DZIŚ JEST:   25   LUTY   2020 r.

Św. Cezarego z Nazjanzu
Św. Modesta z Trewiru
 
 
 
 

Katolicki filozof: papież musi usunąć „obiektywnie” heretyckie stwierdzenia z „Amoris laetitia”, aby uniknąć schizmy

Katolicki filozof: papież musi usunąć „obiektywnie” heretyckie stwierdzenia z „Amoris laetitia”, aby uniknąć schizmy

Josef Seifert, austriacki filozof katolicki i bliski przyjaciel papieża Jana Pawła II wyraził nadzieję, że Franciszek usunie „obiektywnie” heretyckie stwierdzenia z adhortacji powstałej po Synodzie o Rodzinie Amoris laetitia, by uniknąć „schizmy”, „herezji” i „pełnego rozłamu w Kościele”.


W wywiadzie udzielonym stacji Gloria.tv Seifert wyjaśnił, że istnieją cztery wnioski, które można wyciągnąć z lektury „Amoris laetitia”. – Te cztery wnioski są diametralnie różne i dlatego myślę, że trzeba wyjaśnić, jaka jest ich prawdziwa interpretacja  – stwierdził.


– Pierwszy wniosek jest taki, że osoby przyjmujące Komunię Świętą, będąc obiektywnie w stanie grzechu śmiertelnego, dopuszczają się świętokradztwa. Jednak przypis nr 351 znajdujący się w adhortacji papieskiej niejako otwiera im drzwi prowadzące ku temu świętokradztwu – wyjaśnił filozof. – Można powiedzieć, że tekst nie jest dokumentem Magisterium, jak podkreśla kardynał Burke, to znaczy, że nie jest to dokument, który mógłby zmienić Katechizm Katolicki i ponad dwutysięczną tradycję dyscypliny sakramentalnej wskutek kilku słów – mówił uczony. Dodał, że chociaż adhortacja próbuje coś zmienić, de facto nie zmienia niczego.


Drugi wniosek jednak jest „radykalnym przeciwieństwem”. Seifert zasugerował, że teraz „każda para, wszyscy homoseksualiści, wszystkie lesbijki, wszyscy cudzołożnicy, wszyscy żyjący w nowych związkach, pary, które nie zawarły związku małżeńskiego są mile widziani przy Stole Pańskim”. Filozof zauważył, że taką wykładnię w istocie przyjęli na przykład biskupi Filipin, którzy wydali specjalne oświadczenie w tej kwestii. – Taka interpretacja nie jest zgodna z tym, co Papież miał na myśli i nie może oznaczać, tego co Ojciec święty sądzi, ponieważ prowadzi ona do niezliczonych świętokradztw, do udzielania Komunii wszelkiego rodzaju ciężkim grzesznikom. Umożliwienie tego otwiera drzwi do przekształcenia Kościoła – świątyni Boga – w świątynię szatana – podkreślił uczony.


Seifert wezwał Ojca Świętego do przyznania, iż taka interpretacja adhortacji jest „fałszywym rozumieniem nauczania Kościoła”.


Trzeci wniosek dotyczy możliwości udzielania Komunii po tak zwanym rozeznaniu z udziałem kapłana własnej sytuacji przez pary rozwiedzione, żyjące w kolejnych związkach. – W jaki sposób należy to interpretować? – pytał Seifert. – Czy ksiądz może powiedzieć jednemu cudzołożnikowi: „jesteś dobrym cudzołożnikiem, bardzo pobożnym człowiekiem, więc masz moje rozgrzeszenie bez konieczności zmiany swojego życia”, a następnie osoba taka dopuszczana jest do Komunii Świętej? Potem przyjdzie kolejny cudzołożnik i kapłan mu powie: „ty jesteś prawdziwym cudzołożnikiem. Musisz nie tylko wyznać swoje grzechy, ale zmienić całe swoje życie. Dopiero potem będziesz mógł przystąpić do Komunii”. Czyli, jak to naprawdę powinno się interpretować? – dopytywał filozof.


Uczony wyjaśnił, że ten zapis w adhortacji „wydaje się całkowicie nie na miejscu” i może przynieść „katastrofę duszpasterską”. Do tekstu papieskiej adhortacji wkradł się „fałsz logiczny”: od jednego rozwodnika będzie wymagało się czystości, a innemu pozwoli się na uporczywe trwanie w grzechu ciężkim. Problem logicznego fałszu polega na tym, że zakłada się, iż jeśli dana osoba „nie rozumie, że to, co robi jest złe, traktowana jest tak, jakby była niewinna. Nie zauważa się natomiast, że jej ślepota odnośnie czynów nieczystych, których się dopuszcza, w gruncie rzeczy jest ciężkim grzechem.


Według Seiferta czwarta możliwa interpretacja Amoris laetitia jest taka, że ludzie będą mogli sądzić „z czystym sumieniem”, iż ich pierwsze małżeństwo było nieważne, nawet jeśli sąd kościelny stwierdził inaczej, a zatem uznają, że będą mogli się rozwieść i ponownie ożenić”, w dodatku korzystając z sakramentów w sytuacji utrzymywania stosunków seksualnych z partnerem z ich drugiego związku. – Takie kwestie nie mogą być pozostawione do rozstrzygania przez sumienie jednostki, aby ocenić, czy jej/jego małżeństwo było ważne, a także nie można zezwolić, by o tym decydował jeden ksiądz, ponieważ dochodzenia w sprawie zaistnienia lub nie sakramentu małżeństwa wymagają starannego śledztwa i to jest dokładnie zadanie dla sądów kościelnych – wyjaśnił uczony.  


Seifert zauważył ponadto, że przekonanie, iż dana osoba może uznać w swoim sumieniu, iż jej małżeństwo było nieważne, zostało potępione przez Sobór Trydencki, a zatem nie jest w harmonii z nauczaniem Kościoła.


To jest obiektywnie heretyckie” zastrzeżenie, tak samo jak sugestia, zawarta w Amoris laetitia, że ludzie mogą uznać, iż wolą Bożą jest, by żyli w cudzołożnym związku”. Tymczasem – jak zaznaczył – jest to sprzeczne z dogmatami Soboru Trydenckiego i wyraźnie zaprzecza „Veritatis Splendor” oraz innym dokumentom Magisterium.


Seifert podkreślił, że Papież dopuścił się „heretyckich stwierdzeń”, które po po prostu muszą być cofnięte. – Mówi, że nikt nie jest potępiony na zawsze, co w pewnym kontekście można interpretować na różne sposoby, ale trudno nie tłumaczyć tego jako zaprzeczenie istnienia piekła - powiedział. Dodał, że Chrystus ostrzega nas przed wielkim i prawdziwym niebezpieczeństwem wiecznego potępienia”, podobnie jak mówiła o tym wielokrotnie Najświętsza Maryja Panna w objawieniach zatwierdzonych przez Kościół. – A zatem – tłumaczył – niejako zaproszenie papieskie, by ludzie znajdujący się w stanie grzechu ciężkiego przyjmowali sakramenty i jednoczesne stwierdzenie, że nikt nie może być skazany na wieczne potępienie, myślę, że rodzi ryzyko interpretacji, która będzie zaprzeczała możliwości potępienia.  


Zdaniem Seiferta, Franciszek musi przede wszystkim wyjaśnić, że nie chciał zaprzeczyć istnieniu piekła, ponieważ „wiele osób tak rozumie jego stwierdzenie i Ojciec Święty powinien jasno powiedzieć, jaka prawda zawarta jest w Ewangelii”. Jeśli Papież nie wypowie się w tej sprawie, to zdaniem uczonego istnieje „wielkie niebezpieczeństwo schizmy”. – Aby uniknąć schizmy i herezji oraz kompletnego rozłamu w Kościele, myślę, że jest to konieczne, by Papież ... powiedział o tych problemach i odwołał wcześniejsze stwierdzenia – zastrzegł Seifert.


Niejasne określenia zawarte w adhortacji Amoris laetitia zaalarmowały także wielu innych uczonych katolickich. Robert Spaemann, wiodący niemiecki profesor filozofii i bliski przyjaciel emerytowanego papieża Benedykta XVI, a także dr Jude P. Dougherty, emerytowany dziekan Szkoły Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Ameryki, wyrazili poważne obawy związane z możliwością błędnej interpretacji dokumentu papieskiego.

 

 

Źródło: lifesitenews.com

AS




  


DATA: 2016-09-23 07:36
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Wszystko co nie jest proste, jasne i wzbudza wątpliwości nie jest katolickie.W KK obowiązuje wtedy zasada odwołania się do starszych, jasnych i zrozumiałych dokumentów. Postjezuicki miglanc dobrze wie że zdołano zniszczyć i zapomnieć po SVII te arcykatolickie zasady.
ponad 3 lata temu / Leo
 
Ten cały bałagan z "interpretacją" niektórych dokumentów KK, w tym wypadku, tekstem AL wynika z działania sił wewnątrz KK, które zmieniły Tradycję i wprowadzają od dawna nową teologię. Zostaje zastąpiona tradycyjna definicja prawdy polegająca na zgodności rzeczy i intelektu (adaequatio rei et intellectus), definicją SUBIEKTYWNĄ: zgodnością rzeczywistego osądu umysłowego z życiem (adaequatio realis mentis et vitae). Zatem prawda nie jest już zgodnością sądu z rzeczywistością pozamyślną i jej niezmiennymi prawami, ale zgodnością sądu z wymaganiami działania i życia ludzkiego, które wciąż ewoluuje. Według nowej filozofii zastępuje się filozofię bytu filozofią czynu. Nie ma już ontologii.Jest prawda, która zmienia się wraz z człowiekiem, w nim i przez niego. Musimy wiec być świadomi, że czekają nas ciągłe zmiany, gdyż świat ludzki podlega nieustannym zmianom, w tym wypadku materia dotyczy życia małżeńskiego. Smutne to ale należy wiedzieć co się naprawdę dzieje...
ponad 3 lata temu / Bożenka
 
@do ma: nauczanie jest całością. To jest tak jak z AL. Podobno nierozerwalność sakramentu małżeństwa obowiązuje w całej pełni (Polska) ale w niektórych uzasadnionych wypadkach już nie do końca (Argentyna, Niemcy, Filipiny). Tak i tu: czcimy Chrystusa w pełni ale w centrum postawimy człowieka.
ponad 3 lata temu / ma
 
Czyli przesadziłeś z krytyką wpisu @panda. Można wybrać złoty środek: modlić się tylko w tych intencjach Franciszka, w których "widać" Pana Jezusa.
ponad 3 lata temu / do ma
 
Płonne nadzieje. Papież niczego nie cofnie. Biskupi już zaakceptowali AL, jedni jawnie, inni milcząco. Z adhortacją będzie tak samo jak z dokumentami SVII, najpierw niektórzy trochę pokrzyczeli, a potem przyjęli. Jeden Lefebre sie sprzeciwił, to zrobili z niego wroga papieża i heretyka. Teraz może być podobnie, gdyby tylko ujawnił się jakiś "Lefebvre", w co watpię, bo nie ma dziś odważnych pasterzy.
ponad 3 lata temu / realista
 
ECCLESIAE MAGISTERIUM : ENCYKLIKA OJCA ŚWIĘTEGO PIUSA XI "Mortalium animos" (z 6 stycznia 1928 roku) O popieraniu prawdziwej jedności religii
ponad 3 lata temu / ważne
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.