DZIŚ JEST:   19   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Jana de Brébeufa
Św. Pawła od Krzyża
Bł. Jerzego Popiełuszki
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 29  >   CYWILIZACJA

Agnieszka Żurek

Kiedy kończy się życie?


Wielu chrześcijan, wiedzionych pragnieniem niesienia pomocy, wyraża zgodę na pobranie po śmierci ich narządów do przeszczepów, chcąc w ten sposób ratować czyjeś życie. Jest to pragnienie jak najszlachetniejsze – niewiele jednak mówi się o tym, że wielu lekarzy i uczonych podważa obowiązującą w medycynie od roku 1968 definicję śmierci.



Definicja śmierci człowieka jako śmierci pnia mózgu została przyjęta stosunkowo niedawno, bo niecałe pięćdziesiąt lat temu. Wcześniej, aby orzec zgon, trzeba było stwierdzić ustanie akcji serca i czynności oddechowych. W roku 1968 zmieniono kryteria orzekania zgonu, wprowadzając definicję śmierci mózgowej i zatwierdzając ją jako obowiązującą w medycynie. Definicja ta została sformułowana w tzw. deklaracji z Sydney, przygotowanej na dwudziestym drugim spotkaniu Światowego Stowarzyszenia Lekarzy. Tego samego dnia specjalna komisja powołana na Uniwersytecie Harvarda zaproponowała uznanie śmierci mózgu za kryterium wystarczające do orzeczenia zgonu.

Część środowiska naukowego wskazywała na niebezpieczeństwa związane z pospiesznym trybem zmiany definicji funkcjonującego w medycynie pojęcia, dotyczącego przecież najważniejszych kwestii. Jako pierwszy przeciwko uznaniu definicji śmierci mózgowej za obowiązującą opowiedział się niemiecki filozof żydowskiego pochodzenia Hans Jonas. Jego niepokój podzielało wielu przedstawicieli środowiska lekarskiego. Wskazywali oni na fakt zbytniego pośpiechu przy zmianie wcześniej obowiązujących kryteriów śmierci. Część lekarzy była wręcz zdania, iż definicja śmierci została zmieniona pod wpływem presji wywieranej przez lobby transplantologów. Dyskusja ta toczy się w środowisku lekarskim do tej pory.

Tajemnicze śpiączki
Większość lekarzy jest zgodna, że funkcjonowanie ludzkiego mózgu wciąż stanowi dla medycyny zagadkę. Wiadomo już na pewno, że nawet jeśli mózg dozna poważnych uszkodzeń, jego zdrowe komórki są w stanie przejąć funkcje komórek zniszczonych. Znane są ponadto przypadki powrotu do zdrowia osób przebywających w śpiączce. Co więcej – okazuje się, że ludzie ci często pamiętają, co działo się z nimi w czasie, kiedy uważano ich za pozbawionych kontaktu z rzeczywistością...

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Na skutek spadku liczby zakażeń koronawirusem premier Australii Daniel Andrews zmniejsza restrykcje dotyczących wspólnych zgromadzeń. Restauracje, biblioteki i puby mogą wznowić swoją działalność w znacznie szerszym zakresie niż kościoły.

 
 

Inicjatywa „Stop Komunii Świętej na rękę!” Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi jest szeroko komentowana nie tylko w Polsce. O akcji informują także zagraniczne media, a konserwatywni internauci wyrażają aprobatę - i nierzadko zazdrość, że w Polsce skarb Eucharystii jest wciąż w tak wielkiej cenie, inaczej niż bywa to często w krajach zachodnich.

 

 

W jednym z kościołów Bawarii dwaj mężczyźni w asyście księdza symulowali ślub. Inny niemiecki kapłan zadeklarował, że jest gotów błogosławić homozwiązki i nie obawia się żadnej sankcji. Nic dziwnego, bo jego biskup miejsca zadeklarował niedawno, że popiera taki krok.

 

 

„Przestańcie chodzić do Kościoła” – taki tytuł można przeczytać na pierwszej stronie poniedziałkowego wydania „Super Expressu”. Gazeta sugeruje, że wzywają do tego… polscy biskupi.

 

Kilkudziesięciu polskich lekarzy zaapelowało do Konferencji Episkopatu Polski o odejścia od Komunii na rękę. Ta promowana dziś praktyka, która ma rzekomo chronić wiernych przed zakażeniem Covid-19, jest w ich ocenie - z medycznego punktu widzenia - bardzo niebezpieczna. Gdy idzie o zdrowie, najlepiej jest przyjmować Komunię świętą do ust – i to na kolanach – przekonują medycy.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.