DZIŚ JEST:   27   WRZEŚNIA   2020 r.

XXVI Niedziela zwykła
Św. Wincentego a Paulo
Św. Elzeara de Sobran
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 75  >   PRAWDA, DOBRO, PIĘKNO

Krzyż na górze

Krzyż na górze
Dawid Lasocinski/ Forum
#KRZYŻ    #WIARA    #GÓRY    #GIEWONT    #POLSKA

Miesiące letniej kanikuły dają szansę zobaczenia swojego kraju inaczej – można by rzec – wakacyjnie, co nie oznacza, że „na luzie”. Jedziemy, na przykład, w góry, a tam dopada nas jakże poważna teza, że Polacy mają problem z krzyżami.

 

Rzekomy polski problem z krzyżem to od lat powielany schemat wrogów naszej Ojczyzny, dla których nie do zniesienia jest narodowe ukorzenienie polskości w chrześcijaństwie. Deprecjonowanie znaku krzyża ma wiele odsłon, nawet tak zaskakującą, jak atakowanie krucyfiksów stojących na szczytach gór. Ale przecież ktoś je tam stawia, ktoś pod nimi klęka, ktoś tam się modli, z czego jasno wynika, że Polacy adorują krzyż.

 

Bodaj najgłośniejszym w ostatnich latach przykładem nienawiści wobec najważniejszego znaku wiary katolickiej były potępieńcze wrzaski, aby usunąć krzyż z Giewontu, po tragicznej w skutkach sierpniowej burzy w roku 2019.

Bo ten krzyż zabija! – tak śmiercią ofiar piorunów nieodrodne dzieci bolszewickiej rewolucji próbowały wtedy obciążyć metalową konstrukcję krzyża, choć fakty na to nie wskazywały. No, ale była chwytliwa medialnie okazja, i to dużo łatwiejsza do populistycznego rozegrania niż argumenty, że taki czy inny krzyż umieszczony w przestrzeni publicznej obraża uczucia niewierzących.

 

Z drugiej strony, mamy determinację ludzi wierzących w Boga, którzy niejeden raz dawali dowody swej wiary poprzez eksponowanie czy też obronę krzyża. Począwszy od maleńkiego osobistego krzyżyka przypiętego do łańcuszka na szyi aż po bitwy z milicją (vide: historia krzyża postawionego w Nowej Hucie na miejscu zaplanowanej budowy kościoła, słynnej Arki Pana). Czas Peerelu to niezliczona ilość takich mniejszych czy większych batalii, w których krzyż występuje jako signum ludzi sprzeciwiających się reżimowi komunistycznemu. Nawet wielkopostne Drogi Krzyżowe tamtych czasów miały w sobie nie tylko wartość stricte duchową, ale i tę niezwykle metaforyczną i opozycyjną w stosunku do totalitarnego państwa. Każdy z pomników upamiętniających tak zwane zrywy robotnicze czy inne masowe akty oporu wobec narzuconej nam z Moskwy władzy wyprowadza swój wyraz artystyczny właśnie ze znaku krzyża.

 

Oczywiście, taka wizytówka cywilizacji białego człowieka nie pojawiła się dopiero w XX stuleciu. To tradycja sięgająca pierwszych wieków chrześcijaństwa. I – co ważne – krzyże symbolizujące naszą wiarę stawia się nie tylko po to, by upamiętniać chwile nieszczęsne. Znacznie więcej jest tych, które dają wyraz radości z odniesionych zwycięstw czy też są po prostu wyrazem chwały Bożej. Czyż nie taka motywacja towarzyszy ludziom, którzy stawiają krzyż na rozstajach dróg oraz w miejscach z daleka widocznych, szczególnie w górach?

 

W przypadku gór najczęściej wybiera się miejsca eksponowane, skaliste i przepaściste jednocześnie – wtedy ekspozycję krzyża dodatkowo dowartościowuje pejzaż. Trzeba pamiętać, że montaż krzyży w takich miejscach zawsze bywał dużym wyzwaniem inżynierskim i organizacyjnym, szczególnie gdy trzeba było to wykonać bez pomocy współczesnych środków techniki (na przykład helikoptera). Bywały też przeszkody innego rodzaju, choćby obstrukcja ze strony władzy, czy to masońskiej, jak na przykład we Francji, czy komunistycznej, jak u nas w Polsce.

 

Z krzyżem na połoniny

Bieszczady to góry wyjątkowe – historycznie i topograficznie, ale również duchowo. Ta ich część, która ostała się po drugiej wojnie światowej w granicach Polski, przynależy do archidiecezji przemyskiej.

 

W roku 1976 przypadło sześćsetlecie powstania archidiecezji, co w sposób spektakularny, a jednocześnie wpisujący się w pejzaż tamtego regionu postanowił uczcić proboszcz parafii w Cisnej, ksiądz Antoni Kołodziej. Pomysł postawienia krzyża na szczycie dominującej nad doliną Wetlinki i flankującej od zachodu Połoninę Wetlińską góry Wysoka (lepiej znanej pod potoczną nazwą Smerek) nie tylko nie mógł liczyć na wsparcie ze strony władzy, ale w ogóle nie miał szans na formalną zgodę. Postanowiono więc zrobić to w tajemnicy. Swoją drogą nie było to pierwsze takie „obywatelskie nieposłuszeństwo” w tych okolicach, kiedy wiarę postawiono ponad komunistyczne zakazy. Rok wcześniej we wsi Nowosiółki Dydyńskie koło Baligrodu ludzie na osłaniającym ich działania polu kukurydzy zbudowali kościół w jedną noc (składając przygotowane wcześniej części). Zrobili to tak dobrze, że śledząca ich milicja i agenci SB nie zdołali temu przeszkodzić.

 

Krzyż, który miał stanąć na Smereku powstawał przez długie tygodnie. Jego metalowe elementy tworzył Piotr Szarek z Dołżycy. Sam montaż zaplanowano sprytnie w paskudny czas listopadowy, kiedy nawet przysłowiowego psa nie godzi się wygonić z domu. W ciągu dwóch nocy kilka osób wniosło na Smerek pięć części krzyża, wszystkie potrzebne narzędzia i dodatki oraz wbetonowało krzyż w wybranym miejscu. Oprócz inicjatora, księdza Kołodzieja i głównego wykonawcy Piotra Szarka, w akcji udział wzięli: Bronisław Moskot z Wetliny, Stanisław Kucharczyk z Dołżycy, Władysław Feńczyk z Cisnej, Józef Fiejdasz z Domoradza i Krystyna Dul, wówczas świecka katechetka w Cisnej. Krzyż stanął i żadna władza nie poważyła się podnieść na niego ręki.

 

We wrześniu ubiegłego roku ten mocno już uszkodzony przez czas krucyfiks wymieniono na nowy, czemu patronował ojciec Amadeusz Irzyk, proboszcz parafii w Wetlinie. Nowy krzyż ufundowano z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a fundatorami byli parafianie z Wetliny i gminy Cisna, a także Bieszczadzki Park Narodowy, Nadleśnictwo Cisna oraz indywidualni donatorzy z całej Polski. Dokładnie 17 października metropolita przemyski, arcybiskup Adam Szal poświęcił nowy krzyż. Tym razem nikt się nie musiał ukrywać. A „stary” krzyż, po renowacji postawiono przy drodze we wsi Smerek – tak, by „widział” on swego następcę na połoninie.

 

Znak tożsamości

W każdym górskim rejonie naszego kraju, często na najwyższych wzniesieniach, stoją krzyże. W Tatrach to oczywiście ten na Giewoncie, ale nie mniej ciekawy drewniany krzyż jest na granicznym od zachodu Grzesiu (po słowacku Lúčna). Nasze najwyższe góry pięknie widać spod krzyża na szczycie położonego w Beskidzie Żywieckim Pilska. Gorce mają swój najsłynniejszy krzyż (zwany papieskim) na Lubaniu, a Beskid Wyspowy na Mogielicy. Jednym z najstarszych krzyży w polskich górach jest ten z Beskidu Sądeckiego, postawiony w roku 1857 na wznoszącej się nad Krynicą górze, która swą nazwę (Krzyżowa) właśnie od tego krzyża wzięła. W Beskidzie Niskim znany od dawna dwudziestometrowy drewniany krzyż stoi na zalesionym i bardzo stromym Chełmie nad Grybowem. No i Bieszczady, gdzie trzy krzyże stoją na najwyższych połoninach: na Tarnicy, na nieodległym Haliczu oraz opisany powyżej na Smereku.

 

Warto do tego wybranego grona dołączyć jeszcze jedno miejsce. Chodzi o nasze najstarsze geologicznie pasmo górskie, czyli Łysogóry, gdzie na legendarnej Łysej Górze nad Nową Słupią już w XI wieku powstało benedyktyńskie opactwo i klasztor (skądinąd pierwsze polskie sanktuarium), w którym przechowywane są relikwie – uwaga – drzewa Krzyża Świętego.

 

Dla wędrującego po górach krzyż postawiony na szczycie oznacza cel wędrówki niejako dosłownie, a dla katolika jest jednocześnie metaforą końca, który daje nowe życie. Te konteksty szczęśliwie nie są obce kolejnym wchodzącym w życie i w góry pokoleniom. Z niejaką radością odkryłem niedawno inicjatywę młodego przewodnika górskiego, Łukasza Kornatka, który w roku 2019 skutecznie zainicjował powstanie nowej odznaki turystycznej: Krzyż na górskim szlaku. Celem odznaki jest oczywiście popularyzacja turystyki i krajoznawstwa, ale w sposób szczególny, czyli poprzez „zaliczanie” tych górskich szczytów, na których znajdują się krzyże.

 

Odznaka, podzielona na stopnie i grupy wiekowe (także dla najmłodszych) obejmuje obecnie czterdzieści siedem gór. Ale miejsc z krzyżami, które możemy znaleźć w polskich górach jest znacznie więcej i każdy ma swą niebanalną, polską historię. Bo krzyż w górach to tylko pejzażowy znak tego, co winniśmy nosić w sercach. Ale jakże ważny i potrzebny znak naszej tożsamości.

 

Tomasz A. Żak

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
17
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Zabrakło krzyża z papieskiego szlaku na Panience w Beskidzie Śląskim, który widać nawet z odległych o 30 km miejscowości.
2 miesiące temu / Kowalski
 
nikt mi nie odpowiedział na wątek o medalikach i krzyżykach, hmm
2 miesiące temu / ewa
 
Protestantyzacja katolików postepuje- oprócz Jehowych to protestantom przeszkadzają obrazy, krzyże i inne symbole wiary w przestrzeni publicznej... bolszewików pominę
2 miesiące temu / Darius
 
płytko to rozumiesz a poza tym Bóg jest wszechwiedzący ,uważasz ze jak mu nie postawisz krzyża to On nie wie czy tu są wierzący? po czynach cie oceni
2 miesiące temu / do Ryś
 
@ ewa Jednak to Pan Bóg powiedział Pierwszym Rodzicom: czyńcie sobie ziemię poddaną.
2 miesiące temu / Ryś
 
@ewa - od kiedy to stawianie krzyży przy drogach, na szczytach gór et cetera jest ''poprawianiem'' Boga? Mnie uczono, że symbol krzyża ODNOSI do Boga. Pzdr.
2 miesiące temu / Ewa
 
 

Cywilizacja bizantyńska to oprócz cywilizacji łacińskiej jedna z tych, które odcisnęły największe piętno na kontynencie europejskim. Niestety, w większości - negatywne. Pisał o tym wnikliwie Feliks Koneczny, dokonując w swoich pracach przenikliwej analizy bizantynizmu. Opowiadał o tym prof. Paweł Skrzydlewski w rozmowie z Pawłem Chmielewskim.

 
 

Temat islamizacji sportu we Francji nie był dotąd popularny i raczej traktowano go marginesowo. Autor „Czarnej księgi sportu” mówi, że z tym problemem trzeba sobie poradzić, bo sytuacja jest już „nadzwyczajna”.

 

Na niespełna dwa miesiące przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych największe światowe firmy internetowe oraz informacyjne osiągnęły porozumienie w sprawie przyjęcia wspólnego zestawu kryteriów identyfikowania i usuwania rzekomo „nienawistnych” lub „zastraszających” treści z ich platform.

 

Wojska Azerbejdżanu z lądu i powietrza zaatakowały Górski Karabach – sporne terytorium zdominowane przez Ormian. Śmierć poniosło kilku cywilów. Szef rządu Armenii ogłosił stan wojenny i mobilizację.

 

Organizacja działająca na rzecz depopulacji prowadzi na ulicach Vancouver oraz dwóch amerykańskich stanów kampanię plakatową, której celem jest zniechęcanie do rodzenia potomstwa. Idea przypomina chińską „politykę jednego dziecka” – także zmierza do depopulacji, choć innymi metodami i na razie dobrowolnie.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.