DZIŚ JEST:   17   PAŹDZIERNIKA   2018 r.

Św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika
 
 
 
 

Kard. Raymond Burke: odpowiedź na „dubia” zakończyłaby zamieszanie w Kościele

Kard. Raymond Burke: odpowiedź na „dubia” zakończyłaby zamieszanie w Kościele
ALESSANDRO BiANCHI /FORUM

Odpowiedź na zgłoszone przez czterech kardynałów dubia, dotyczące rozumienia Amoris laetitia bardzo pomogłaby Kościołowi w zachowaniu jedności. Już dziś wkrada się do niego pewna swoboda interpretacyjna, która może okazać się niszczycielska w skutkach. - Odpowiedzi na pytania muszą być w zgodzie z tradycją Kościoła po to, aby Kościół mógł wykonywać swoją misję dla zbawienia świata. Jeśli Kościół miałby po prostu przyjąć styl naszej kultury, jeśli chodzi o małżeństwo, wówczas zdradziłby on sam siebie i zdradziłby swojego Pana i Mistrza, a do tego po prostu nie możemy dopuścić – zaznaczył kard. Raymond Burke.

 

W ocenie kard. Burke’a sama forma Amoris laetitia oraz słowa papieża w zawarte tym dokumencie wskazują na to, że nie jest to wykonywanie magisterium papieskiego zaś dokument z konieczności jest odczytywany w świetle stałego nauczania i praktyki Kościoła. Stąd też stwierdzenia pozostające w zgodzie ze stałym nauczaniem i praktyką Kościoła, są bardzo wartościowe. Niemniej w AL znajdują się też stwierdzenia dezorientujące. Dlatego właśnie czterech kardynałów postanowiło zadać pięć pytań papieżowi. Dotyczą one spraw związanych z podstawami życia moralnego i stałego nauczania Kościoła pod tym względem.

 

- Jest jasne, że uważamy – przedstawiając „dubia” i zadając te pytania – że jeśli nie spotkają się one z odpowiedzią, istnieje wielkie niebezpieczeństwo ciągłego zamieszania w Kościele, które wiedzie dusze do błędu w kwestiach, które dotyczą ich zbawienia – wyjaśnił hierarcha. Jak dodał, jeśli te kwestie nie zostaną wyjaśnione, istnieje możliwość zgorszenia. - Jeśli chodzi o kwestię herezji, trzeba być bardzo wyczulonym na herezję materialną i herezję formalną. Innymi słowy, w przypadku herezji materialnej: czy rzeczywiście są w tekście stwierdzenia, które są materialnie heretyckie? Czy są sprzeczne z wiarą katolicką? Co do herezji formalnej: czy ta osoba – a mianowicie osoba papieża, który napisał ten dokument – miała zamiar głosić naukę heretycką? W tę ostatnią rzecz sam w ogóle nie wierzę – podkreślił.

 

Zdaniem kardynała, brak wyjaśnień będzie dla Kościoła „niszczycielskie”. To już pokazują niektóre przykłady zastosowania AL w praktyce, uderzające w dotychczasową naukę Kościoła o małżeństwie. - Nie możemy oczywiście do tego dopuścić, ponieważ jest to prawo Boże, które od samego stworzenia jest zapisane w ludzkim sercu; jest to porządek, prawo, które w szczególnie wyraźny sposób Chrystus potwierdził w swoim nauczaniu, jak relacjonuje to rozdz. 19 Ewangelii św. Mateusza, w którym przyznaje On łaskę sakramentu chrześcijańskiego. Zatem „dubia” muszą spotkać się z odpowiedzią. Odpowiedzi na pytania muszą być w zgodzie z tradycją Kościoła po to, aby Kościół mógł wykonywać swoją misję dla zbawienia świata. Jeśli Kościół miałby po prostu przyjąć styl naszej kultury, jeśli chodzi o małżeństwo, wówczas zdradziłby on sam siebie i zdradziłby swojego Pana i Mistrza, a do tego po prostu nie możemy dopuścić – zaznaczył kard. Burke.

 

Hierarcha dopytywany o rozumienie stanowiska papieża zawartego w prywatnym liście do biskupów Buenos Aires z 5 września, w którym ocenił, że nie ma żadnej innej interpretacji AL niż ta, która „dopuszcza w niektórych przypadkach rozwiedzionych i znajdujących się w ponownych związkach małżeńskich do Komunii św.” wyznał, że odpowiedzi na dubia w tej kwestii w zasadzie znamy, ale ważne jest, by „duszpasterz Kościoła powszechnego, sprawujący urząd jako strażnik prawd wiary i orędownik prawd wiary, jasno powiedział, że owszem, odpowiada na te pytania tak samo, jak Kościół na nie odpowiada”. - A zatem, że to, co napisał w tamtym liście, po prostu oznacza, że to jest jego osobiste rozumienie zagadnienia. Jednak tamten list z trudnością można by uznać za wykonywanie magisterium papieskiego. A zatem zaangażowanie się w tę sytuację jest przykre, ale po prostu musimy naciskać na wyjaśnienie tej kwestii – dodał.

 

Kardynał Burke nie zgodził się też z oskarżeniami kierowanymi w stronę czterech kardynałów o brak szacunku dla urzędu papieża. - Jesteśmy kardynałami. Mamy bardzo poważny obowiązek pomagania mu i – z tego względu – zwróciliśmy mu uwagę na te pytania, które pozostają w dokumencie noszącym jego podpis. I nie możemy postąpić inaczej, i Kościół nie może postąpić inaczej – zaznaczył. Jak wskazał, gdy okazało się, że nie będzie odpowiedzi na dubia, należało „doprowadzić do rozmowy przed całym Kościołem”, bo w obecnej sytuacji dochodzi do wielu podziałów w różnych częściach Kościoła pomiędzy biskupami i księżmi, i wiernymi w sprawie fundamentalnych nauk wiary.  - Cóż, to dzieło diabła – wskazał.

 

Hierarcha ocenił również, że w życie Kościoła wszedł „bardzo przyziemny sposób myślenia”, a Kościół został podzielony jest na partie polityczne, zamiast być jednością wszystkich katolików i jednością w Chrystusie. - Ten światowy sposób myślenia pozwala ludziom na angażowanie się w takie gwałtowne i śmieszne podejście „ad hominem”. „Dubia” zostały wyrażone z dużym szacunkiem; są to bardzo uczciwe pytania i zasługują na uczciwą odpowiedź. A w tych gwałtownych reakcjach widzę znak, że ludzie, którzy nie chcą odpowiedzieć na nasze „dubia”, w rzeczywistości uświadamiają sobie, że nie stoją na solidnym gruncie. Nie potrafią prawidłowo odpowiedzieć na „dubia”, a więc usiłują zdyskredytować osobę, która zgłosiła pytania. Jest to ludzka reakcja, ale jest ona przyziemna, świecka. Nie ma dla niej miejsca w Kościele – powiedział.

 

Kard Burke odniósł się także do ferowanej wizji „Kościoła towarzyszenia”, jakiej używa się w kontekście związków homoseksualnych. Jego zdaniem, ów pogląd nie ma żadnego znaczenia pod względem klasycznej teologii czy doktryny. - Ten fałszywy pogląd o towarzyszeniu, skoro objawił swoje szkodliwe skutki w dyskusji na temat sytuacji tych, którzy znajdują się w nieregularnych związkach małżeńskich, doprowadzi nas do albo wyjaśnienia, co towarzyszenie oznacza, albo porzucenia stosowania tej kategorii – ocenił.

 

Cała ta narracja nawiązuje do relacji wiary wobec kultury i pokazuje, że jest ona przez niektórych źle rozumiana, bo Kościół nie może gonić za kulturą, naśladować jej. - Jeśli kultura byłaby doskonale chrześcijańska, wciąż nie byłaby bezbłędna, ale wiara nie byłaby niszczona. Jednak żyjemy w kulturze, która jest przeciwko życiu, przeciwko rodzinie, przeciwko religii. A więc dawanie jakiegokolwiek wrażenia, że Kościół wyraża aprobatę dla takiej kultury – to byłoby głupotą – powiedział.

 

W to wpisuje się papieskie wołanie o nie zamienianie konfesjonału w „salę tortur”. Jednak celem jest tu korekta grzesznika i pomoc, a nie zmiana nauczania. - Nie podchodzimy do ludzi grożąc palcem, krzycząc na nich i postępując histerycznie. Nasza wiara daje nam pogodę, ale także sprawia, że stajemy się twardzi i nieugięci. I w taki sposób zwracamy się do kultury z prawdą o prawie moralnym i prawdą, której uczy sam Chrystus. I w rzeczywistości, tak naprawdę, tego właśnie kultura potrzebuje. Kultura nie ma szacunku dla Kościoła, który po prostu mówi: „Och, wszystko jest po prostu świetnie” i aprobuje to. Ta kultura oczekuje, że Kościół zwróci się do niej z wyzwaniem – dodał kard. Burke.

 

Hierarcha zgodził się z oceną, że ostatnia dekada w Kościele nie należała do łatwych. Jak jednak zaznaczył, nie może to przysłonić tej prawdy, że „Chrystus żyje dla nas w Kościele, w jego nauce, w jego sakramentach, w jego życiu na modlitwie i w pobożności oraz w jego dyscyplinie”. Kardynał wyraził wprost, co należy czynić. To nieustanne dążenie do pogłębiania wiary i znajomości Chrystusa. - Studiujcie „Katechizm Kościoła Katolickiego” i inne wyrazy stałego nauczania Kościoła, na przykład adhortację apostolską „Familiaris consortio” św. Jana Pawła II. A następnie nieustannie pogłębiajcie swoje uczestnictwo w świętej liturgii i w życiu modlitewnym w domu i życiu religijnym. A jednocześnie dążcie do tego, by zawsze dostosowywać swoje życie do prawd naszej wiary, naśladując moralną naukę Kościoła i naukę prawa moralnego – zaznaczył.

 

Kardynał Burke odniósł się również do zjawiska tzw. ducha Vaticanum Secundum, który objawia się osłabianiem Tradycji (Komunia św. na rękę, dziewczyny-ministrantki, łatwe unieważnienia sakramentu małżeństwa). Jego zdaniem, „wiele z tego, co wydarzyło się w Kościele po Soborze Watykańskim II, co odwoływało się do Soboru Watykańskiego II, nie miało nic wspólnego z tym, czego uczyli ojcowie soborowi”. - Widzieliśmy to w dewastacji świętej liturgii, jak również w innych aspektach. Myślę zatem, że musimy powrócić do stałego nauczania Kościoła, tak jak wyrażono je w Soborze Watykańskim II, ale we wszystkich soborach ekumenicznych i we wszystkich autentycznych naukach Kościoła w ciągu stuleci. Tylko wówczas, kiedy katolicy będą mocno zanurzeni w naukach wiary, będą gotowi dać to świadectwo, które jest potrzebne dzisiaj, a także będą przygotowani na to, by być mocnymi członkami Kościoła i utrzymywać moc Kościoła – powiedział.

 

Kardynał Burke zaapelował też do dziennikarzy, by ci przekazywali prawdę, w spokojny sposób, tak aby zachować szacunek dla Kościoła. - Nie chcemy przyczyniać się do podziału poprzez przyjmowanie bardzo agresywnego i bezpośredniego podejścia, które podzieli ludzi i spowoduje, że ludzie, którzy nie rozumieją wszystkiego, co się dzieje, będą zgorszeni. Tego chcemy uniknąć. Jednak myślę, że jeśli wyrazicie prawdy naszej wiary w pogodny sposób i z miłością, to pomoże każdemu, także tym, którzy być może nie rozumieją trudności, w jakich się znajdujemy – ocenił hierarcha.

 

 

Źródło: Michael J. Matt „The Remnant”

 

Tłum. Jan J. Franczak

 

 

 

 


DATA: 2018-01-05 13:54
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Relatywizm w Kościele trwa! Trwa od pontyfikatu Jana XXIII i II Soboru. Pomieszano języki. Wcześniej w Polsce i innych krajach świata była odprawiana taka sama msza. Były ambony. Ksiądz modlił się stojąc twarzą do Boga. Teraz stoi plecami. Od chrztu po bierzmowanie trwałem w Mszy Trydenckiej. Do kościołów wchodzę wieczorami, gdy jest w nich Bóg.
11 miesięcy temu / antares
 
Szkoda, że nie został upublikowany cały wywiad w wersji polskiej. Jest tam wiele pięknych słów jak np. Wasza Eminencja nie boi się, że papież usunie Wam godność kardynalską? Na co kard. Burke odpowiada: Jedynie czego się lekam to Sądu Bożego, że Pan Jezus mi powie, że miałem okazję Go bronić, a nie zrobiłem tego itd.
ponad 1 rok temu / sodalitiumpianum
 
Owszem, zmiany się dokonały. Teraz pozostaje wybór: albo interpretować niejasności zgodnie z naukami Pana Jezusa i mieć szanse na niebo, albo interpretować wbrew naukom Pana Jezusa i mieć szanse na piekło. Dotyczy to nie tylko zwykłych wiernych, ale przede wszystkim kapłanów którzy utwierdzają wiernych w dobru, albo utwierdzają wiernych w złu.
ponad 1 rok temu / do LOG21
 
"W ocenie kard. Burke?a sama forma Amoris laetitia oraz słowa papieża w zawarte tym dokumencie wskazują na to, że nie jest to wykonywanie magisterium papieskiego zaś dokument z konieczności jest odczytywany w świetle stałego nauczania i praktyki Kościoła. Stąd też stwierdzenia pozostające w zgodzie ze stałym nauczaniem i praktyką Kościoła, są bardzo wartościowe. Niemniej w AL znajdują się też stwierdzenia dezorientujące. Dlatego właśnie czterech kardynałów postanowiło zadać pięć pytań papieżowi" Bzdura Księże kardynale. Watykan wyraził się jasno "...jest to obowiązująca nauka Kościoła..." Kościół począwazy od Benedykta zaczął kierować się powoli w kierunku źródła swego istnienia. Franciszek pisze i mówi nad wyraz jasno, jeżeli ktoś dotknął życia z Ducha rozumie papieża bez zastrzeżeń, jeżeli ktoś szuka wciąż usprawiedliwienia w Prawie to nic a nic nie zrozumie ze słów Piotra. Wedle tej logiki należy np. Przywrócić naukę Kościoła o potępieniu nieochrzcz
ponad 1 rok temu / Artur
 
Dlaczego biskupi w Polce boja sie o AL Papieza Franciszka rozmawiac?.Przeciez AL papieza Franciszka obowiazuje w Polsce na takich samych zasadach jak adchortacje JP2.W Polsce sa miejsca gdzie kaplani spowiadaja penitentow bedacych w zwiazkach niesakramentalnych.Trzeba szanowac ludzi,ktorzy zostaja przy nauczaniu JP2 ale tez tych,ktorzy sa otwarci do skorzystania ze spowiedzi wedlug AL Papieza Franciszka.Trzeba rozmawiac,a nie buntowac ludzi na siebie.Zmiany sie dokonaly.Pozdrawiam.
ponad 1 rok temu / LOG21
 
@ Marcin:"...postawa Ojca Świętego, który w imię miłości do Boga i ludzi nie boi nawet się uwolnić od tradycyjnego myślenia. Wiara potrzebuje krearywności!" Do wkucia na pamięć: Depozyt wiary katolickiej: Pismo Święte i Tradycja.Depozyt wiary katolickiej: Pismo Święte i Tradycja.Depozyt wiary katolickiej: Pismo Święte i Tradycja. Powtarzać do skutku aż ustąpią objawy. I pamiętać o słowach prawowitego świętego:" Gdy wszystko zawiedzie (mowa o ataku herezji i błędów) należy uciec się do STAROŻYTNOŚCI - tej chyba już nic nie zdoła poruszyć.
ponad 1 rok temu / Leaf427
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.