DZIŚ JEST:   18   LISTOPADA   2018 r.

XXIII Niedziela zwykła
Bł. Karoliny Kózkówny
Św. Odona, opat
 
 
 
 

Kaczyński - wymieni sędziów, ale nie zakaże aborcji. Dlaczego?

Kaczyński - wymieni sędziów, ale nie zakaże aborcji. Dlaczego?

W Polsce nie będzie katolickiej kontrrewolucji. A przynajmniej nie dojdzie do niej pod rządami PiS, w którym dominuje lider, Jarosław Kaczyński – co do tego nikt nie ma już chyba wątpliwości. Prezes PiS jest bowiem typem państwowca, dla którego zakaz aborcji miałby sens o tyle, o ile w konkretny sposób przysłużyłby się instytucji państwa lub – tu stawia znak równości – obozowi politycznemu, na którego czele stoi. To nie jest katolicki system wartości.

 

Kilka tygodni temu prezes PiS Jarosław Kaczyński, zapytany przez tygodnik „Sieci” o losy projektu „Zatrzymaj aborcję” oraz wyraźne poparcie biskupów dla tej sprawy, odparł: „wiem, że wspierają. Jako katolik, nie mogę powiedzieć nic poza tym, że sprawa jest w Trybunale Konstytucyjnym”. Ów oschły ton miał wskazać opinii publicznej (w tym zapewne i czarnopiątkowym feministkom), iż prezes zachowuje odpowiedni dystans do tego tematu. Natomiast druga, nieco bardziej obiecująca część wypowiedzi, to zawoalowana deklaracja, utrzymująca w mocy ustalenia, jakie z kościelnymi hierarchami miał zawrzeć szef PiS w 2016 roku. Wówczas, po odrzuceniu przez rząd projektu ustawy antyaborcyjnej, władze największej partii rządzącej koalicji porozumiały się z przedstawicielami Kościoła: dzisiaj odrzucamy propozycję całkowitego zakazu, ale za kilka miesięcy doprowadzimy do zakazu aborcji metodą „małych kroków”, likwidując przesłankę eugeniczną.

 

Oczywiście Jarosław Kaczyński chciałby to zrobić rękami innymi niż te poselskie, dlatego zamroził prace nad obywatelskim projektem ustawy w sejmie. Ciężar decyzji w tej kwestii spoczywa w głowach i rękach Trybunału Konstytucyjnego, sprzyjającego rządzącej ekipie. Ten jednak nie spieszy się zbytnio z decyzją, sondując reakcję opinii publicznej zdawkowymi informacjami.

 

A „niemoc” rządzących w sprawie aborcji to jedna z wielu spraw, które oburzają konserwatywne środowiska. PiS nie zdecydował się chociażby na wypowiedzenie antyprzemocowej konwencji, wypełnionej ideologiczną treścią. W kwestii in vitro również brakuje tej partii jednoznaczności, wszak jej kandydat na prezydenta Warszawy, Patryk Jaki, zadeklarował już poparcie dla finansowania tej procedury z miejskiego budżetu. Dlaczego tak karne ugrupowanie nie potrafi opowiedzieć się w sprawach kluczowych z punktu widzenia zapowiadanej „dobrej zmiany”? Co oznacza kontrrewolucja w rozumieniu PiS, niejednokrotnie przecież zapowiadana przez przedstawicieli tej partii? Kluczem do zrozumienia ich logiki, co nie zaskakuje, jest przede wszystkim to, co dzieje się w głowie Jarosława Kaczyńskiego.

 

Antykościelny, ale propaństwowy

 

Jeszcze w latach 90., obecny prezes PiS zapytany przez pismo „Nowe Państwo”, kto jest dla niego wzorem opozycjonisty w historii Polski, odparł bez wahania: Mikołaj Sienicki. Ten przywódca zdominowanego przez protestantów XVI wiecznego ruchu egzekucyjnego, walczył o wzmocnienie pozycji średniej szlachty kosztem rosnącej w siłę magnaterii, położył podwaliny pod Unię Lubelską oraz stał za przełomowym pomysłem elekcji viritim. Był też jednak zaciekłym wrogiem Kościoła i katolicyzmu. To w katolikach dostrzegał przeciwników politycznych, usiłując – wraz z ruchem na którego stał czele – pozbawiać ich politycznych wpływów. Uderzał na odlew w silną pozycję duchowieństwa, tocząc z nim otwartą walkę. Uparcie dążył on m.in. do tego, by w okresie bezkrólewia władzy nie pełnił arcybiskup gnieźnieński, lecz marszałek wielki koronny, którym wówczas był ewangelik, Jan Firlej. Sienicki postulował konieczność upaństwowienia Kościoła i powołania specjalnego soboru, który ustanowiłby Kościół Narodowy. Watykan stanowił dla niego jednego z głównych przeciwników. I to wcale nie przeciwników politycznych, lecz ideowych, religijnych.

 

Czy taki „idol” Jarosława Kaczyńskiego stanowi ujmę dla prezesa PiS? I tak, i nie. Można oczywiście założyć, iż prezes doceniał w Sienickim propaństwową orientację. Zaskakujące jednak, iż kompletnie zlekceważył religijne motywacje opozycyjnego bohatera swojej wyobraźni. O ile bowiem biografie wielkich postaci historycznych pełne są niejednoznaczności, o tyle Sienicki z pewnością nie nadaje się na wzór do naśladowania dla kogoś, kto nazywa siebie katolikiem.

 

Z drugiej strony w ankietowej odpowiedzi prezesa Kaczyńskiego znajduje odzwierciedlenie cała jego polityczna metoda. Doświadczenie opozycyjności PRL, wraz ze złudnym przekonaniem, że wymiana kadr zmienia instytucje; doświadczenie słabości państwa i wariackiego kapitalizmu z międzynarodowego poruczenia, którego III RP nie była w stanie w żaden sposób zamortyzować. I wreszcie doświadczenie władzy z lat 2005-07, gdy spostrzegł, iż otwarcie wielu frontów konfrontacji bez odpowiedniej otuliny, może doprowadzić do rychłego upadku. Konserwatyzm Kaczyńskiego nie opiera się więc na usilnym pragnieniu kontrrewolucji, lecz na sumie powyższych doświadczeń. W całym tym kalejdoskopie przeżyć, Kościół nie odgrywał większej roli, poza uznaniem Jego miejsca w europejskiej kulturze oraz jako cennego regulatora życia społecznego. Na to Kaczyński wpadł – co przyznał w jednym z wywiadów – przeczytawszy „Braci Karamazow”.

 

Logika dobrej zmiany

 

Jeśli zatem ktokolwiek marzył o „dobrej zmianie” jako całościowym projekcie politycznym, ten może zapomnieć o narodowej kontrrewolucji. O niczym takim nie było mowy w koncepcjach Kaczyńskiego. Dobra zmiana opiera się przede wszystkim na rewolucji personalnej w państwowych instytucjach. Ten pomysł podpowiada prezesowi doświadczenie antykomunistycznej opozycji, gdzie dominowało myślenie kategoriami „nasz” lub „ich”. Jackowi Kuroniowi we wrześniu 1980 roku do pełni szczęścia wystarczyłaby zmiana na fotelu szefa „Solidarności” – Lecha Wałęsę miała zastąpić Anna Walentynowicz – a cały proces Sierpnia’80 uznałby za szczęśliwie zakończony. Podobne przykłady myślenia liderów antypeerlowskich ruchów można mnożyć w nieskończoność. Kaczyński przetransferował to myślenie do III RP i zaimplementował do swojej metody politycznej.

 

Przy tym wszystkim jest doskonale świadomy słabości naszego państwa, bo doświadczył tego na własnej skórze, inwigilowany przez UOP w pierwszej połowie lat 90. Obserwował także zacietrzewienie Balcerowicza we wprowadzaniu koncepcji gospodarczych, narzuconych mu przez MFW oraz Bank Światowy. I wreszcie najważniejsze – przekonał się, iż nie warto otwierać wielu frontów politycznej walki. A właśnie w kategoriach takiej walki traktuje on kwestię aborcji czy zmian obyczajowych. W antyaborcyjnej ustawie nie dostrzega żadnego interesu dla państwa i swojej formacji politycznej, poza koniecznością utrzymywania poprawnych relacji z hierarchią kościelną. Nie widzi też powodu, by konfliktować się ze zideologizowaną społecznością międzynarodową, co zapewne byłoby skutkiem wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej.

 

W myśl swojej logiki szef PiS dostrzega wroga przede wszystkim w sędziach, ponieważ znajdują się oni poza kontrolą państwa oraz społeczeństwa, zachowując równocześnie ogromny wpływ na życie polityczne. I to właśnie sądy stały się głównym wrogiem prezesa. Nie chodzi jednak o sam system oraz instytucje, lecz w dużej mierze o ich skład osobowy. Z tego powodu trwa jego sukcesywna wymiana.

 

Żadnej kontrrewolucji w wykonaniu PiS zatem nie będzie. Jarosław Kaczyński, choć otrzymał władzę w wyniku gwałtownego wzrostu nieufności wobec projektu liberalnej demokracji ani myśli wykorzystać uzyskane poparcie w walce z narastającą falą postępowej rewolucji. To nie jest jego wróg. On pragnie wzmocnienia państwa „lepszym sortem” Polaka, czyli ludźmi związanymi z jego ugrupowaniem politycznym. Nawiasem mówiąc jest to pozorna droga na skróty, prowadząca wszak donikąd. Jest to jednak już zupełnie inny temat.

 

Tomasz Figura

 

 

Zobacz także:

 

"Wyznawcy kompromisów. Kulisy odrzucenia projektu "Stop aborcji"

 

Wyznwcy kompromisów. Kulisy odrzucenia projektu Stop aborcji


DATA: 2018-08-27 11:32
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
23
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

A jak się prowadzi córeczka Lecha Kaczyńskiego? Po katolicku? Niedaleko pada jabłko od jabłoni.
1 miesiąc temu / MIchał
 
Pan Kalkstein (zwany też Kaczyńskim) służy dobrze swemu państwu na tzw Bliskim Wschodzie a na pewno nie Polsce. Wprost przeciwnie, upadek Polski i jej społeczeństwa jest w interesie politycznym tego państwa. Dlatego też popierana jest aborcja, antyklerykalizm, globalizm, niszczenie polskiej ekonomi, sprowadzanie muzułmanów i wysyłanie polskiej młodzieży za granicę. A jeśli komuś sie wydaje, że można ich będzie się pozbyć w następnych wyborach niech wyzbędzie sie złudzeń. W 2015 roku głosowałem wraz z moją rodziną i przyjaciółmi na p. Grzegorza Brauna. Po wyborach i ogłoszeniu wyników okazało się, że p. Braun zebrał 0 (zero) głosów. Cytując p.Michalkiewicza powołującego sie na klasyka demokracji Stalina, nieważne na kogo oddano głosy ale kto je liczy.PoPiS wprowadził ustawę 1066, która zapewni ich panowanie bez względu na nastroje społeczne i żadne wybory nic nie zmienią.
1 miesiąc temu / Niktoś
 
Może zażądać by p.Jarosław Kaczyński opracował grafik ile razy w tygodniu.... na którym boku... czy wstawać lewą czy prawą nogą i in. Koszmar jeżeli młode pokolenie tych wartości i fundamentów nie wynoszą z domu,kościoła. Nasi dziadkowie żyli wstrzemięźliwie mieli najcześciej po 3 dzieci...czy młode pokolenie wie o co chodzi? To za PO dzieci były zabierane rodzicom z biedy a domy dziecka brały na 1 dziecko ponoć 3ooo miesięcznie
1 miesiąc temu / mikro
 
TAKICH KATOLIKÓW MAMY MNÓSTWO W NA RÓŻNYCH SZCZEBLACH WŁADZY,KTÓRZY LEPIEJ NIŻ BÓG WIEDZĄ CO JEST WAŻNIEJSZE W HIERARCHII WARTOŚCI KATOLICKIEJ!
2 miesiące temu / jAN
 
Szanowny Panie Prezesie PIS jeżeli pragniecie wygrać wybory to my nauczyciele - prosimy bardzo o cofnięcie emerytur dla nauczycieli po 30 latach pracy tak jak było- czyli do 31 grudnia 2008 roku - Emerytura bez względu na wiek na starych zasadach a nie tak zwane - Świadczenia kompensacyjne. Życzymy dużo zdrowia i dziękujemy za wsparcie !
2 miesiące temu / nauczyciele
 
Jako sygnatariusz Agendy 2030, Polska nie może wprowadzić zakazu aborcji.
2 miesiące temu / kerrville
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.