DZIŚ JEST:   21   SIERPNIA   2019 r.

Św. Piusa X, papieża
Św. Apolinariusza
 
 
 
 

Komu przeszkadza posłuszeństwo żony?

Komu przeszkadza posłuszeństwo żony?
fot. shezita / sxc.huu

Przez polskie media przemknęła kilka dni temu informacja o wypowiedzi arcybiskupa Henryka Hosera, który – mówiąc o małżeństwie – wspomniał  o postawie „uległości kobiety względem męża”. Lewicowe media próbowały, w swoim stylu, rozpętać burzę wokół tych słów. Czy jednak katolickie kobiety mogą oburzać się na takie sformułowania?


Co dokładnie powiedział metropolita warszawsko-praski? Według depeszy Katolickiej Agencji Informacyjnej hierarcha mówił: „Jeśli na wzór Chrystusa będziecie starać się miłować swoje żony, możecie być pewni, że one odpłacą wam tak wielką miłością, do jakiej tylko kobieta jest zdolna” – zapewnił arcybiskup, dodając, że „mąż powinien zawsze cieszyć się zaufaniem swojej żony i z tego zaufania winna wypływać jej postawa uległości wobec męża”.


Czy sprzeciwisz się Nowemu Testamentowi?

Niektórzy komentatorzy oburzyli się, przypominając, że „kobieta jest równa mężczyźnie”, że słowa o uległości i posłuszeństwie to „powrót do średniowiecza”. To oburzenie – coraz bardziej powszechne również wśród katoliczek – jest jednak irytacją skierowaną wcale nie ku nieuczciwie określanej mianem „wieków ciemnych” epoki, ale ku Pismu Świętemu oraz samemu świętemu Pawłowi!


Św. Paweł w Liście do Efezjan pisze bowiem tak: „Żony niech będą poddane mężom swoim, jako Panu; mąż bowiem jest głową żony, jak Chrystus jest Głową Kościoła” (Ef 5, 22-23). Czyż w związku z tym katoliczki mają w ogóle prawo oburzać się na takie słowa? Na jasno sformułowane słowa Apostoła Narodów o poddaniu się mężowi? Oczywiście, że nie – bunt wobec nakazów Nowego Testamentu wyklucza przecież z Kościoła.


Dzisiejszej kobiecie (wychowanej raczej przez telewizję śniadaniową niż przez pobożne matki i babcie), słowa o poddaniu się wydają się tożsame z losem murzyńskiego galernika umierającego gdzieś na środku wzburzonego morza. Osoba, której ma się ulegać, wydaje się nam stojącym pośród niewolników draniem, którego autorytet ogranicza się do nieograniczonej możliwości chłostania nas batem. Poddanie jest jednak czymś zupełnie innym – jest uznaniem, że druga osoba chce dobra, oraz nieprzeszkadzaniem w czynieniu go. Miłość małżeńska ma opierać się na jasnym wzorze – na miłości Chrystusa do Kościoła. A to jest miłość zakładająca posłuszeństwo.


Czym jest posłuszeństwo? Czy mąż może wszystko?

Czy nie jest archaizmem wymagać od kobiety posłuszeństwa względem mężczyzny? Czy mąż nie nadużyje swojej władzy? Oczywiście – jest wielu mężczyzn, którzy nie zasługują na miano głowy rodziny, nie potrafią unieść tej niezwykłej odpowiedzialności. Kobieta nie musi jednak spełniać wszystkich zachcianek i kaprysów mężczyzny, zwłaszcza takich, które ją upokarzają i powodują grzech! Mąż może nalegać na posłuszeństwo tylko w tych sprawach, które prowadzą do dobra. Jeśli on tego nie rozumie – odpowie za to przed Bogiem.


Kościół przyznawał tą oczywistość przez wieki – słowa arcybiskupa Hosera nie są więc dla katolików świadomych tradycji swojej wiary niczym nowym. Co jednak dokładnie oznaczają przytoczone słowa św. Pawła, wymagające posłuszeństwa od kobiety? Oddajmy głos biskupowi Tihamérowi Tothowi: „Oznaczają, że trzeźwego porządku i szczęścia rodziny nie można pogodzić z żadną formą fałszywych haseł „emancypacji kobiet” ani z emancypacją fizjologiczną, ani gospodarczą, ani społeczną. Emancypacja fizjologiczna głosi, że kobieta ma prawo wyrwać się spod zaszczytnego obowiązku żony-matki – chrześcijaństwo potępia takie stanowisko. Emancypacja gospodarcza twierdzi, że żona ma prawo prowadzić odrębną gospodarkę bez wiedzy męża i wbrew jego woli, nie troszcząc się o rodzinę; naturalnie, że chrześcijaństwo potępia taki pogląd. Emancypacja społeczna polega na tym, że kobieta powinna się zająć sprawami społecznymi, co naturalnie pociąga za sobą zaniedbanie męża i dzieci. (...) Naturalnie, chrześcijaństwo potępia takie stanowisko... (...) Tam, gdzie dwoje ludzi żyje wspólnie, koniecznie jedno musi prowadzić i kierować, „rozkazywać”. Rodzina, w której nie ma „rozkazu” i „posłuszeństwa”, prędzej czy później zginie. „Posłuszeństwo” w małżeństwie polega na tym, że ktoś się podporządkowuje. Kto? „Mądrzejszy ustępuje”. Tym mądrzejszym powinna być kobieta. (...) Jeżeli spotykamy idealne małżeństwo, jeśli przypatrzymy mu się z bliska, to przekonamy się, że żona, jako roztropniejsza, zawsze łagodzi sporne sprawy”.


Biskup Toth podkreślał także, że nie wolno wyobrażać sobie owego posłuszeństwa w sposób niewolniczy! „Zapobiegł temu również św. Paweł, kiedy mówi, że mąż jest głową żony, jak Chrystus jest Głową Kościoła. Widzimy więc jasno, że posłuszeństwo żony odnosi się nie tyle względem człowieka, ile względem Chrystusa. Żona ze względu na Chrystusa posłuszna jest mężowi; stąd wynika, że tylko w tych sprawach ma być posłuszna, które przewidział Chrystus” – pisał hierarcha.


Nie przysięgamy już posłuszeństwa. Dlaczego?

Wielu katolików czytających książki o swoim Kościele, dostrzega liczne zmiany w jego formie związane z Soborem Watykańskim II. Posłuszeństwo żony względem męża zostało jednak wykreślone z rytu katolickich ślubów na długo przed Soborem. Polski Kościół – wszak dość konserwatywny – zrezygnował ze ślubowania posłuszeństwa już w 1928 r. – na fali ruchów emancypacyjnych.


W formułce ślubu opuszczono ślubowanie posłuszeństwa ze strony młodej pani. Stało się to dla dostosowania się do Rytuału rzymskiego, który te­go ślubowania nie zna wychodząc z założenia, że obie strony przy ślubie biorą na siebie jednakie obowiązki małżeńskie. Nie znaczy to, że żona przestaje być uległa mężowi. „Mulieres viris suis subditae sint" św. Pawła (w liście do Efez 5. 22) po­zostaje nadal w mocy. Ale Kościół św. nie widzi powodu, żeby żony tę uległość miały aż ślubować – napisano wówczas w dokumencie archidiecezji gnieźnieńsko-poznańskiej.


W czasie, gdy słowa o posłuszeństwie miały pozostawać jedynie niejako „w domyśle” żony, papieżem był Pius XI. Ów namiestnik Chrystusowy nazwał mężczyznę głową, a kobietę sercem rodziny, podkreślając niezbywalną godność kobiety, której uległość względem męża wcale nie zaprzecza. „Posłuszeństwo to przeciwstawia się raczej tylko rozwydrzonej wolności, nie dbającej o dobro rodziny, zabrania w ciele rodziny serce odrywać od głowy z szkodą niepowetowaną dla ciała iż niebezpieczeństwem bliskiej jego zagłady” – pisał papież. To po raz kolejny przypomina nam, że zasada posłuszeństwa żony wymaga skrajnie odpowiedzialnej postawy męża. „Jeżeli mąż zaniedbuje obowiązki swoje, jest nawet obowiązkiem żony, zastąpić go w rządzie rodziny” – dodawał Pius XI.


Według Piusa XI „uczciwe i szlachetne posłuszeństwo” jest jednym z czynników składających się na pojęcie wierności małżeńskiej, obok KONIECZNIE wymaganych jedności, czystości i przede wszystkim miłości.

Czy dzisiejsze katoliczki o tym pamiętają? Czy pamiętają o tym ich mężowie? Czy w naszych małżeństwach kobieta potrafi być posłuszną, a mąż być na tyle odpowiedzialnym, by kobieta przeciw owemu posłuszeństwu się nie buntowała?

 

 

Monika Klarowska






DATA: 2015-05-18 12:53
AUTOR: MONIKA KLAROWSKA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
3
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Procesu emancypacji juz się nie zatrzyma.Powolny ale skuteczny rak emancypacji niszczy rodziny, rozbija młażeństwa.Coraz częściej matki zostawiają swoje dzieci i idą się wolnościować w jakimś emancypacyjnym obłędzie.Diabeł się cieszy.Niestety coraz mniej kobiet jest w stanie udźwignąć ciężar dobrego małżeństwa i wybiera pozorną wolność u boku samotności dumnie nazywając się singlem z wibratorem w szufladzie
1 miesiąc temu / Darek
 
Mój mąż chce czynić dobro codziennie.Jestem uległa nawet jak wszystko mnie boli,ostatnio nawet w dzień porodu Nie czuję się niewolnikiem bo Łaskawca pod rękę ze mną idzie do kościoła.
4 miesiące temu / Anka
 
Moja dziewcztna nie jest mi posłuszna:(
ponad 1 rok temu / Szczepuś
 
Jezeli bedziemy interpretowac malzenstwo wg dzisiejszych nauk swieckich to jakie zalozenie , cele tego wspolnego zycia malzenskiego. Zona stala sie butna , wyzwolona amazonka co nie ma nic wspolnego z nakazem zycia w Swietosci malzenstwa. Wiec po co to malzenstwo i po co przysiegac. Duszpasterze nie dobrze przygotowuja pare do przysiegi. Wiekszosc nowych malzenstw nie wie co przysiega i jaka jest odpowiedzialnosc wobec samego Stworcy. Zycie malzonkow nie zaczyna sie i nie konczy sie poczatkiem malzenstwa. Malzenstwo jest od momentu sluby do konca swojego zycia , kiedy cialo nie jest juz tak atrakcyjne. Malzesntwo to odpowiedzialnosc wzajemna malzonkow wobec siebie. Te wyzwolenie kobiet jak i meza dzisiejszego wprowadza do malzenstwa demony aby zepsuc dzielo Boga. Kochac i szanowac nie oznacza dzien slubu ale cale zycie. Razem sie raduja i placza. Malzenstwo to nie noc poslubna.Kaplani, przygotowujcie swoje owce aby wiedzieli co przysiegaja ! Slub to nie wesele ale..
ponad 1 rok temu / 40 lat po slubie
 
Dlatego na męża trzeba sobie wybrać człowieka mądrego, który będzie naszym przyjacielem. I nie takiego, któremu "mądrzejszy ustępuje", czyli żona (co za pokrętne tłumaczenie!), lecz mądrzejszego od żony. Cieszy mnie, że mój mąż jest dla mnie partnerem intelektualnym (a nie ledwo coś rozumiejącym "samcem"), a nawet przewodnikiem, który odpowiada na moje dylematy. Ale na pewno nie jest nieomylny. Posłuszeństwo zaś winne są obie strony. Prawu Bożemu, a nie SOBIE.
ponad 2 lata temu / anna
 
Tylko lewactwo potrafi się oburzać na oczywiste fakty. Posłuszeństwo żony jest obowiązkiem w normalnym (tj katolickim) małżeństwie. Co do średniowiecza, to był rozkwit nauki i postępu właśnie, dzięki Chrześcijaństwu, a konkretnie Katolicyzmowi, bo inne odłamy były heretyckie i niszczone, jak być powinno. Na szczęście normalni, zdrowi psychicznie, wierzący Polacy mają gdzieś ujadanie i żyją dobrze, moralnie, zgodnie z Bogiem, a nie przeciw Niemu.
ponad 2 lata temu / Marek 34
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.