DZIŚ JEST:   25   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

XXX Niedziela zwykła
Św. Antoniego od św. Anny Galvao
Św. Amona z Toul
 
 
 
 

Komunia w czasach postpandemii [OPINIA]

Komunia w czasach postpandemii [OPINIA]
Fotograf: Daniel Dmitriew/Archiwum: Forum

W Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej Chrystus przychodzi do nas, by spojrzeć na nasze serca po kilku tygodniach lockdownu. W jaki sposób Go przyjmiemy?

 

Ostatnie miesiące przyniosły katolikom gwałtowne spory wokół praktyk religijnych. W jaki sposób uczestniczyć we Mszy Świętej żeby nikogo nie zarazić? Jak przyjmować Komunię Świętą, by ustrzec siebie i innych przed chorobą COVID-19? Internet niemal huczał od porad i deklaracji, zaś sami pasterze skłaniali nas do uczestnictwa we Mszach Świętych w domowym zaciszu, przed telewizorem. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, która przypada na czas, gdy zniesiono już limity związane z liczbą wiernych, mogących brać udział we Mszach Świętych, stanie się okazją, by policzyć tych, którzy powrócili do stołu Pańskiego po „epidemicznej przerwie”. A przecież w tym czasie wydarzyło się wiele rzeczy, które mogły przeorać duszę wierzących.

 

Jednym z największych błędów, jakie popełniono w czasie lockdownu, były gorszące dyskusje na temat szkodliwości przyjmowania Komunii Świętej do ust. Stanowiły one nie tyle wyraz obawy o życie własne oraz bliskich, ale przede wszystkim były wynikiem paniki czy też po prostu lęku. W takim stanie, niestety, nie tylko mówi się lub pisze rzeczy, których nie sposób tak po prostu wycofać, ale też padają słowa i deklaracje zmieniające mentalność całych społeczności społeczności. Zwłaszcza, gdy wygłaszają je biskupi. Jeśli szybko połączono Komunię Świętą z zarazą, a nierzadko niemal grzechem - tak, padały zarzuty o grzech przeciwko piątemu przykazaniu pod adresem osób przyjmujących Najświętszy Sakrament do ust- nie sposób później, pstryknąwszy palcami, odwinąć taśmę i cofnąć się do czasu sprzed pandemii. Zrobiono krok, wykonano gesty, wypowiedziano słowa. Czy kiedy zapomnimy o koronawirusie, przyjmowanie Komunii Świętej na rękę stanie się dla nas także obroną przed grypą albo katarem siennym? Przecież ta pierwsza może zabić, a ten drugi sprawić dużo kłopotów. Czy miłość bliźniego nie powinna skłonić nas, by już zawsze przyjmować Komunię Świętą na rękę?

 

Oczywiście, to przesada, bo - powie ktoś - skoro Kościół dopuścił inną formę przyjmowania Komunii tymczasowo, nie oznacza, że jutro nie może decyzji zmienić. A wtedy wszystko wróci do normy. Nadzieja na normalność stała się społeczną obsesją, a przecież ogłoszenie epidemii koronawirusa i związanych z nią obostrzeń już uderzyło w naszą wiarę. Tylko w ostatnich tygodniach mogliśmy oglądać bulwersujące obrazki z innych krajów, gdzie udzielano Komunii Świętej w lateksowych rękawiczkach lub przekazywano Ciało Chrystusa w specjalnych i oczywiście sterylnych woreczkach. Wszystko to podlane sosem hucznych deklaracji o wielkim, epidemicznym dramacie, jaki dotknął świat.

 

Oczywiście, że pomysł Komunii Świętej na rękę jako metody walki Kościoła z epidemią, nie jest tym samym, co przekazywanie komunikantu w woreczku. A jednak ojciec tych praktyk jest ten sam: lęk. Paniczny strach przed chorobą.

 

O dziwo nic tak nie przeraziło wielu katolików, jak właśnie ryzyko zakażenia wirusem przez Najświętszy Sakrament. Nie tak dawno w Niemczech tamtejsza katolicka agencja informacyjna alarmowała, iż wierzący w tym kraju odrzucają potrzebę pokuty przed przystąpieniem do Komunii Świętej. Oznacza to, że wielu przyjmuje tam żywego Chrystusa nie będąc w stanie łaski uświęcającej. A zatem majestat Boga, który z miłości przychodzi do nas pod postacią chleba i wina przestał robić wrażenie. Nie jest istotne to, że sam Chrystus staje przed nami a my powinniśmy Go adorować. Przestajemy drżeć o zbawienie, ale przeraża nas za to wirus i jego transmisja.

 

Słusznie zauważył kard. Robert Sarah, iż świat zapomniał o tym, że Eucharystia nie jest naszym prawem, lecz darem. Niezdrowo nakręceni na konsumowanie kolejnych dóbr, pochłonięci troską o własny komfort i nieustanne poczucie zaspokojenia, zapominamy, że Chrystus nie przychodzi do nas po to, by dać nam radość na ziemi, ale szczęście wieczne. Owszem, troszczy się o nasze zdrowie także o nasz byt, ale są to dla Niego sprawy drugorzędne. On pragnie, byśmy zostali zbawieni. Komunia Święta, podobnie jak pozostałe sakramenty, nie jest zatem celem katolika, lecz środkiem na drodze do zbawienia. W ostatnim czasie jak gdyby całkowicie zapomnieliśmy o tym prostym fakcie. Przerażeni kolejnymi informacjami o chorobie COVID-19, całkowicie zatraciliśmy się w nieustannym pędzie do konsumpcji. Zamiast zapytać siebie, w jaki sposób ratować duszę, pytaliśmy się, jak przyjąć Najświętszy Sakrament, byle tylko nie zarazić się wirusem.

 

Niewykluczone, że Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej stanie się dla nas czasem powrotu do duchowego ładu. Warto, adorując Najświętszy Sakrament, spojrzeć na swoje życie z perspektywy nieba. Matka Boża w rozmowie z Bernadettą Soubirous w niezwykły i bardzo prosty sposób wyłożyła Chrystusowe postrzeganie sensu naszego życia. „Nie mogę obiecać ci zdrowia ani szczęśliwego życia - powiedział Maryja do schorowanej i cierpiącej dziewczynki - ale mogę obiecać niebo”.

 

Chrystus przychodzi właśnie widzieć nasze zagrody, przychodzi do nas, by zapytać o naszą wiarę. Czy znajdzie ją wśród tych, którzy jeszcze w czasach przed epidemią deklarowali Jemu wierność i oddanie?

 

Tomasz Figura

Czytaj także:




DATA: 2020-06-10 14:30
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
10
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Dobry tekst. Zwłaszcza podsumowanie- słowa Matki Bożej do Bernadetty Soubirous, które powinny dawać do myślenia. @A:dam z Katowic-równie dobrze można powiedzieć, że nie istnieją żadne wirusy bo ich nie widać a ziemia jest płaska.
4 miesiące temu / raf
 
Nie istnieją testy potwierdzające obecność wirusów,celowo WHO robi wszystko by pompować bajkę o śmiertelnym wirusie i realizować kilka złożonych celów. Ten czas potwierdził też jednen smutny fakt-ogromna większość Polaków jest przerażająco głupia.
4 miesiące temu / Adam z Katowic
 
Oto dwie ścieżki przyjęcia Komunikantu: 1. ręce kapłana - ręce wiernego - usta wiernego 2. ręce kapłana - usta wiernego A teraz powiedzcie, na której z tych ścieżek istnieje większe prawdopodobieństwo zakażenia? I po co KŁAMAĆ kiedy przyjdzie za to zapłacić po śmierci...
4 miesiące temu / lilu
 
Człowieku skąd ty wytargałeś o 10000 przypadkach chorych na Śląsku ?? Mieszkam na Śląsku i nie znam nikogo ani moi znajomi nie słyszeli o jakichś chorych na ten wirus.
4 miesiące temu / Karo
 
ale 10000- przypadków czego????? tego wirusa, podejrzewam, że każdy z tym wirusem w jakimś procencie się obraca, ale od stwierdzenia wirusa rzekomymi "testami" do choroby jeszcze daleko, to tak jakby powiedzieć, że laboratorium stwierdziło, że mam wirusa grypy, no ok czuję się normalnie jestem zdrowy, grypa się nie rozwija i nie rozwinęła, w sumie wirusa już nie ma kompletnie po co ta panika, po co ten test? Jak zauważę u siebie jakąś niewydolność płucno-oskrzelową wtedy dopiero można mówić o chorobie i wliczać taki przypadek jako epidemiologiczny, czyli z tych 10000 wyjdzie ile 100? 500? A pytanie kolejne czy tym wirusem, nie można np sterować, tzn np osłabiać na jakimś obszarze odporność organizmu np anteny 5G w celu zniszczenia np przemysłu kopalnianego w celu dekarbonizacyjnym, albo druga metoda, metodą fałszywych testów wywołać sztuczną epidemie, czy epidemiolodzy badają stan tzw "zakażonych" na śląsku, bo wyniki tych obserwacji byłyby ciekawe.
4 miesiące temu / pandemia kłams
 
Na śląsku nagle pojawił się wirus, gdy górnicy mieli jechać na protest do stolicy. Podejrzana sprawa, tym bardziej że 98% osób u których wykryto wirusa nie ma żadnych objawów choroby. Albo testy wadliwe, albo wirus tak zmutował, że już nie jest groźny.
4 miesiące temu / ola
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.