DZIŚ JEST:   25   CZERWCA   2019 r.

Św. Wilhelma Opata
Bł. Doroty z Mątowów
 
 
 
 

Kardynałowie, którzy nie otrzymali odpowiedzi na dubia, poprosili papieża o audiencję

Kardynałowie, którzy nie otrzymali odpowiedzi na dubia, poprosili papieża o audiencję

Czterech kardynałów, którzy wcześniej poprosili papieża Franciszka o wyjaśnienie wątpliwości dotyczących sformułowań zawartych w adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”, a budzących poważne zaniepokojenie i wprowadzających zamieszanie zarówno wśród duchownych, jak i samych wiernych, poprosiło Franciszka o audiencję. Z prośbą o spotkanie zwrócili się w kwietniu. Jak dotychczas nie otrzymali żadnego odzewu.

 

Po siedmiu miesiącach bez odpowiedzi na list z 19 września 2016 roku kardynałowie: Walter Brandmüller, Raymond Burke, Carlo Caffarra i Joachim Meisner poprosili o spotkanie w celu wyjaśnienia spornych części apostolskiej adhortacji „Amoris laetitia” (Radość miłości). Ostatnio duchowni upublicznili list, który wysłali do papieża niecałe dwa miesiące temu z prośbą o audiencję.

 

W liście hierarchowie ubolewają nad wielkim podziałem Kościoła w kwestii moralności wywołanym papieską adhortacją. „I tak się dzieje – jakże bolesne jest to obserwować! – że to, co jest grzechem w Polsce jest dobre w Niemczech, to, co jest zakazane w archidiecezji filadelfijskiej, jest dozwolone na Malcie” - napisali 25 kwietnia. List dotarł do Franciszka 5 maja.


Kardynałowie zwrócili się do Ojca Świętego, aby się z nimi spotkał i podczas audiencji udzielił odpowiedzi na pięć zasadniczych wątpliwości sformułowanych w liście z ub. roku (dubia). Poprosili też papieża „o rozmowę na temat zamieszania i dezorientacji” w Kościele spowodowanej „obiektywnie niejednoznacznymi fragmentami” adhortacji „Amoris laetitia”.


Kardynałowie zapewnili o „absolutnym oddaniu i bezwarunkowej miłości do Stolicy Piotrowej i Jego Świątobliwości, w którym widzą następcę Piotra i Wikariusza Jezusa.


Duchowni stwierdzili również, że mając na uwadze powagę odpowiedzialności, ciążącej na nich z racji pełnionej posługi w Kościele jako doradców Następcy św. Piotra w jego suwerennej służbie, zwracają się z prośbą o audiencję.


Napisali, że nadal mają nadzieję, iż papież „wyjaśni wątpliwości i rozwiąże pewne kwestie dotyczące Amoris laetitia, przedstawione w dubia, przekazane Jego Świątobliwości i Kongregacji Nauki Wiary we wrześniu ubiegłego roku”.


Wciąż brak odpowiedzi na dubia

Kardynałowie poprosili o spotkanie po tym, jak przez siedem miesięcy nie uzyskali odpowiedzi na list z ubiegłego roku, w którym prosili o odpowiedź „tak” lub „nie” na pięć pytań, by raz na zawsze położyć kres sprzecznym interpretacjom dokumentu papieskiego powstałego po Synodzie o Rodzinie.

 

Pierwsze pytanie dotyczyło kwestii dopuszczenia do Komunii Świętej rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych. Konkretnie chodziło o punkty od 300 do 305 adhortacji odnoszące się do tzw. „rozeznania i okoliczności łagodzących udzielenia rozgrzeszenia rozwodnikom”. Kardynałowie pytali, czy możliwe jest udzielenie rozgrzeszenia w sakramencie pokuty, a zatem dopuszczenie do Komunii świętej osoby, która będąc związana ważną więzią małżeńską, mieszka razem z inną osobą i żyje „jak mąż z żoną”? Duchowni dopytywali się, czy wyrażenie „w pewnych przypadkach” znajdujące się w przypisie  351 (dot. pkt 305) z adhortacji Amoris laetitia odnosi się do osób rozwiedzionych, które są w nowym związku i żyją „jak mąż z żoną”?

 

Kolejne zagadnienie dotyczyło pkt. 304 i encykliki Veritatis Splendor świętego Jana Pawła II. Duchowni pytali, czy nauczanie zawarte w tej encyklice, oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, a mówiące o istnieniu bezwzględnych norm moralnych, które zakazują czynów wewnętrznie złych i są wiążące bez wyjątku, wciąż jest aktualne?

 

Trzecie pytanie dotyczyło pkt. 301. Kardynałowie chcieli się dowiedzieć, czy nadal można twierdzić, że osoba, która żyje w kolejnym związku cywilnym dopuszczając się cudzołóstwa - a więc sprzeniewierzając się Przykazaniom Bożym - znajduje się w obiektywnej sytuacji grzechu ciężkiego nawykowego?

 

Następne pytanie dotyczyło punktu 302 („okoliczności łagodzących moralną odpowiedzialność”) cudzołożnika. Duchowni zapytali, czy wciąż aktualne jest nauczanie encykliki „Veritatis Splendor”, zgodnie z którym „okoliczności lub intencje nie mogą przekształcić czynu ze swej istoty niegodziwego ze względu na swój przedmiot w czyn „subiektywnie” dobry lub taki, który można by było bronić ze względu na wybór?

 

Ostatnia wątpliwość dotyczyła pkt. 303. I znowu padło pytanie, czy ważne jest nauczanie zawarte w encyklice Jana Pawła II „Veritatis Splendor,” która wyklucza twórczą interpretację roli sumienia i podkreśla, że sumienie nie może być uprawnione do uzasadniania wyjątków od bezwzględnych norm moralnych, które zakazują czynów wewnętrznie złych ze względu na ich przedmiot?

 

Kardynałowie kierując zapytania do Papieża w sprawie wyjaśnienia „wątpliwości” skorzystali z procedury zadawania formalnych pytań Papieżowi lub Kongregacji Nauki Wiary z prośbą o wyjaśnienie konkretnych kwestii dotyczących doktryny lub praktyki duszpasterskiej. To stara tradycja. Pytania są sformułowane w sposób, który wymaga odpowiedzi” „tak” lub „nie” bez konieczności podawania argumentacji teologicznej.

 

Wytyczne biskupów sprzeczne z Magisterium Kościoła

Po opublikowaniu posynodalnej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia rozgorzała pośród teologów dyskusja zwłaszcza wokół VIII rozdziału i punktów od 300 do 305, które interpretowano w różny sposób.


Kardynałowie mieli nadzieję, że papież odpowiadając na dubia w klarowny sposób „tak” lub „nie” rozwieje „niepewność, zamieszanie i dezorientacją wśród wielu wiernych”.


„Nie otrzymaliśmy odpowiedzi od Waszej Świątobliwości, postanowiliśmy więc poprosić Ciebie, z szacunkiem i pokorą, o audiencję” - kardynałowie napisali w swoim liście z 25 kwietnia.


Hierarchowie zaznaczyli, że od czasu opublikowania Amoris laetitia rok temu, „została publicznie podana interpretacja niektórych obiektywnie niejednoznacznych fragmentów (...), które różnią się i stają w sprzeczności z niezmiennym nauczaniem Magisterium Kościoła”.


„Pomimo faktu, że prefekt Kongregacji Nauki Wiary wielokrotnie oświadczył, iż doktryna Kościoła nie uległa zmianie, pojawiły się liczne wypowiedzi poszczególnych biskupów, kardynałów, a nawet Konferencji Episkopalnych, zatwierdzających to, co Magisterium Kościoła nigdy nie zaaprobowało” - stwierdza pismo.

Duchowni wyjaśnili, że nie chodzi jedynie o „dostęp do Najświętszej Eucharystii dla tych, którzy obiektywnie i publicznie żyją w sytuacji poważnego grzechu i zamierzają pozostać w niej, ale także koncepcję moralnego sumienia sprzecznego z Tradycją Kościoła”.


W tym miesiącu biskup argentyński, Angel José Macin z diecezji Reconquista, odprawił specjalną Mszę dla rozwodników, żyjących w nowych cudzołożnych związkach, w których wszystkich zachęcał do przystąpienia do Komunii świętej.


Wytyczne sprzeczne z nauczaniem Kościoła wydały episkopaty m.in. Argentyny, Malty, Niemiec czy Belgii. Jedynie biskupi w Kanadzie i Polsce wydali oświadczenia, z których można wywnioskować, że zabraniają rozwiedzionym osobom, żyjącym w kolejnych związkach, przystępowania do Komunii świętej.


„W obliczu tej poważnej sytuacji, w której dzieli się wiele wspólnot chrześcijańskich, czujemy ciężar naszej odpowiedzialności i sumienie zachęca nas do proszenia pokornego i pełnego szacunku o audiencję” - czytamy w liście z 25 kwietnia br.


Kardynał Burke już wcześniej stwierdził, że jeśli papież Franciszek odmówi wyjaśnienia niejasności dotyczących jego adhortacji, wówczas sami kardynałowie będą musieli ogłosić „formalną korektę”.


W Tradycji Kościoła, praktyka korekty papieża jest zjawiskiem niezwykle rzadkim, ale koniecznym w sytuacji braku formalnego aktu naprawienia poważnego błędu.


Papież pośrednio odniósł się do dubia, mówiąc w wywiadzie w zeszłym roku, że „na niektóre wątpliwości dotyczące Amoris laetitia nie da się odpowiedzieć w biało-czarnych barwach, ponieważ należy je postrzegać wraz z upływem czasu. Dodał, że krytyka – jeśli nie pochodzi od złego ducha – jest pomocna. Niekiedy jednak rygoryzm – jego zdaniem – wyrasta z chęci ukrycia własnego niezadowolenia z życia skrywanego pod swoistym pancerzem.


 

Źródło: lifesitenews.com.,ncregister.org.,

AS






DATA: 2017-06-20 12:07
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@Michu...dlaczego skupiacie się na nich, a nie na postępowej większości?... Chyba juz dostales odpowiedzi zawarte w Pismie ze dazenie za swiatem nie sa mile Bogu Tobie nie jest droga do zbawienia.A wiekszosc niestety nie ma zawsze racji,bo gdyby tak bylo to wszyscy niemal doznalibysmy "czerwonego dywanu do nieba"a tam jak byk napisane wielu ale NIE!:liczni,wszyscy.W Apokalipsie napisane ze garstka tylko ujdzie nierzadnicy na pustynie.BA! Apostol Jan z wizji podaje w liczbach ile z 12 plemion i ilu z pogan.Poczytaj i jak myslisz czym jest "wiekszosc"?
ponad 1 rok temu / potato
 
Nie wiem czy papież napisał w tak niejasny sposób adhortacje Amoris Laetitia żeby dać furtkę aby duchowni wprowadzali nową praktykę niezgodną z Ewangelią. Jakie ma intencje papież Franciszek po prostu nie wiem i zakładam dobre. Natomiast ci zatroskani kardynałowie wystosowali ten list do papieża własnie w celu rozwiania wątpliwości i wytrącenia chorego argumentu niemieckiemu episkopatowi jakoby AL papieża Franciszka zezwalała na praktykę udzielania Komunii Świętej osobom żyjącym w ciężkim grzechu cudzołóstwa. Oczywiście bez odpowiedzi papieża to nadal jest grzech bo papież nie ma prawa zmieniać Prawa Bożego. To właśnie zachowanie niemieckich biskupów tak na prawdę szkaluje papieża bo sprowadza jego naukę do sprzecznej z Prawem Bożym skoro jego autorytetem argumentują swoje działania. Więc @Michu kto tu kocha papieża? Bo na pewno nie niemieccy duchowni. To tych 4 kardynałów działa zgodnie ze swoją misją kardynalską wspierania papieża i daje list->receptę na kryzys.
ponad 2 lata temu / qlnick
 
do osoby podpisanej "Do Bartosik" - widać, że nie rozumiesz co to jest sakrament małżeństwa i nierozerwalność małżeństwa. Osoby żyjące po rozwodzie z innymi partnerami popełniają ciężki grzech, nawet jeśli żyją w tzw. "czystości". Oni zobowiązali się żyć dozgonnie ze współmałżonkiem oraz ślubowali WSPÓŁMAŁŻONKOM miłość, wierność i uczciwość małżeńską - i to slubowanie łamią. Czyli popełniają grzech wiarołomstwa. Wychowanie dzieci nie likwiduje tego grzechu i nie jest usprawiedliwieniem bo cel nie uświęca środków. Mieszkanie razem takiej pary jest grzechem ciężkim bo budują na sposób małżeński więź psychiczną, ekonomiczną, miłosną i duchową z niepoślubioną osobą.
ponad 2 lata temu / tradycja
 
@Michu nie osądzam Cię, nie znam Twoich intencji. Oś Twoich wypowiedzi krąży wokół ufności do papieża. Wiedz że możesz spokojnie iść we wszystkim co mówi papież i jest zgodne z nauką Kościoła, Ewangelią. Zobacz że sednem przedstawionego w artykule problemu jest to, że cudzołożnicy i duchowni np. w Niemczech argumentują świętokradztwo zezwoleniem papieża wyrażoną w AL. To ich wersja. Czy uważasz to za godziwe? Godziwe jest zaś to że 4 kardynałów widząc dramat Kościoła proszą o wyjaśnienie aby ratować błądzących. Co do "ducha czasu" to dla katolika jest to "przyjaźń ze światem". Przeczytaj co Pan Jezus który przyszedł aby zbawić świat myśli o przyjaźni ze światem J 15,18-19, J 12,3 czy apostołowie np. Jk 4,4-5. Tu jest wyraźna opozycja do świata. Więc uczeń Chrystusa niesie orędzie zbawienia światu ale nie idzie za tym za czym idzie świat bo ojczyzna jest w niebie a świat, ten ziemski doczesny "przeminie a wraz z nim jego pożądliwości" bo królestwo Boże nie jest stąd.
ponad 2 lata temu / qlnick
 
@Michu ja Cię nie osądzam bo nie znam Twoich intencji. Oś wypowiedzi krąży wokół ufności wobec papieża. Ja ufam że bramy piekielne nie przemogą Kościoła a kochać papieża oznacza też mówić prawdę o nim i jemu. Tak postąpili czterej kardynałowie. Co do "ducha czasu"... Chrystus przyszedł aby świat zbawić jednak to co katolik rozumie pod pojęciem "światowe", "iść z duchem czasu" czyli ze światem to jak jest napisane "pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego żywota". Mówi Chrystus w J 15,18-19: "Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi."lub apostoł w Jk 4,4-5; "Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga." Gdzie tu przyjaźń ? Ojczyzna to nie
ponad 2 lata temu / qlnick
 
"Ponadto kościół na zachodzie przechodzi kryzys, wiernych niestety ubywa, być może właśnie reformy, otwarcie papieża na świat, zmiany przeciw wykluczeniu, troska o ubogich będą jakimś antidotum." Jako żywo, przypomina mi to zdanie jednego z księży, posługującego w Hiszpanii. "Zróbmy krótsze Msze św., to przyjdzie więcej ludzi. I tak się stało, z 60 min. do 45min, potem 30 min., aż w końcu 15 min. Ale ludzi nie przybywało, a wprost przeciwnie. Dlaczego? Ano po co ubierać się, wychodzić z domu na 15 min. do kościoła? Nie opłaca się."
ponad 2 lata temu / Obcy Astronom
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "52437"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.