DZIŚ JEST:   30   MARCA   2020 r.

Św. Jana Klimaka
Św. Leonarda Murialdo
 
 
 
 

„Kalendarz Adwentowy” to oczekiwanie. Nie komercyjna bombonierka!

„Kalendarz Adwentowy” to oczekiwanie. Nie komercyjna bombonierka!
FOT.Andrzej Sidor/FORUM

Pozostająca pod przemożnym wpływem antychrześcijańskich prądów współczesna pop-kultura, czyni spustoszenie w obyczajowości rodzin katolickich. Choinka staje się wypraną z bożonarodzeniowych odniesień ozdobą mieszkania, św. Mikołaj, biskup Myry, na naszych oczach przeistoczył się w grubasa nagabującego dzieci w centrach handlowych. A na kalendarze adwentowe aż przykro patrzeć. Obecnie są one szczególnym rodzajem bombonierki - zestawem zabawek, kosmetyków czy nawet, o zgrozo, alkoholów.

 

Okres Adwentu czyli czas oczekiwania, z jednej strony na święta Bożego Narodzenia, a z drugiej na ponowne przyjście Pana Jezusa na Ziemię, by sądzić żywych i umarłych, zawsze odznaczał się niepowtarzalnym klimatem. Oprócz tradycyjnych nabożeństw oraz form pokuty, czas ten obrósł także świeckimi tradycjami.

 

Czy można z większą niecierpliwością wyglądać czegoś innego niż przyjścia na ziemię Syna Bożego? Zdecydowanie nie! Dlatego ludzie zawsze skrupulatnie odliczali dni dzielące ich od 24 grudnia – wigilii Bożego Narodzenia. Temu od stuleci służyła umieszczana we wnętrzach kościołów figurka Dzieciątka Jezus, „zstępującego” po schodach, co dobę o jeden stopień, by 24 grudnia spocząć w żłóbku. Obecnie kolejne tygodnie adwentu wyznaczają w świątyniach świece zapalane na wieńcach adwentowych.

 

Ze szczególnym utęsknieniem na Boże Narodzenie wyczekują dzieci. Czas spędzony z rodziną przy wieczerzy wigilijnej, śpiewie kolęd, otwieraniu prezentów znalezionych pod bogato wystrojoną choinką czy odwiedzaniu szopek w kościołach, w sposób szczególny przemawia do wyobraźni najmłodszych chrześcijan. Nic więc dziwnego, że zawsze skrupulatnie odliczają każdy dzień adwentu. Niegdyś mijające doby znaczyły kredą na ścianie. W XIX wieku w niemieckich sierocińcach i klasztorach pojawiły się drzewka adwentowe. Codziennie odczytywano zapisaną wcześniej na kartce jedną z obietnic Starego Testamentu, po czym przyczepiano ją do wykonanej z papieru gwiazdy lub świecy, a następnie umieszczano na drzewku. Około 1880 roku w Niemczech można było gdzieniegdzie kupić gotowe kartki papieru w kształcie liści winnej latorośli z odpowiednimi nadrukami.

 

Na początku XX wieku, pojawiły się Kalendarze Adwentowe. Jeden z pierwszych posiadał formę zegara. Podzielona na 12 pól tarcza, wyznaczała ostanie dni Adwentu, od 13 do 24 grudnia. Z kolei pierwszy kalendarz noszący nazwę adwentowego wydało berlińskie Ewangelickie Stowarzyszenie Kobiet „Edelweiß”.

 

Za właściwego twórcę kalendarza adwentowego uważa się jednak pochodzącego z Badenii-Wirtembergii Gerharda Langa, syna pastora protestanckiego. Po przeprowadzeniu się do Monachium, otworzył w stolicy Bawarii firmę wydawniczą. Pierwszy wydrukowany przez niego w 1903 roku kalendarz nosił tytuł: „W krainie Dzieciątka Jezus” i składał się z dwóch kart. Pierwsza zaopatrzona w ozdobne marginesy oraz 24 pola oznaczone kolejnymi cyframi, służyła do naklejania kolorowych ilustracji, wycinanych z drugiej karty. Jako ostatni naklejało się obrazek przedstawiający małego Jezusa. Sukces handlowy skłonił Langa do wprowadzania na rynek w kolejnych latach coraz to nowszych, solidnie wykonanych, często oryginalnych kalendarzy. Szybko zresztą znaleźli się naśladowcy, z którymi musiał konkurować.

 

Pomysłem Langa z lat 20. XX wieku było wprowadzenie do kalendarzy otwieranych okien. On także jako pierwszy wprowadził na rynek kalendarze w formie domku wypełnionego czekoladkami. Nosiły nazwy: „Róża Chrystusowa” i „Domek Dzieciątka Jezus”. Nie miało to naturalnie wiele wspólnego z postnym duchem katolickiego Adwentu, choć mogło stać się narzędziem ćwiczenia przez dzieci silnej woli.

 

Początkowo kalendarze adwentowe wydawały głównie firmy chrześcijańskie. Z czasem ich produkcją, bardzo popłatną, zajęli się przedsiębiorcy, dla których duchowa sfera życia była obca. W związku z tym tematyka kalendarzy zlaicyzowała się. Masowo wykorzystywano motywy zabawek. W latach II wojny światowej NSDAP wydała nawet „Vorweihnachten” (Przed świętami), zideologizowany kalendarz o tematyce wojennej, pozbawiony zupełnie elementów chrześcijańskich.

 

Po upadku III Rzeszy ponownie uruchomiono produkcję klasycznych kalendarzy adwentowych. Co ciekawe, za pośrednictwem żołnierzy amerykańskich okupujących Niemcy, trafiły one do USA, gdzie zdobyły popularność. Niestety, z czasem coraz bardziej odciskał na nich swoje piętno proces dechrystianizacji. Powszechny w Niemczech południowo-zachodnich motyw Dzieciątka przynoszącego prezenty w innych landach zastępowany był przez Weihnachtsmanna, a w Ameryce Santa Clausa.

 

Zwyczaj wydawania kalendarzy adwentowych odrodził się także w podporządkowanej ZSRS Niemieckiej Republice Demokratycznej. Podobnie jak to miało miejsce w III Rzeszy, otrzymały tam nazwę „Kalendarzy przedświątecznych”. Naturalnie unikano w nich wszelkich odniesień religijnych. Nawet w okienku otwieranym 24 grudnia zamiast szopki pojawiały się elementy „neutralne światopoglądowo”, jak np. choinka. Wprawdzie na wschodnioniemieckim rynku można było zaopatrzyć się także w wydawnictwa o tematyce chrześcijańskiej, jednak wytwarzały je wyłącznie wydawnictwa wyznaniowe i to w niewielkich ilościach. Niemcy mogli się w nie zaopatrzyć tylko za pośrednictwem księgarń i sklepów chrześcijańskich oraz parafii. Naturalnie ich treść podlegała cenzurze państwowej.

 

W Polsce kalendarz adwentowy zdobył popularność po 1990 roku. Niestety, to co oglądamy na półkach sklepowych z tradycją ma niewiele wspólnego. Zazwyczaj są to po prostu bombonierki z motywami zimowymi. Dominuje Santa Claus, choinki, bałwanki, postacie z kreskówek itp. Symboli chrześcijańskich trzeba szukać ze świecą. Na szczęście jest jedna nisza, w której katolicki kalendarz adwentowy trzyma się dobrze. Myślę o naklejankach, zwanych czasem także kontrolkami, rozdawanych dzieciom uczęszczającym na Msze roratnie.

 

Oprac. Adam Kowalik


DATA: 2019-12-09 07:31
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
10
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Jestem mocno wierzący Chodzę codziennie z córeczką na Roraty i staramy się duchowo przygotowywać na przyjście Pana Jezusa Ale kalendarz Adwentowy nam w tym nie przeszkadza
3 miesiące temu / Adam
 
nadmiar obrzędowości ,minimum sedna
3 miesiące temu / lil
 
Choinki, prezenty, a gdzie zmartwychwstały Chrystus? Później jajeczka, króliczki i znów brak przymierza z Jezusem Chrystusem.
3 miesiące temu / Neil
 
Wg mnie sprawa jest prosta jak zapałka - co mają do zaoferowania rodzice? Jeśli tata z mamą dzielą czas na pracę oby i zakupy markety-internety, to w głowie wiatr hula ...a w warszavivie gmina wyznaniowa ta od zarabiania zamiast modlitwy. Głosujmy nogami i portfelami. Nie chodzę tam gdzie plują na Chrystusa i naszą kulturę łacińską. A TY ?!
3 miesiące temu / andrzejUda
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.