DZIŚ JEST:   23   KWIETNIA   2019 r.

Św. Wojciecha, patrona Polski
Św. Wojciecha, męczennika
Św. Gerarda,biskupa
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 57  >   CYWILIZACJA

Bogna Białecka

Kidults – życie pasożyta


Dorosłość jest be, dzieciństwo cacy – tak w największym skrócie przedstawia się fundament mentalności lawinowo rosnącej rzeszy darmozjadów.

 

W krajach tak zwanych rozwiniętych masowo pojawia się nowe zjawisko społeczne – pasożytniczy single, nazywani też kidults. Są to osoby formalnie dorosłe, lecz żyjące na koszt rodziców – jak dzieci. Jeśli pracują i zarabiają, pieniądze przeznaczają na własne rozrywki, niekoniecznie dokładając się do budżetu domowego. Nie zakładają rodzin, choć miewają dłuższe lub krótsze „przygody erotyczne”. Zjawisko to, mimo iż coraz bardziej rozpowszechnione, nadal budzi zdziwienie. Jak to: dorosły, który nie zakłada rodziny, a nawet nie utrzymuje się samodzielnie? Dziwactwo.

 

 

Warto sobie jednak uświadomić, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu tak samo dziwacznym i trudnym do zrozumienia zjawiskiem było coś, co dziś uznaje się za normę, mianowicie nastolatek – osoba rozwinięta fizycznie i zdolna do podejmowania odpowiedzialności, lecz traktowana jak nieporadne dziecko. Oczywiście już wtedy młodzieńcy i panny uczyli się w tym bardziej ekskluzywnych szkołach, im bogatsi byli rodzice, jednak przeciętna osoba w wieku piętnastu lat już pracowała, choćby w gospodarstwie, łącząc obowiązki z nauką.

 

 

Wiele lat temu, pracując w korporacji, miałam okazję wysłuchać historii mojego przełożonego (zarabiającego wtedy w miesiąc tyle co ja przez rok). Człowiek sukcesu, doskonały w kontaktach międzyludzkich, potrafiący uszanować pracę każdego podwładnego, łącznie ze sprzątaczką. Okazało się, że pochodził ze wsi. Rodzice mieli gospodarstwo rolne, na którym pracowali wszyscy: zarówno dorośli, jak i dzieci. Gdy był w liceum, wskutek niesprzyjających okoliczności rodzina straciła niemal wszystko. Zamiast się załamać i pójść na zasiłek, po prostu zaczęli wszystko od nowa. Wszyscy wstawali o czwartej rano i po kilku godzinach pracy na gospodarstwie nastolatkowie biegli do szkoły, by po powrocie i odrobieniu lekcji dalej pomagać rodzicom. Rodzina odbiła się od dna, a nawyki skutecznej organizacji pracy i samodyscyplina zaowocowały udaną karierą biznesową. Po usłyszeniu tej historii zaczęłam patrzeć na mojego szefa jak na kogoś absolutnie wyjątkowego. Dopiero później uświadomiłam sobie, że dziś za wyjątkowość i heroizm uchodzi coś, co kiedyś było normą.

 

 

Zabawki diabła

Kiedy powstało zjawisko nastolatka? Pojęcie teenager pojawiło się w roku 1941 w „Readers Digest” w USA. Zaistniała bowiem potrzeba pojęcia opisującego wynik zmian społecznych. W Polsce określenie „nastolatek” weszło do użycia jeszcze później. Po raz pierwszy w roku 1959 w tekście Autentyczny widz, zamieszczonym przez Władysława Kopalińskiego w niedzielnym wydaniu „Życia Warszawy”.

 

 

Źródła tej przemiany opisuje Jeffrey A. Tucker w artykule z grudnia 2016 roku zatytułowanym Let the Kids Work na łamach portalu Foundation for Economic Education. Autor nawiązał do publikacji „Washington Post” wychwalającej zakaz pracy dzieci, ilustrowany zdjęciami młodocianych robotników z początku XX wieku. Owszem, widzimy na nich „małych starych”, czasem bez obuwia, czasem w brudnych ubraniach. Znamy opisy zniekształceń ciała, garbów czy utraty kończyn wskutek pracy. Trzeba sobie jednak uświadomić, że jest to skutek nie tylko długotrwałej pracy w ciężkich warunkach, lecz generalnie niskiego poziomu zdrowia w tamtejszym społeczeństwie – niewłaściwego odżywiania i zaniedbywania higieny. Były to wszak czasy, kiedy na przykład z reguły nie myto zębów. Jeffrey A. Tucker zwraca jednak uwagę na twarze tych dzieci, z których bije pewność siebie i zdecydowanie. To nie są dzieci, które wpadają w histerię, bo mają publicznie powiedzieć wierszyk, a wszyscy patrzą. To ludzie wiedzący kim są i znający własną wartość.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

1919 – bolszewicy rozpoczęli akcję otwierania relikwii przechowywanych przez rosyjską Cerkiew prawosławną. Miała się ona przyczynić do zachwiania wiary ludu, poprzez obalenie powszechnego wśród prawosławnych przekonania, że ciała świętych nie ulegają po śmierci rozkładowi. Do końca roku otwarto 39 relikwiarzy, zaś w roku następnym dalszych 58.

 
 

Ponad 54 proc. Polaków uważa, że należy zaostrzyć przewidziane przez prawo kary, gdyż jest to sposób na ograniczenie przestępczości – wynika z badań Kantar Public dla Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości. 31 proc. ankietowanych twierdzi, że sankcje przewidziane obecnie są wystarczające, jeśli byłyby stosowane konsekwentnie.

 

Rektor-archiprezbiter katedry Notre-Dame w Paryżu ksiądz prałat Patrick Chauvet powiedział w poniedziałek w rozgłośni franceinfo, że ma zamiar „złożyć skargę” w związku z „nieumyślnym zniszczeniem” świątyni.

 

Dzień zamachów na Sri Lance został doskonale wybrany. Zamachowcy-samobójcy weszli do kościołów w najważniejszym dla chrześcijan dniu, gdy świątynie były wypełnione po brzegi. Tak niedzielne zamachy, w których zginęło co najmniej 290 osób, a 500 zostało rannych, komentuje arcybiskup Kolombo. Kardynał Malcom Ranjith podkreśla, że w mieście panuje strach. Ludzie nie czują się bezpieczni.

 

Po tragicznym pożarze katedry Notre-Dame w Paryżu, głos zabierają kolejni duchowni i opiekunowie paryskich kościołów, którzy alarmują o niedostatecznej pomocy ze strony władz miasta i braku dostatecznej opieki nad zabytkowymi świątyniami.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.