DZIŚ JEST:   19   PAŹDZIERNIKA   2018 r.

Św. Jana de Brébeufa
Św. Pawła od Krzyża
Bł. Jerzego Popiełuszki
 
 
 
 

„Kler”, „Klątwa” i inne. Nie będziemy obojętni na atak na Wiarę

„Kler”, „Klątwa” i inne. Nie będziemy obojętni na atak na Wiarę
#BLUŹNIERSTWO    #BEHEMOTH    #KLĄTWA    #KLER    #PROTESTY    #SŁUPSK    #TEATR    #KINO    #KULTURA    #WULGARNOŚĆ    #REWOLUCJA

Historia protestu, jaki przeciwko wystawieniu bluźnierczego spektaklu „Klątwa” zorganizowali mieszkańcy Słupska jasno pokazuje, że są jeszcze w Polsce katolicy traktujący swoją wiarę tak jak się powinno – na serio. U wierzącego katolika, zniewaga najdroższych świętości powinna wywoływać naturalny odruch sprzeciwu. W takich przypadkach, reakcja na bluźnierstwo to nie żaden radykalizm, lecz zwyczajna konieczność.

 

Musimy protestować. Mamy do tego prawo, a wręcz jest to nasz obowiązek. Odwracanie wzroku i udawanie, że nic się nie stało jest przejawem tylko i wyłącznie tchórzostwa, które na dłuższą metę przyniesie opłakane skutki. Katolicy wczoraj protestowali przeciwko „Klątwie”, a dzisiaj w sprawie „Kleru” Smarzowskiego. Nie łudźmy się, tego typu sytuacji będzie w Polsce coraz więcej. Dlatego, jako członkowie Kościoła musimy wiedzieć jak się zachować.

 

„Daj spokój. To tylko niepotrzebna reklama”

Część katolickich publicystów krytycznie odnosi się do wszelkiego rodzaju protestów i otwartego wyrażania sprzeciwu wobec bluźnierstw. Ich zdaniem jest to robienie niepotrzebnej reklamy dziełom, które bez wrzawy medialnej nie osiągnęłyby komercyjnego sukcesu i zapewne nie zostałyby w ogóle zauważone przez znaczną część społeczeństwa. Ciężko jest się z tym nie zgodzić. Wszelkie protesty zorganizowane w przeciwko wystawieniu „Klątwy” przedstawione zostały przez reżysera, Olivera Frijica, jako część spektaklu. Jak sam zaznaczył, protesty i manifestacje były przez niego przewidziane i są integralną częścią jego „sztuki” jako pewnego rodzaju preludium w postaci performansu. Gdyby ludzie zostali w domach, założenia Frijica spaliłby na panewce.

 

W odpowiedzi na ataki „środowisk prawicowych” skierowane przeciwko „Klerowi” Wojciecha Smarzowskiego, w mediach społecznościowych spontanicznie powstają wydarzenia zachęcające do obejrzenia wątpliwej jakości rozrywki, jedynie w geście poparcia dla reżysera. Na pierwszych stronach internetowych portali brylują w wywiadach Gajos, Jakubik czy sam reżyser. Gdyby nie protesty, nowe dzieło Smarzowskiego obiłoby się echem podobnym do co najwyżej „Drogówki”.

 

Opole 2018 r. Koncert debiutów wygrywa zespół „Girls on fire” z utworem „Siła kobiet”. Będący oficjalnym hymnem czarnych marszy numer, w kilka lat od powstania odsłuchało jedynie nieco ponad dwadzieścia tysięcy użytkowników serwisu YouTube. Gdyby nie darmowa antyreklama w postaci protestów środowisk katolickich, o zespole zapewne dowiedziałoby się dużo mniej osób, a utwór zawierający miałki tekst, zawierający przeciętny podkład muzyczny, który na dodatek został okraszony bluźnierczym teledyskiem zapewne nie wygrałby prestiżowego konkursu.

 

Więc, patrząc wyłącznie w kategoriach ziemskich – czy nie lepiej katolikowi odsunąć te sprawy na boczny tor? Sprawić by zostały przemilczane i zapomniane, przez co ich przekaz odbije się dużo mniejszym echem w społeczeństwie? Czy nie lepiej – idąc za radą niektórych – zamilknąć i odwrócić wzrok?

 

Otóż nie. W obliczu jawnego bluźnierstwa, przemilczenie oznacza zgodę. Jeżeli obrazoburcze sceny ze spektaklu „Klątwa”, gdzie w obrzydliwy sposób bezczeszczone są symbole naszej wiary, nie napawają cię poczuciem wewnętrznego sprzeciwu, to z twoją wiarą zapewne jest coś nie tak. I tak, niestety – protesty, manifestacje i petycje przysłużą się antyreklamie podobnych dzieł, jednak nie może być to argument usprawiedliwiający naszą tolerancję dla bluźnierstwa. Tu bowiem nie chodzi tylko o słupki poparcia i cyferki na kontach, bo i nie o to chodzi w naszym ziemskim życiu, tu nie chodzi o popularność dzieła, ale o zbawienie jak największej ilości dusz! Jeżeli przestrzeń publiczną oddamy w ręce przeciwników Kościoła Świętego, musimy liczyć się z tym, że ogień wiary będzie wygasał coraz szybciej, a na się końcu obudzimy z przekonaniem, że przegraliśmy wojnę nawet nie wychodząc na bitwę.

 

Bluźnierstwo. Zapomniane słowo

Pozostaje także kwestia samego bluźnierstwa, jako jednego z najcięższych grzechów. Wielkość tego grzechu wynika przede wszystkim z faktu obrazy samego Boga. W prawie mojżeszowym postawione było na równi z przestępstwami wymagającymi najsurowszej kary: „Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią. Cała społeczność ukamienuje go” (Kpł 24,16). W dzisiejszym prawodawstwie takie działania przyjęły formę „obrazy uczuć religijnych” i są traktowane jako przekroczenie prawa. W Starym Testamencie odpowiedzialność za ten czyn spoczywa na całej wspólnocie, dlatego czytamy: „CAŁA SPOŁECZNOŚĆ ukamienuje go”. Dlatego obowiązkiem nas wszystkich jest protestować. 

 

„Mamy artykuł 196. Kodeksu karnego, czyli przepis, który penalizuje obrazę uczuć religijnych. Ustawodawca doprecyzował, że taka obraza może polegać na znieważeniu przedmiotu czci religijnej albo miejsca wykonywania kultu. Zatem w momencie gdy podczas wystawy artystycznej dochodzi do znieważenia przedmiotu czci religijnej i obraża to czyjeś uczucia religijne, to tego typu zachowanie jest karalne w Polsce” - przekonuje dr Bartosz Lewandowski z Instytutu Ordo Iuris.

 

Środowiska lewicowe zarzucają katolikom, że karanie bluźnierstwa to jakiś średniowieczny zabobon. Wychodząc z założenia, że skoro nie ma Boga, jak można karać obrazę „zmyślonej” istoty?

„To absolutna nieprawda, kłamliwy mechanizm” – wskazuje Lewandowski. „Skoro bowiem dopuszczamy w naszym prawie penalizowanie znieważania innej osoby, nie widzę powodów, dla których nie moglibyśmy karać za bezczelne, wulgarne zachowanie w bezpośrednim zamiarze obrażenia religijnych uczuć innych.”

 

Warto dodać, że Jezus Chrystus, Matka Boża jak i Święci to osoby żyjące duchowo i w takim kontekście, bluźnierstwo jest obrazą nie tylko naszych uczuć, ale przede wszystkim realną obrazą samego Boga i Jego Świętych.

 

Kultura głupcze!

Parafrazując słynne słowa Billa Clintona, można powiedzieć, że rewolucja w dzisiejszych czasach obrała za cel zdominowanie przede wszystkim kultury. To z niej później wyrastają idee, to ona kształtuje wnętrze ludzi, którzy później stają się częścią składową społeczeństw, ekonomii czy życia publicznego. Jak wielokrotnie podkreślał prof. Marek Jan Chodakiewicz, kultura jest wnętrzem tortu. Polityka jest tylko delikatną polewą. Jeżeli staniemy w obliczu pokolenia wychowanego przez cywilizację śmierci, nawet najlepsze wolnościowe reformy nie pomogą, jeżeli po prostu zabraknie rąk do pracy, a najczęstszym modelem polskiej rodziny będzie 2 + pies (lub kot). Jaką zatem kulturę proponuje nam dzisiejszy teatr i kino?

 

Ostatnimi czasy miarą wielkości artysty stało się obrażanie symboli katolickich i narodowych. Im bardziej obrazoburczo i kontrowersyjnie tym lepiej. Wychowani na lewicowo–progresywistycznych ideologiach „artyści” raz za razem uderzają w porządek, moralność, tradycję i wiarę. Teatralne kadry ukształtowane zostały przez dzieła psychologów pokroju Marcusego, Horkheimera czy innych przedstawicieli szkoły frankfurckiej. Wprowadzając idee swoich idoli w życie, za cel obrali sobie uszczęśliwianie społeczeństwa na siłę poprzez „wyzwolenie seksualne”, które ich zdaniem jest lekarstwem na wszystkie bolączki tego świata. I nie mowa tutaj o aktorach lecz o reżyserach i scenarzystach, którzy świadomie lub nie, prowadzą pochód rewolucji coraz dalej. Dlatego współczesne sztuki epatują erotyzmem, nagością, wulgarnością a czasami wręcz ocierają się o pornografię. Coraz rzadziej doświadczamy zaspokojenia naszej naturalnej potrzeby piękna i dobra. Nastąpił okres afirmacji brzydoty.

 

A aktor? No cóż, w wąskim kręgu ostracyzm z powodu różnicy światopoglądowej oznacza czasami przysłowiową „śmierć” w branży. Nie każdy chce z desek teatru trafić wprost na plan serialu lub być rozpoznawanym jedynie z reklamy kredytów. Dlatego część z nich zaciska zęby i zgodnie z maksymą „że aktor jest od grania…itd.” wychodzi odegrać swoją rolę.

 

A większość Polaków po prostu nie chce oglądać takiej wersji sztuki. Aby podtrzymać taki stan rzeczy, wielką rolę odegrać musi system. Gdyby nie współfinansowanie przez państwo w ramach Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, problem bluźnierczych spektakli zniknąłby jak ręką odjął. I jak kiedyś z rozbrajającą szczerością przyznał Krzysztof Mieszkowski, kulturoznawca, były dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu, bez państwowego dofinansowania „państwa, którzy jesteście w większości biedni nie stać byłoby na wyjście do teatru”. Gdyby teatry działały prywatnie, za bilet przyszłoby nam zapłacić nie kilkadziesiąt, a kilkaset złotych.

 

Dlatego właśnie ogromna odpowiedzialność spada na kierujących ministerstwem. Tak naprawdę, w realiach dzisiejszego systemu, zorganizowanie protestu lub manifestacji jest czasem jedyną drogą do osiągnięcia celu. Ktoś musi czuwać, kiedy ministerstwo śpi.

I jak katolik ma nie oburzać się na zaistniałą sytuację? Czy gdy z jego podatków idą środki na współfinansowanie bluźnierstwa, protest nie jest jak najbardziej usprawiedliwiony?

 

Chemikalia i dziki Słupsk

Niespodziewanym finałem zakończyły się protesty mieszkańców Słupska przeciw wystawieniu na deskach tamtejszego teatru wspominanej już „Klątwy”. Sprawa już kilka miesięcy temu trafiła do prokuratury, ale śledczy uznali, że nie mogą działać w przypadku samego zamierzenia popełnienia przestępstwa, czyli obrażania uczuć religijnych, podczas przedstawienia. Także Sąd Okręgowy w Słupsku oddalił dwa wnioski o zdjęcie spektaklu z afisza. Sztuka co prawda odbyła się, jednak w innym miejscu niż początkowo zamierzano.

 

„Organizatorzy ogłosili, że spektakl w słupskim teatrze nie odbędzie się, gdyż w sobotę ktoś rozlał w budynku teatru cuchnącą substancję” - mogliśmy przeczytać w medialnych doniesieniach. Dodano, że cuchnącą substancją był najprawdopodobniej środek do odstraszania dzików.

 

Środek ten jest dostępny w każdym sklepie myśliwskim, a więc taką jak i inne substancje, które można nabyć lub pozyskać w całkiem legalny sposób – dowiedzieliśmy się z mediów po wydarzeniach w Słupsku. Szczególnie przed wyborami samorządowymi przedstawiciele lokalnych władz powinni zastanowić się, czy naprawdę chcą otrzymywać coraz więcej zawiadomień o tym, że w ich teatrach, galeriach i miejskich ośrodkach kultury cuchnie? Skądinąd takie zapachy idealnie dopełniają i wkomponowują się w przesłanie sztuki serwowanej nam przez koryfeuszy kulturalnej rewolucji. Może warto by – dla zwyczajnego spokoju – przychylić się ku postulatom kierowanym przez, bądź co bądź nadal katolicką większość społeczeństwa? W końcu mamy demokrację.

 

Piotr Relich 

 

 


DATA: 2018-10-09 10:03
AUTOR: PIOTR RELICH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Atak na Kościół/Boga, pieśń Hitler-Jugend: "To my radosna Hitler-Jugend, nie potrzeba nam żadnych cnót chrześcijańskich, gdyż nasz Fuhrer, Adolf Hitler, jest naszym Zbawcą. Żaden zły klecha nie może przeszkodzić nam czuć się dziećmi Hitlera...". Hitler/Lenin jest ich Bogiem, czerwona zaraza.
2 dni temu / Czerwonym NIE
 
Wrogowie Kościoła i Boga, zrozumcie! Żaden cudowny znak nie będzie wam dany! Tylko na jeden znak ze strony Kościoła możecie liczyć = na znak Jonasza = wzywania was do nawrócenia..."Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia." Tak samo prawdziwy Kościół = Ciało mistyczne Chrystusa, będzie znakiem wzywającym do nawrócenia...Patrząc na "znak Jonasza" = na Krzyż Chrystusa = niech każdy z nas poczuje się wezwany do codziennego nawracania się. "A zatem pytam każdego z Was. Czy wyrzekasz się grzechu, aby żyć w wolności dzieci Bożych? Czy wyrzekasz się wszystkiego, co prowadzi do zła, aby cię grzech nie opanował? Czy wyrzekasz się szatana, który jest głównym sprawcą grzechu?" WYRZEKAM SIĘ!
2 dni temu / Stefania
 
Dokończę: aby nawet grzechów powszednich mieć coraz mniej. "Człowiek (pokutujący) powinien stale dążyć do ZMNIEJSZENIA LICZBY grzechów powszednich." z TRZY OKRESY ŻYCIA WEWNĘTRZNEGO WSTĘPEM DO ŻYCIA W NIEBIE - REGINALD GARRIGOU-LAGRANGE OP Myślę, że dobrym przykładem współczesnego Jonasza są twórcy filmu o Marcinie Zielińskim. Drodzy Twórcy owego filmu, dziękuję Wam, dodaliście odwagi innym Jonaszom, którzy "migali się" od misji. Pan Jezus w Czytaniach dziś użył słowa "Nierozumni!" wobec faryzeuszy. Czasem Pan Jezus używał mocnych słów wobec zatwardziałych grzeszników, którzy myśleli, że są doskonałymi. Tak samo na wzór Pana Jezusa czynili święci, np. św. Paweł wypowiedział takie słowa: "Podstępny oszuście! Potomku diabła! Nieprzyjacielu wszelkiej sprawiedliwości! Kiedy wreszcie przestaniesz wykrzywiać proste drogi Pana?" Czasem Boże miłosierdzie ma takie właśnie oblicze w Jezusie, a potem w uczniach. Bóg jest RÓWNOCZEŚNIE miłosierny i sprawiedliwy = Święty!
2 dni temu / Stefania
 
Różnica między Panem Jezusem, a Jonaszem polega na tym, że Pan Jezus chciał podzielić się szczęściem poznania Ojca z nawracającymi się grzesznikami, a Jonasz nie widział w tym sensu = nie chciał upominać zatwardziałych grzeszników. Pan Jezus wychodził do grzeszników i wzywał ich do nawrócenia, a potem powoływał aby byli Jego uczniami. Pan Jezus wciąż chce na nowo dawać szansę zatwardziałym grzesznikom, gdy Jonasz już dawno się zniechęcił. Pan Jezus nie ustaje w wysiłkach, aż do chwili śmierci człowieka, wciąż wzywa go do nawrócenia. Jonasz, znając ludzi jako zatwardziałych grzeszników, którzy odrzucili łaskę nawrócenia i Boga samego = nie podejmuje kolejnych wysiłków sam z siebie, aby ich upominać, dopóki Bóg wyraźnie nie zechce się nim posłużyć (poniekąd przynaglić go, wbrew jego chęciom). Jonasz jest szczęśliwy z Bogiem, nie rozumie, że ktoś może odrzucać Boga, dlatego pozwoliłby tym ludziom się potępić i cierpieć. Pan Jezus walczy o nich do końca! Jest piękny!
2 dni temu / Stefania
 
Pamiętajmy z ufnością, że nie idziemy do celu po swojemu ale oddajemy kult Bogu według tego, jak Bóg sobie wymyślił = czyli korzystając z sakramentów, w tym z sakramentu pokuty. To nie jest nasz pomysł, to nie jest "po swojemu", to jest po Bożemu...Drugi człowiek = nienawrócony, może być przeszkodą do świętości = mało to razy, złe towarzystwo sprowadziło ludzi na złą drogę? Dlatego trzeba praktykować ascezę. Nienawrócony katolik jest nie tylko przeszkodą ale nawet raną = jeśli nie chce się nawracać i trwa w grzechu ciężkim = rani Ciało Mistyczne Chrystusa. Bóg jest tak doskonały, że nie potrzebuje nas jako swoich dzieci przybranych = jakkolwiek drastycznie brzmi to dla neokatolków. Bóg jest szczęśliwy sam w sobie i ze sobą = Bóg nie potrzebował żadnych stworzeń = nie stworzył niczego w celu, aby się uszczęśliwić. Miłosierdzie Boga objawia się w tym, że Bóg zechciał nam dać szansę, na stanie się Jego dziećmi, chciał podzielić się swoim szczęściem = nie na siłę!...
2 dni temu / Stefania
 
Czy doskonałość Boga polega na miłosierdziu? Nie! Miłosierdzie Boga polega na czynieniu człowieka Świętym = doskonałym, wypełnionym łaską uświęcającą i Duchem Świętym. Przypominam, że łaska uświęcająca jest czymś stworzonym przez Boga, natomiast Duch Święty jest Samym Bogiem. Dlatego musimy wziąć to, co Bóg daje = łaskę uświęcającą, stworzoną po to aby w tym kto nie jest święty = w człowieku, uczynić przestrzeń świętą = dom, do którego mógłby wejść Bóg = Święty = Doskonały. Jak mamy naśladować Boga i jak być miłosiernymi? Wystarczy jeśli będziemy naśladowali Boga, tak jak Jonasz = jeśli będziemy upominali grzeszników i wzywali ich do nawrócenia, bo sam Pan Jezus też wzywał do nawrócenia, nie tylko św. Jan Chrzciciel. Być miłosiernym wobec wroga = pomóc mu przyjąć miłosierdzie od Boga = upominać bliźniego, aby miał szansę być doskonałym = nawróconym jak Niniwa = coraz bardziej wzrastającym w łasce uświęcającej = aby nawet grzechów powszednich mieć c
2 dni temu / Stefania
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.