DZIŚ JEST:   28   STYCZNIA   2020 r.

Św. Tomasza z Akwinu,
Doktora Kościoła
Bł. Juliana Maunoir
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 63  >   CYWILIZACJA

Krystian Kratiuk: ONZ wszystkich religii?

Krystian Kratiuk: ONZ wszystkich religii?
fot. Pawel L. Terlikowski / Forum

Czy to możliwe, że w niedalekiej przyszłości instytucja, którą znaliśmy do tej pory jako Kościół katolicki, stanie się czymś na kształt Organizacji Narodów Zjednoczonych, ale skupiającym nie przedstawicieli państw, a religii? [ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W 2018 R.]

 

Wiemy oczywiście, że bramy piekielne nie przemogą Kościoła – obiecał nam to jego Założyciel. Nikt jednak nie mówił, że Kościół jako instytucja w swym widzialnym, ziemskim kształcie, nigdy nie pobłądzi – dowodów na to historia dała nam niemało – wszak sam Założyciel zastanawiał się, czy zastanie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie…

 

Nie wiadomo jeszcze, jakim mianem dzisiejszy kryzys określą przyszli historycy Kościoła (jeśli będzie jeszcze jakaś przyszłość). Wydaje się jednak, że istnieje spora szansa, iż opiszą proces zwieńczony zainstalowaniem w Watykanie (lub innym miejscu ważnym dla chrześcijaństwa, na przykład w Asyżu) instytucji, którą nazwą ciałem międzyreligijnym bądź multireligijnym.

Na czym miałby polegać ów proces? Na dążeniu przywódców Kościoła do zmniejszenia różnic między religiami. W jaki sposób? Poprzez stopniowe rozmywanie wiary Chrystusowej, a nawet zaprzeczanie jej prawdom tak, by nie zrażać tych, którzy na świat patrzą w zupełnie inny sposób. Aby potem wspólnie z nimi realizować nowe – niekoniecznie religijne – cele.

 

Co będzie łączyć?

 

Co mogłoby się stać spoiwem integrującym wszystkie religie? Otóż to, co w myśli promotorów podobnych rozwiązań jest nim już dziś – a więc umiłowanie pokoju na świecie, dzieła charytatywne, otwartość na „innego”, troska o planetę i szeroko pojęta ideologia bycia dobrym człowiekiem.

 

Co będzie dzielić?

 

Dzielić (uwaga – oto używamy słowa, które najpewniej zostanie wkrótce zakazane) przedstawicieli różnych religii mogą szczegóły dotyczące ich tradycji – których jednak w miarę postępu techniki będą się stopniowo wyzbywać. W początkowej fazie dość istotna będzie wiara w jednego Boga, później – wiara w jakiekolwiek życie nadprzyrodzone, a skończy się na wierze w człowieka, który stanie się już nie tylko drogą Kościoła, ale i całej ziemskiej rodziny.

 

Dlaczego pod przywództwem chrześcijan?

 

Żaden przywódca religijny nie cieszy się takim autorytetem w świecie jak papież. Tylko on – bez względu na to, kto akurat pełni posługę Piotrową – jest widzialnym, jednoosobowym liderem wielkiej grupy religijnej. Jest rozpoznawalny pod każdą szerokością geograficzną.

 

Oprócz tego, jeśli religie niechrześcijańskie czczą innego ducha niż ludzie wierzący w Ducha Świętego, to właśnie na upadku autorytetu Kościoła i papiestwa zależałoby im w pierwszej kolejności.

 

Niby dlaczego Kościół miałby się na to zgodzić?

 

Przez kryzys formacyjny, który doprowadzi do sytuacji, w której ważniejsze od prawd wiary będą nieprawdy ubóstwiające proces dialogu. Ten zaś, prowadzony nie tylko w łonie chrześcijaństwa, ale ze wszystkimi wierzącymi w cokolwiek – a także z ateistami „dobrej woli” – musi doprowadzić do ustępstw. Tak się składa, że wyłącznie ze strony Kościoła.

 

Jak miałoby do tego dojść?

 

Historycy mogą kiedyś opisywać ten proces w następujący sposób: najpierw do świata wysłano niejasne sygnały sugerujące, że wszystkie religie są równe i wszystkie stanowią sposób dotarcia do tego samego Boga. Zaczęto rozpowszechniać zdjęcia papieży w otoczeniu przywódców innych religii – zarówno monoteistycznych, jak i politeistycznych oraz nonteistycznych.

 

Później poszło już z górki: zmiany wewnątrz Kościoła – ochoczo popierane przez zewnętrznych jego wrogów – prowadziły w kierunku umniejszania własnych tradycji i budowania uznania dla obyczajów innych grup. Szybko przyjęto, że w pozachrześcijańskich systemach religijnych i filozoficznych istnieją pierwiastki prawdy, a w zachowaniach z katolickiego punktu widzenia obiektywnie grzesznych – pierwiastki dobra. I zaczęto zauważać, a nawet hołubić, jedynie te pierwiastki.

 

Pierwsze dokumenty nowej instytucji?

 

Na początek mógłby to być dokument zapewniający o absolutnej niechęci Kościoła do prozelityzmu, szczególnie wobec tych, których przez wieki próbowano nawracać najgorliwiej.

 

Kolejnym dokumentem powinien być akt potwierdzający zaangażowanie się Kościoła w wielkie dzieła naprawy świata prowadzone przez zupełnie inne instytucje i wciąganie do tego procesu przedstawicieli innych religii. Taki dokument nadawałby priorytet wspólnej walce z globalnym ociepleniem, zbyt szybkim przyrostem naturalnym, paleniem węglem i procesem kurczenia się powierzchni lasów.

 

Następne pisma mogłyby dotyczyć zbliżenia członków Kościoła ze światem, już niekoniecznie religijnym, ale religijnie indyferentnym – i zezwolić katolikom, na początku w niektórych krajach, chociażby na poluzowanie dotychczasowej etyki seksualnej. Tak, aby nic nie przeszkadzało im w drodze do samorealizacji w specyficznie pojmowanej przez postnowoczesny świat „miłości”.

 

W samym zaś Kościele należałoby zmienić stosunek do „obcych”, do tej pory trącący przecież ksenofobią. Jak to bowiem możliwe, by w instytucjach watykańskich pracowali i doradzali wyłącznie katolicy? Historycy mogliby więc opisać proces rozpoczęty przez zaproszenie na sobór przedstawicieli prawosławia. Później przypomnieliby korzystanie z rad protestantów na synodach dotyczących rodziny czy zapraszanie ateistów promujących eutanazję do pracy w instytucjach zajmujących się świętością życia, a także dokument reformujący katolickie uczelnie wyższe.

Formowanie bowiem przyszłych kapłanów i intelektualistów katolickich musiałoby w końcu przestać odbywać się wyłącznie w gronie wewnętrznym, ale zostać poszerzone o wykładowców należących do innych „denominacji” chrześcijańskich lub po prostu innych religii.

 

W konsekwencji trudno sobie wyobrazić taki proces bez dokumentu poświadczającego, że do Komunii Świętej mogą przystępować niekatolicy. Na przykład jeśli są małżonkami katolika i chcą wraz z nim dzielić to niezwykłe doświadczenie.

 

Co na to świat?

 

Trudno się spodziewać, by świat nie poparł idei przemodelowania Kościoła na modłę instytucji multireligijnej. Rezygnacja z głoszenia nauczania Chrystusowego na rzecz realizacji celów agendy zrównoważonego rozwoju może przecież włodarzy tego świata wyłącznie cieszyć. Z pewnością niejeden z nich zaciera ręce, wyobrażając sobie papieża stojącego na czele swoistego ONZ wszystkich religii.

 

Niemożliwe?

 

Owszem, wizja ta wydaje się przerażająca. Wielu wyda się niemożliwa do zrealizowania.

– Oby historycy Kościoła nigdy nie musieli takiego procesu opisywać! – krzyknie zapewne niejeden czytelnik.

 

Autor niniejszego tekstu również chciałby mieć taką nadzieję. Równocześnie jednak przyznaje, że pisząc ów tekst, nie korzystał wyłącznie z własnej wyobraźni, ale z pomysłów, zaleceń i przepisów zawartych w licznych dokumentach soborowych, synodalnych i papieskich, a także konferencji episkopatów – wydanych w ostatnim półwieczu, ze szczególnym uwzględnieniem ostatnich pięciu lat.

 

 

Krystian Kratiuk

 

 

Artykuł został opublikowany w 63. numerze magazynu "Polonia Christiana"

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
32
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Instytucja, którą obecnie nazywamy Kościołem może stać się rzeczywiście ,,religijnym,, ONZ. To coraz bardziej prawdopodobne, a nawet już realne, nie tylko za sprawą Franciszka. Kościół jednakże jako Mistyczne Ciało Chrystusa ,,ukrzyżowany,,przez arcykapłanów w Rzymie, zmartwychwstanie.
2 miesiące temu / Weronika
 
Do @axe: "Uczeni także niekatoliccy przyznają, że słowa ?petros? i ?petra? były synonimami w Grecji w I wieku n.e. Różnica w znaczeniu istniała wieki przed Chrystusem, lecz do czasu Ewangelii wg. św. Mateusza zupełnie w języku zanikła. Można ją odnaleźć w dialekcie attyckim, ale Nowy Testament został napisany w dialekcie koine. W dialekcie koine, zarówno słowo ?petros? jak i słowo ?petra? oznacza skałę. Gdyby Jezus chciał nazwać Szymona kamyczkiem, użyto by słowa ?lithos?." "dwa razy w Liście św. Pawła do Galatów i cztery razy w 1 Koryntian pada aramejska forma nowego imienia Szymona, czyli Kefas. To nie greka, a transliteracja aramejskiego ?Kepha?, które oznacza skałę, tak samo jak ?petra? i nie chodzi bynajmniej o kamyczek. Jezus w Mateusza 16:18 mówi: ?Ty jesteś ?Kepha? i na tej ?kepha? zbuduję Kościół mój?. Jeśli odwołać się do aramejskiego widzimy zatem, że Jezus porównał Szymona ze skałą, a nie postawił go do niej w opozycji?. K. Keating, ?Peter the R
2 miesiące temu / Vicky
 
Nigdzie nie napisałem, że Chrystus nie jest Głową Kościoła. Pewnie, że jest. Ale nie jest głową Kościoła Katolickiego. Słynny cytat Mat. 16, 13-20. Skałą Jezus nazywa wcześniejsze wyznanie wiary Piotra w Jezusa, że jest Mesjaszem. Natomiast imię Piotr oznacza dokładnie "kamyk". Czy Jezus poleciłby budować swój kościół na kamyku? Na zwykłym człowieku, którego natura jest grzeszna? Skałą jest sam Bóg: 2. Sam. 22,32; 2. Sam 22, 2-3; Ps. 18, 47; Iz. 26, 4; 1.Kor. 10.4. 2. P, 20 - to prawda, że Biblii i jej proroctw nie można interpretować według własnego "widzimisię". Do interpretacji zagadnień biblijnych należy używać Jej samej. Jeden Jej fragment jest zagadką natomiast w drugim znajduje się odpowiedź na tą zagadkę. Moje interpretacje opierają się tylko i wyłącznie na tym co jest w Biblii i nie wykraczam po za Jej ramy. Przykładem dowolnej interpretacji jest Niewiasta z Apokalipsy, KK twierdzi że jest to Maria, a tym czasem kobieta w Biblii symbolizuje Lud Boży.Sprawdź
2 miesiące temu / @axe
 
Taką instytucję można nazwać Organizacją Kościołów Zjednoczonych.
2 miesiące temu / Jurek
 
Chciałbym ten artykuł nazwać "komedia s.f." ale niestety te przewidywania Autora realizują się w rzeczywistości. Trzeba mieć tylko nadzieję, że w którymś momencie nastąpi "opamiętanie" w miejsce "opętania"
2 miesiące temu / Czesław
 
wolność religijna to świętość i działa w dwie strony!!!!!!!
2 miesiące temu / terenia
 
 

W liście do Ministra Edukacji Narodowej Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie podkreśla obowiązkowy status zajęć edukacji antydyskryminacyjnej, z czego wywodzi nieskuteczność sprzeciwu rodziców wyrażanego za pomocą „oświadczeń wychowawczych”. Tymczasem ani ustawa, ani rozporządzenie nie przewidują obowiązku prowadzenia w szkole zajęć z tzw. „edukacji antydyskryminacyjnej”. Ponadto, opinia RPO została zredagowana w ten sposób, aby przeciętny odbiorca odniósł wrażenie, że rodzice nie mają prawa sprzeciwu wobec treści odnoszących się do rozwoju psychoseksualnego dzieci – w ten sposób do ostatnich działań Adama Bodnara na rzecz promocji edukacji seksualnej odniosło się Ordo Iuris.

 
 

- Źle oceniamy stan reformy sądownictwa w Polsce – podsumowała przyjęty przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy krytyczny raport o stanie praworządności w Polsce poseł-sprawozdawca, Azadeh Rojhan Gustafsson.

 

- Kapłan jest zaślubiony Kościołowi. Jest „Ipse Christus” czyli samym Chrystusem. Dlatego nie może związać się z kobietą. On jest cały oddany Chrystusowi – powiedział kard. Robert Sarah w rozmowie z „Il Foglio”, odnosząc się do swojej nowej książki „Z głębi naszych Serc” napisanej we współpracy z Benedyktem XVI.

 

Miliarder George Soros ogłosił w Davos podczas Światowego Forum Ekonomicznego, że tworzy międzynarodową sieć instytucji edukacyjnych, która będzie promować lewicowe „wartości” i walczyć z „nacjonalizmem”. Spekulant, który od dawna finansuje liczne organizacje pozarządowe walczące z Kościołem i Jego nauczaniem, chce zmieść ze sceny politycznej „rzeczywistych lub niedoszłych dyktatorów”.

 

Świeccy katolicy związani z inicjatywą „Acies Ordinata” po raz trzeci zorganizowali protest przeciwko niepokojącym działaniom katolickich hierarchów zmieniających odwieczne nauczanie Kościoła. Tym razem ponad stu wiernym ustawionym w szeregu i modlącym się w milczeniu na placu przed jednym z monachijskich kościołów towarzyszył m.in. były nuncjusz abp. Carlo Maria Vigano.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.