DZIŚ JEST:   30   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Marelego, męczennika
Św. Benwenuty Bojani
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 73  >   TEMAT NUMERU: Kim jesteś, katoliku otwarty?

Kościół otwarty na wszelkie zło?

Kościół otwarty na wszelkie zło?
fot. pixabay

Katolicy „otwarci” bałamucą ogół wiernych, sprzedając im miraż Kościoła, jakiego Chrystus Pan nigdy nie miał na myśli – co nietrudno sprawdzić, konfrontując ich fantasmagorie z nauką Apostołów – i wobec zatrważającej ignorancji religijnej tegoż ogółu odnoszą spektakularne zwycięstwa propagandowe: któż wszak nie chce być otwarty, nowoczesny, tolerancyjny i sympatyczny? Ale kto ma świadomość, że to bezlitosna manipulacja?

 

Pojęcie katolicyzmu otwartego, czy też Kościoła otwartego, zrodziło się (podobnie jak przytłaczająca większość grzechów i herezji) z pychy. Konkretnie zaś z poczucia wyższości nielicznej grupki katolików obdarzonych jakoby – w ich własnym mniemaniu – lepszym zrozumieniem chrześcijańskiego ducha, nauki Chrystusowej, katechizmu, dogmatów, teologii i stosunku wiary do życia, od reszty katolików: tych zwykłych, bezprzymiotnikowych – katolików po prostu.

W optyce owych głów pychą nadętych tradycyjny (czyli ufundowany na Tradycji Apostolskiej) Kościół jawi się jako zamknięta w sobie, zmurszała instytucja, która nie dość, że działa wedle skostniałej, nieżyciowej doktryny, to jeszcze na dodatek cierpi na syndrom oblężonej twierdzy. Postulują oni zatem odrzucenie tego dysfunkcyjnego reliktu mrocznej przeszłości na rzecz budowy Kościoła nowego – otwartego. Tylko że rysowany przez nich obraz to wierutna bzdura.

 

Kościół otwarty od zarania

Kościół bowiem jest otwarty od chwili swego powstania. Niezmiennie od dwóch tysięcy lat otwiera szeroko ramiona Chrystusowego krzyża przed wszystkimi, którzy szukają drogi, prawdy i życia. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11, 28) – woła słowami swego Boskiego założyciela.

 

Kościół jest otwarty dla każdego bez wyjątku – nawet dla największego grzesznika, aby zawrócił ze swej drogi i żył (Ez 33, 11). Ba, przede wszystkim dla takich został powołany, gdyż nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników (Mk 2, 17) – mówi Pan.

 

Zarazem jednak Kościół, tak serdecznie otwarty dla wszystkich, którzy byli w niewoli grzechu (Rz 6, 6), pozostaje z definicji zamknięty na grzech. Jako Mistyczne Ciało Chrystusa, w swej istocie, nauczaniu i misji Kościół jest święty i nieomylny (pomimo nieuchronnej na tym łez padole grzeszności swych członków – nawet na najwyższych szczeblach). I z tegoż właśnie względu – choć, jako się rzekło, szeroko rozwiera swe podwoje dla rzesz pragnących uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych (Rz 8, 21) – od zarania trwa w stanie permanentnego oblężenia ze strony licznych wrogów, którzy niestrudzenie dążą do jego unicestwienia: czy to drogą fizycznej eksterminacji, czy też zamętu w sferze intelektualno-duchowej, co potwierdza ponad wszelką wątpliwość historia Kościoła, w każdym stuleciu obficie notująca przykłady takich działań.

 

Jeżeli Kościół katolicki przypomina w czymś twierdzę, to nade wszystko w szlachetnej i ze wszech miar słusznej gotowości do obrony depozytu wiary przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich (Ef 6, 12). Niczym w szyku obóz silny od dwóch tysiącleci niezłomnie stoi na straży prawdy, dobra i piękna, które wytyczają jedyną drogę dla zbawienia dusz wiernych.

 

Miazmaty tego świata

Taki Kościół wszakże nie mieści się w horyzontach katolików „otwartych”. Zgodnie bowiem z bałamutnym mianem, jakie sami sobie nadali, deklarują oni przemożne pragnienie otwarcia Kościoła na świat – nie bacząc wcale, iż cały świat leży w mocy Złego (1 J 5, 19).

 

Warto sobie dobrze uświadomić wagę powyższych słów, bo pochodzą one nie od jakiegoś oszołomionego bigota, tylko od świętego Jana Ewangelisty – człowieka, który widział Apokalipsę.

 

Mówi on zresztą więcej: Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca (1 J 2, 15). Jeszcze dobitniej wyraża tę samą myśl święty Jakub: Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga (Jk 4, 4).

 

Napomnienia owe nie znaczą jednak bynajmniej, że mamy się przed światem zamknąć i się odeń odwrócić, lecz przeciwnie: wyjść ku niemu, aby go nawrócić. Ale też celem historii zbawienia nie jest transformacja Kościoła na wzór i podobieństwo świata, lecz przeciwnie: uczynienie świata Kościołem.

 

Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony (J 3, 17). Syn Boży zaś posyłając swój Kościół na cały świat, aby nauczał i chrzcił wszystkie narody, udzielił mu wyraźnej instrukcji: Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem (Mt 28, 20).

 

Tymczasem „otwartym” katolikom wyraźnie brakuje w Kościele przede wszystkim tego, czego Pan Jezus nam nie przykazał. Z ich własnych enuncjacji wynika niezbicie, że chodzi im o otwarcie Chrystusowej Owczarni głównie na te strony świata, z których wieją złe wiatry. Bo katolik „otwarty” to, jak się okazuje, taki typ, który pragnie zakosztować wszelkich smaków heterodoksji, a mimo to we własnym mniemaniu i w oczach świata wciąż uchodzić za katolika.

 

Trudno dziś znaleźć aspekt kryzysu nękającego współczesny Kościół, w którym katolicy „otwarci” nie odgrywaliby istotnej roli: czy to wspierającej, czy też, co gorsza, coraz częściej – sprawczej. Postawy i działania noszące znamiona herezji bądź schizmy, rugowanie Kościoła ze sfery publicznej, kwestionowanie jego nauczania w zakresie moralności, bluźnierstwo, rozluźnienie kościelnej dyscypliny, zniesienie celibatu, kapłaństwo kobiet, teologia wyzwolenia, marksistowska infiltracja instytucji katolickich, kneblowanie katolickich mediów, irenistyczny ekumenizm, synkretyzm, fraternizacja z pogaństwem, wspólnota Chrystusa z Beliarem i wierzącego z niewiernym (2 Kor 6, 15), rewolucja obyczajowa, demoralizacja nieletnich, promocja jawnogrzesznictwa i seksualnych zboczeń, ideologia gender, walka z rodziną, plaga rozwodów i konkubinatu, antykoncepcja, aborcja, cywilizacja śmierci, kult zwierząt i religia zrównoważonego rozwoju – wszystkie te symptomy trawiącej dziś Kościół gorączki mają swych gorących popleczników w gronie katolików „otwartych”.

 

„Otwarty” program okazuje się diabelnie prosty: wprowadzić do Kościoła wszelki grzech, uporczywie głosząc wszem wobec, że to wcale nie grzech.

 

Użyteczni nieszczęśnicy

„Otwarci” katolicy stanowią bez wątpienia piątą kolumnę anty-Kościoła w Kościele. Wszelako błędem i nadużyciem byłoby mniemanie, że to en masse płatni agenci i fałszywi prorocy, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami (Mt 7, 15). W większości bowiem są to ideowi bracia biednego osła Łamigłówka uwikłanego w cyniczne machinacje wrednej małpy Krętacza z genialnej wizji C. S. Lewisa ukazanej na kartach wieńczącego Opowieści z Narnii eschatologicznego thrillera Ostatnia bitwa.

 

To zaczadzone miazmatami tego świata nieszczęsne ofiary własnej naiwności, sentymentalizmu i odrzucenia sensus fidei (jako przedsoborowego przeżytku) oraz nadmiaru dobrych chęci (którymi wszak piekło jest wybrukowane) przy jednoczesnym niedoborze racjonalnego myślenia. Na tym polega ich tragedia.

I nasz kłopot.

 

Jerzy Wolak

 

ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W 73. NUMERZE MAGAZYNU POLONIA CHRISTIANA

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
31
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

3
6 miesięcy temu / Smith
 
a kto i kiedy założył kościół otwarty?
6 miesięcy temu / ROMAN
 
@Jerzy Wolak - owszem istnieje MANIPULACJA, ale bardziej rozległa i coraz częściej, wręcz powszechnie jest stosowana. Więc nie tylko katolicy "otwarci" nią posługują się - ich i nas wszystkich, też Ktoś mniej lub bardziej "bałamuci". A nawet profesjonalnie tj. cynicznie i instrumentalnie również wykorzystuje, deprawuje, dezorientuje, ale nie tylko. Ponadto istnieją jeszcze inne zagrożenia, w tym zdecydowanie bardziej szkodliwe, oraz dewastujące, destrukcyjne formy i sposoby oddziaływania nie tylko na człowieka, lecz rodziny i wybrane narody.
6 miesięcy temu / Zbi-gniew
 
Kościół jako instytucja boża w dniu ostatecznym oferuje każdemu takie same możliwości. W instytucji powyższej nie ma takiej możliwości. Umysł, który potrafi się skomunikować z wszechświatem ma potężne możliwości ale nie ma pieniędzy. Wszechświat ich nie potrzebuje co prawda ale ziemska rzeczywistość nie wyobraża sobie aby ktoś bez pieniędzy dotarł na wyżyny duchowe wszechświata.
6 miesięcy temu / Małgorzata.
 
prorok to prorok, jedni mu wierzą i ufają, inni niekoniecznie.We współczesnym kościele pojawił się potężny dystans pomiędzy zwolennikami biblijnych wskazań co do kreowania życia i tymi, którzy to widzą inaczej. Jakby na to nie patrzeć to i tak zwolennicy innego spojrzenia na świat Boży zyskają, choć póki co nie zyskują. Powyżej świata Bożego egzystuje czysta filozofia i ta forma nie wdaje się w żadne dyskusje.
6 miesięcy temu / Małgorzata.
 
Otwarcie się na wszelakie wolności praktyk religijnych prowadzi do takich karykatur jak ks Chmielewskiego randki z Maryją gdzie rządzi wszelka dowolność wszystkiego. Matka Boża, dostojna niewiasta, matka Króla Królów i Matka Kościoła zamienia się w siedemnastolatkę i idzie na randkę z podstarzałymi mężami i ojcami rodzin i robią sobie selfi, co ma przybliżać Zbawienie Chrystusa i ponownie napełnić się Duchem Świętym i przybliżyć do Boga Ojca. Ponieważ Maryja zawsze mówi "zróbcie wszystko cokolwiek mój syn wam powie" ks Chmielewski uważa że to co robi jest biblijne. Był taki moment w Bibli, kiedy kobieta ubierała się i upiększała dla mężczyzny i odmładzała się by nieść wolność narodowi i była to Judyta. Dowolność nowych praktyk religijnych tego rodzaju gromadzi dziesiątki tysięcy ludzi którzy oddając się tym nowościom nie spoważnieją by nieść Dobra Nowinę o Zbawicielu Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym i ożyciu w mocy Ducha, który jest nam dany.
6 miesięcy temu / Wierzący
 
 

Firmy Big Tech radykalnie rozprawiają się z konserwatystami amerykańskimi, blokując ich strony. Facebook i Twitter wprowadziły cenzurę prewencyjną. 28 października senacka komisja ds. handlu przesłuchała dyrektorów generalnych Sundar Pichai z Google; Marka Zuckerberga z Facebooka; i Jack Dorsey’a z Twittera na okoliczność zmiany regulacji z lat. 90., które chronią gigantów internetowych przed odpowiedzialnością za cenzurę prewencyjną.

 
 

Akurat w momencie eskalacji antykatolickiej agresji – werbalnej, symbolicznej oraz fizycznej – grupy wpływowych duchownych oraz świeckich proponują Kościołowi w osobnych listach przełomowe, można powiedzieć: rewolucyjne wyjście z sytuacji. Tak bowiem nazwać trzeba postulat biernej postawy wobec wrogości, sugestię rezygnacji z zabiegania o prawną ochronę najsłabszych, skierowanie uwagi na działalność charytatywną i ekologiczną.

 

Grzegorz Górny na łamach portalu wpolityce.pl przytoczył poruszające świadectwo zmarłego kilka dni temu biskupa Jana Niemca z diecezji kamieniecko-podolskiej. Testament tego kapłana w niezwykły sposób wpisuje się w toczącą się właśnie w Polsce batalię o życie i cierpienie…

 

Sprofanowana XII-wieczna katedra w Płocku, obraźliwe napisy na terenach kościelnych, wulgarne, antykościelne transparenty – to efekty marszów protestacyjnych, które od kilku dni odbywają się w kilku miejscowościach diecezji płockiej. W Gostyninie powstał społeczny Korpus Ochrony Gostynińskich Świątyń, w Sierpcu swojej świątyni parafialnej chcą bronić członkowie Zakonu Rycerzy św. Jana Pawła II.

 

Jeśli sami się nie zorganizujemy i nie obronimy naszych kościołów przed wandalami, to staną się one łatwym obiektem dla działań wandali działających w szeregach "strajku kobiet". Brońmy świątyń, pomników, nie pozwalajmy na przerywanie Mszy św. Jak to robi? Opowiada o tym gość programu "Jaka jest prawda?" Tomasz Kisiel z Korporacji Akademickiej Akropolia Cracoviensis. Na rozmowę zaprasza Marcin Austyn.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.