DZIŚ JEST:   22   LUTY   2019 r.

Katedry św. Piotra Apostoła
Św. Małgorzaty z Kortony
 
 
 
 

Kino - zombie zastąpiły kosmitów

Kino - zombie zastąpiły kosmitów
#KULTURA    #POPKULTURA    #FILM    #KINO    #ZIEMIA    #KOSMICI

Inwazje kosmitów, walka dobra ze złem rozgrywana w odległych częściach wszechświata – te tematy przez dekady dominowały w popkulturze. Wszechobecne motywy inwazji z kosmosu z lat 50. odzwierciedlały zagrożenie atakiem Sowietów. Późniejsze Gwiezdne Wojny i Obcy - Ósmy Pasażer Nostromo ukazywały bezpardonową walkę dobra ze złem. Współcześnie ta tematyka nie jest wprawdzie martwa, jednak rzadziej mamy do czynienia z tymi motywami w kinie, rzadko też czytamy newsy o kręgach w zbożu, niezidentyfikowanych obiektach latających, etc. Wydaje się, że popkultura przeżuwa już inne tematy, te które lepiej odzwierciedlają współczesną dekadencję. Doskonałym przykładem jest tu motyw zombie.


Jak pisał Paul Harris na łamach theguardian.com, obsesja na punkcie UFO była mieszanką zimnowojennej histerii i prymitywnej technologii. Obawa przed rychłą wojną atomową prowadziła do wiary w „coś na niebie, co przyjdzie i nas uratuje”. Jednak trop może prowadzić także zupełnie gdzie indziej. Początki zimnej wojny, obawa przed Sowietami podsycana polityką maccartyzmu, sprzyjały atmosferze lęku. Realne zagrożenie sowieckie ludzie przenosili w sferę wyobraźni, w lęk przed inwazją z kosmosu.


W kosmitów wierzyli zwykli ludzie, przedstawiciele służb specjalnych i politycy. Na początku lat 50. CIA wysłała nawet delegację do Wielkiej Brytanii, aby uzgodnić szczegóły postępowania w razie pojawienia się UFO. Z kolei Winston Churchill zarządził nawet śledztwo w tej sprawie. Sytuację pogarszały prymitywne systemy radarowe. Gdy tylko ich jakość została udoskonalona, liczba obserwowanych dziwnych przypadków nagle spadła.

 

Wiara, że kosmici istnieją w rzeczywistości przyczyniła się też do popularności dzieł z motywem obcych. One także nawiązywały do zimnej wojny. Sztandarowym przykładem jest tu książka „Liberation of Earth” Williama Tenn'a, napisana w dobie wojny koreańskiej (1953 r.). Autor przedstawia w niej Ziemię jako arenę wyniszczającej walki dwóch ras. Lata 50. minionego stulecia były okresem wyjątkowo częstego przedstawiania motywu inwazji kosmitów. W późniejszych dekadach cały czas byli oni "na fali", chociaż wątki ich inwazji pojawiały się już rzadziej. Chętnie przedstawiano natomiast prowadzoną w kosmosie walkę dobra ze złem.


Jednym z najsłynniejszych filmów science fiction wszechczasów są Gwiezdne Wojny, których pierwszy epizod „Nowa Nadzieja” wszedł na ekrany w 1977 r. Trylogia, której kolejne odcinki debiutowały w 1980 i 1983 r., zyskała sobie liczne grono oddanych fanów. Wokół Gwiezdnych Wojen wytworzyła się cała kultura: książki, komiksy, zabawki, a w późniejszym czasie także gry. Co ciekawe, choć tytuł filmu mógł być atrakcyjny głównie dla pryszczatych nastolatków, dzieło Lucasa znalazło grono wielbicieli  także wśród innych grup wiekowych, w tym kobiet. Stało się tak za sprawą poruszania przez autora uniwersalnych ludzkich problemów, często o charakterze etycznym. Gwiezdne Wojny każdy interpretował na swój sposób. Według sondażu z 1986 r., o którym pisze Peter Kramer na historytoday.com, co czwarty respondent uznał Imperium za symbol prawicowych dyktatur, podczas gdy jedynie 12 procent badanych za symbol komunizmu. Choć te proporcje mogą niepokoić, to granice były jasno wytyczone. Każdy wiedział, że Imperium jest złe, a więc, że zło istnieje i należy z nim walczyć.


Nie dziwi zatem fakt wykorzystania filmu przez Ronalda Reagana, prezydenta, który podobnie jak Rebelianci z Gwiezdnych Wojen miał jasną wizję dobra i zła. Do filmu nawiązywało zarówno określenie programu rakietowego mianem „gwiezdnych wojen" jak i szereg odniesień w przemówieniu z 1981 r. wygłoszonym przez Reagana po zaprzysiężeniu – zauważa Kramer. Prezydent mówił wówczas o "nowej nadziei" na spokojne życie dla "dzieci XXI wieku". Chociaż sam Lucas sprzeciwiał się upolitycznianiu określenia „gwiezdne wojny”, a nawet dążył do prawnego zakazu jego stosowania to, chcąc nie chcąc, przyczynił się do propagandowego sukcesu reaganowskiego projektu walki z sowieckim imperium zła.


Innym filmem pokazującym walkę ze złem i wykorzystującym motyw kosmitów, a wyprodukowanym już w późnym okresie zimnej wojny był  Obcy-ósmy pasażer Nostromo z 1979 r. Film Ridleya Scotta przedstawia zmagania ludzi z tajemniczym "obcym". Film nie stara się zagłaskiwać zła, relatywizować, wskazywać na jego dobre strony. Zło ma tu charakter absolutny, podobnie jak Imperium u Lucasa czy atakujący kosmici z lat 50.


Współczesny świat, podobnie jak świat dobry zimnej wojny, ma swoje lęki. Jednak zło absolutne w postaci kosmitów coraz rzadziej dokonuje inwazji na Ziemię, brakuje też wielkich walk w kosmosie między dobrem a złem – tego współczesnego odpowiednika eposów rycerskich. Coraz rzadziej też oglądamy filmy pokazujące bohaterską walkę ludzi z przedstawicielami obcych planet. Jeśli nawet do kin trafiają produkcje z fabularnym udziałem kosmitów, to często role są odwrócone a przesłanie politycznie poprawne do bólu. Tak było w superprodukcji sprzed kilku laty – Avatar. To ludzie wystąpili tam w roli złych kolonizatorów atakujących w imię bogactwa pokojową, kolektywistyczną, pogańską i prymitywną społeczność Na’Vi. Nie oznacza to, że kosmiczne tematy są już całkowicie passe. Przykładem jest chociażby ogłoszony niedawno blockbuster pt. Strażnicy galaktyki. Generalnie jednak popkultura penetruje obecnie inne tematy, które lepiej odzwierciedlają współczesne obawy.

 

Jak stwierdził na łamach bbc.com Nicholas Barber, 2013 można wręcz określić jako rok zombie. Początków tej fascynacji należy szukać w 2002 r. gdy ukazał się filmowy szlagier Danny'ego Boyle'a 28 Dni Później. Dwa lata później powstał remake kinowej klasyki Świt Żywych Trupów. Kolejnymi zombie-hitami były: 28 Tygodni Później z 2007 r. i Cockneys vs Zombie z 2012 r. W ubiegłym roku jednym z największych hitów okazała się World War Z – opowieść o pladze zombie.

 

Z kolei zdaniem Jakuba Popieleckiego, recenzenta filmweb.pl, nieumarli to symbol kryzysu społecznego. W przeciwieństwie do klasycznych filmów o obcych, zombie są nie tylko przerażający, ale też obrzydliwi i śmieszni. A zamiast dzielnych Amerykanów broniących cywilizacji człowieka, otrzymaliśmy wizję supermocarstwa, które przed wrogiem pada całkiem szybko. Wydaje się więc, że na miejsce jasno zakreślonych granic etycznych i bohaterskiej walki w obronie wartości z potężnym wrogiem mamy dziś wrogów raczej obrzydliwych niż przerażających, a bohaterów nie ma w ogóle. Cóż – jakie czasy takie filmy.

 

Marcin Jendrzejczak

 


DATA: 2014-10-20 09:11
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Moim zdaniem te filmy powstają, aby pokazać w jaki sposób bohater *rozwala* bez wyrzutów sumienia człekokształtne, odhumanizowane istoty. Przecież gdyby pruł z karabinu do nie-nieumarłych tłumów ludzkich z usmiechem na ustach jak Rambo w Wietnamie, to byłoby to źle widziane w dzisiejszych czasach.
ponad 4 lata temu / witek
 
W temacie tego artykułu jest całkiem nowy film który się pojawił dziś na youtube: https://www.youtube.com/watch?v=VLYkg6ae6EM Polecam ten film bo opowiada jak Jezus ratuje ludzi od UFO ! Tytuł tego filmu to: "Ufo tabu, sensacyjne badania ufologa Joe Jordana"
ponad 4 lata temu / Stanisław
 
Całkiem ciekawy tekst. Sam lubię horrory, ale te naprawdę z wyższej półki. ,,Obcy\'\' Scotta to skądinąd arcydzieło, ale nie będę się rozpisywał. Co do filmów o zombie to przeważnie jednak sygnalizują one, czy może raczej stawiają niepokojące pytanie o to, jak ludzie zachowają się w sytuacji nowego, ekstremalnego zagrożenia. Czy będą w stanie ze sobą współpracować? Wypracować sposoby działania niejako oddolnie, kiedy instytucje państwowe zawiodą? Czy górę weźmie egoizm, strach i chęć przetrwania za wszelką cenę kosztem innych ludzi? Generalnie motyw postapokaliptyczny jest jednym z moich ulubionych, bo stawia pytanie o fundamenty funkcjonowania ludzkich społeczności, którym są idee i wartości, które wymagają ocalenia przede wszystkim poprzez samą wolę stawania w ich obronie i realizacji. Wartości, jak nauczał śp. ks. Tischner, wołają do człowieka o realizację, bo same są bezbronne i nic nie mogą. To człowiek musi chcieć je wcielić w życie.
ponad 4 lata temu / Johnny
 
zombie są obrzydliwe. Nigdy nie zrozumiem fanów tych filmów.
ponad 4 lata temu / piotr
 
Większych głupot nie czytałem. Rok 2013 rokiem Zombie ? Nieprzerwanie od 1968, od kiedy Romero nakręcił serię żywych trupów zombie było ZAWSZE w kinie. Ufo kosmici też. Pan redaktor to albo niedouczony w historii filmu albo nie chodzi do kina. Doszukiwanie się w zombie jakiegoś przesłania ? Hahaha! Zombie to krew, flaki, i beka z takich filmów a nie przesłanie i odniesienie do czegokolwiek !
ponad 4 lata temu / Wkurzony Polak
 
Autor artykułu nie zauważył jednej ważnej rzeczy: o ile atakujące nas UFO było wrogiem samym w sobie, to zombie są tylko metaforą pewnego kryzysu, który sprawia, że ludzie muszą stawić czoła samym w sobie. Zabrzmi to dziwnie, ale filmy o zombie są bardziej życiowe niż te o UFO, bo pokazują realne zagrożenia - nasze własne słabości, uprzedzenia i podziały - które ujawniają się w sytuacjach kryzysowych.
ponad 4 lata temu / Dziobak
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.