DZIŚ JEST:   22   WRZEŚNIA   2019 r.

XXV Niedziela zwykła
Św. Maurycego z Towarzyszami
Św. Tomasza z Villanueva
 
 
 
 

Kobiety mówią za siebie

Kobiety mówią za siebie
Amerykańska prezentacja książki "Breaking through..." Fot. Michelle Bauman/CNA
#KOŚCIÓŁ    #FEMINIZM    #KONSERWATYZM    #MEDIA    #KOBIETA    #KOBIETY    #PRO-LIFE    #OBRONA ŻYCIA    #ŻYCIE

Media głównego nurtu w Polsce coraz bardziej zuchwale lansują tzw. katolicyzm otwarty, będący de facto nędzną podróbką oryginału. Niestety,  w dużej mierze udało się to wcześniej w Stanach Zjednoczonych. I choć przyczyny są złożone, warto odnotować mało zauważony bunt amerykańskich kobiet, które w ubiegłym roku napisały list otwarty popierający naukę Kościoła w sprawach seksualności i rodziny. Temat zmarginalizowanego przez mainstream katolickiego spojrzenia na te kluczowe dla cywilizacji kwestie porusza również książka Breaking Through. Catholic Women Speak for Themselves.

 

Kobiety piszą do prezydenta i członków Kongresu

 

W 2012 r. Helen M. Alvaré, profesor prawa na Uniwersytecie George’a Masona, wraz z koleżanką po fachu - Kim Daniels z Centrum Prawnego Tomasza Morusa, koordynatorką Catholic Voices USA i matką sześciorga dzieci wystosowały list otwarty zaadresowany do prezydenta Obamy, sekretarz ds. zdrowia Kathleen Sebelius oraz członków Kongresu. Była to odpowiedź na nakaz współfinansowania sterylizacji, środków antykoncepcyjnych i aborcyjnych przez Kościół katolicki. Ten publiczny protest, zainicjowany przez kilkuosobową grupę przyjaciółek i koleżanek z pracy, do dzisiaj podpisało prawie 40 tysięcy kobiet. Wśród sygnatariuszek znajdują się, oczywiście, katoliczki - kobiety o różnych poglądach politycznych, profesjach i doświadczeniach. To matki, żony, pisarki, artystki, poetki, studentki, dziennikarki, sekretarki, kobiety architekci, pielęgniarki, prawniczki, lekarki, księgowe, nauczycielki, bibliotekarki czy farmaceutki, a także osoby pracujące w marketingu, księgowości, finansach czy nieruchomościach. Wśród nich znalazła się nawet kobieta pracująca jako pilot samolotów.

 

List miał pokazać, że wizerunek kobiet domagających się refundowania tzw. aborcji, antykoncepcji i sterylizacji nie jest jedynym obowiązującym. Sygnatariuszki listu popierają bowiem Kościół katolicki w kwestiach seksualnych, małżeńskich i życia rodzinnego oraz domagają się poszanowania wolności religijnej.

 

Pokonać medialną barierę

 

Książka Breaking Through. Catholic Women Speak for Themselves jest tłem i zarazem dopełnieniem wspomnianego listu, mającym dopomóc zawartym tam ideom przedrzeć się do mediów. To zredagowany przez Helen M. Alvaré zbiór esejów napisanych przez świetnie wykształcone kobiety, podejmujące z katolickiej perspektywy istotne dla nich dylematy i kwestie dotyczące kluczowych sfer życia. Publikacja składa się z osobistych opowieści wychowanych w rodzinach katolickich kobiet, które często mniej lub bardziej błądząc, po latach powróciły na łono Kościoła, aby w pełni zaakceptować jego moralną naukę. Breaking Through... pokazuje rozmiary feministycznego skażenia, jakie nie ominęło także wielu z nich.

 

Od dziecięcej alergii” do otwarcia na życie

 

Zbiór otwiera wyznanie Alvaré, która w młodości nie mogła sobie wyobrazić, że można sobie „marnować życie dla dzieci”. Choć kiedyś miała swoistą na nie alergię, dziś jako matka trojga dzieci przyznaje, że bez nich zanudziłaby się na śmierć i nie była sobą. Zrozumiała, że dzięki potomstwu człowiek otrzymuje szansę, by być mniej egoistycznym, bardziej cierpliwym i po prostu lepszym (a kobieta - by naprawdę poczuć bliskość męża), aby ostatecznie dojść do zbawienia. To w zasadzie opowieść byłej feministki, kobiety nastawionej na karierę, która po doświadczeniach złego traktowania przez innych niepełnosprawnej siostry nigdy nie miała zamiaru rodzić. Jej przemiana nie była szybka i gładka. Alvaré z trudem znosiła stan błogosławiony i pierwsze macierzyńskie problemy, jednak ostatecznie otworzyła się zupełnie na dzieci, by w wieku 46 lat po raz kolejny zajść w ciążę. Dziś określa swoją dawną postawę jako efekt kuszenia zmierzającego do odrzucenia powołania do miłości.

 

Wyznanie aborterki i zwolenniczki antykoncepcji

 

Kolejna opowieść przedstawia osobistą historię Marie Anderson, lekarki ginekolog, która niegdyś uważała nauczanie Kościoła w sprawie antykoncepcji za niemożliwe do przyjęcia. Dziś uważa je nie tylko za realne, ale i niezwykle istotne.

Jej uprzednia akceptacja środków antykoncepcyjnych, sterylizacji i „aborcji” miała podłoże osobiste, związane z dramatami własnej matki. Anderson była świadoma jej wielokrotnych poronień,  porodu martwego dziecka czy śmierci potomka po zaledwie siedmiu miesiącach życia. Przyznała się do silnego wpływu, jaki na jej światopogląd wywarły nauczycielki w szkole średniej, feminizm i brak katolickiego kręgosłupa. Jako młoda lekarka pracowała w katolickim szpitalu ignorując jednak wszelkie zasady głoszone przez Kościół z wyjątkiem odnoszących się do odbierania porodów.

Choć  droga Anderson do świadomej wiary trwała całe lata, w jej efekcie lekarka zaprzestała wykonywania sterylizacji i „aborcji”, a potem przepisywania antykoncepcji. Dzięki innemu lekarzowi, mającemu podobne doświadczenia zrozumiała w końcu, że korzystanie z „praw reprodukcyjnych” jak określa zabijanie nienarodzonych lewicowa nowomowa, nie czyni kobiet ani szczęśliwszymi ani zdrowszymi.

 

Różne kobiety i ich droga

 

W książce nie brak też wyznań katolickich kobiet niezamężnych oraz tych, które znalazły się w niestandardowych rolach, częściej występujących w USA, choć wcale nie aż tak rzadko w Polsce. Jedna ze współautorek książki porusza problem poszukiwania męża w wieku 20, 30 ale i 40 lat, twierdząc, że Kościół niejako gubi tego typu osoby, nie zwracając się do nich bezpośrednio z żadnym konkretnym przekazem.

Kolejna historia – napisana przez zakonnicę - przypomina nam o tym, że corocznie tysiące kobiet wybiera życie w klasztorze by dotknąć „szerszej rzeczywistości”, a także móc skuteczniej pomagać potrzebującym (często kobietom i matkom). Warto podkreślić, że siostry dumne są z wieków wpływu, jaki ich duchowa i fizyczna praca wywarła na rozwój społeczeństwa, nauki i kultury, choćby przez samą pracę w szkołach i szpitalach.

 

Następna opowieść należy do kobiety utrzymującej rodzinę i zarabiającej więcej od męża - prawniczki, która rozwija swoją wiarę i jest szczęśliwa pracując w swoim zawodzie. Inna autorka opisuje dylematy związane z posiadaniem dóbr materialnych, coraz łatwiej dostępnych w bogacącym się świecie. W amerykańskiej rzeczywistości istotny jest problem matek samotnie wychowujących dzieci, która to kwestia potwierdza trafność nauki Kościoła w dziedzinie seksualności i życia rodzinnego. Esej ten pokazuje również, że ich problemy nie wynikają z biedy, ale raczej z braku drugiego rodzica. Braku, który na różnych poziomach utrudnia życie dzieci.

 

Zrozumieć homoseksualizm

 

W książce dla katolickich kobiet (i przecież czasami matek homoseksualnych dzieci) nie zabrakło kwestii homoseksualizmu. Michelle A. Cretella - lekarka, która niegdyś uważała, iż jest to jedna z realnych i biologicznie zdeterminowanych tożsamości seksualnych - powołując się na liczne artykuły pokazuje, że takie przedstawianie sprawy nie ma (ani nigdy nie miało) żadnego potwierdzenia w nauce, o czym jednak media przezornie milczą. W odniesieniu do homoseksualizmu autorka nie używa określenia zaburzenie, choroba czy też uwarunkowanie, ale „adaptacja” jako bardziej naukowo odpowiedniego. W podsumowaniu stwierdza, że można żyć bez współżycia seksualnego, ale nie bez miłości i sugeruje, iż odpowiedzią Kościoła na problemy homoseksualistów jest wybór życia w czystości. Pomocą w jego dokonaniu służyć ma katolicki program „Courage”.

 

Choć sytuacja kobiet w Stanach Zjednoczonych, gdzie feminizm jest mocno zakorzeniony, różni się od polskiej rzeczywistości, ich doświadczenia nie są wcale dla nas bezużyteczne. Kiedyś przecież amerykańscy katolicy żyli w bardziej sobie przychylnym otoczeniu, mieszkali „wśród swoich”- w swoich etnicznych dzielnicach, często oglądając w telewizji regularne programy arcybiskupa Fultona Sheena. Tak jak my dzisiaj, borykali się z coraz szybciej postępującą marginalizacją katolicyzmu. Dlatego takie kompendium wiedzy dla kobiety katolickiej - zbiór osobistych historii - przydałoby się i u nas jako odpowiedź na lansowanie tzw. katolicyzmu otwartego. Prawo do bycia katolikiem i respektowanie swobody wyznawania wiary chrześcijańskiej nie mają się najlepiej w Europie. Zresztą każdy moment jest dobry, by na nowo kształtować, rozwijać i bronić Wiarę na nowo. Nigdy nie jest za późno na korzystanie z bogactwa wiedzy o naturze ludzkiej. Wiedzy, którą od wieków posiada Kościół. Kobiety w tej drodze mają oczywiście swoje zadanie, kto wie, czy nie wiodące.

 

Natalia Dueholm


DATA: 2013-10-17 12:16
AUTOR: NATALIA DUEHOLM
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Z całym szacunkiem dla Pań, ale trzeba pamiętać kogo zwiódł szatan i co było dalej. Taka jest nasza natura i stąd porządek taki a nie inny - ale to jest zamysł Boży. Kobiecość jest piękna i męskość jest piękna. Facet przebrany za kobietę - ohyda, kobieta za faceta - ohyda ? - już trochę się zastanawiamy - dlaczego ? Moja Babcia czy Dziadek nie mieliby takiego wahania. Trucizna się sączy po woli. Odtrutka jest jeda - pokorna wiara w Jezusa Chrystusa, (bez pychy)ale nic nas nie ruszy.
ponad 5 lat temu / trawa
 
Miałam okazję zobaczyć rodziny starego typu. Ciocia z wujkiem mieli domek. On pracował, a ona prowadziła dom, uprawiała ogródek, wychowywała dzieci, często przyjmowali gości. Każdej z pani życzyłabym takiego spokojnego normalnego życia. Tylko, że kiedyś ojciec rodziny zarabiał i na żonę i na dzieci. W trudnych czasach kobiety starają się jakoś dostosować do "męskiego" stylu życia. To nie są tez czasy sprzyjające posiadaniu dzieci.
ponad 6 lat temu / ja
 
Społeczeństwo, które jest zepsute przez mężczyzn, będzie uratowane przez kobiety. Społeczeństwo, w którym zepsute są kobiety, jest już nie do uratowania - nawiązał do starożytnego powiedzenia kard. Joachim Meisner.
ponad 6 lat temu / na pielgrzymce dla kobiet
 
Ze strony KK jest za małe wsparcie dla świeckich chcących walczyć z grzechem w sferze publicznej.Za to widoczna jest V kolumna KK w mediach.
ponad 6 lat temu / cynik
 
islam nauczy je rozumu, kucznia i porodowka
ponad 6 lat temu / adell
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.