DZIŚ JEST:   09   LIPCA   2020 r.

Św. Weroniki Giuliani
Św. Augustyna Zhao Rong
 
 
 
 

Katolik i Komunia święta. Czy wirus zakazi nas obojętnością?

Katolik i Komunia święta. Czy wirus zakazi nas obojętnością?
Fotograf: Marian Zubrzycki/Archiwum: Forum

Trwający wciąż i mierzony już w miesiącach, choć złagodzony reżim sanitarny przynosi zmiany w wielu dziedzinach naszego życia, także praktykach religijnych. Dotyka również tego, co w ludzkiej pobożności najwznioślejsze – Komunii świętej i sposobu jej przyjmowania.

 

Odwiedzając różne świątynie, nawet w granicach jednej diecezji, możemy naocznie przekonać się, jak wiele w tej mierze zależy od postawy poszczególnych proboszczów. Niektórzy bardzo gorliwie przyjęli sugestie odnośnie udzielania Ciała Pańskiego na ręce wiernych. Sposób ten jest preferowany nawet w miejscach (zaznaczmy, tylko niektórych), gdzie przez wprowadzeniem reżimu trudno było napotkać takie przypadki.

 

W innych parafiach, niejednokrotnie dosłownie sąsiednich, nic się nie zmieniło. Communicantes przyjmują Pana Jezusa jak dotychczas, w większości na stojąco bądź klęcząc, jednak zawsze do ust. Nikt nie wyciąga rąk po to, by kapłan położył na nich konsekrowaną Hostię.

 

Wyjątkiem są nieliczne procentowo kościoły, w których – tak jak przez wieki – wszyscy przystępujący do stóp ołtarza klękają przed przyjęciem Najświętszego Sakramentu.

 

Ponieważ stan społecznych ograniczeń na razie nie znalazł swojego końca – i nie wiemy, kiedy kres ten nastąpi – możemy tylko dywagować, czy „tymczasowe” praktyki liturgiczne przeminą wraz z oficjalnym odwołaniem przez władze świeckie zarazy koronawirusa. Podobnie zresztą, dopiero w przyszłości przekonamy się, na ile trwałym zjawiskiem jest obecny odpływ wiernych od udziału w publicznych Mszach świętych i nabożeństwach. Jak zwracają uwagę niektórzy komentatorzy, część z nas chodziła do kościoła z przyzwyczajenia a obecnie przyzwyczajaliśmy się do „niechodzenia” – ewentualnie wysłuchiwania liturgii w domach, za pośrednictwem mediów.

 

Wezwania do przebudzenia

W ciągu zaledwie pięciu lat na polskiej ziemi dokonały się aż dwa cuda eucharystyczne – w Sokółce i Legnicy. Czy były dla Polaków znakiem szczególnego wyróżnienia przez Bożą Opatrzność, wskazania na wyjątkowość narodu, z którego wyszedł jeden z ostatnich papieży, czy też raczej napomnieniem i wezwaniem do nawrócenia?

 

Pewną wskazówką mogą być dla nas okoliczności obydwu wydarzeń. Były one bowiem następstwem błędnego zachowania kapłanów po upuszczeniu konsekrowanych Hostii na ziemię w trakcie udzielania wiernym Komunii świętej. Ciało Pańskie powinno zostać wówczas spożyte, jednak trafiło do naczyń wypełnionych wodą. Taka praktyka przewidziana jest w zaleceniu Kongregacji Kultu Bożego i Sakramentów na wypadek „gdyby coś trującego dotknęło Hostii przeistoczonej”. Ukazanie się oczom ludzkim – jak orzekli naukowcy – fragmentów tkanki ludzkiego serca w trakcie agonii, podobnie jak w przypadku innych cudów eucharystycznych stanowi raczej naglące Boże wezwanie, skierowane do wiernych. (…) może oznaczać, że Polska znalazła się na zakręcie i Pan Bóg dopomina się o nią – jak powiedział w rozmowie z naszym portalem ksiądz kanonik Andrzej Ziombra, proboszcz legnickiej parafii pod wezwaniem świętego Jacka.

 

Duchowny zauważył, że ten „artyleryjski wystrzał Pana Boga, krzyk przyzywający nas, byśmy się przebudzili” nastąpił w środowisku dotkniętym współczesnymi, powszechnymi epidemiami religijnej obojętności i kryzysu rodziny. Z biegiem lat, nie gwałtownie i spektakularnie, lecz raczej powoli, systematycznie cud przyciąga w to miejsce, do Chrystusa, zarówno dotychczas niezbyt gorliwie praktykujących parafian, jak i pielgrzymów nawet z bardzo odległych części świata. Czy jednak znalazł w Kościele nad Wisłą odpowiednie do swej rangi rozgłos i odpowiedź?

 

Jak odnowi się Kościół?

Na krótko przed owym „wystrzałem”, w tym samym roku, wyznaczającym równocześnie początek pontyfikatu papieża Franciszka, Wydawnictwo Watykańskie opublikowało niewielką objętościowo książkę biskupa Athanasiusa Schneidera, pod tytułem „Corpus Christi. Komunia święta i odnowa Kościoła” (polska edycja ukazała się 2 lata później). 

 

Wiele miejsca hierarcha poświęca właściwemu, najbardziej godnemu sposobowi przyjmowania Najświętszego Sakramentu. Podkreśla, że w dziejach Kościoła wspaniałe okresy jego rozkwitu zawsze wiązały się z duchem pokuty i odpowiedniej czci względem Chleba Żywego. Praktykę przyjmowania Komunii na rękę nazywa zaś przejawem obiektywnie minimalistycznej pobożności eucharystycznej. „Czymś jeszcze gorszym jest utrata wielu cząstek eucharystycznych [partykuł], które spadają na podłogę w naszych kościołach i są deptane przez nieświadomych tego ludzi. Ponadto zaskakująco łatwo może dojść do kradzieży Hostii świętych. Ta sytuacja domaga się przynajmniej stopniowego odchodzenia od praktyki Komunii na rękę. Co więcej, koniecznością jest ekspiacja i zadośćuczynienie Panu Eucharystycznemu, który został już ponad miarę znieważony w sakramencie swojej miłości” – czytamy.

 

Autor przytacza szereg argumentów teologicznych i liturgicznych przemawiających za klęczącą postawą podczas przyjmowania Komunii. Pisze między innymi, że wyłącznie wewnętrzny przejaw czci w tym przypadku, jako niewspółmierny do tajemnicy Wcielenia, nie jest wystarczający, gdyż „Bóg stał się człowiekiem i stał się widzialny”. Ksiądz biskup nazywa taki zredukowany kult raczej  „platonicznym”, protestanckim i fundamentalnie gnostyckim. „Człowiek z istoty jest widzialny i fizyczny. Dlatego również kult oddawany Eucharystycznemu Ciału Chrystusa w rycie Komunii powinien być zewnętrzny i fizyczny” – pisze biskup Schneider. Prawdziwa, upragniona przez świętych papieży odnowa Kościoła w przekonaniu Autora nastąpi wówczas, gdy we wszystkich świątyniach świata katolicy przyjmą Pana Jezusa „w biblijnej postawie adoracji (proskynesis), czyli klęcząc i otwierając usta jak dziecko, aby dać się nakarmić samemu Chrystusowi za pośrednictwem ręki kapłana, w duchu pokory i z czystym sercem”.

 

Wiara w prawdziwą obecność albo…

Blisko dekadę temu hiszpański kardynał Antonio Canizares Llovera ówczesny prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, podczas wizyty w Peru zwrócił się do wiernych, by przyjmowali Ciało Pańskie do ust i na klęcząco. Podkreślił, że taką praktykę powinien zachowywać cały Kościół. – Trzeba sobie uświadomić, że stajemy przed samym Bogiem i że On przychodzi do nas, a my nie jesteśmy nawet tego godni – mówił. Zwrócił uwagę na potrzebę powrotu do tego „znaku adoracji”, a także właściwej formacji seminarzystów, kapłanów, katechetów i wszystkich wiernych, by nie dochodziło więcej w Kościele do nadużyć liturgicznych. Jeśli będzie się lekceważyć Komunię Świętą, wówczas lekceważyć będzie się wszystko – przestrzegał wskazując, iż Komunia Święta jest bardzo ważną chwilą obecności samego Chrystusa, Boga, Który jest miłością.

Ogromny nacisk na tę sferę pobożności kładzie także następca kardynała Llovery, obecny prefekt tej samej kongregacji, kardynał Robert Sarah. W swych publikacjach i wystąpieniach często podkreśla związek formy przyjmowania Komunii z kształtowaniem akceptacji dla jednej z najważniejszych prawd wiary.

 

„Uważanie na najdrobniejszy okruszek, troska przy oczyszczaniu świętych naczyń, nie dotykanie Hostii spoconymi rękami, w każdym przypadku staje się wyznawaniem wiary w rzeczywistą obecność Jezusa, nawet w najmniejszych częściach konsekrowanych postaci” – napisał w przedmowie do wydanej w setną rocznicę objawień w Fatimie, książki księdza Federico Bortoliego pt. La distribuzione della comunione sulla mano („Udzielanie Komunii na rękę”).

„Skoro nawet proboszcz nie zwraca uwagi na fragmenty, skoro udziela Komunii w taki sposób, że cząsteczki mogą ulec rozproszeniu, więc oznacza to, że Jezusa w nich nie ma albo że jest do pewnego momentu” – dodał kardynał, przypominając, że pastuszkowie z Fatimy przyjmowali Komunię na kolanach.

 

Papież Benedykt XVI dał szczególny wyraz identycznemu przekonaniu, udzielając począwszy od 2008 roku Najświętszego Sakramentu wyłącznie właśnie w taki sposób.

 

Łatwo dostrzec jednak, że takie spojrzenie – najwyższych przecież hierarchów Kościoła – nie jest pośród katolików powszechne, i to włącznie z duchownymi. Działa tu sprzężenie zwrotne, wierni nie muszą przecież biernie przyglądać się wszystkim praktykom dokonującym się w parafiach, a w przypadku nadużyć nawet nie powinni. Z kolei kapłani chcąc zatrzymać w świątyniach uczęszczających tam jeszcze, choć coraz mniej licznych parafian, godzą się na rozmaite propozycje „uatrakcyjniania” i „luzowania” liturgii.

 

W swej ostatniej encyklice Ecclesia de Eucharistia papież Jan Paweł II napisał, przywołując słowa świętego Tomasza z Akwinu z Sumy Teologicznej: „Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę, gdyż w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia”.


Słowa papieży, kardynałów prefektów, innych biskupów przypominających o istocie Najświętszej Ofiary, zdają się jednak dziś ginąć w narastającym zgiełku. Odwieczna hierarchia przegrywa z demokracją w najważniejszej dla Kościoła sferze?

 

Roman Motoła

 

Czytaj także:




DATA: 2020-05-31 08:32
AUTOR: ROMAN MOTOŁA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
24
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

W mojej parafii nie widziałam nikogo, kto by przyjmował Komunię na rękę, chociaż dopuszczono taką opcję. W sąsiedniej parafii wprowadzono teraz przyjmowanie Komunii na klęcząco zamiast procesyjnie na stojąco. I tylko na język. Jak widać w drugą stronę też można.
1 miesiąc temu / Reeta
 
@Kaczuś Twojemu proboszczowi zadam więc kilka pytań: 1 W jaki sposób wierni puryfikują ręce po przyjęciu Komunii Świętej w trosce o to, by żadna cząstka Ciała Pańskiego nie została utracona? 2 Czy wierni mają namaszczane dłonie przez biskupa tak jak ksiądz podczas święceń? 3 Jakiego typu jedzenie je się rękami w naszej kulturze? 4 Czy wszystko, co dotykamy dłońmi umieścilibyśmy także na języku? 5 Czy w krajach, w których wprowadzono Komunię na rękę wzrosła czy zmalała pobożność Eucharystyczna? PS Jeżeli uda Ci się znaleźć parafię, gdzie Pana Jezusa można przyjąć na kolanach, do ust, z rąk kapłańskich, przy użyciu pateny i przy balaskach nakrytych białym obrusem, to nie wahaj się i uczęszczaj właśnie tam. Jeżeli zaś kapłan będzie Cię zmuszał do przyjęcia Komunii na rękę, to przyjmij lepiej Komunię Duchową - ja bym tak zrobiła.
1 miesiąc temu / Czytelniczka
 
Ujawnia się mentalność protestancka posoborowych pasterzy - komunia na rękę nie jest katolicka!
1 miesiąc temu / Gość
 
no coz skoro zahfarz komunii nie wierzy ze dEucharystia daje zycie...
1 miesiąc temu / geodeta
 
Bywają kapłani, jak np. pewien dominikanin, który przed udzielaniem Komunii Świętej, informuje wiernych, że TYLKO do rąk, chyba że ktoś koniecznie MUSI do ust, to na końcu kolejki". Takie podejście obrazuje tylko tan duchowy tego kapłana i jego stosunek przede wszystkim do Jezusa Eucharystycznego i do wiernych...
1 miesiąc temu / Nick
 
U mnie w parafii od początku epidemii Komunia Św. jest tylko na rękę. Ksiádz proboszcz uważa, że jest to postawa nie mniej godna, gdyż językiem grzeszymy nie mniej, niż ręką.
1 miesiąc temu / Kaczuś
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.