestety, często pomijano ten aspekt, a wchodzono w pewną teologiczną ignorancję – mówię tu zarówno o osobach duchownych, jak i świeckich – przyczyniając się do usypiania i uspokajania sumień ludzkich.

 

Dało się słyszeć przekaz: jest Boże miłosierdzie, nie ma Bożej kary! Kiedy w homiletyce czy nauczaniu tak mocno podkreśla się podmiot Bożego miłosierdzia, a zapomina się o przymiocie Bożej sprawiedliwości, następuje tragiczna pomyłka! A czasami jest ona celowo przemilczana, bo – co tu dużo mówić – dla wielu ludzi jest ona niewygodna. Boże miłosierdzie jest akceptowane, Boża sprawiedliwość znacznie częściej bywa negowana lub odrzucana.

 

Papież Pius IX nauczał, że „jedną z pierwszych przyczyn wszelkich naszych obecnych nieszczęść jest to, że rzadko mówi się dzisiaj o piekle”. A jest to miejsce, w którym człowiek odrzucając Boże miłosierdzie, dostępuje Bożej sprawiedliwości. Św. Atanazy w Wyznaniu wiary mówił: „którzy dobrze czynili, pójdą do żywota wiecznego, a którzy źle, do ognia wiecznego. To jest wiara katolicka, której jeśliby kto wiernie i stale nie wierzył, zbawionym być nie może”. Sobór Laterański IV w 1215 roku powiedział: „wszyscy ludzie zmartwychwstaną, aby otrzymali wedle uczynków swoich dobrych lub złych. Ci, co z szatanem karę wieczną, a tamci z Chrystusem chwałę wieczną”. Sobór Konstantynopolitański z 553 roku daje nam takie oto słowa: „jest to prawo ogólne, postanowione przez sprawiedliwość Boską, że ci, którzy umierają w grzechu ciężkim, będą poddani karom wiecznym”.

 

Dlaczego dzisiaj te nauki soboru są lekceważone? Mówi się o tym, co ktoś powiedział na kazaniu. Powtarza się, że Boże miłosierdzie wszystko przebacza i nie ma się co przejmować karą, a milczy się o tym, co przekazują nam sobory Świętego Kościoła Katolickiego! Dziś pojawia się pytanie o to, czy istnieje piekło i czy ma lokatorów! Iluż dziś duchownych w ogóle nie porusza tematu piekła. Albo mówi, że piekło istnieje, ale nikt do niego nie idzie. A czy można tam trafić? Czy np. będąc księdzem, biskupem, kardynałem, papieżem można trafić do piekła? Czy kapłaństwo, stan duchowny daje mi przed nim zabezpieczenie? Przecież Pan Bóg mnie wybrał, ukochał, jest pełen Bożego miłosierdzia i cokolwiek bym zrobił, On mi przebaczy… To jest przerażająca beztroska, jaką wielu ludzi propaguje poprzez źle odczytywane znaczenie Bożego miłosierdzia! Mówi się: piekła nie ma. I nie czynią tego tylko księża w parafiach, ale duchowni, którzy mają coś do powiedzenia we współczesnym Kościele. A mówią wprost – jak np. generał jezuitów – że diabeł to mit, figura retoryczna, bezosobowe zło.

 

Kompletnie pomijają tutaj teologiczną konsekwencję, że Boże miłosierdzie ma ten prawdziwy sens, gdy kroczy wraz z nim Boża sprawiedliwość. Gdyby Bóg nie był sprawiedliwy, Jego miłosierdzie nie byłoby potrzebne. Po co komu miłosierdzie, skoro miałoby nie być sprawiedliwości? Na cóż nam usprawiedliwienie, skoro nie ma wyroku? 

 

 

To wypaczone ujęcie Bożego miłosierdzia wykorzystywane jest przez moce ciemności. Bo wiadomo, kto za tym stoi; przy – zapewne nieświadomym albo i nierozumnym – udziale niektórych duchownych pojęcia dobra i zła, grzechów i czynów chwalebnych tracą sens. Dokonuje się trywializacja tych pojęć. Kto za tym stoi? Ojciec kłamstwa, którym jest szatan.

 

Tymczasem Boże miłosierdzie stanowi integralną całość z Bożą sprawiedliwością. Nie można nam tych dwóch rzeczy rozdzielić. To są dwie strony tej samej monety. Bóg jest sprawiedliwy, dlatego może być miłosierny. Jeżeli jest miłosierny, to z uwagi na swą sprawiedliwość. To oczywistość! A mimo to pomijany jest ten przymiot Boga i widać rosnące zamiłowanie ludzi deklarujących swój katolicyzm do „luzackiego” traktowania Stwórcy. Pan Bóg – mówią – to jest taki kolega, można Go poklepać po plecach, a na końcu i tak wszystko mi wybaczy, bo mnie kocha i jest miłosierny. Z uśmiechem na ustach mogę grzeszyć, bo przecież wszyscy i tak skończymy w Niebie. Tak oto okazuje się, że nie ma większego sensu postępować wedle Dekalogu. Rodzi się pytanie: po co słuchać Kościoła?

 

To jest szatańska metoda oszustwa „na Boże miłosierdzie”. To metoda chwytania ludzi na kłamstwo, wpędzanie w pułapkę, na końcu której jest potępienie w piekle. To jest oszustwo „Bożego miłosierdzia za wszelką cenę”: cokolwiek byś nie zrobił, jakkolwiek wybierzesz, za żadne grzechy nie musisz żałować, niczym się nie przejmuj, na końcu Pan Bóg ci wszystko wybaczy.

 

To manipulacja mająca na celu zniszczenie dzieła Boga, wyrugowanie z ludzkiej mentalności tego, że Bóg nas kocha jak ojciec i do końca czeka na nas, do końca chce nas zbawić, do końca – jak miłosierny ojciec – będzie czekał na syna, który musi podjąć decyzję: wracam do swojego ojca, muszę się upokorzyć, bo niegodzien jestem nazywać się Twoim synem.

Tylko wówczas następuje potężny akt miłości ojca, który wybacza i raduje się z powrotu marnotrawnego syna!

 

Jak wiemy, jednym z grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, który według Ewangelii ma pozostać nieodpuszczony, jest zuchwałe grzeszenie w nadziei miłosierdzia Bożego. A co innego dziś się dzieje? Widzimy pychę buntu przeciwko Bogu i brak pokory. To jest dziś promowane!

 

Mówiąc o karze, wspomniał Ksiądz o rzeczach ostatecznych. Jednak, jak wiemy z Biblii, Pan Bóg nieraz interweniował w tym świecie. Jak jest dzisiaj? Pan Bóg poprzez karę nadal podejmuje interwencje? Czy jeszcze – za naszego życia na tym świecie – z taką karą przychodzi?

- Czytając choćby zapiski świętych, mistyków, widzimy, że wskazują oni, że Pan Bóg ingeruje w ten świat. Matka Boża w Fatimie powiedziała, że przyjdzie na ludzkość straszliwa kara, jeśli się nie nawrócimy. Spójrzmy choćby na II wojnę światową. Pan Bóg dopuścił do tego konfliktu. Sytuacja jest zatem dynamiczna. Jeżeli Bóg posyła nam Matkę Bożą, jeżeli wzywa nas, jak Fatimie, jeżeli posyła nam apostołkę miłosierdzia, jak siostra Faustyna, a my nie słuchamy i się nie nawracamy... Konsekwencją tego będzie kara za nasze grzechy. I przyjść może ona jeszcze za naszego życia.

 

„Jeżeli mój lud nie zechce się poddać, będę zmuszona puścić ramię Mojego Syna. Jest ono tak mocne i ciężkie, że dłużej nie mogę go podtrzymywać. Od jak dawna cierpię z waszego powodu! Chcąc, by Mój Syn was nie opuścił, muszę Go nieustannie o to prosić, a wy sobie nic z tego nie robicie” – mówiła Matka Boża, objawiając się w La Salette.

 

Maryja nieraz nawoływała ludzkość do poprawy i modlitwy i ostrzegała przed karą. Trwa bowiem potężna walka. Diabeł nas usypia. Mówi nam: nic nie rób, wszystko jest ok. Bo on wie, co się stanie, gdy ludzie posłuchają Maryi i zaczną się nawracać… Wielka Pokuta, Różaniec do Granic, Polska Pod Krzyżem – z naszym krajem coś się dzieje, ludzie czegoś jeszcze chcą. Na Zachodzie powstała karykatura Boga, uczyniono z niego jakiś cukierkowy bohomaz. To bożek, który ma leczyć, dawać pieniądze... Ta trucizna wchodzi dziś do Kościoła w Polsce. A szczególnie narażeni są tu młodzi ludzie. Mówi się im: nie przejmuj się, bo Pan Bóg będzie ci błogosławił. Nie musisz iść do spowiedzi, nie musisz się nawrócić, nie musisz pokutować, nie musisz cierpieć. Ty masz się Bogiem cieszyć. Nikt nie mówi o grzechu. Tak tysiące młodych, którym taka narracja bardzo odpowiada, prowadzonych jest na manowce.

 

Problem bierze się z tego, że nie rozumiemy, czym w istocie jest kara Boża, że ona różni się od kary ludzkiej? Przecież każdy nasz grzech jest dla nas karą, bo odsuwa nas od Boga, od tego, co dla nas najważniejsze.

 - Ze swojego doświadczenia wiem, że kiedy zrobię coś nie tak, to czuję w środku niepokój, że zdradziłem Boga. Oczywiście, sumienie można zagłuszać. Ludzie są w stanie zamordować, oszukać, okraść i nie widzą w tym nic złego. Na pewno sam grzech jest już karą, a jego konsekwencje są odczuwalne także dla bliskich. Rozmawiam z wieloma ludźmi. To, co dziś dzieje się w rodzinach... Mimo tych pięknych domków, samochodów i sukcesu, to jednak to, co jest w duszach tych ludzi... to tragedia! Oni jakby już odczuwali tę karę za odejście od Boga, od Jego przykazań, od prawdziwego szczęścia. A ludzie poszukują szczęścia, błagają o nie i… nie mogą go dostać.

 

Pierwszym krokiem powinien być tu konfesjonał! Tam najpierw ukręć głowę grzechowi, otwórz się na Boga, który Cię przyjmie z wielkim miłosierdziem (…)

 

Ciąg dalszy rozmowy Marcina Austyna z ks. Piotrem Glasem znajdą Panstwo w PDF-ie

„Kara Boża”


DATA: 2019-10-28 07:10
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
23
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

W jednej ze swych homilii Papież Jan Paweł II powiedział:\\ Chrystus jest dobrym pasterzem, bo zna człowieka: każdego i wszystkich. Zna ich przez swoją jedyną wiedzę paschalną. Zna nas, ponieważ nas odkupił. Zna nas, ponieważ ?zapłacił za nas?: jesteśmy zakupieni za ogromną cenę. Zna nas znajomością i wiedzą bardziej ?wewnętrzną?, z tą samą wiedzą, którą on, Syn, zna i obejmuje Ojca i w Ojcu obejmuje nieskończoną prawdę i miłość. I przez udział w tej prawdzie i miłości, czyni nowych nas, w sobie takich samych, synów Jego przedwiecznego Ojca; uzyskuje raz na zawsze zbawienie człowieka: każdego człowieka i wszystkiego, tych, których nikt nie wyrwie z jego ręki. Rzeczywiście, kto mógłby mu ich odebrać? /.../ Kościół ogłasza nam dziś paschalną pewność odkupienia. Pewność zbawienia.\\ Jan Paweł II: Omelia, visita pastorale alla Parrocchia di N. S. di Guadalupe e S. Filippo Martire wł.. 27 kwietnia 1980.
26 dni temu / Ryś
 
Apokaliptyczny Armagedon symbolizujący gniew Boży - o którym pisał prorok Izajasz - jakby się przybliżał.Powszechna apostazja jest widoczna i nie brakuje fałszywych "nauczycieli" którzy głoszą nieprawdziwe dziwne "nauki". Liczne objawienia NMP w Lourdes,La Salette,Fatimie i inne posiadają charakter eschatologiczny, są grożnym memento wiszącym nad światem; dlatego NMP ostrzega by się spieszyc z nawróceniem ku Bogu,także JPII powtarzał apele o konieczności spieszenia się z nawróceniem i nie czynił tego bez naglącej potrzeby!
27 dni temu / t
 
Proponuję koronkę do Bożej Mądrości: ,,Bóg ma zawszę rację" tylko nie od razu widać.
29 dni temu / o
 
"jeśli Bóg jest miłosierny wobec kogoś kto żył źle to jest jednocześnie niesprawiedliwy wobec tego którzy żył dobrze" DO "i tyle"! To jest właśnie postawa brata syna marnotrawnego. " Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. 29 Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. 30 Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę". 31 Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. 32 A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się"
1 miesiąc temu / Janusz z Koloni
 
Proces wychodzenia z modernizmu jest długi i bardzo bolesny - wg. ks. Bałemby. Cały powyższy wywód jest tego pełnym zobrazowaniem. Miłosierdzie jest wielkim darem dla ludzi na tym łez padole, bo gdyby go nie było, to Bóg, którego Sprawiedliwość jest doskonała i nieomylna, nie mógłby nikogo zbawić. Winy grzechu pierworodnego są tak wielką obrazą, że żadne zadośćuczynienie dokonane przez człowieka nie byłoby w stanie go uratować przed potępieniem. Bóg został obrażony, więc tylko Bóg mógł nas odkupić. Miłosierdzie jest wielkim darem dlatego, że pozwala pozostać Bogu w pełni sprawiedliwym, ale dzięki Miłosierdziu nas Zbawić i oczyścić z grzechów, abyśmy mogli stanąć przed Stwórcą w białych szatach, bo każdy splamiony musiałby spłonąć oglądając Boga. Na chłopski rozum, Miłosierdzie to ratunek przed SPRAWIEDLIWOŚCIĄ, a nie jej owocem!
1 miesiąc temu / AndrzejBR
 
Bajdurzysz. Ktoś kto miał etap złego życia, ale potem jeszcze przed śmiercią z pokorą żałował za grzechy, i tak poniesie karę w czyśćcu. Ten kto żył dobrze nie poniesie takiej kary. To jest sprawiedliwe. A jednocześnie miłosierne, bo ten kto żył źle ale potem żałował w ogóle ma szansę na niebo. Bez Bożego miłosierdzia nie byłoby to możliwe.
1 miesiąc temu / @klik
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.