DZIŚ JEST:   20   LISTOPADA   2018 r.

Św. Rafała Kalinowskiego
Św. Feliksa Walezjusza
 
 
 
 

Krzyż nie pasuje do demokracji

Krzyż nie pasuje do demokracji
Źródło: unsplash.com
#KRZYŻ    #KTOLICYZM    #WIARA    #CHRYSTUS    #EWANGELIA    #DEMOKRACJA    #SIERP I MŁOT    #SWASTYKA    #LEWICA    #POLITYK    #JERZY WOLAK

Chrześcijaństwa nie da się pogodzić z systemem wykwitłym na glebie antychrześcijańskiej rewolucji, wiary Chrystusowej nie da się pogodzić z oświeceniową ideologią, a krzyża nie da się wpisać ani w sierp, ani w młot, ani w gwiazdę, ani w swastykę, ani w pacyfę, ani w tęczę. To niby oczywiste, ale okazuje się, iż przypominać nam tę prawdę musi skrajna lewica.

 

Rozpoczęta niedawno kolejna odsłona lewicowej kampanii zniesławiania generała Franco przyniosła nowy aspekt sprawy. Czerwonych Hiszpanów bowiem nie mniej niż osoba Caudillo, którego chcą wypędzić z miejsca wiecznego spoczynku, drażni krzyż górujący nad Valle de los Caídos, przeto stojąca w awangardzie rewolucji na Półwyspie Iberyjskim partia zwana Zjednoczoną Lewicą wniosła na forum Kongresu Deputowanych projekt ustawy rugującej krzyż z Narodowego Pomnika Świętego Krzyża w Dolinie Poległych, gdyż – zdaniem wnioskodawców – „krzyż nie pasuje do państwa demokratycznego”.

 

Historia nauczyła nas, ponad wszelką wątpliwość, traktować enuncjacje rewolucjonistów jako szaloną rewię absurdu, aczkolwiek w tym akurat przypadku nieszczęsny lewak, który napisał powyższe słowa, niechcący ale bezbłędnie trafił w samo sedno.

 

Krzyż faktycznie nie pasuje do demokracji. Chrześcijaństwo i demokracja to systemy całkowicie niekompatybilne. Jak bowiem pogodzić Chrystusowy nakaz życia wedle zasady: „Tak, tak – nie, nie; a co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37) z fundamentalnym założeniem demokracji – relatywizmem? Demokracja jako domena umowności nie toleruje absolutu, odrzuca aksjomat, gardzi dogmatem. A rzeczy, które „od Złego pochodzą”? W demokratycznym postrzeganiu rzeczywistości w ogóle takich nie ma. W demokracji „dobro i zło zależy od decyzji parlamentu, tak samo jak zakaz przyjmowania zakładów totalizatora i sprzedaży alkoholu po wpół do jedenastej wieczorem” – czytelnicy wybaczą, że do znudzenia posługuję się tym cytatem, ale obrazowość tej jakże trafnej diagnozy Goldinga od lat nie przestaje mnie zachwycać.

 

W demokracji o etyce i moralności decyduje większość głosów. Czyż więc można się dziwić, że w takiej sytuacji zupełnie naturalnie kreuje się ona na substytut religii, by z czasem – nie mając żadnego racjonalnego uzasadnienia – przejąć funkcję religii sensu stricto? „Aby zapewnić sobie dalszą egzystencję demokracja musi nabrać charakteru irracjonalnej świeckiej religii, w którą trzeba wierzyć” – wnioskuje Erik von Kuehnelt-Leddihn. To już się stało – obecnie obserwujemy kolejny etap uświęcania demokracji, mianowicie: jej deifikację. Czymże innym bowiem jest siła zdolna tworzyć etykę i moralność jak nie bóstwem? Ten etap właśnie się wypełnia – demokracja mocno ufundowana na powszechnie uznanej „wierze obywatelskiej” postulowanej już przed kilkoma dekadami przez Maritaina w dzisiejszych czasach triumfalnie rozparta „siedzi nad wielu wodami (…) a mieszkańcy ziemi upili się winem jej nierządu” (Ap 17, 1-2). Dziś można popełnić grzech przeciw demokracji i nikogo – nawet w Kościele – to nie oburza. Ani nawet nie dziwi.

 

No właśnie – w całej tej sytuacji wysoce znamiennym jawi się fakt pochodzenia komunikatu o nieprzystawalności krzyża do demokracji z lewej strony. Ale to również dziwić nikogo nie powinno. W lewicowej agendzie punkt wyrugowania Kościoła najpierw z przestrzeni publicznej, a później w ogóle z całej przestrzeni doczesnej stoi wybity tłustą czcionką od co najmniej roku 1789 (choć z pewnością można podać wiele dat wcześniejszych – nie o tym dziś jednak mowa), i nigdy się z tym specjalnie nie kryła (acz mądrość poszczególnych etapów procesu rewolucyjnego niekiedy kazała się jej mocno kamuflować). Gorzej, że nieprzystawalności owej nie dostrzegają katolicy – niełatwo znaleźć bastiony demokracji siłą równe współczesnym instytucjom Kościoła katolickiego.

 

A przecież krzyż – jako centralny element zbawczej misji Jezusa Chrystusa – stoi w totalnej opozycji do opisanej powyżej rzeczywistości. Krzyż jest znakiem sprzeciwu – również wobec demokracji.

 

Warto sobie nad tym wszystkim podumać – zwłaszcza w dzień Podwyższenia Krzyża Świętego.

 

Jerzy Wolak


DATA: 2018-09-14 10:15
AUTOR: JERZY WOLAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

krisbac zajrzy do Pisma, przeczyta i zapamięta, że wprowadzenie monarchii było złamaniem Woli Bożej.
1 miesiąc temu / Zaskoczony
 
@Obywatel- Monarchia to nie narzędzie tylko najwierniejsze odwzorowanie Boskiego porządku tu na ziemii. Słowo Boże nie mówi nam nic o prezydentach, wyborach czy parlamentarnych procedurach. Mówi o monarchach (królach bądź sędziach), namaszczeniu i wyrokach panującego wymagających posłuszeństwa. Demokracja to natomiast odwzorowanie porządku szatańskiego, gdzie nie rządzi posłuszeństwo wobec nadanej z góry władzy, a szemranie i swawola.
2 miesiące temu / krisbac
 
Demokracja to tylko narzędzie tak samo jak średniowieczne monarchie. Może przynieść dużo dobrego lub złego w zależności od tego, czy kieruje się prawdziwymi wartościami czy kłamstwami. Prawdziwe wartości i zasady są dane od Boga. Amen
2 miesiące temu / Obywatel
 
Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu w społeczeństwie, to wtedy i demokracja też jest na właściwym miejscu, czyli zostaje odrzucona i zastąpiona Królestwem Chrystusa. Oczywiście, im lepiej, tym lepiej, im gorzej, tym gorzej, nawet w demokracjach są i straszliwe Kanady i IIIRP, gdzie jest na pewno lepiej, bo mniej demokracja napsuła. Tylko nasi wrogowie życzyliby sobie jakiś rozruchów i przewrotów. Praworządne społeczeństwo oddala swoje zasady o demokratycznych i idzie w stronę zasad katolickich, podobnych do tych, jakie panowały w średniowiecznej europie i w pewnej części także w Koronie Polskiej przed rozbiorami, oczywiście z korektami. PS. Pamiętajmy, że demokracja, to grecka nazwa tego, co po łacinie nazwać lepiej populizmem. Na przykład leninizm to rządy Lenina, stalinizm, to rządy Stalina, a populizm, to rządy "ludu", bo lud to po łacinie populus. Nie brońmy populizmu, on jest nie do obrony.
2 miesiące temu / Do p. Obywatela
 
Władza pochodzi od Boga, a nie od ludu (List do Rzymian 13:1). Trzeba pamiętać, że system, w którym próbujemy narzucać Bogu swoją wolę przy urnach wyborczych został wprowadzony kosztem krwi męczenników Wandei.
2 miesiące temu / krisbac
 
Należy przestrzegać Dziesięć Przykazan Bożych, tzw . Dekalog,/ są to, moralne zasady postępowania /! A przestaniecie opowiadać bajki o jakiejs tam demokracji !
2 miesiące temu / gość
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.